12 sierpnia 2013

Recenzja: szampon Garnier Fructis - marakuja&kokos

Cześć! Wczoraj bloga odwiedziło aż 619 osób i większość patrzyła na gazetkę kosmetyczną Biedronki :D Dzisiaj możecie już zobaczyć gazetkę na stronie Biedronki. Pozostając w temacie tego dyskontu przygotowałam recenzje szamponu Garniera, który można tam kupić. Zapraszam :)

szampon Garnier Fructis z ekstraktem z marakui i olejkiem kokosowym

 





Cena: ok. 7 zł
Dostępność: Biedronka, supermarkety



Szampon kupiłam głównie ze względu na zapach i brak SLS/SLES (są zastąpione nieco łagodniejszym środkiem). Włosy są po nim miękkie i pachną owocami (jak po większości szamponów z tej serii). Szampon ładnie wygładza włosy, jednak należy go dokładnie spłukać, bo może trochę obciążać. Żadnych dodatkowych zalet nie dostrzegłam. Poza tym według mnie szampon ma dobrze myć i nie przesuszać skóry głowy, a działanie odżywczo-regenerujące pozostawiam odżywkom i maskom. W tej kwestii produkt jest dobry, aczkolwiek mógłby trochę lepiej oczyszczać włosy. Wydaje mi się, że posiadaczki grubych, gęstych włosów będą zadowolone. Do cienkich nie polecam ze względu na obciążanie. Konsystencja produktu jest nieco żelowa, dobrze się ją dozuje. Kosmetyk dość dobrze się pieni, co zdecydowanie ułatwia mycie. Opakowanie trochę niestabilne - zdarza się, że się przewraca. Podsumowując: szampon jak szampon, niczym się nie wyróżnia, no może trochę kusi zapachem, ale działanie ma przeciętne. Ja ponownie raczej go nie kupię.


A oto jego skład:




Ogólna ocena: +3/5.






Używałyście tego szamponu? Jaka jest Wasza opinia? Lubicie szampony Garnier Fructis?






28 komentarzy

  1. Szampony na pewno nie.
    Dla mnie muszą dobrze oczyszczać... inaczej nie jest to szampon (pomijając łagodne, ale równie czyszczące).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim ulubieńcem do dokładnego oczyszczania jest szampon Joanna Naturia Pokrzywa&Zielona herbata

      Usuń
  2. no cóż, odżywki od Garniera, niektóre warto kupić. Co do szamponów mam mieszane uczucia i chyba nigdy po nie nie sięgnę, w szczególności, że mam grube,ciężkie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam już kilka szamponów Garniera i niektóre były fajne :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. zawsze długo pachną po nich włosy :)

      Usuń
  4. ja mam problem ostatnio z szamponami :( wszystkie wywołują podrażnienia :/ może ten się sprawdzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypróbuj szampon Joanna Naturia - Zielona herbata&Pokrzywa, dobrze myje, łagodzi podrażnienia i tonizuje skórę głowy :)

      Usuń
  5. odzywka jest swietna i ma boski zapach. szamponu nie mialam i raczej sie nie skusze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odżywki nie miałam, ale jak ją gdzieś zobaczę to być może się skuszę :)

      Usuń
  6. Lubię szampony z Garneira. :D
    http://zycie-przyjazn-kosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie uzywalam go, ale mialam juz szampony z Garnier i nie bylam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam zadowolona z Garniera Ultra Doux wersja z lipą :)

      Usuń
  8. ja mam zielonego garniera fructisa i jest całkiem spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kiedyś szampon Garnier Fructis, który serio genialnie radził sobie z moimi włosami, ale teraz jakoś nie wpada mi w ręce :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dawno temu używałam kosmetyków do włosów tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja koleżanka używa ich od dawna i ma piękne, gęste i lśniące włosy :)

      Usuń
  11. Nie miałam jeszcze nic z tej serii. Ale zachęciły mnie dość pozytywne opinie odżywki :D czy kupię? To się jeszcze zobaczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywki nigdzie nie widziałam, ale może się kiedyś skuszę na nią jak gdzieś wypatrzę :)

      Usuń
  12. Ja kiedyś po Fructisie dostałam okropnego łupiezu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też raz tak miałam, po tych w zielonych butelkach.

      Usuń
  13. NIe miałam ale jak obciąża włosy to dziękuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. można było się tego spodziewać po takim szamponie... no i ten brak SLS... lol, ALS to właściwie to samo, to inna długość łańcucha ;) niestety jakieś kiedyś ploty po blogach pochodziły, że ALS, SCS itp. to łagodniejsze środki, a są takimi samymi detergentami jak SLS ;)

    mam z tej serii odżywkę - jest fajna, ale też potrafi obciążyć, jak się ją za długo trzyma (ma dużo olejków i ekstraktów, i dlatego traktuję ją jako maskę) :))

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie - pisz śmiało, odpowiem pod Twoim komentarzem :)

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących. Możesz zostawić w komentarzu adres swojego bloga - będzie mi łatwiej na niego trafić :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...