1 kwietnia 2014

O nowym ulubieńcu do higieny intymnej z Sorayi

Witam się w kwietniu! Moim blogowym postanowieniem na ten miesiąc jest codzienne pisanie notek. Przygotowałam sobie sporą listę kosmetyków, które wypróbowałam w ostatnim czasie i pora na ich recenzje. Mam nadzieję, że uda mi się wszystko sukcesywnie opisywać. Dzisiaj chciałabym napisać kilka słów o żelu do higieny intymnej z Sorayi, który otrzymałam na spotkaniu blogerek w Krakowie. Jesteście ciekawi mojej opinii? Zapraszam do poczytania! :)


Soraya, lactissima dla aktywnych - żel do higieny intymnej

Działanie: Długotrwale odświeża, łagodzi podrażnienia (zarówno te "codzienne" jak i te po depilacji) oraz chroni przed infekcjami. Nie miałam jeszcze produktu do higieny intymnej dającego uczucie takiej świeżości przez cały dzień. W składzie zawiera probiotyk, którego działanie jest faktycznie wyczuwalne. Jednym słowem: super!

Konsystencja: Żelowa, taka trochę lejąca. Bezbarwna. Nie pieni się tak szalenie, jak większość tego typu kosmetyków, co dla mnie jest sporym plusem.



Wydajność: Do jednorazowego użytku wystarczy jedna pompka. Używam tego żelu od prawie miesiąca i zostało mi go jeszcze dużo.

Zapach: Pachnie takim probiotykiem. Zupełnie inny zapach niż dotychczas używanych przeze mnie kosmetyków do higieny intymnej. Początkowo wydawał mi się dziwny, ale to pewnie przez to, że jest nieco odmienny niż innych żeli.


Opakowanie: Plastikowa butelka z pompką, czyli moja ulubiona forma kosmetyków do mycia, bardzo wygodna i higieniczna. 

Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, PEG/ PPG-120/10 Trimethylolpropane Trioleate, Laureth-2, Allantoin, Inulin, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Glyceryl Oleate, Glyceryl Undecylenate, Lactic Acid, Disodium EDTA, Sodium Benzoale, Parfum.



Żel kosztuje ok. 12 zł/300ml, można go kupić np. w Rossmannie. 

Ogólna ocena: 5/5. Jestem zachwycona tym produktem! Trafił do grona moich marcowych ulubieńców, o których już niedługo napiszę. Z pewnością kupię kolejne opakowanie :) Zdecydowanie polecam! 



Znacie ten żel? Lubicie? Jakie żele/płyny do higieny intymnej polecacie?

45 komentarzy

  1. Nie znam prezentowanego produktu, wiec z wielką uwaga przeczytałam Twoja recenzję. Nie miałam tego produktu. Zapraszam do mnie znajdziesz tam w ostatnim poście recenzję pianki do higieny intymnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam u Ciebie przed chwilą recenzję tej pianki, zamierzam ją wypróbować też :)

      Usuń
  2. ciekawy produkt. nie słyszałam jeszcze o tym produkcie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jakaś nowość w ofercie Sorayi, bo ja też o nim wcześniej nie słyszałam :)

      Usuń
  3. nie widziałam na razie go nigdzie, ale brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Rossmannie jest na pewno, widziałam :)

      Usuń
  4. Też mam takie postanowienie :D
    Tego żelu jeszcze nie używałam, czeka na swoją kolej. Moim ulubionym jest aloesowy żel Biały Jeleń :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta firma jeszcze mnie nie zawiodła ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, ale czuję się zachęcona :] Mam już serdeczne dość kory dębu od Venus :P

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy ale jeszcze nie używałam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak skończę Lactacyd obiecuję się za niego zabrać :D
    Jak już Gosia i Ty mówicie, że warto to do roboty ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również go nie miałam ale brzmi całkiem fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam go w swoich zapasach, zobaczymy jak się u mnie sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  11. pozostanę jednak przy specyfikach apetcznych :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy, pierwszy raz go widzę. Ja teraz polubiłam płyn z Bielendy z żurawiną.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja jestem wierna żelowi Lactacyd ..... teraz kupiłam nowość z tej firmy i jestem bardzo zadowolona......

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio polubiłam się z produktami Soraya więc przyjdzie pewnie czas by i tego żelu spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. też mi się spodobał :D choć nadal bardziej lubię z GP z olejkiem herbacianym ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kiedyś żel Sorai, chyba zwał się identycznie, ale był w innej butli. Uwielbiałam go. Potem zmienili opakowanie i coś namieszali w środku i żel już nie był żelem :/ Muszę się rozejrzeć za tym Twoim. Może znów wrócili do poprzedniej wersji? :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny i co najważniejsze - ma pompkę, która dla mnie jest ogromnym plusem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. u mnie obecnie, od kilku lat króluje laktacyd ale mam ochotę rozejrzeć się za czymś innym :) z chęcią się za nim rozejrzę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam, ale wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja swojego ulubieńca znalazłam w Ziajce ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Obecnie stosuję płyn z Avonu, ale jeżeli chodzi o te kosmetyki, zawsze kupuję inny, nie obstaję przy jednym, więc może skuszę się na ten :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fajny produkt, używałam go. I tak jak zaznaczyłaś, dodatkowy plus za to, że ma pompkę:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Teraz używam rumiankowego od Green Pharmacy, ale ten jest na mojej wishliście :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zaciekawił mnie ten żel ;) Ja zawsze wracam do Lactacydu bo nie znalazłam dotąd godnego następcy,
    ale ten który polecasz bardzo chętnie wypróbuję ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam i nawet nie rzucił mi się jeszcze w oczy - może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. oo nie wiedziałam, że Soraya ma takie produkty. Ja obecnie używam pianki z Facelle i sprawdza się całkiem przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wydaje się całkiem dobry, może kiedyś spróbuję. Póki co, żel z Facelle pokonał Ziaję, Venus i AA. ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wszystkiego naj z okazji urodzin, kosmetyków, świeczek i mnóstwa prezentów :*

    OdpowiedzUsuń
  29. W takim razie trzeba będzie wypróbować to cudo :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam go jeszcze, jestem wierna żelom białego jelenia :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja używam od dawna Lactacyd :)

    OdpowiedzUsuń
  32. ja z tej marki miałam jedynie mleczko do demakijażu ale wypalało mi oczy tak boleśnie, że już nigdy więcej nawet nie spojrzałam w jej kierunku :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja najczęściej używam z Ziaji albo z Avonu. Nie miałam tego żelu do higieny intymnej, może jak go napotkam w sklepie to się skuszę na niego.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ooo mam ten żel w swych zapasach, mam nadzieję, że spisze się u mnie równie dobrze jak u Ciebie, recenzja zachęca by po niego sięgnąć jak najprędzej! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. lovely post!
    
Please check out our blog at http://www.beautyshareit.com
    
PS. you can also post your blog posts straight to our website to get featured!


    Remember wherever you see Beauty...SHARE IT! xx

    OdpowiedzUsuń
  36. Tego jeszcze nie używałam ale wygląda na to że warto wyprbować :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo ciekawy blog, zapraszam do mnie, dopiero zaczynam ;)
    http://malinowymix.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Zel do higieny intymnej Soraya miałam od dawna, poprzednie serie były super, ale ta Lactissima dla aktywnych jest fantastyczna. Idealnie myje, łagodzi podrażnienia, nie powoduje infekcji nawet przy częstych kąpielach w różnych klubach i na basenie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie zamienię płynów do higieny intymnej Sorayi na inne za żadne pieniądze :) a tak serio, naprawdę je bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie - pisz śmiało, odpowiem pod Twoim komentarzem :)

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących. Możesz zostawić w komentarzu adres swojego bloga - będzie mi łatwiej na niego trafić :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...