28 sierpnia 2014

Czy słyszałeś o halogenkach?

Cześć! Zapewne większość z Was wie, że kosmetyki oprócz działania upiększającego zewnętrznego, często mają wpływ także na wnętrze organizmu. Wpływ ten może być pozytywny, ale niestety w kosmetykach znajdziemy również substancje, które mając regularny kontakt z naszą skórą powodują negatywne skutki. W tym poście chciałabym Wam przybliżyć grupę takich substancji - halogenki, czyli konserwanty halogenowe.

 

Czym są i jaką funkcję pełnią w kosmetykach?


Halogenki zawierają w swoim składzie jod, chrom lub chlor. Związki te występują w prawdzie w naturze, ale w kosmetyce stosowane są halogenki syntetyczne. Substancji tych używa się do konserwowania kosmetyków, ponieważ są bardzo skuteczne. Niestety jest też druga strona medalu, czyli ich negatywny wpływ na człowieka i środowisko naturalne.

Dlaczego są niebezpieczne?


Najbardziej widoczne negatywne działanie możemy dostrzec na skórze. Halogenki działają na nią drażniąco, uwrażliwiają ją i wywołują alergie. Triclosan, czyli jeden ze związków halogenowych (wchłaniany przez skórę i odkładany w tkance tłuszczowej) skumulowany w organizmie uszkadza wątrobę i kod genetyczny komórek. Często uodpornia bakterie na działanie antybiotyków. Syntetyczne związki halogenowe są szkodliwe także dla środowiska naturalnego, gdyż natura nie może ich zneutralizować.

Na jakie substancje zwrócić uwagę?


Najczęściej używane w kosmetykach halogenki to:
Metyldibromo Glutaronitrile = Euxyl K 400
Triclosan
Iodopropynyl Butylcarbamate
Chloroacetamide
Climbazole
2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol = Bronopol
5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane = Bronidox
Bromochlorophene
Bromocinnamal
Aluminium Chlorohydrex
Aluminium Sesquichlorohydrate
Aluminium Zirconium Trichlorohydrex GLY
Dibromohexamidine Isethionate
Laurylpyriddinium Chloride
Potassium Troclosene

wszystkie substancje z przedrostkami: Iodo-, Bromo- i Chloro-

Jak widzicie lista tych niebezpiecznych związków jest pokaźna. Niestety nie unikniemy ich w zupełności, ale możemy znacznie ograniczyć ich stosowanie. Warto sięgać po kosmetyki naturalne, które teoretycznie nie powinny zawierać tych substancji.



Sprawdzajmy składy produktów, które nakładamy na skórę i bądźmy świadomymi konsumentami. Nie chciałam, żeby ten post stał się spisem niepotrzebnych nikomu informacji, dlatego starałam się jak najbardziej treściwie wszystko ująć. Mam nadzieję, że taka wiedza okaże się dla Was przydatna. 


37 komentarzy

  1. Staram się sprawdzać składy kosmetyków jednak czasem mam pustkę w głowie kiedy widzę nie które składniki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydatny post, nawet nie wiedziałam o tych substancjach !

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że nie zawsze dokładnie obadam skład przed zakupem, czasem jest napisany takim druczkiem, że niedowidzę i okazuje się w domu;)

    OdpowiedzUsuń
  4. raczej zwracam uwagę na skład produktu, zarówno tego spożywczego jak i na kosmetyki....przydatny post ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przydatny post! Dobrze wiedzieć!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przydała by się jakaś aplikacja-skaner na telefon, która weryfikowała by skład produktu :D Bo nie idzie tego wszystkiego spamiętać :<

    OdpowiedzUsuń
  7. Bradzo przydatny post,nie wiedziałam że pod tymi składnikami czai się ten halogenek:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz blogerki beda jeszcze wiecej trzesly portkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie chodzi o "trzęsienie portkami", a o bycie świadomym jakie substancje znajdują się w kosmetykach. No ale rozumiem, że uważasz, iż lepiej być niedoinformowanym i kupować "na ślepo", Twój wybór.

      Usuń
  9. halogenki to było straszne kolokwium na studiach : c nie lubiłam xd

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasia ! Dodaję ten post do ulubionych bo wiele sięz niego dowiedziałam !! I będę teraz większą uwagę zwracała !! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. muszę zwrócić większa uwage na te składniki

    OdpowiedzUsuń
  12. przydatny post, jednak te nazwy są trudne do zapamiętania a i zazwyczaj skład kosmetyku jest pisany małymi literami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Człowiek całe życie się uczy :) Przyznam, że na składach słabo się znam i często wierzę na "słowo" producentom kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Heh, ja jestem kosmetologiem a też nie zawsze patrzę na składy :-) Z drugiej strony czasem bardziej ufam sztucznym, chemicznym związkom niż naturalnym składnikom, które też często okazują się badziewne ;-) O halogenkach zapamiętam :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo przydatny post ! napewno teraz będę wyszukiwac je w skladach.

    OdpowiedzUsuń
  16. mi ostatnio się przyplatała jakaś reakcja alergiczna, ale nie mam pojęcia na co:/

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie dwa dni temu doświadczyłam co to jest.. Pod oczami wyskoczyły mi wielkie, czerwone i suche place.Tragedia >.<
    http://kakuch.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Od dłuższego czasu staram się sprawdzać składy kosmetyków.Jeśli masz listę swoich ulubionych naturalnych kosmetyków czy zrobiłaś byś taki post ?
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Najgorsze jest to, że te nazwy są strasznie długie i trudne, ciężko je zapamiętać i sprawdzając skład kosmetyku zdarza mi się przeoczyć niektóre substancje.

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie to wszystko ujęłaś. Dla mnie to bardzo przydatny post, dziękuję Ci za niego ;**

    OdpowiedzUsuń
  21. Pasowałoby to wyryć na blachę...

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś nie przykuwałam uwagi do składów, ale teraz robię to coraz częściej, choć czasem chęć zakupu wygrywa ze zdrowym rozsądkiem ^^

    OdpowiedzUsuń
  23. tak wiele firm reklamuje się że ma naturalne kosmetyki... trochę wiedzy na temat składów,look na skład z opakowania i włos sie jeży na głowie.... Oriflame jeszcze pamiętam przy jakimś żelu - miał tak showany ten skład, zupełnie jakby starał sie ukryć....

    OdpowiedzUsuń
  24. Po przeczytaniu tego postu sprawdziłam na kilku produktach skład i na szczęście nie było żadnego z tego co wymieniłaś :p

    OdpowiedzUsuń
  25. Przydatny post, bo pierwszy raz o tym słyszę:)

    OdpowiedzUsuń
  26. nie słyszałam i aż boję się sprawdzać moich kosmetyków pod ich kątem :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja to niby ogarniam składniki, a jak patrzę na skład w sklepie to zaczynam głupieć. Dzięki za posta, przepiszę sobie, czego mam unikać :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie - pisz śmiało, odpowiem pod Twoim komentarzem :)

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących. Możesz zostawić w komentarzu adres swojego bloga - będzie mi łatwiej na niego trafić :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...