27 lutego 2014

Zakupy kosmetyczne w lutym - część pierwsza i...ostania :)

Hej! Kończy się miesiąc luty, czas więc na wszelkie podsumowania blogowe: denka, zakupy, ulubieńców...:) Jako, że denek na blogu nie pokazuję (zawsze wyrzucam opakowanie od razu po zużyciu) to według wyżej wymienionej kolejności czas na pokazanie moich lutowych zakupów kosmetycznych.Od początku roku staram się kupować jak najmniej kosmetyków, aby móc na bieżąco zużywać zapasy. Niestety, słaba moja silna wola, jeśli chodzi o zakupy ;) 

A oto co kupiłam w lutym:


Wybrałam się do SuperPharm skuszona promocją na żele do mycia twarzy Effaclar (69,99 zł/2x400ml). Planowałam ich zakup już od dłuższego czasu i w końcu się udało. Przy okazji do koszyka wpadła pasta do zębów Biała Perła (ok.7 zł) i kolejna pomadka Baby Lips (9,99zł) do kolekcji.



Kolejna tura zakupów to kosmetyki The Body Shop i Bath&Body Works, które kupiła dla mnie Szarona :*
W Krakowie niestety nie ma żadnego z tych sklepów (a może to i dobrze? :D). Z The Body Shop nabyłam szampon i odżywkę z serii bananowej (2 za 25 zł - promocja taka ;)), z którymi zdążyłam się już bardzo polubić i wkrótce o nich napiszę. Z Bath&Body Works trafiły do mnie dwa żele pod prysznic: Moonlight Path i Midnight Pomegranate (ten drugi chętnie odsprzedam, gdyby ktoś był zainteresowany - nie mój zapach) oraz dwa płyny do kąpieli: Be Enchanted i Paris Amour. Każdy z nich po 27 zł/szt. (również promocja).

To już wszystkie kosmetyki jakie kupiłam w lutym. Nie pokazałam tutaj produktów, których nie kupiłam sama tj. przesyłek i prezentów. Zawsze jestem tak podekscytowana, że zapominam zrobić zdjęć :D

Na koniec wszystkie moje kosmetyczne zakupy z tego miesiąca razem:


A co Wy kupiliście w lutym? Macie, któryś z tych produktów? :)


Czytaj dalej

26 lutego 2014

Grafiki dla Ciebie: 5 nagłówków - blogi kosmetyczne

Hej! Postanowiłam wprowadzić na blogu nową serię postów "Grafiki dla Ciebie". Będę w niej publikować notki z bezpłatnymi grafikami na blogi stworzonymi przeze mnie. Będą to głównie grafiki na blogi kosmetyczne. Mam nadzieję, że znajdą się chętni na korzystanie z nich. Dajcie znać czy jesteście zainteresowani takimi postami i jakie grafiki chcielibyście w kolejnych notkach z tej serii.



Dzisiaj mam dla Was pięć nagłówków na blogi kosmetyczne. Klikając na nagłówek możecie zobaczyć go w oryginalnym rozmiarze.








* * *

Podobają Wam się te nagłówki? Chcecie takie posty co jakiś czas? Jakie grafiki chcielibyście w kolejnym?

Czytaj dalej

25 lutego 2014

Recenzja: żel do brwi Revlon

Cześć! Luty się prawie kończy, a ja zdążyłam napisać zaledwie siedem notek. W marcu postaram się pisać przynajmniej co drugi dzień. W tym miesiącu dni przeciekają mi przez palce, ledwo wstanę, a już trzeba iść spać ;) Dzisiaj udało mi się przygotować dla Was recenzję żelu do brwi Revlon, który kupiłam jakiś czas temu w Pepco. Zapraszam do poczytania :)


żel do brwi, Revlon (bezbarwny)



cena: 6,99 zł
dostępność: Pepco


Żel bardzo fajnie utrwala podkreślone kredką czy cieniem brwi. Sprawdza się także solo, gdy np. chcemy ujarzmić brwi. Szczoteczka jest niewielka i można nią precyzyjnie rozprowadzić produkt. Dodatkowo świetnie rozczesuje włoski. Konsystencja żelowa - lekka, nic się nie lepi. Słyszałam opinie, że żel szybko gęstnieje w opakowaniu - u mnie nic takiego się nie dzieje. Wydajność naprawdę niezła - używam tego kosmetyku od jakiegoś miesiąca i zużycia nie widać. Opakowanie przezroczyste, więc możemy bez problemu sprawdzić ile produktu pozostało. Dla mnie dużą zaletą jest to, iż żel jest bezbarwny - pasuje do każdego koloru brwi. Atutem jest także niska cena. Jedyny minus to dostępność - widziałam go tylko w Pepco.



Ogólna ocena: -5/5. Dobry produkt "za grosze". Gdyby był łatwiej dostępny byłaby pełna piąteczka. Jeżeli używacie żeli do brwi, to zerknijcie na niego przy kolejnej wizycie w Pepco :) Polecam!


Używacie żeli do brwi? Miałyście ten? Jakie żele polecacie?



Czytaj dalej

21 lutego 2014

Mix inspiracji, czyli coś czego dawno nie było ;)

Cześć! Obiecałam w grudniu, że od stycznia będą pojawiały się posty ze zdjęciowymi inspiracjami wykonanymi przeze mnie. Jednak moja lustrzanka się starzeje coraz bardziej, wszystko po kolei zaczyna się psuć, więc coraz trudniej jest mi robić nią zdjęcia. Z tego powodu takie inspiracje się nie pojawiły, ale prawdopodobnie w maju będę miała nowy sprzęt do zdjęć i wtedy uda mi się to realizować. Do tego czasu muszę się posiłkować inspiracjami z sieci. Mam nadzieję, że lubicie takie posty i Was nie zanudzę ;) Zapraszam do pooglądania zdjęć i inspirowania się :)
























Mam masę kosmetyków do zrecenzowania lecz dopadło mnie blogowe lenistwo - chciałabym, żeby posty same się napisały :D Poprawię się i będę pisać częściej :)


Miłego wieczoru!


- - -

P.S. Zapraszam także do zamawiania szablonów, szczegóły po kliknięciu w baner:

http://www.juststayclassy.pl/2014/02/zamow-szablon.html

Czytaj dalej

18 lutego 2014

Zamów szablon!

Chcesz odświeżyć wygląd swojego bloga? Mogę Ci pomóc! 



Chętnie stworzę różnego rodzaju grafiki: nagłówki, loga, banery, menu czy też całe szablony. Jeśli zechcesz pomogę także ze wstawieniem na Twojego bloga i w razie potrzeby zajmę się html i css. Jestem samoukiem i nie wszystko wiem, ale co mogę - to pomogę ;) Każde zamówienie traktuję indywidualnie i staram się jak najlepiej dopasować grafikę do treści bloga. Tworzenie grafik na bloga zajmuje sporo czasu - muszę wymyślić styl, kolorystykę, dobrać zdjęcia, obrazki, czcionki itd., ale daje dużą satysfakcję, jeżeli zamawiający jest zadowolony :) Czas oczekiwania na projekt szablonu to zwykle 1-2 dni.

Oferuję też dopasowywanie pod konkretnego bloga szablonów dostępnych w sieci. 

Klika moich przykładowych prac:
/kliknij na obrazku, aby powiększyć/









Jeżeli jesteś zainteresowana/y i chcesz dowiedzieć się szczegółów to napisz do mnie: 

 

kasia93@interia.eu



W mailu możesz podać kolorystkę w jakiej chcesz mieć grafikę, konkretne zdjęcia czy obrazki, czcionkę, styl itd. Jeśli chcesz prześlij także linki do blogów, których szablony Ci się podobają - będę mogła łatwiej trafić w Twój gust.


Czytaj dalej

17 lutego 2014

Wyniki zimowego rozdania!

Cześć! Dzisiejszy post będzie krótki i treściwy :) W końcu udało mi się sprawdzić wszystkie zgłoszenia do rozdania i wylosować zwycięzce. W rozdaniu wzięło udział 175 osób, więc sprawdzenie tylu zgłoszeń było dość czasochłonne. No ale już wszystko sprawdzone, podliczone, pora na ogłoszenie zwycięzcy. 






Czytaj dalej

15 lutego 2014

Recenzja: dwufazowy płyn do demakijażu oczu Lirene

Hej! Przez ostatnie kilka dni miałam zepsutego laptopa, więc nie miałam dobrego dostępu do bloga. W komórce na blogu niewiele da się zrobić, nie wspominając nawet o pisaniu posta. Na szczęście laptop już naprawiony, więc wracam do blogowania. Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję płynu do demakijażu oczu firmy Lirene, który kupiłam pod wpływem chwili, nie sprawdzając wcześniej opinii o nim. Jesteście ciekawi jak się sprawdził? Zapraszam do poczytania :)

Lirene, demakijaż oczu - płyn dwufazowy (gliceryna i emolienty)



Cena: ok. 10 zł
Dostępność: różne drogerie np. Rossmann




Działanie: Płyn wspaniale radzi sobie ze zmywaniem makijażu oczu, również w wersji wodoodpornej. Naprawdę dobrze i szybko rozpuszcza kosmetyki kolorowe do oczu, nie ma mowy o "efekcie pandy". Co ważne, nie pozostawia tłustej warstwy. Dodatkowo przyjemnie nawilża skórę i koi ją. Jestem bardzo mile zaskoczona tym płynem, nie spodziewałam się, że będzie aż taki fajny. 2/2

Konsystencja: Dwufazowa. Należy wstrząsnąć przed użyciem. Fazy bez problemu się ze sobą łączą, pozostają połączone na chwilę (wystarczającą, aby zdążyć zmyć makijaż z obu oczu). Konsystencja nie jest taka oleista jak przy większości płynów dwufazowych, jest jakby bardziej lekka. 1/1

Wydajność: Użyłam go około 15 razy i zostało mi jeszcze ponad pół opakowania. Powinien wystarczyć na miesiąc codziennego stosowania (ja nie maluję się codziennie, więc podałam ilość użyć). Jeśli chodzi o płyny dwufazowe to wydajność przyzwoita. 1/1

Zapach: Produkt bezzapachowy. Dla mnie przy demakijażu oczu to plus - mniejsze prawdopodobieństwo, że podrażni oczy. 0,5/0,5

Opakowanie: O wiele lepsze niż opakowania z przekręcanymi dużymi zakrętkami. To zamykane jest na klik, trzyma mocno, więc nic nie powinno się wylać. Zdecydowanie szybciej i sprawniej dozuje się płyn. Szata graficzna przyjemna dla oka. Butelka jest plastikowa, co umożliwia bezproblemową kontrolę ile produktu pozostało. 0,5/0,5


Ogólna ocena: 5/5. Płyn stał się moim ulubieńcem do demakijażu oczu. Z pewnością kupię kolejne opakowanie. Do tej pory byłam miłośniczką płynu awokado z Bielendy, ale ten z Lirene okazał się jeszcze lepszy. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko Wam go polecić :)

Miałyście ten płyn? Jak się u Was sprawdził? Jakie płyny do demakijażu oczu polecacie?

- - -

P.S. Wyniki rozdania pojawią się w poniedziałek - muszę sprawdzić wszystkie zgłoszenia, zliczyć losy i oczywiście wylosować :)


Czytaj dalej

7 lutego 2014

Recenzja: żel pod prysznic Yves Rocher - kakao&pistacja

Cześć! Szablon na blogu znowu ulega zmianie - chciałabym coś prostego, a zarazem nieoklepanego i tak sobie zmieniam go parę dni, kombinuję, aż trafię na ideał :) W międzyczasie przygotowałam dla Was recenzję żelu pod prysznic z kakaowej kolekcji Yves Rocher. Zapraszam do poczytania :)

Żel pod prysznic Yver Rocher - kakao&pistacja



Cena: 11,90 zł
Dostępność: sklepy stacjonarne Yves Rocher (możliwe, że stacjonarnie ta kolekcja jest już niedostępna), sklep online: KLIK 


Działanie: Spełnia to co oczekuję od żelu pod prysznic - dobrze myje i nie przesusza skóry. Nawilżać raczej nie nawilża, ale nie taka jego rola - od tego są balsamy. 2/2

Konsystencja: To taki żel-mus. Nie spływa z dłoni i bardzo fajnie rozprowadza się na skórze lekko się pieniąc. Już dawno nie miałam kosmetyku do mycia ciała o tak przyjemnej konsystencji. 1/1


Wydajność: Używam go od niecałego miesiąca i została mi jeszcze jakaś 1/4 butelki. Na jedno mycie potrzeba go niewiele - obrazowo mogę to określić jako nieco mniej niż łyżka stołowa. Po kilku dniach stosowania miałam wrażenie, że wcale nie ubywa go z butelki :) 1/1

Zapach: Piękny, taki świąteczno-zimowy. Czuć kakao, czuć pistację. Nie jest przytłaczający. Po umyciu jest wyczuwalny na skórze jeszcze przez jakiś czas. 0,5/0,5


Opakowanie: Cudowna szata graficzna! Przyciąga wzrok i zdecydowanie wyróżnia się na łazienkowej półce. Butelka jest stabilna, nie zniekształca się, łatwo ją utrzymać w dłoni. Bezproblemowe zamykanie na "klik". 0,5/0,5

Ogólna ocena: 5/5. Bardzo fajny żel, wart wypróbowania. Trochę szkoda, że to limitowana kolekcja zimowa, ale mam nadzieję, że pojawi się w sprzedaży również w przyszłym roku. Jeżeli Was zaciekawił i chcecie wypróbować, to musicie się pospieszyć - nie wiadomo kiedy zniknie ze sklepów. 


Używałyście tego żelu lub innych kosmetyków z tej kolekcji? Co o nich sądzicie? Lubicie kakaowe/czekoladowe nuty zapachowe w kosmetykach?

Czytaj dalej