29 maja 2015

O suchym szamponie z Biedronki

Cześć! Dzisiejsze popołudnie i kawałek wieczoru spędziłam oglądając w sklepach tapety flizelinowe do pokoju. Coraz bardziej kusi mnie żeby na jednej ze ścian w swoim pokoju położyć taką tapetę. Upatrzyłam sobie kilka wzorów i teraz tylko muszę się zdecydować na jeden z nich. 

Niedawno wróciłam dopiero do domu i pomimo późnej pory postanowiłam napisać jeszcze posta z recenzją suchego szamponu z Biedronki, słynnego już wśród blogerek. Recenzja będzie dotyczyła wersji "fruity coctail". Zapraszam do poczytania :)
Czytaj dalej

Pomysł na ogródek: skalniak

Cześć! Pisałam jakiś czas temu o rzeczach, które chciałabym mieć w swoim wymarzonym ogrodzie. Dzisiaj chciałabym przyjrzeć się bliżej jednej z wymienionych wtedy rzeczy, a mianowicie ogródkowi skalnemu, czyli skalniakowi. Już niedługo będę robiła taki w swoim ogrodzie, więc póki co zbieram inspiracje i pomysły na jego stworzenie. Dlatego też przygotowałam dzisiaj serię inspirujących zdjęć takich ogródków z całego świata, które znalazłam w czeluściach internetu i które mi się spodobały. Zapraszam do pooglądania :)


Czytaj dalej

28 maja 2015

Jak uniknąć zakupu bubla kosmetycznego?

Cześć! Odpowiednio dobrany system zarządzania ryzykiem potrafi zdziałać cuda. Kupowanie i testowanie nowych kosmetyków, których opinii jeszcze próżno szukać w internecie też można określić mianem ryzyka. Jeżeli źle zarządzimy takim ryzykiem, czyli nie przeanalizujemy krótko kosmetyku przed jego wyborem to możemy trafić na bubla. W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić Wam kilka swoich porad jak uniknąć zakupu takiego kosmetycznego bubla. Zapraszam do poczytania, mam nadzieję, że wyciągnięcie z mojego posta jakieś pomocne dla Was informacje :)


Czytaj dalej

Wish lista na czerwiec

Cześć! Maj już prawie dobiega końca, więc pora sporządzić czerwcową listę chciejstw kosmetycznych i nie tylko. Moja wish lista na czerwiec nie jest bardzo długa, ponieważ oszczędzam na jakiś wyjazd wakacyjny. A oto i ona:



Czytaj dalej

27 maja 2015

Trio dla urody

Cześć! Dzisiaj powracam do tematów urodowych i przychodzę do Was z postem dotyczącym trzech typów produktów, które mają dobroczynny wpływ na urodę. Zapraszam do poczytania!

OLEJE NATURALNE
Ich wszystkie zalety nie sposób wymienić. Mają szereg właściwości doskonale wpływających na urodę i zdrowie. Są wszechstronne i wiele z nich można stosować zarówno zewnętrznie jak i wewnętrznie. Ja ze swojej strony polecam szczególnie oleje: ze słodkich migdałów, marula, arganowy i awokado. Olej ze słodkich migdałów idealnie sprawdza się na różnego rodzaju problemy skórne - od niedoboru nawilżenia po trądzik, rozstępy i cellulit. Pozostałe trzy wymienione mają niezastąpiony, niezwykle pozytywny wpływ na włosy. Moim najnowszym odkryciem jest olej marula - włosy są po nim niezwykle gładkie i miękkie. Warto też wspomnieć o chyba najpopularniejszym oleju - kokosowym. Świetnie nawilża skórę i działa antybakteryjnie. Można nim przepłukiwać usta (1-2 łyżeczki, rano, ok. 15-20 minut trzymamy w ustach), dzięki czemu wręcz odnowimy organizm od środka.


CYNK DLA PIĘKNYCH WŁOSÓW, SKÓRY I PAZNOKCI
Jednym z objawów, takim wręcz namacalnym objawem niedoboru cynku w organizmie jest zmniejszona wrażliwość skóry głowy na ból. Jeśli pociągniesz się za włosy i nie odczujesz szczególnego bólu to może to świadczyć o tym, iż brakuje Ci tego pierwiastka w organizmie. Drugim istotnym symptomem niedoboru jest osłabienie odczuwania smaków i zapachów. Cynk polecany jest m.in. w leczeniu trądziku, gdyż przyspiesza gojenie się ran i łagodzi podrażnienia. Według specjalistów większość z nas ma niedobory cynku, gdyż jest on w produktach, które spożywamy rzadko oraz w małych ilościach. Warto więc od czasu do czasu przeprowadzić cynkową kurację, która poprawi nie tylko kondycję włosów, skóry i paznokci, ale będzie miała pozytywny wpływ na cały organizm.



WAZELINA KOSMETYCZNA
Ten uboczny produkt destylacji ropy naftowej znalazł szerokie spektrum zastosowań w kosmetyce. Ostatnimi czasy wiele osób odeszło od stosowania wazeliny i uważają ją za największe zło w kosmetykach. Niestety niesłusznie, bo o ile w produktach do skóry twarzy wazelina może mieć działanie komedogenne, to o tyle w innych sprawdza się dobrze, a czasem jest nawet niezastąpiona. Wazelina nie wchłania się w skórę, stąd znana wszystkim tłusta powłoczka (jeśli nie nałożymy wazeliny zbyt dużo to będzie ona ledwo wyczuwalna), lecz pozostaje na zewnątrz. Wazelina chroni przed utratą nawilżenia skóry, działa zmiękczająco i regenerująco na naskórek. Dobrze jest stosować ją na przesuszone usta oraz popękane pięty. Może posłużyć też jako odżywka do rzęs - sprawi, że włoski będą błyszczące i elastyczne, a tusz będzie lepiej się na nich prezentował. Ja znalazłam jeszcze jeden patent na wazelinę - podczas kataru smaruję nią dolną część nosa i trochę pod nim, co zapobiega powstawaniu podrażnieniom i suchym skórkom od częstego używania chusteczek higienicznych.


Stosujecie takie produkty?

 

 

Czytaj dalej

Marynarski klimat

Hej! Zbliża się lato, chociaż od kilku dni pogoda za oknem raczej jesienna. Mam nadzieję, że wkrótce wyjrzy słońce, a temperatury przekroczą 25 stopni Celsjusza. Dla mnie lato zaczyna się z początkiem czerwca, więc chciałabym aby temperatury były wysokie, a na niebie świeciło słońce. Lubię wygrzewać się na słońcu, opalać się i pluskać w wodzie, szczególnie morskiej toteż z niecierpliwością czekam na tą najgorętszą porę roku.

Chciałabym w przyszłości choć przez jakiś czas mieszkać nad morzem żeby mieć je na co dzień. Latem do plażowania, a innymi porami roku do codziennych, odprężających spacerów po plaży. Patrzyłam kiedyś na domy nad morzem na sprzedaż i ich ceny nie były jakoś znacząco wyższe niż domów zlokalizowanych w innych miejscach. Tak więc, kto wie, może kiedyś uda mi się zrealizować takie marzenie. 

Lato kojarzy mi się nie tylko bezpośrednio z morzem, ale także z tzw. marynarskim stylem w kwestii garderoby, a nawet manicure. Dominujące kolory tego stylu to biel, błękit, kobalt i czerwień. Jeśli chodzi o wzory i motywy to przeważają paski, zwłaszcza cienkie oraz malunki kotwic, mew, statków i różnych innych symboli utożsamianych z morzem. Ponadto nie brakuje w tym stylu ozdób z plecionych sznurków.

W dzisiejszym poście przygotowałam kilka inspiracji w marynarskim stylu. Dotyczą one ubrań, biżuterii, dodatków i paznokci. Lato już tuż tuż, więc jeśli lubicie taki marynarski szyk to myślę, że zaczerpniecie ze zdjęć nowe pomysły na stylizacje i manicure. Zapraszam do pooglądania i inspirowania się :)


Lubicie styl marynarski?


Czytaj dalej

26 maja 2015

Schody nie tylko dla wygody

Cześć! Ostatnio bardzo interesuje mnie tematyka wnętrzarska i najchętniej przeprowadziłabym gruntowny remont całego domu. Niestety podejrzewam, że pochłonęło by to setki, a nawet tysiące złotych, więc na razie większość zmian pozostaje w mojej głowie. Ciągle przeglądam różnego rodzaju katalogi i strony internetowe, które są kopalniami inspiracji i systematycznie dzielę się z Wami na blogu swoimi odkryciami oraz przemyśleniami w kwestii wnętrz. Mam nadzieję, że lubicie tego typu posty i że chociaż trochę Was inspirują. Przygotowałam kolejny post dotyczący takiej tematyki, a konkretnie schodów.

Można by rzec, że co dom to inne schody. W jednych drewniane, w innych betonowe pokryte płytkami ceramicznymi czy gresami, a w jeszcze innych z płyt kamiennych. Istnieje również wiele rodzajów schodów z punktu widzenia budowlanego i wizualnego. Mnie najbardziej podobają mi się schody półkowe, bo wyglądają lekko i nowocześnie oraz są funkcjonalne. Schody lub cała klatka schodowa nie stanowią zwykle miejsca, na którym przebywamy przez dłuższy czas, a jedynie służą do przemieszczania się w górę i w dół. Z tego powodu powinny być przede wszystkim bezpieczne, wykonane z materiału, na którym nie będziemy się ślizgać, co mogłoby spowodować nieszczęśliwy wypadek. Poza kwestią bezpieczeństwa ważny jest też wygląd schodów. Poniżej przygotowałam kilka kolaży ze zdjęciami schodów, które robią wrażenie i poza swoją oczywistą funkcją, mają także pokaźne walory dekoracyjne dla wnętrza domu. Zapraszam do pooglądania :)











Które schody podobają Wam się najbardziej? Wolicie zwyczajne, tradycyjne klatki schodowe czy schody na otwartej przestrzeni w domu?



Czytaj dalej

Domy w dobrym stylu

Jakiś czas temu pisałam o pięknych drzwiach wejściowych do domów, a dzisiaj chciałabym poruszyć kolejny temat dotyczący budynków mieszkalnych. Dla komfortowego mieszkania ludzi w domu najważniejsza jest funkcjonalność wnętrz oraz trwałość konstrukcji, ale niezwykle istotna jest też elewacja domu, czyli zewnętrzna powierzchnia ścian budynku ze wszelkimi znajdującymi się na niej elementami. Istnieje co najmniej kilka rodzajów elewacji budynków, dzięki czemu możemy dopasować wygląd zewnętrzny domu do swoich preferencji zarówno użytkowych jak i wizualnych. W ostatnich latach drugą młodość przeżywają elewacje drewniane, zapewne za sprawą mody na styl skandynawski, którego drewno jest jednym z cech charakterystycznych. Takie elewacje drewniane mogą wyglądać naprawdę przepięknie i stylowo. Kojarzą się one z naturą i spokojem. Jakiś czas temu upatrzyłam sobie projekt domu, który w zupełności spełnia moje wymagania zarówno pod względem funkcjonalności jak i wyglądu. Jego elewacja po części też jest drewniana i doskonale komponuje się z przeważającym na ścianach, białym tynkiem. Zresztą połączenie drewna i bieli zawsze mi się podobało. Tak samo jak połączenie drewna z kamieniem.

W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami zdjęciami domów (znalezionymi standardowo na pinterest.com ) z takimi drewnianymi elewacjami (całościowymi lub częściowymi). Zapraszam do pooglądania i dzielenia się Waszymi odczuciami dotyczącymi tego rodzaju wykończenia budynków. 


Podobają Wam się drewniane elewacje domów lub też domy w całości wykonane z tego naturalnego materiału?





Czytaj dalej

25 maja 2015

5 pomysłów na prezent z okazji Dnia Ojca

Cześć! Jutro mamy Dzień Matki, a już za niecały miesiąc (dokładnie 23 czerwca) będzie Dzień Ojca. Mniemam, że podarunki na jutrzejsze święto macie już gotowe, więc można zacząć rozglądać się za tymi na Dzień Ojca. W dzisiejszym poście przygotowałam dla Was kilka pomysłów na tą okazję. Zapraszam do poczytania :)


Czytaj dalej

24 maja 2015

Pięknie podane

Cześć! Dzisiaj taki przyjemny temat na niedzielę, bo będzie o jedzeniu. Jeśli jesteście jeszcze przed obiadem to pewnie pocieknie Wam ślinka przy kilku zdjęciach, a jeśli po to pewnie będziecie mieli ochotę na deser. Nie przejmujcie się przez ten jeden dzień dietą, bo w niedziele nie powinno się pościć. Zapraszam więc do poczytania notki i pooglądania smacznych zdjęć.

Czytaj dalej

23 maja 2015

Sobota dla urody - paznokcie

Cześć! Dzisiaj, już późnym wieczorem zapraszam Was na zapowiadany trzeci i zarazem ostatni post z serii "dzień dla urody", tym razem dotyczący paznokci. Cobyście nie usnęli czytając wstęp to bez większego rozczulania się nad nim zapraszam do poczytania głównej części posta :)

W pracy przez cały dzień zajmuję się obsługą kasy posnet i długie paznokcie są dla mnie niepraktyczne, ponieważ stukając szybko w klawisze kasy zawsze gdzieś zawadzę paznokciem, a im dłuższy paznokieć tym większe prawdopodobieństwo, że przy tym ucierpi. Toteż trochę z konieczności mam krótkie paznokcie, co widać na zdjęciach.


Dzisiejszą pielęgnację paznokci rozpoczynam od zmycia odżywki Eveline 8w1, która prawie przez cały tydzień gościła na paznokciach. Następnie przy pomocy szklanego pilniczka nadaję płytkom pożądany kształt. Potem nakładam żel do skórek i czekam zalecany przez producenta czas, czyli 30 sekund, po czym odsuwam skórki drewnianym patyczkiem i myję ręce wodą z mydłem. 

Po tych kilku drobnych i szybkich czynnościach zabieram się za malowanie paznokci. I tutaj jak zwykle odżywka jako zamiennik bazy, na to dwie warstwy lakieru, a potem top coat, który jednocześnie przyspiesza wysychanie lakieru.


Kolory jakie wybrałam na ten weekend to nudziak i intensywna czerwień, która w sztucznym świetle przypomina pomarańcz. Obydwa lakiery są marki Rimmel z serii Rita Ora (tej nowej z kwiatkami na zakrętkach). Nudziak to 498 Rain rain go away, a czerwień to 300 Glastonberry. Obydwa lakiery dobrze kryją już po pierwszej warstwie, ale tak jak wspominałam wyżej ja nakładam dwie. Te kolory to moje nowe nabytki i używam je po raz pierwszy i mam nadzieję, że mnie nie zawiodą. Poniżej możecie zobaczyć jak wyglądają na paznokciach. Środkowy paznokieć wygląda wręcz śmiesznie, musiałam obciąć go do granic możliwości, bo się rozwarstwił wolny brzeg.



Podobają Wam się te kolory? Macie jakieś lakiery z Rimmela z tej serii?

 

 

Czytaj dalej

22 maja 2015

Piątek dla urody - cz. II - ciało

Pora na drugi post z cyklu "Piątek dla urody". W pierwszym poście pisałam o zabiegach pielęgnacyjnych dla cery, a w tym skupię się na ogólnej pielęgnacji ciała.


Czytaj dalej

Piątek dla urody - cz. I - cera

W najbliższą niedzielę idę na przyjęcie komunijne i chciałabym aby moja skóra wyglądała promiennie i świeżo, więc już dziś zabieram się za kilka zabiegów pielęgnacyjnych. Dzisiaj uwagę poświęcę cerze i skórze całego ciała, a jutro zajmę się paznokciami. Postanowiłam przedstawić na blogu jakie czynności będę wykonywać, dzieląc to na trzy posty - dwa piątkowe i jeden sobotni. A nóż komuś z Was przydadzą się one w trakcie przygotowań do jakiejś okazji lub też zainspirują do zrobienia sobie w domu małego SPA bez okazji, co doskonale poprawia nastrój. No to zaczynamy.


Czytaj dalej

21 maja 2015

5 celów na lato

Cześć! Zbliża się lato, co już czuć w powietrzu (pomijając burze i deszcze z ostatnich dwóch dni, chociaż one też już przypominały te letnie), więc myślami skłaniam się powoli ku niemu. A od czego najlepiej zacząć przygotowywanie się do lata? Od planowania! Tak więc w dzisiejszym poście przedstawiam Wam kilka z moich celów na lato. Lubię wyznaczać sobie rzeczy, które chciałabym zrobić w określonym czasie, ponieważ potem gdy je wykonam to czuję się spełniona. Zapraszam do poczytania i porównywania z Waszymi letnimi celami.
  1. Wakacyjny wyjazd w gorące miejsce. Chciałabym wybrać się do Chorwacji, Bułgarii lub Grecji na iście letni urlop. Planuję to już chyba ze dwa lata, więc pora w końcu się zmobilizować i zrealizować ten cel. 
  2. Od dawna kusi mnie też wybranie się na kurs języka angielskiego za granicą, najlepiej w Londynie, bo przy okazji chętnie bym trochę pozwiedzała to miasto. Szlifowanie języka w kraju, w którym używany jest on na co dzień uważam za niezwykle efektywne. Marzy mi się, żeby opanować angielski do perfekcji, więc taki kurs jak najbardziej wskazany. Na razie jestem na średnim poziomie, więc jeszcze długa droga przede mną.
  3. Zrobienie przetworów na zimę najlepiej ze swoich produktów to mój następny cel na lato. Na ogrodzie mam truskawki, które mam nadzieję dadzą obfity plon w tym roku, bo chciałabym zrobić z nich trochę dżemów na zimę. Posadziłam też ogórki, bo bardzo lubię je jeść w wersji konserwowej, więc chciałabym sobie przygotować kilkanaście słoików. Oprócz tego planuję zrobić do słoików sałatkę z czerwonej papryki, ogórków i cebuli - jest przepyszna. Muszę też wygospodarować potem w domu trochę miejsca na moje przetwory, bo choć mam piwnicę to nie lubię tam przechowywać (pająki etc.). Upatrzyłam sobie w Jysku fajny regał i teraz tylko potrzebuję miejsca żeby go gdzieś wstawić.
  4. Celebrowanie chwil. Cel niby błahy, ale jednak ciągle brakuje mi czasu i wszystko robię w biegu - jem w biegu, śpię w biegu, uczę się w biegu, pracuję w biegu. Chciałabym jakoś przeorganizować swój czas i znaleźć w nim miejsce na świadome przeżywanie życia.
  5. Ostatnim z moich największych celów na lato jest uwiecznianie chwil, czyli fotografia. Dawniej robiłam mnóstwo zdjęć, teraz się trochę opuściłam i zdjęcia na dysku z całego roku zajmują tyle ile kiedyś zajmowały te z miesiąca. Czas to zmienić i wziąć się znowu za fotografowanie.  
Takie są moje cele na lato. Mam nadzieję, że uda mi się zrealizować chociaż część z nich.

A jakie są Wasze cele na lato?



Czytaj dalej

19 maja 2015

3 dodatki, które zamierzam dokupić do swojego pokoju

Hej! Zbliża się burza, a ja właśnie zabrałam się za pisanie posta. Mam nadzieję, że uda mi się go skończyć zanim zacznie się nawałnica, bo będę musiała wtedy wyłączyć internet. Post będzie krótki, ale treściwy, a jego temat dotyczy dodatków do pokoju, a konkretnie tych, które planuję zakupić do moich czterech kątów. Zapraszam do poczytania!

Czytaj dalej

Kosmetyczny niezbędnik na ciepłe dni

Hej! Temperatury powietrza w coraz częściej przekraczają 20 stopni Celsjusza. Nim się obejrzymy będą przekraczały nawet 30 stopni. Pora więc na przejrzenie swoich zbiorów kosmetycznych i zaopatrzenie się w produkty, które będą bardzo przydatne w cieplejsze dni. W dzisiejszym poście przyszykowałam dla Was taki pomocnik z kosmetykami jakie warto dodać do swojej kosmetyczki na ciepłe dni. Zapraszam do poczytania :)

Czytaj dalej

18 maja 2015

O ulubionym antyperspirancie w kulce z Vichy

Cześć! Pora na moją opinię o jednym z moich kosmetycznych ulubieńców - antyperspirancie przeciw nadmiernej potliwości marki Vichy. Odkryłam go całkiem niedawno i pokochałam od pierwszego użycia. Nie mam co prawda problemu z nadmierną potliwością, jest ona raczej przeciętna, ale jak to mówią - przezorny zawsze ubezpieczony. W internecie przeczytałam naprawdę mnóstwo pozytywnych recenzji tego antyperspirantu i byłam niezmiernie ciekawa czy i u mnie sprawdzi się ta kulka. No i się sprawdziła. A szczegóły mojej opinii przedstawiam w dalszej części posta. Serdecznie zapraszam do poczytania :)


OD PRODUCENTA

Vichy Dezodorant 48Hr jest wysokiej jakości kosmetykiem do ciała. Dzięki swym substancjom aktywnym skutecznie walczy z uczuciem wilgoci i nieprzyjemnym zapachem przez całe 48 godzin. Dezodorant Vichy jest odpowiedni zwłaszcza dla skóry wrażliwej i świeżo wydepilowanej, łagodząc podrażnienia. Ten oto kosmetyk jest całkowicie hipoalergiczny. Oznacza to, że nie musisz obawiać się żadnych reakcji alergicznych. Wyraźnie zmniejsza jakiekolwiek oznaki pieczenia czy swędzenia. Celem tego specyfiku jest pozostawić Twą skórę zdrową i spokojną. Jest to możliwe dzięki temu, że nie jest perfumowany i nie zawiera alkoholu.
Właściwości: antyalergiczny, walczy z nieprzyjemnym zapachem, wyraźnie zmniejsza poczucie wilgoci, nie zostawia tłustych śladów, utrzymuje skórę w zdrowiu

GDZIE KUPIĆ I ZA ILE?

Kosmetyki Vichy dostępne są w aptekach i niektórych drogeriach. Ja swoją kulkę kupiłam w drogerii internetowej iperfumy.pl za ok. 35 zł/50 ml.

SKŁAD

aqua/water, aluminum chlorohydrate, aluminum sesquichlorohydrate, ppg-15 stearyl ether, cetearyl alcohol, ceteareth-33, dimethicone, iodopropynyl butylcarbamate, peg-4 dilaurate, peg-4 laurate.

MOJA OPINIA

Nigdy nie lubiłam antyperspirantów w kulce z kilku powodów. Po pierwsze, po nałożeniu trzeba było długo czekać aż produkt się wchłonie w skórę. Po drugie, kulki często się zacinały i musiałam ręcznie je obracać, co było dość uciążliwe. Pomimo tego byłam bardzo ciekawa tego słynnego, wychwalanego przez wiele osób, antyperspirantu przeciw nadmiernej potliwości w kulce marki Vichy. Ostatecznie zdecydowałam się go wypróbować. I co? Jest I-D-E-A-L-N-Y. Zapewnia doskonałą, długotrwałą ochronę przed potem i brzydkim zapachem oraz nie pozostawia śladów na ubraniach. Gdy go stosuję to nie muszę obawiać się o mokre plamy pod pachami. Po nałożeniu na skórę błyskawicznie się wchłania. Nie podrażnia skóry ani jej nie zapycha. Dobrze sprawdza się także po depilacji. Ma neutralny zapach, który nie gryzie się z perfumami. Skład kosmetyku jest krótki i treściwy. Plus za brak wysuszającego alkoholu. Niech nie zmyli Was nazwa cetearyl alcohol - to nie jest szkodliwy alkohol, a emolient tłusty, który ma pośrednie działanie nawilżające (zapobiega odparowywaniu wody z naskórka tworząc na nim warstwę okluzyją i poprawia konsystencję). Kulka dozująca produkt ani razu mi się nie zacięła, co jest dla mnie ogromnym plusem, bo wszelkie kulkowe antyperspiranty jakie wcześniej posiadałam bywały bardzo problematyczne w tej kwestii. Szata graficzna opakowania jest stonowana, czyli taka jak lubię. Ten antyperspirant z Vichy okazał się być bardzo wydajny. Używam go codziennie od ponad dwóch miesięcy i została mi jeszcze około połowa opakowania. Jak tylko będzie dobijał dna to od razu zakupię kolejne opakowanie. Ten antyperspirant jest po prostu niezawodny. Co prawda jego cena jest znacznie wyższa niż przeciętnego antyperspirantu drogeryjnego, ale za taką jakość warto więcej zapłacić. Zdecydowanie polecam ten produkt. 





Używaliście tego antyperspirantu? Sprawdził się u Was? A może zamierzacie go wypróbować? Jakie inne kosmetyki Vichy możecie polecić? 

 

 

Czytaj dalej

Przegląd kosmetyków pachnących kwiatami

Cześć! Jesteśmy na półmetku wiosny, pierwsze wiosenne kwiaty zdążyły już przekwitnąć, a zaczynają już powoli pojawiać się te późnowiosenne, zwiastujące nadchodzące lato. Roznoszący się w powietrzu zapach kwitnących kwiatów każdego dnia rozkoszuje nasze nosy swoją cudowną wonią. Wiosenną porą chętnie otaczamy się nie tylko prawdziwymi, pachnącymi kwiatami ale też szukamy kwiatowych aromatów w innych rzeczach np. świecach zapachowych, odświeżaczach powietrza kosmetykach. Ja w dzisiejszym poście chciałabym skupić się na tych ostatnich, czyli kosmetykach. Obok owocowych, świeżych oraz perfumowanych aromatów na rynku kosmetycznym znajdziemy mnóstwo produktów o nutach kwiatowych. Kwiatowe wonie najczęściej spotykamy w perfumach damskich, właściwie to znajdziemy je w większości tego typu perfum w przynajmniej drobnym dodatku. Nie brakuje także kwiatowych kosmetyków pielęgnacyjnych. Właściwie to bez problemu można oprzeć swoją pielęgnację od stóp do głów na produktach o kwiatowych zapachach. Przyjrzałam się bliżej kwiatowym kosmetykom i przygotowałam ich krótkie zestawienie. Zapraszam do przejrzenia przygotowanego przeze mnie przeglądu takich kosmetyków. Może któreś z nich Was zaciekawią i zechcecie je wypróbować na własnej skórze i własnym nosie. Wiosna to przecież najlepszy czas na poznawanie nowych kwiatowych kosmetyków :)


  • Woda perfumowana L'occitane Pivoine, czyli słodki zapach piwonii zamknięty w pięknej, szklanej, różowej buteleczce. Dodatkowo znajdziemy w tych perfumach nuty magnolii, fiołka, wanilii, piżma, cedru, bergamotki i grejpfruta. Perfekcyjna kompozycja na wiosenne dni - z jednej strony świeża, a z drugiej ciepła, otulająca. Z tej serii z L'occitane dostępne są także: mydełko w kształcie kwiatu, żel pod prysznic, krem do rąk oraz mleczko do ciała.

  • Lawendowa woda kwiatowa do twarzy Saloos - nie tylko pielęgnuje cerę, ale też uspokaja i koi zmysły. Świetnie sprawdzi się szczególnie wieczorem, gdyż zapach lawendy ma właściwości relaksujące i wyciszające.

  • Spray do ciała Avon o zapachu kwiatów wiśni sprawdzi się zwłaszcza w gorące dni. Warto nosić do w torebce, bo w szybki sposób odświeży skórę, ochłodzi ją i otoczy uroczym zapachem.

  • Kolejny kosmetyk o aromacie kwiatu wiśni, czyli Missha Flower Bouquet pianka oczyszczająca o działaniu nawilżającym. Oczyści i nawilży skórę, przy okazji pozostawiając na niej delikatny, kwiatowy zapach.

  • Krem pod prysznic Bourjois Beautify me! pachnie kwiatami lilii i ma piękną szatę graficzną. Oprócz wspaniałego zapachu podczas jego używania będzie cieszył oko stojąc na łazienkowej półce.

  • Fields of flowers mleczko do ciała o zapachu kwiatów pomarańczy nawilży i odżywi skórę całego ciała. Orzeźwiająca woń kwiatów pomarańczy doda energii i sił witalnych. Woń kwiatu pomarańczy najlepiej sprawdzi się w kosmetykach stosowanych rano, gdyż szybko rozbudzi zmysły i napawa optymizmem na cały dzień.

  • Masło do ciała Bomb Cosmetics pachnące różą. Jego skład bazuje na maśle shea znanym z dobroczynnego wpływu na skórę. Stosowanie tego kosmetyku szybko doceni skóra i odwdzięczy się pięknym, zdrowym wyglądem.

  • Chusteczki do higieny intymnej Avon o subtelnym kwiatowym aromacie przydadzą się do odświeżania okolic intymnych w ciągu dnia. Przydadzą się szczególnie w gorące dni.

Wszystkie kosmetyki, które przedstawiłam w tym poście znajdziecie w drogerii internetowej iperfumy.pl . Poza nimi w ofercie tej drogerii są jeszcze inne kwiatowe kosmetyki.



Znacie któryś z tych kosmetyków? A może chcecie wypróbować? Lubicie kwiatowe aromaty w kosmetykach?



Czytaj dalej

17 maja 2015

Łazienkowe inspiracje - przechowywanie i dekoracje

Hej! Dzisiaj znowu trochę się poinspirujemy. Tym razem będą to inspiracje wnętrzarskie dotyczące pomieszczenia o jakim chyba jeszcze nie wspominałam, a jest ono jednym z ulubionych pomieszczeń przede wszystkim kobiet. Można się tam zrelaksować i poddawać upiększającym kuracjom. Takim miejscem w domu jest łazienka i to jej będzie poświęcony dzisiejszy post. 

Jestem aktualnie na etapie remontu łazienki, stąd też taki temat na blogu. Właściwie to do odświeżenia pójdą obydwie łazienki u mnie w domu, ale zapewne będzie to w odstępie czasowym z racji funduszy, bo łazienka wbrew pozorom potrafi pochłonąć wiele złotych. Oglądałam kiedyś program o pięknych łazienkach, gdzie niektóre z nich kosztowały nawet setki tysięcy dolarów. Były naprawdę wspaniałe, chociaż niektóre aż przytłaczały swoim blaskiem i przepychem. Ja stawiam raczej na bardziej klasyczne i stonowane wnętrza, ale chętnie chociaż raz w życiu skorzystałabym z takiej bogatej łazienki. 

W przygotowanych przeze mnie inspiracjach skupiłam się na detalach łazienkowych, ponieważ ogólny wystrój łazienki nie potrzebuje wielu inspiracji. To drobne szczegóły i przedmioty dodają prawdziwego charakteru łazience i pomagają w jej organizacji.

Wbrew pozorom jednymi z najbardziej praktycznych elementów w łazience są kaloryfery łazienkowe drabinkowe. Nie tylko zapewniają ciepło w łazience, ale też świetnie nadają się do suszenia ręczników czy prania. Są łatwe w utrzymaniu czystości, bo nie mają niewygodnych zakamarków. Dlatego też przedstawiam je na pierwszym zdjęciu.


Podobają Wam się te inspiracje? A może macie jakieś inne pomysły na przechowywanie i dekoracje łazienkowe?

Czytaj dalej