31 lipca 2015

Wyniki letniego rozdania

Cześć! Dzisiaj na dobranoc taki krótki, aczkolwiek bardzo treściwy post. Nareszcie uporałam się ze sprawdzaniem zgłoszeń do letniego rozdania i mogłam zabrać się za losowanie zwycięzcy. Jako, że już długo czekaliście na wyniki rozdania to bez zbędnego przedłużania ogłoszę zwycięzcę. 


Tak oto los chciał, że nagrodę - paczkę niespodziankę w letnim rozdaniu zdobywa:


Serdecznie gratuluję i proszę o kontakt na emaila: kasia93@interia.eu z danymi do wysyłki nagrody :)

Pozostałym uczestnikom rozdania dziękuję za udział i już teraz zapraszam na kolejne rozdanie, które pojawi się pod koniec sierpnia. 


Czytaj dalej

30 lipca 2015

O toniku do twarzy Ziaja manuka

Cześć! Zmodyfikowałam nieco szablon na blogu, bo chciałam żeby był bardziej monochromatyczny i przejrzysty. Planuję zrobić jeszcze slider pod nagłówkiem na całą szerokość bloga, ale to chyba dopiero w przyszłym tygodniu. Rozważam też zakup niestandardowego szablonu z już gotowym sliderem, z porządnym widokiem na urządzeniach mobilnych. Niestety blogspot w podstawowych szablonach nie oferuje zbyt wiele w tej kwestii, a szkoda, bo bardzo często czytamy blogi korzystając ze smartfona czy tabletu. Muszę wszystko dokładnie przemyśleć i zadecydować. Na razie jednak myśli o szablonie odłożę trochę na bok, bo pora napisać nowy post.



Dzisiaj zapraszam Was do poczytania o moim ulubionym toniku do twarzy. Jest to tonik zwężający pory marki Ziaja z serii manuka. Z pewnością wielu z Was go zna, ale na pewno znajdzie się przynajmniej kilka osób, które pierwszy raz czytają o tym produkcie. I jednych, i drugich serdecznie zapraszam do zapoznania się z moją recenzją tego kosmetyku.


Czytaj dalej

29 lipca 2015

Sierpniowe chciejstwa

Cześć! Dopiero był koniec czerwca, a tu już lipiec dobiega końca. Lipiec zleciał niezwykle szybko, co z jednej strony mnie smuci, bo przeminęła już najlepsza część lata, a z drugiej z niecierpliwością oczekuję na sierpniowy wyjazd w góry, więc cieszę się, że już tak blisko do niego. Mam nadzieję, że pogoda będzie dopisywać i w końcu będę miała okazję wybrać się na upragniony Kasprowy Wierch. No, ale do wyjazdu jeszcze nieco ponad dwa tygodnie, więc nie będę jeszcze rozwlekać górskiego tematu, tylko skupię się na głównym temacie dzisiejszego posta. A dzisiaj chciałabym przedstawić swoją wishlistę na sierpień. Oto i ona:


1. Szczotka do włosów Tangle Teezer Blow Styling - naoglądałam się jak pięknie można przy jej pomocy modelować włosy, szczególnie prostować je i koniecznie musiałam dopisać ją do swojej wishlisty. Jestem niezmiernie ciekawa czy moje włosy ją polubią i czy będę umiała się nią posługiwać w należyty sposób. Jeśli mieliście do czynienia z tą szczotką to koniecznie dajcie znać jak się u Was spisała.

2. Woda toaletowa Chloe Roses de Chloe - potrzebuję jakichś nowych perfum, bo te zapachy, które posiadam w swoich zbiorach trochę mi się opatrzyły. Miałam ostatnio próbkę wody toaletowej Chloe Roses de Chloe i spodobała mi się, więc postanowiłam dać jej szansę w pełnowymiarowym opakowaniu. Lubię różane zapachy, toteż myślę, że będzie to dobry wybór.

3. Gumki do włosów Invisibobble - bardzo lubię te gumki. Świetnie trzymają włosy, nie wyrywają ich i nie ciągną. Mam w domu kilka sztuk, ale już są mocno wysłużone. Najwyższa pora zaopatrzyć się w kilka nowych egzemplarzy. Nie wiem jeszcze dokładnie na jaki kolor się zdecyduję, ale najbardziej kuszą mnie mnie różowy i niebieski.

4. Gadżety do zdjęć - potrzebuję co najmniej kilka nowych dodatków, które będą służyły jako elementy teł na zdjęciach. Wszelkie podkładki, serwetki, podstawki i inne ozdobniki są na moim celowniku. Na pewno kupię trzy podkładki z oferty Ikei: czarną-białą w paski, plecioną (z jednej strony chcę pomalować ją na biało) i taką z jakby drewnianych sznureczków, które są dość popularne w blogosferze. Chcę też zrobić sobie tło z desek (dwustronne: czarno-białe) - bardzo podobają mi się zdjęcia z wykorzystaniem takiego tła. Kupiłam już białą farbę i wkłady do wałka, jeszcze czarną dokupię oraz deski oczywiście i zabieram się za malowanie. Pewnie w pierwszych dniach sierpnia tło będzie już gotowe. A przez cały sierpień będę systematycznie nabywać przeróżne ozdobniki.

5. Czarne legginsy - o dziwo aktualnie nie posiadam ani jednej pary uniwersalnych, czarnych, w pełni kryjących legginsów. Dlatego też w sierpniu chciałabym kupić choć jedną parę. Możecie polecić jakąś sieciówkę, która ma dobrej jakości legginsy w swojej ofercie? Zwykle kupowałam legginsy w H&M.

6. Zakupy rzeczy do DIY - mam spisaną długą listę rzeczy, które chciałabym nabyć do projektów DIY. Od przyborów do pisania przez szary papier po farby. Pinterest ogromnie mnie zainspirował do zrobienia bardzo wielu projektów DIY. W sierpniu zamierzam korzystać z ofert promocyjnych sklepów z okazji nadchodzącego roku szkolnego i zrealizować choćby kilka punktów z mojej listy - podczas takich promocji można się doskonale tam zaopatrzyć we wszelakie przydasie do DIY w dobrych cenach.

Tak właśnie prezentuje się moja wishlista na sierpień. 


A Wy co planujecie kupić w sierpniu?

Czytaj dalej

24 lipca 2015

Lipcowi ulubieńcy

Cześć! Lipiec powoli dobiega końca, więc pora przedstawić moich lipcowych ulubieńców. Kosmetyków, które szczególnie polubiłam w lipcu jest zaledwie sześć. Pewnie byłoby więcej, ale sporo produktów denkowałam jeszcze czerwcowych i dopiero parę dni temu je pokończyłam, więc w sierpniu pewnie będzie bardziej pokaźne grono ulubieńców. No ale do końca sierpnia jeszcze daleko, więc na razie skupmy się na lipcu. Zapraszam do poczytania o moich ulubieńcach z tego miesiąca :)

Czytaj dalej

21 lipca 2015

3 zagrożenia dla zdrowych i pięknych stóp

Hej! W dzisiejszym poście chciałabym poświęcić trochę uwagi stopom, a konkretnie zwrócić uwagę na trzy problemy z jakimi często borykają się nasze stopy. Zapraszam do poczytania :)


#1 PRZESUSZONA SKÓRA

Myślę, że każdy z nas chociaż raz w życiu borykał się z problemem przesuszonej skóry stóp. Jest ona szorstka, twarda i nieprzyjemna w dotyku. Jeśli na czas nie zapewnimy jej nawilżenia to zacznie pękać i łuszczyć się. Celem uchronienia się przez takimi przykrymi skutkami winniśmy regularnie stosować produkty, które skórę stóp nawilżą i odżywią. Warto też systematycznie wykonywać peelingi stóp, aby pozbywać się martwego naskórka i ułatwiać dobroczynnym substancjom z kosmetyków wchłanianie się. Raz w tygodniu dobrze jest zafundować stopom maskę nawilżająco-odżywczą.

#2 ODCISKI I OBTARCIA

Na nie narażeni jesteśmy bardzo często. Wystarczy założyć na kilka godzin niewygodne buty i bolesne odciski czy też obtarta do krwi skóra gwarantowane. Czasem nawet znoszone, niezwykle wygodne obuwie nas obetrze i spowoduje odciski. Ciężko jest przewidzieć kiedy nabawimy się takich nieprzyjemności, więc zapobieganie im jest trudne. Jeśli przydarzą się nam odciski to można zakupić specjalne plastry, które pomogą się z nimi uporać. Na obtarcia pomoże masło shea lub delikatny krem (jeśli skóra jest obtarta do krwi to trzeba najpierw ją odkazić wodą utlenioną). 

#3 GRZYBICA STÓP

Choroba jaką jest grzybica stóp to powszechny problem. Zdarza się, że nawet nie wiemy, że dotyczy też naszych stóp dopóki bliżej się im nie przyjrzymy. Grzybica stóp objawia się głównie zaczerwienieniem stóp, pojawiającymi się drobnymi pęcherzykami, swędzeniem, pieczeniem oraz słodkawym zapachem skóry. W późniejszej fazie skóra stóp zaczyna pękać i łuszczyć się. Szczególnie łatwo "złapać" tą chorobę latem. Baseny czy też prysznice w obiektach wypoczynkowych, z których korzysta wiele osób bywają siedliskiem grzybów, które wręcz czyhają na (jeszcze) zdrowe stopy. Aby chronić stopy przed infekcją grzybiczą często wystarczy zakładać na basen czy pod prysznic klapki, które zapobiegną kontaktowi naszych stóp z zanieczyszczonym grzybami podłożem. Dobrze jest też stosować preparaty profilaktyczne np. kremy czy spray'e ochronne. Jeśli jednak dopadnie nas ta choroba to najlepiej od razu po rozpoznaniu objawów wziąć się za kurację produktami dostępnymi w aptekach, a w bardziej zaawansowanej formie choroby udać się do lekarza, który przepisze mocniejsze preparaty lub antybiotyk.





Te trzy omówione przeze mnie zagrożenia dla pięknych stóp są najpowszechniejsze. To one najczęściej szpecą nasze stopy. Całe szczęście, że nie są aż tak trudne do uniknięcia czy wyleczenia. W przypadku leczenia ważne jest przede wszystkim szybkie rozpoznanie problemu, bo im mniej zaawansowane stadium dolegliwości tym szybciej możemy się jej pozbyć.


A Wy jakie zagrożenia stóp dopisalibyście w tym poście? Mieliście problem, z którymś z wymienionych?

Czytaj dalej

20 lipca 2015

Higiena dłoni

Cześć! Jest lato, więc częściej dopada nas błogie lenistwo. Są jednak rzeczy od których nie warto robić sobie wakacji. Jedną z takich rzeczy jest higiena osobista. Latem powinniśmy o niej pamiętać nawet jeszcze bardziej niż w pozostałe pory roku. Upalne dni powodują, że jest nam gorąco i szybciej oraz mocniej się pocimy. A do potu lubi przylepiać się kurz i brud z otoczenia. Często nawet nie dostrzegamy go na swoim ciele dopóki nie zaznamy kontaktu z czystą wodą, której strumień spływający z naszego ciała zmieni kolor na brunatny. Dlatego też latem dobrze jest zwiększyć częstotliwość kąpieli. W ciągu dnia należy pamiętać o częstym myciu dłoni, bo gromadzą się na nich całe rzesze zarazków. To dłonie są zwykle najbardziej absorbowane w codzienne czynności, więc dbanie o ich czystość jest nieodzowne.


MYCIE RĄK

Trzeba przede wszystkim wiedzieć jak myć ręce. Wbrew pozorom nie wystarczy niedbałe zamydlenie i szybkie opłukanie wodą. Trzeba robić to dokładniej, poświęcając czas każdej części dłoni: grzbietom, wnętrzom, palcom oraz przestrzeniom międzypalcowym. Na koniec oczywiście spłukujemy czystą, bieżącą wodą i wycieramy do sucha ręcznikiem. Należy pamiętać także o regularnej wymianie ręcznika do rąk. Pomimo, że wycieramy w niego czyste dłonie to osadza się na nim martwy naskórek z tychże właśnie dłoni. A jako, że ręcznik jest wilgotny to staje się idealnym siedliskiem do rozwoju bakterii.

CZY WIESZ, ŻE...
Prawidłowe mycie rąk powinno trwać od około 40 sekund do minuty.

NAWILŻONE DŁONIE

Po umyciu i osuszeniu rąk warto nałożyć na nie krem nawilżający. Jeśli jednak nie macie czasu czekać aż krem się wchłonie to dobrym rozwiązaniem jest zaopatrzenie się w mydło z substancjami nawilżającymi.


KIEDY MYĆ RĘCE 

Poza przypadkiem gdy myjemy ręce, bo widzimy, że są brudne istnieje też co najmniej kilka czynności przed którymi lub po których winniśmy umyć ręce.

Pamiętaj o myciu rąk przed: przygotowaniem oraz spożywaniem posiłku, myciem twarzy, nakładaniem kosmetyków, opatrywaniem rany, zażywaniem leków.

Pamiętaj także o myciu rąk po: skorzystaniu z toalety, powrocie do domu (np. z pracy lub z zakupów) zabawie ze zwierzętami, opróżnianiu kosza na śmieci, kontakcie z płynami ustrojowymi oraz pracach ogrodowych.


KOSTKA CZY PŁYN

Na koniec chciałabym dodać jeszcze kilka słów odnośnie istotnej kwestii jaką jest wybór formy środka czystości służącego do mycia rąk. Według mnie lepiej sprawdza się mydło w płynie - wydaje się być bardziej higienicznie, bo nie dotykamy go bezpośrednio całego brudnymi rękami przy każdym myciu, ale mamy tylko kontakt z dozownikiem i wydobytą z niego ilością produktu. W przypadku kostki bierzemy ją całą do rąk przy każdym myciu toteż może się ona zanieczyścić i nie przynosić oczekiwanego efektu czystości. O ile we własnym domu kostka mydła może nie być aż takim siedliskiem bakterii, o tyle w toaletach publicznych lepiej nie korzystać z mydła w kostce (no chyba, że nie mamy wyboru).




Myślę, że temat mycia rąk nie jest Wam obcy i mam nadzieję, że ten post utwierdził Was w przekonaniu, że regularne mycie rąk jest niezbędnym elementem prawidłowej higieny osobistej. 


Pamiętacie o regularnym myciu rąk?


Czytaj dalej

17 lipca 2015

O emulsji do higieny intymnej prOVag

Cześć! Każda kobieta wie jak ważna jest higiena intymna. Szczególną uwagę na pielęgnację okolic intymnych warto zwrócić latem. Częste kąpiele w basenie czy noszenie sztucznej, nieprzewiewnej bielizny (zwłaszcza w upalne dni) to tylko przykłady czynników, które sprzyjają powstawaniu infekcji intymnych. Aby zapobiegać tego typu infekcjom dobrze jest posiadać i stosować odpowiedni produkt myjący do higieny intymnej. W dzisiejszym poście przygotowałam recenzję mojego obecnego ulubieńca w tej dziedzinie, a dokładnie emulsji specjalistycznej do higieny intymnej prOVag. Zapraszam do poczytania :)




CO O EMULSJI PISZE PRODUCENT?

prOVag® emulsja to specjalistyczna, hipoalergiczna emulsja do higieny intymnej dla kobiet, dzieci (po ukończeniu 1. roku życia), alergików. Pomaga zapobiegać problemom intymnym, delikatnie myje i pielęgnuje, łagodzi podrażnienia, nawilża, przyspiesza regenerację, eliminuje nieprzyjemne zapachy. Wykazuje działanie hamujące rozwój niekorzystnych drobnoustrojów, przy jednoczesnej promocji wzrostu dobroczynnych Lactobacillus. Polecana jest szczególnie dla: alergików, kobiet podatnych na nawracające problemy układu moczowo-płciowego, kobiet ciężarnych, w połogu czy w menopauzie.

prOVag® emulsję wyróżnia obecność naturalnych i wyjatkowo delikatnych skłądników myjących oraz aktywnych metabolitów Lactobacillus. Bakterie te są nieodłącznym składnikiem prawidłowej mikroflory pochwy i stanowią naturalną barierę ochronną okolic intymnych.

Dzięki specjalnie dobranym składnikom prOVag® emulsja wykazuje kompleksowe działanie:
  • metabolity bakterii z rodzaju Lactobacillus chronią okolice intymne przed rozwojem niekorzystnych drobnoustrojów i wspomagają utrzymanie prawidłowej flory bakteryjnej
  • ekstrakt z aloesu wspomaga naturalne procesy regeneracyjne skóry, odżywia ją i nawilża
  • pantenol i alantoina skutecznie łagodzą podrażnienia i przyspieszają procesy regeneracji
  • glikol kaprylowy nawilża i zmiękcza skórę
  • gliceryna wykazuje doskonały efekt nawilżenia oraz znosi dyskomfort związany z suchością
  • kwas mlekowy pomaga utrzymać fizjologiczne, kwaśne pH, zapewniając tym samym naturalną ochronę okolic intymnych przed rozwojem niekorzystnej flory bakteryjnej
  • substancje myjące o delikatnym działaniu, niepodrażniające skóry

Więcej informacji o produkcie wraz z ciekawą infografiką znajdziecie tutaj: KLIK. Warto zapoznać się z tymi informacjami.



 
MOJA OPINIA

Emulsja umieszczona jest w wygodnym opakowaniu z pompką. Sama pompka dobrze dozuje produkt, nie zacina się, nie leje. Dodatkowo buteleczkę zapakowano w kartonik, na którym znajdziemy wszelkie informacje o produkcie. Szata graficzna jest przejrzysta, zarówno na buteleczce jak i kartoniku. 
Kosmetyk ma średniej gęstości konsystencję, przypominającą nieco żel, bezbarwną. W kontakcie z wodą zaczyna się delikatnie pienić tworząc lekką, kremową pianę. Na jedno użycie wystarczy jedna pompka kosmetyku, co daje ilość wielkości ziarenka grochu. Czyni to produkt wydajnym. Po ponad miesiącu stosowania zostało mi jeszcze około połowę buteleczki.
Emulsja ma subtelny zapach, taki kwiatowo-aloesowy. Zapach utrzymuje się na skórze, dzięki czemu odczuwamy świeżość przez długi czas.
Na uwagę zasługuje też bardzo przyjemny skład, w którym znajdziemy m.in. ekstrakt z aloesu, kwas mlekowy, pantenol czy glicerynę. Nie ma w nim SLS/SLES, parabenów ani konserwantów. 
A na koniec rzecz najważniejsza, czyli działanie. Muszę przyznać, że emulsję polubiłam od pierwszego użycia. Dobrze oczyszcza okolice intymne, nie podrażnia ich. Przynosi długotrwałe uczucie świeżości i zapobiega powstawaniu nieprzyjemnych zapachów (co jest szczególnie ważne latem podczas upałów, bo nie zawsze w ciągu dnia mamy możliwość odświeżyć okolice intymne). Emulsja chroni też przed infekcjami - właściwie to chroni najlepiej spośród wszystkich kosmetyków do mycia okolic intymnych z jakimi miałam do czynienia. Świetnie sprawdza się też po depilacji, bo koi wrażliwą skórę miejsc intymnych. 

Polecam tą emulsję. Oczyszcza i odświeża okolice intymne, przy czym jest delikatna i nie podrażnia skóry. Warto ją wypróbować. 


SKŁAD

 
GDZIE KUPIĆ I ZA ILE?

Emulsję do higieny intymnej prOVag można kupić w aptekach. Kosztuje ok. 8 zł/150 ml. Obecnie można nabyć ją w promocji z mięciutkim ręczniczkiem do higieny intymnej gratis (takim jak na poniższym zdjęciu).


Używaliście tej emulsji? Sprawdziła się u Was? A może zamierzacie ją wypróbować?



Czytaj dalej

16 lipca 2015

Miejskie fototapety - prosty sposób na dekorację ściany

Cześć! Są na świecie takie miasta, które śnią nam się po nocach. Modny Nowy Jork, nowoczesne Tokio, ociekający bogactwem Dubaj a może jeszcze inne? Każdy z nas ma swojego faworyta. Często nawet nie odwiedziliśmy (jeszcze) danego miasta, a jesteśmy w nim zakochani po uszy. Na szczęście jest kilka rozwiązań, które mogą przybliżyć nam na co dzień ulubione miasto, choćby z drugiego końca świata. Jedną z takich opcji jest posiadanie w swoim domu fototapety z panoramą wybranego przez nas miasta. Mając na ścianie fototapetę z ulubionym miastem czujemy jakby było ono bliżej nas. Ponadto możemy dopasować wygląd całego pomieszczenia, w którym znajduje się taka fototapeta inspirując się stylem tego miasta, co pozwoli poczuć jego klimat i urok. Sklep http://fototapetynawymiar.com/ oferuje pokaźną gamę takich fototapet, więc jest w czym wybierać. Są one dopasowywane do podanego przez nas wymiaru, więc odpada nam problem konieczności docinania tapet. Poza wizerunkami miast z całego świata są też inne kategorie np. zwierzęta, rośliny, abstrakcje. Aż ciężko zdecydować się na jedną konkretną, bo najchętniej kupiłoby się co najmniej kilka sztuk. 

Poniżej kilka przykładów jak fototapety z miastami mogą upiększyć wnętrze. 

* fot. pinterest.com


Podobają Wam się takie fototapety? Jakie miasto Wy byście wybrali?



Czytaj dalej

15 lipca 2015

Różowo-miętowe mani, czyli Rimmel by Rita Ora nr 322 i 878

Cześć! Od jakiegoś czasu rozważam otworzenie swojego biznesu - kawiarni, sklepu trafiającego w niszę rynkową czy zakładu ubezpieczeń. Najbardziej przemawia do mnie trzecia opcja, bo studiuję finanse i rachunkowość specjalność ubezpieczenia (od października będę na trzecim roku), ale założenie działalności ubezpieczeniowej nie jest aż takie proste (potrzeba zgody od KNF itp.). Jednakże mam koleżankę ze swojego rocznika, która otworzyła tego typu firmę i radzi sobie, więc czemu ja miałabym nie dać rady. Na razie rozglądam się za dobrze usytuowanym lokalem. Tutaj z pomocą przychodzi mi strona internetowa http://www.jestem-rentierem.pl/, która co prawda przeznaczona jest głównie dla inwestorów w nieruchomości, ale ja dzięki niej mogę zapoznać się z cenami lokali i ich kształtowaniem się w przypadku różnych lokalizacji (np. dużego osiedla, głównej ulicy, centrum miasta). To bardzo przydatne dla mnie informacje. Poza tym sama strona jest przejrzysta i czytelna, więc zarówno dla mnie, jak i dla potencjalnego inwestora przeglądanie jej to wręcz czysta przyjemność.

Przyłapuję się na tym, że za dużo rozprawiam o sprawach zawodowych, więc może przejdę już do głównego tematu dzisiejszego posta ;) A dzisiaj będzie kolorowo i wakacyjnie, bo chciałabym pokazać Wam wykonany wczoraj wieczorem manicure. Zapraszam do pooglądania i dzielenia się Waszymi spostrzeżeniami :)










Do wykonania tego mani użyłam dwóch lakierów: nasyconej mięty Rimmel by Rita Ora nr 878 Roll In The Grass oraz różu Rimmel by Rita Ora nr 322 Neon Fest. Bardzo udana jest ta rimmelowa seria z Ritą Orą. O cudownych kolorach jakie są w tej kolekcji chyba nie muszę zbyt dużo się rozpowiadać, bo zapewne sami widzieliście te piękności. Chciałabym jedynie napisać, że lakiery są świetne jakościowo. Mają odpowiednie konsystencje oraz dobrze idealne dobrane pędzelki, dzięki czemu z łatwością rozprowadza się te lakiery na paznokciach. Nie smużą, wysychają dość szybko i utrzymują się na paznokciach kilka dni bez większych uszczerbków. Poza tym mają urocze opakowania - buteleczka niby zwykła, ale kwiatowa grafika na nakrętce "robi robotę". Mam już siedem kolorów z tej kolekcji i w planach zakup pozostałych. Polecam Wam lakiery Rimmel by Rita Ora z kwiatowymi zakrętkami (jest jeszcze jedna seria by Rita Ora, nakrętki są w niej z grafiką Rity, ale według mnie ta kwiatowa jest o wiele lepsza). 

Pod lakiery jako bazę nałożyłam odżywkę Golden Rose Black Diamond Hardener, a jako top zastosowałam wysuszacz z Color Club (nie jest konieczny wysuszacz w przypadku tych lakierów, ale ja już z przyzwyczajenia go nakładam; poza tym ten z CC wyrównuje wszelkie niedoskonałości lakieru - muszę koniecznie napisać jego pełną recenzję, bo to jeden z moich obecnych ulubieńców).

I tak oto prezentuje się moje mani :) W pierwotnym zamyśle miałam dodać jeszcze różowe cyrkonie w kształcie łezki, ale ostatecznie zrezygnowałam z nich, żeby nie było zbyt pstrokato.


Co sądzicie? Podoba Wam się takie połączenie kolorów? Lubicie lakiery Rimmela z tej serii? 

 

 

Czytaj dalej

14 lipca 2015

O paście do oczyszczania twarzy z Ziaji - liście manuka

Cześć! Ten tydzień u mnie rozpoczyna się na pełnych obrotach. Rozpoczęłam co prawda wakacje (ostatni przedmiot na uczelni zaliczony w niedzielę), ale mam wiele spraw typowo zawodowych do załatwienia. Właśnie pobieram 60-dniową wersję próbną programu do fakturowania Finka-Faktura. Jestem ciekawa jak się sprawdzi ten program, bo kilka znajomych księgowych polecało mi programy księgowe http://finka.pl/, więc mam nadzieję, że ten do fakturowania będzie funkcjonalny i łatwy w obsłudze. Na szczęście nie zajmuje wiele miejsca na dysku, więc pobierze się szybko i będę mogła bliżej się mu przyjrzeć i go wypróbować.

Program w trakcie pobierania, więc mam chwilę przerwy, którą postanowiłam wykorzystać na napisanie nowego posta. Dzisiaj zapraszam do poczytania o paście do oczyszczania twarzy z Ziaji z serii manuka przeciw zaskórnikom. Pasta ta jest znana w blogosferze od dawna. Ja sama kupiłam ją już jakiś czas temu, ale dopiero teraz doczekała się recenzji.

Czytaj dalej

11 lipca 2015

Lipcowe zakupy

Cześć! Lipiec w pełni, pora więc pokazać na blogu dotychczasowe lipcowe nabytki. Nie ma tego dużo, ale jeszcze ponad połowa miesiąca została, więc zapewne co nieco jeszcze dokupię. A oto co kupiłam do tej pory:

Czytaj dalej

10 lipca 2015

Weekendowy manicure - Golden Rose Color Expert nr 43 i nr 56

Cześć! Pod koniec sierpnia czeka mnie wyjazd do Wrocławia. Już teraz rozglądam się za jakimś tanim a dobrym noclegiem. Z pomocą przychodzi mi strona internetowa http://kwaterydlafirm.pl/, która skupia pokaźną bazę noclegową tego miasta w atrakcyjnych cenach i dogodnych lokalizacjach. Ofert komfortowych noclegów jest tam mnóstwo, więc i Wy szukacie noclegu we Wrocławiu to warto rozejrzeć się za tym na tej stronie.

Przeglądnęłam oferowane tam noclegi, wybrałam kilka do przemyślenia i miałam zabrać się za naukę na ostatni egzamin na uczelni, ale jakoś mnie natknęło na malowanie paznokci :D Wybrałam dwa lakiery w odcieniach błękitu oraz delikatne ozdoby z cyrkonii w kształcie gwiazdek i zabrałam się za malowanie. Całość prezentuje się tak:





Lakiery, które mam na paznokciach to Golden Rose Color Expert nr 43 (ten ciemniejszy) i nr 56 (jaśniejszy). Użyłam ich dzisiaj po raz pierwszy i pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Lakiery mają szerokie pędzelki, dzięki czemu z łatwością rozprowadza się je na paznokciach. Nie wylewają się na skórki, nie smużą. Dosyć szybko wyschły. Pełne krycie osiągnęłam po dwóch warstwach. Ciekawa jestem ile dni utrzymają się na paznokciach. Prezentują się wspaniale, więc mam nadzieję, że będą trwałe.

 

Znacie lakiery Golden Rose Color Expert? Jeśli tak, to jakie ich numery/kolory polecacie? Lubicie niebieskości na paznokciach?

 

 

Czytaj dalej

9 lipca 2015

3 marzenia z dzieciństwa

Cześć! Niestety od wczoraj rana, po burzy nie mam prądu i przez to także internetu na komputerze. Udało mi się podpiąć na chwilę internet z telefonu do laptopa, więc korzystając z okazji postanowiłam napisać post na blogu. W dzisiejszym poście chciałabym cofnąć się nieco w czasie, przypomnieć sobie swoje trzy marzenia z dzieciństwa i podzielić się nimi z Wami na blogu. Zapraszam do poczytania :)

W dzieciństwie bardzo chciałam mieć łóżko piętrowe. Marzyło mi się spanie na wysokościach, pod samym sufitem. Niestety marzenie to się nie spełniło, bo gdy byłam dzieckiem to nie było aż takiego dostępu do tego typu łóżek. Teraz takich łóżek mamy do wyboru, do koloru. Z ciekawości przeglądnęłam oferty sklepów w tym kierunku i moją uwagę najbardziej przykuło łóżko piętrowe z oferty sklepu http://kdcmeble.com/ w pięknym białym kolorze. Jest to model o nazwie Patryk wykonany z drewna sosnowego z materacami piankowymi. A tak oto się prezentuje:


Kolejnym marzeniem było posiadanie oryginalnej lalki Barbie. W obecnych czasach to marzenie bardzo błahe, bo teraz dzieci chcą posiadać smartfony, tablety, laptopy itp., nie zadowalają ich zwykłe zabawki. Marzenie z lalką Barbie udało mi się spełnić. I to kilkukrotnie. 

Marzyłam też o posiadaniu własnego psa. Od zawsze uwielbiałam psy i znałam z nazwy te bardziej popularne rasy. Mając jakieś 11 lat doczekałam się swojego psa. Był to pies w typie teriera westie przygarnięty z ulicy, już dorosły. 

To właśnie były trzy moje marzenia z dzieciństwa. Dwa się spełniły, jedno niestety nie. To oczywiście tylko przykłady moich marzeń, bo miałam też wiele innych - jak to u dzieci bywa. Teraz gdy dorosłam marzenia się zupełnie zmieniły, na o wiele większe rzeczy. Można by rzec niestety.


A jakie marzenia Wy mieliście w dzieciństwie?

 

 

Czytaj dalej

7 lipca 2015

Moja sportowa wish list

Cześć! Powoli wkręcam się w ćwiczenia fizyczne i zaczynam dostrzegać braki w swoim wyposażeniu do ćwiczeń. Jako, że lubię tworzyć różnego rodzaju listy (w tym wishlisty) to spisałam sobie listę kilku rzeczy, które chcę zakupić, aby lepiej mi się ćwiczyło. Jak zwykle dzielę się na blogu swoją wishlistą. Jestem ciekawa czy i Wy macie takie swoje sportowe wishlisty. A może spisujecie wszystkie plany zakupowe na jedną, uniwersalną listę? Ja lubię mieć wszystko posegregowane, więc dzielę listy według określonych kategorii. I tak oto więc dzisiaj przedstawiam moją sportową wishlistę, krótką, bo składającą się zaledwie z trzech pozycji, ale jak wspominałam dopiero zaczynam z ćwiczeniami, więc z czasem pewnie będzie ona bardziej obszerna.

Czytaj dalej

Greckie wakacje - Santorini

Cześć! Wczasy na Santorini marzą mi się od dawna. Ta grecka wyspa zachwyca wielu. Na pewno kojarzycie zdjęcie miasteczka na wzgórzu, otoczonego błękitem nieba i wody, składającego się z białych budynków z niebieskimi dodatkami. Ciągle odwlekam spełnienie tego marzenia, wybierając nieco bardziej przystępne cenowo oferty wakacyjne. Na szczęście ofertę wczasów na Santorini posiada coraz więcej biur podróży, toteż ceny powoli spadają. Być może uda mi się wylecieć na kilka dni na Santorini jeszcze w tym roku, we wrześniu, korzystając z jakiejś oferty last minute. Bardzo chciałabym odwiedzić to piękne miejsce.

Wyloty na Santorini są z Warszawy, więc dochodzi konieczność dojechania do stolicy i pozostawienia w bezpiecznym miejscu samochodu na te kilka dni wczasów. Jako, że jestem z okolic Krakowa to za parkingiem rozglądam się przez internet. Na razie najbardziej zainteresował mnie Orange Parking Modlin gdyż jest bardzo blisko lotniska, a ponadto zapewnia bezpłatny transfer na lotnisko. Miejsce parkingowe można zarezerwować sobie nawet za pomocą strony internetowej http://modlinparking.pl/, więc nie musimy martwić się tym, że po przyjeździe na parkingu będzie brakowało miejsca dla naszego samochodu. Cenowo parking wypada całkiem przystępnie. Poza tym opinie klientów parkingu, które czytałam są pozytywne. 

W tym poście chciałabym pokazać Wam kilka zdjęć pięknego Santorini znalezione w internecie. Jestem ciekawa czy i Wam podoba się to miejsce, koniecznie dajcie znać :)











Byliście kiedyś na Santorini? A może tak jak ja chcielibyście odwiedzić to malownicze miejsce?

 

 

Czytaj dalej