30 sierpnia 2015

Zapach puszystych ręczników, czyli Yankee Candle Fluffy Towels

Cześć! Wczoraj pisałam recenzję jednego ze świeżaków marki Yankee Candle - wosku Clean Cotton. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami opinią o kolejnym wosku z linii tych świeżych. Tym razem będzie to Fluffy Towels. Zapraszam do poczytania :)

Czytaj dalej

29 sierpnia 2015

O wosku Yankee Candle Clean Cotton

Cześć! Dzisiaj już przedostatni dzień z zapachowej serii sierpniowej. Tym razem przychodzę do Was z recenzją wosku z grupy tych świeżych, a dokładnie Clean Cotton marki Yankee Candle. Zapraszam do poczytania mojej opinii! :)

Czytaj dalej

28 sierpnia 2015

Yankee Candle Paradise Spice - bananowy raj

Hej! Na blogu zrobiło się ostatnio niezwykle aromatycznie. Mam w zanadrzu jeszcze kilka zapachów Yankee Candle, które chciałabym zrecenzować w najbliższym czasie, gdyż za kilka dni będę składać zamówienie na jesienne nowości i boję się, że potem zapomnę napisać o tych woskach, które już posiadam. W poprzednim poście opisywałam wosk lawendowy, czyli było kwiatowo. Teraz kolej na coś innego, tym razem owocowego. A konkretnie bananowego, bo dzisiaj przygotowałam recenzję wosku Yankee Candle Paradise Spice. Zapraszam do poczytania :)

Czytaj dalej

27 sierpnia 2015

Lawendowe love z woskiem Yankee Candle Lavender


Cześć! Chyba zbliża się jesień, bo zaczynam coraz częściej pić herbatę, a co wieczór otaczam się aromatami świec zapachowych i wosków. Na blogu będą więc coraz częściej pojawiały się recenzje wypróbowanych przeze mnie zapachów. Dzisiaj zapraszam na recenzję jednego z wosków, jakie gościły w moim kominku. Jest to wosk Lavender marki Yankee Candle.
Czytaj dalej

25 sierpnia 2015

A child wish, czyli o moim ulubionym zapachu Yankee Candle

Cześć! Dzisiaj, już późnym wieczorem, chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o moim ulubionym zapachu marki Yankee Candle. Recenzja będzie dotyczyć małej świecy, ale posiadam ten zapach także w wosku i też bardzo sobie chwalę. A mowa o A child wish. Zapraszam do poczytania :)


Czytaj dalej

23 sierpnia 2015

Miniaturki idealne - pasta do zębów i płyn do płukania jamy ustnej Crest

Cześć! Jeśli wyjeżdżam gdzieś na 2-4 dni to staram się w miarę możliwości zabierać ze sobą miniaturki kosmetyków, zamiast pełnowymiarowych opakowań. Zajmują one o wiele mniej miejsca w kosmetyczce, niż produkty pełnowymiarowe. Na ostatni wyjazd do Zakopanego zabrałam kilka miniaturek, głównie kosmetyków pielęgnacyjnych. W ich gronie znalazły się: pasta do zębów Sensi-Relief oraz płyn do płukania jamy ustnej Pro-Health Multi-Protection marki Crest. W tym poście chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o tych dwóch kosmetykach.

Czytaj dalej

Prawie jak Urban Decay Naked 2

Wybierając tą paletkę w ramach współpracy ze sklepem Lady Queen byłam przekonana, że to odpowiednik Naked 2, taki jak np. palety marki Makeup Revolution. Okazało się jednak, iż nie jest to odpowiednik, a podróbka oryginalnej paletki Urban Decay. Od oryginału różnią ją niewielkie szczegóły, toteż dopiero po wnikliwym obejrzeniu byłam pewna, że to podróbka. Jako, że paletka wędrowała do mnie aż z Chin to odsyłanie za bardzo nie wchodziło w grę. Dlatego też wedle ustaleń współpracowych przedstawię swoją opinię na temat produktu w dzisiejszym poście. 


Chociaż cienie są dobrze napigmentowane to po nałożeniu na powiekę wyglądają na wyblakłe. Próba wykonania ładnego rozblendowania tych cieni kończy się powstaniem jednej, wielkiej, szaroburej plamy na powiece. Cienie są bardzo suche, nie trzymają się skóry i okropnie się osypują. Opakowanie kosmetyku zacina się, więc trzeba się namęczyć przy otwieraniu. Niestety paletka okazała się totalną klapą i utwierdziła mnie w przekonaniu, że podróbka zawsze jest gorsza od oryginału. Jedynym plusem jakiego można się doszukać w tym produkcie jest dwustronny pędzelek z przyjemnym, miękkim włosiem.


Nawet gdyby paletka okazała się dobra to i tak nie mogłabym jej Wam polecić, bo jak już wspominałam - to podróbka. Jeśli chcecie bliżej zapoznać się z tą paletką to znajdziecie ją w dziale Make up w sklepie Lady Queen.

Z kodem rabatowym z mojego bloga: XGGT15 możecie zrobić zakupy w sklepie Lady Queen z rabatem -15%.




Czytaj dalej

20 sierpnia 2015

Górskie wakacje

Cześć! Przez ostatnie kilka dni miałam okazję aktywnie wypoczywać na krótkich wakacjach w górach, a dokładnie w Zakopanem. Udało mi się m.in. wdrapać na Kasprowy Wierch, co od dawna było w moich marzeniach. Ogólnie wyjazd był bardzo udany, pogoda dopisała (choć podczas trasy do Zakopanego padał rzęsisty deszcz, na szczęście po dotarciu na miejsce nie spadła już ani kropla). 

A przyznam, że deszczowej aury trochę się obawiałam, bo prognozy nie były optymistyczne. Wydaje mi się, że jednak wypadało się jeszcze przed moim wyjazdem, gdyż w piątek przeszła taka burza z ulewnym deszczem, że zalało piwnicę w moim domu. Całe szczęście, przy pomocy pomocy pompy i  specjalnych osuszaczy http://www.osuszacze.watersmile.pl/ szybko udało się opanować sytuację.

W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami kilkoma zdjęciami z mojego wyjazdu. Nie ma ich dużo, gdyż tym razem zachwycona widokami gór latem, totalnie zapominałam o robieniu zdjęć. Jednak jak to mówią - lepszy rydz niż nic, więc dzielę się z Wami tym co udało mi się uchwycić. Zapraszam do pooglądania :)















Lubicie góry?



Czytaj dalej

15 sierpnia 2015

Inspirujące cytaty

Cześć! Dzisiejszy, świąteczny dzień upływa mi leniwie. W końcu mam czas po całym tygodniu poczytać gazetę czy po prostu sobie poleżeć. Postanowiłam dzisiaj przygotować post inspiracjami z ciekawymi cytatami. Cytaty są w języku angielskim, ale jestem pewna, że zrozumiecie bez problemu ich znaczenie.

Dzisiejsza sobota jest leniwa, za to kolejna będzie bardzo pracowita - remontów ciąg dalszy. Za tydzień będzie zmieniany grzejnik u mnie w łazience. W końcu doczekam się grzejnika, na którym można swobodnie zawiesić ręczniki do wyschnięcia oraz łatwego w utrzymaniu czystości, bez zbędnych zakamarków. Takiego jakie dostępne są w sklepie http://pgi.com.pl/. Teraz stają się coraz popularniejsze i nic dziwnego, bo nie tylko są praktyczniejsze niż standardowe, masywne grzejniki, ale także lepiej wyglądają.

Zanim jednak nastąpi ta zmiana to będę miała jeszcze okazję kilka dni ładować swoje baterie w górach, w Zakopanem. Wyjeżdżam w poniedziałek rano na mały urlop i wracam w czwartek wieczorem. Mam nadzieję, że pogoda dopisze. 

To tyle słowem wstępu, a teraz zapraszam Was do pooglądania przygotowanych przeze mnie inspiracji.


Lubicie czytać takie cytaty? Jakie są Wasze ulubione?



Czytaj dalej

13 sierpnia 2015

Ulubiony wysuszacz lakieru - top coat Color Club

Cześć! Do zdjęć do dzisiejszego posta wykorzystałam nagietki, których niestety już coraz mniej w ogórku (kończy się ich kadencja na ten rok). Może to i dobrze, bo zepsuła mi się końcówka do węża ogrodowego, a bezpośrednio z węża źle się podlewa. Chociaż muszę i tak kupić nową końcówkę jeszcze w tym sezonie, bo przyda się jeszcze do podlewania warzyw w ogrodzie. A jako, że nie mam teraz czasu jeździć po sklepach stacjonarnych to zamówię sobie ją online w sklepie http://www.sklepogrodniczy.pl/. Przy okazji pewnie kupię jeszcze sporo innych rzeczy, bo kobiety już tak mają. Do nowej torebki potrzebne są nowe buty, do butów spódnica itd. Analogicznie przy zakupach ogrodowych - kupisz motykę to i grabie by pasowało. No ale cóż, jak to mówią - takie życie.


Dość o ogrodzie, przejdźmy do głównego tematu posta, czyli recenzji top coatu przyspieszającego wysychanie lakieru marki Color Club. Pokazywałam go już jakiś czas temu w moich ulubieńcach i od razu zdradzę, że dalej znajduje się w tym gronie.


MOJA OPINIA

Według informacji na opakowaniu ten top coat wysusza lakier w 60 sekund. Nigdy nie sprawdzałam tego z zegarkiem w ręku, ale z całą pewnością mogę stwierdzić, że rzeczywiście polakierowane paznokcie pokryte top coatem Color Club 0-60 Speedy wysychają błyskawicznie. Dodatkowo otrzymują piękny połysk. Top coat zarównuje ewentualne lakierowe niedociągnięcia na paznokciach, utwardza płytkę paznokcia, a także przedłuża trwałość lakieru. Ma cienki pędzelek, którym dobrze się manewruje. Kosmetyku używam już od jakiś 3-4 miesięcy i nie zmienił swojej konsystencji, nie zgęstniał. W ciągu tego czasu zużyłam ok. 1/5 buteleczki, a paznokcie u rąk maluję zwykle 2 razy w tygodniu (+ 2-3 razy w miesiącu paznokcie u nóg), więc jak widzicie jest wydajny. Naprawdę warto go kupić, bo sprawdza się świetnie. Polecam.


GDZIE KUPIĆ I ZA ILE?

Stacjonarnie nie widziałam niestety w żadnym sklepie kosmetyków marki Color Club. Online można je nabyć na stronie producenta. Top coat jest do kupienia pod tym linkiem: http://www.sklep.eurofashion.com.pl/14830-utwardzacz-color-club-0-60-speedy-top-coat-15ml.html. Kosztuje ok. 18 zł/15 ml.


Znacie ten top coat? Lubicie go? A może chcecie wypróbować? Jakich wysuszaczy lakieru używacie?



Czytaj dalej

12 sierpnia 2015

Słodkie akcesoria biurowe z ebaya - lista zakupów

Cześć! Oglądałam przed chwilą w telewizji program o zakładach opieki dla osób w podeszłym wieku. Wiele ludzi sprzeciwia się oddawaniu tam swoich bliskich, uważając takie zachowanie za niewdzięczność. Ja jednak jestem zdania, że fachowa pomoc i opieka świadczona przez tego typu placówki jest po prostu lepsza niż taka, jaką możemy zaoferować w domu, szczególnie jeśli na głowie jeszcze mamy pracę zawodową. Ośrodki opiekuńcze takie jak Domy Opieki Olimp http://www.domyopiekiolimp.pl/oferta/opieka/ są przystosowane do osób starych i schorowanych, więc wręcz ułatwiają im funkcjonowanie. Można by temu tematowi poświęcić cały post, może innym razem przedstawię więc pełniejszą opinię na ten temat.

Dzisiejszy post będzie jednakże dotyczył zupełnie innej kwestii, a dokładnie zakupów, zakupów prosto z Chin. To taka swego rodzaju moja lista zakupów do zrealizowana w najbliższym czasie. Skupia się ona na rzeczach biurowo-szkolnych, które można nabyć u chińskich sprzedawców na ebayu. Te różne drobiazgi umilają codzienne czynności, takie jak planowanie i organizacja czasu czy nauka. A oto co chciałabym kupić: 


WASHI TAPES

Kolorowe, ozdobne taśmy malarskie są coraz popularniejsze w Polsce, ale ich cena kształtuje się na dość wysokim poziomie. Dlatego też chciałabym zamówić sobie co najmniej kilka prosto z Chin. Są zwykle trzy razy tańsze niż te dostępne u nas w sklepach, a i wybór kolorów oraz wzorów jest o wiele bardziej obszerny.


ZAKŁADKI INDEKSUJĄCE

Bardzo często korzystam z zakładek indeksujących. W posiadaniu mam tylko takie zwykłe, jednokolorowe. Na ebayu znalazłam mnóstwo przesłodkich i nietypowych zakładek. Na pewno skuszę się na kilka wzorów.


KARTECZKI MEMO

Używam na co dzień takich karteczek do zapisywania rzeczy do zrobienia, list zakupów itd. Na ebayu występują w tak wielu odmianach, że aż ciężko wybrać spośród nich tylko kilka.


OZDOBNE SPINACZE

Miniaturowe drewniane spinacze ozdobione różnymi dodatkami można wykorzystać na różny sposób. Ja lubię spinać nimi torebki z prezentami, bo w szybki sposób potrafią nadać wyrazu zwykłemu, szaremu papierowi.


Taka to moja lista. Z pewnością upatrzę jeszcze wiele innych przedmiotów tego typu. Wkrótce złożę swoje pierwsze zamówienie na ebayu i mam nadzieję, że będzie ono początkiem fantastycznych łowów.


A Wy kupujecie na ebayu? Jakie rzeczy najczęściej wybieracie? Lubicie takie akcesoria biurowe?



Czytaj dalej

O szamponie Balea - paczula&jaśmin

Cześć! Dzisiaj zapraszam Was do poczytania o szamponie marki Balea w wersji nadającej objętości włosom - paczula&jaśmin.


Czytaj dalej

11 sierpnia 2015

10 dobrych kosmetyków za mniej niż 10 zł

Cześć! Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie 10 wartych uwagi kosmetyków, z których każdy kosztuje mniej niż 10 zł. Dobrze znać takie kosmetyki, które są skuteczne i przyjemne w używaniu, a przy okazji nie rujnują naszego portfela. Zapraszam do zapoznania się z tym zestawieniem :)

Czytaj dalej

10 sierpnia 2015

Rozważania o białych meblach do kuchni

Hej! Jakoś na początku lipca kuchnia w moim domu została przemalowana z bieli na kolor lawendowy. Odkąd pamiętam to ściany były w bieli, więc zmiana koloru przyniosła dużo świeżości do tego pomieszczenia. Pasowałoby jeszcze zmienić meble, bo stare są już wysłużone i poniekąd się znudziły. Zaproponowałam, żeby kupić do kuchni białe meble. Jednak moja mama uważa, że białe meble będą niepraktyczne, gdyż będą się szybko brudziły. Nie twierdzę, że nie ma racji, bo rzeczywiście na białych przedmiotach szybko widać zanieczyszczenia, ale przecież można by poświęcić co tydzień np. w sobotę trochę czasu i przecierać dokładnie fronty szafek (co do blatów to przecierane będą codziennie z racji ich używania). Myślę, że białe meble znacznie rozjaśniłyby położoną na północnej części domu kuchnię. Poza tym jestem przekonana, że perfekcyjnie komponowałyby się z lawendowymi ścianami. Białe meble zapewne optycznie zwiększyłyby też powierzchnię kuchni. Spójrzmy chociaż na zdjęcia białych mebli kuchennych z oferty firmy http://www.indecotrojmiasto.pl/. Są piękne i efektowne. Bardzo mi się podobają i będę upierać się przy takim kolorze mebli, aż w końcu przekonam moją mamę. Poniższe zdjęcia będą na pewno mocnym argumentem.





Co myślicie o białych meblach w kuchni? A może macie takie w swoich domach? Są kłopotliwe w utrzymaniu ich w czystości czy może wręcz przeciwnie?

 

 

Czytaj dalej

Słodko-gorzki żel Balea Tropical Sunshine

Hej! Przed chwilą skończyłam kserowanie pokaźnego pliku papierów na domowej, zwykłej drukarko-kopiarce, co czyniłam prawie pół godziny i muszę przyznać, że naprawdę się zmęczyłam (i znudziłam). Chciałabym mieć urządzenie, które tak szybko drukuje i kseruje jak te profesjonalne biurowe. Widziałam ostatnio, że bardzo porządne sprzęty ma w sprzedaży firma http://www.wroclawksero.pl/. Jak kiedyś otworzę działalność gospodarczą to na pewno zainwestuję w którąś z tych rozbudowanych, szybko kopiujących kserokopiarek, żeby nie tracić zbyt wiele czasu i energii na kserowanie i drukowanie. 

Podczas kserowania przypomniało mi się, że miałam w planach napisanie recenzji żelu pod prysznic marki Balea z limitowanej letniej edycji w wersji grejpfrut i mango o nazwie Tropical Sunshine. W buteleczce zostało mi produktu dosłownie na dwa użycia, więc czas najwyższy na przedstawienie mojej opinii o nim. Poza tym letnia seria niedługo zacznie znikać z drogerii DM, toteż to ostatnia szansa na zakup, jeśli zainteresuje Was ten żel. Tak więc zapraszam Was do zapoznania się z moją opinią o tym kosmetyku.


MOJA OPINIA

Zapach gorzkiego grejpfruta osładza soczyste mango, dzięki czemu aromat tego żelu jest bardzo ciekawy - z jednej strony wyczuwam w nim właśnie taką gorzkość, a z drugiej słodycz. Interesujące owocowe połączenie, zaskakujące nos codziennie podczas brania prysznica. Podoba mi się. Nie spotkałam się jeszcze z takim zapachem wśród kosmetyków.
Żel ma lejącą konsystencję, więc łatwo przesadzić z ilością przy wydobywaniu go z opakowania, jeśli je za mocno ściśniemy. A nie potrzeba wylewać dużo kosmetyku, bo już niewielka ilość pieni się doskonale i wystarcza na umycie całego ciała, przez co żel jest wydajny i wystarcza na wiele użyć.
W kwestii działania produkt sprawdza się bardzo dobrze. Dokładnie oczyszcza skórę bez jej przesuszania. Nie zapycha porów. Od żelu pod prysznic wymagam właśnie tylko tyle (albo aż tyle), więc mogę śmiało napisać, że ten z Balei pod względem działania jest naprawdę dobry.
Opakowanie kosmetyku ma piękną, kolorową, letnią szatę graficzną. Butelka jest poręczna, zamykana na klik. Z doświadczenia wiem, że żele Balea lubią otwierać się podczas transportu, więc jeśli planujemy zabrać żel ze sobą w trasę to warto zabezpieczyć zakrętkę.

Ogólnie żel polubiłam, ale ponownie po niego nie sięgnę, bo raczej nie kupuję dwa razy tego samego żelu pod prysznic (chyba, że wyjątkowo mnie ujmie). Niemniej jednak żel ten jest warty wypróbowania, zwłaszcza ze względu na walory zapachowe. Jeśli nie mieliście z nim do czynienia, a macie okazję go nabyć to warto się pokusić na niego.


GDZIE KUPIĆ I ZA ILE?

Żel Balea Tropical Sunshine dostępny jest stacjonarnie w drogeriach DM (niestety w Polsce nie ma tej sieci). Można go też nabyć w niektórych sklepach z chemią niemiecką oraz przez internet (np. na Allegro). Kosztuje ok. 4-5 zł/300 ml.



Używaliście tego żelu pod prysznic? Co o nim sądzicie? A może próbowaliście innych wariantów zapachowych z letniej edycji limitowanej?




Czytaj dalej

O wodzie perfumowanej R&R Perfumes Goody Intense

Cześć! W tym poście przygotowałam recenzję wody perfumowanej R&R Perfumes Goody Intense. Jest to kosmetyk francuskiej marki, od niedawna dostępnej na polskim rynku. Jeśli jesteście ciekawi tych perfum to zapraszam do poczytania :)


Czytaj dalej

Ogrodowe pomysły - niebanalnie i funkcjonalnie

Cześć! Dzisiaj upalny dzień, a ja nie dając się tropikalnej aurze zabieram się za usuwanie przekwitniętych już roślin z ogrodu i w myślach rozplanowuje sobie co oraz gdzie posieję i posadzę w przyszłym roku. Jest szansa, że poszerzy mi się działka, więc miałabym więcej miejsca na roślinki. Planuję z wyprzedzeniem, bo chciałabym nieco ulepszyć ogród w kolejnym sezonie, a na to potrzeba trochę pieniędzy. Gdy więc rozplanuje sobie wszystko już na koniec tego sezonu to będę mogła przez zimę uzbierać potrzebną mi kwotę na przeróbki. Jednymi z elementów, które chcę kupić do swojego ogrodu są krawężniki granitowe, takie jak w ofercie firmy http://www.granit-kostrza.pl/. Zastosowanie krawężników pozwoli ładnie oddzielić rabaty od trawnika, co ułatwi utrzymanie porządku w ogrodzie. 

Ostatnio przeglądam też intensywnie ogrodowe inspiracje w sieci, z nietypowymi, niezwykle pomysłowymi rozwiązaniami. Zapisuję sobie na dysku inspirujące zdjęcia w takiej tematyce i pomyślałam, że podzielę się nimi z Wami na blogu, bo być może ktoś z Was też jest na etapie planowania zagospodarowania ogrodu na przyszły sezon. Część prac ogrodowych można (a nawet trzeba) wykonać już na jesień (przecież np. cebulki tulipanów nasadzamy już jesienią), więc dobrze już teraz pomyśleć co i jak. Zapraszam do inspirowania się poniższymi zdjęciami :)



Co sądzicie o takich patentach i niebanalnych rozwiązaniach w ogrodzie? Podobają się Wam?

 

 

Czytaj dalej