31 października 2015

Yankee Candle - Madagascan Orchid

Dzisiaj przyszedł czas na recenzję kolejnego wosku Yankee Candle z edycji Q3 2015 - Madagascan Orchid. Długo zastanawiałam się nad zakupem tego wosku, aż w końcu skusiłam się i nie żałuję. Zapraszam do poczytania o zapachu białej orchidei (która kwitnie tylko przez jeden dzień) zamkniętym w wosku marki Yankee Candle.


Czytaj dalej

30 października 2015

Zabiegi pielęgnacyjne do twarzy Luxury Paris


Dzisiejszy dzień był niezwykle pracowity. Dopiero teraz, późnym wieczorem znalazłam czas, żeby usiąść do komputera. Korzystając z wolnej chwili przychodzę do Was z recenzją zabiegów pielęgnacyjnych do twarzy marki Luxury Paris, które otrzymałam do wypróbowania jeszcze we wrześniu. Zapraszam do poczytania.
Czytaj dalej

28 października 2015

O luksusowym kremie-serum do rąk i paznokci z olejkiem makadamia Luxury Paris

Parę dni temu na blogu pojawiła się recenzja luksusowego kremu-maski do rąk Luxury Paris. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami opinią na temat drugiego kremu tej marki, który miałam okazję testować w ostatnim czasie. Gdy rozpoczyna się jesień to nie rozstaję się z kremami do rąk, więc przez sezon zdążę wypróbować ich całkiem sporo. Tak więc tym razem zapraszam Was do poczytania o luksusowym kremie-serum do rąk i paznokci z olejkiem makadamia.

Czytaj dalej

25 października 2015

Yankee Candle - Serengeti Sunset


Na sam koniec weekendu przychodzę do Was z recenzją mojego ulubionego w ostatnim czasie wosku marki Yankee Candle - Serengeti Sunset. Pochodzi on z edycji Q3 2015, która nawiązuje do egzotyczno-orientalnych klimatów. Wosk Serengeti Sunset jest przykładem aromatu egzotycznego.
Czytaj dalej

23 października 2015

Luksusowy krem-maska do rąk i paznokci z wanilią Luxury Paris


Zapowiada mi się pracowity weekend. Zresztą ten cały tydzień taki był, więc nic nowego. Dzisiaj znalazłam trochę czasu na napisanie nowego posta na blogu i tak oto przychodzę z nim do Was. Konkretnie będzie to recenzja luksusowego kremu-maski do rąk i paznokci z wanilią marki Luxury Paris. Zapraszam do poczytania.
Czytaj dalej

21 października 2015

O wosku Egyptian Musk od Yankee Candle

Dzisiaj późnym wieczorem przychodzę do Was z recenzją jednego z wosków marki Yankee Candle z edycji Q3 2015, a konkretnie Egyptian Musk. Jak pachnie? Co o nim sądzę? Tego dowiecie się czytając moją opinię o tym wosku.


Czytaj dalej

19 października 2015

O dwóch serach do paznokci Luxury Paris

W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami moją opinią odnośnie dwóch preparatów do paznokci marki Luxury Paris. Są to sera regenerujące 10w1 oraz wzmacniające Titan&Diamonds. Zapraszam do poczytania :)

Czytaj dalej

18 października 2015

Gwiazdy nad Kilimandżaro od Yankee Candle

Dzisiaj nad ranem wróciłam z wesela i praktycznie cały dzień odsypiałam. Na weselu było po prostu wspaniale. Uważam je za niezwykle udane. Jako, że już odespałam minioną noc to teraz pewnie posiedzę do późnego wieczora przy komputerze. Muszę nadrobić blogowe zaległości z całego weekendu. Przychodzę dziś do Was z nowym postem zapachowym, a dokładnie recenzją wosku Kilimanjaro Stars marki Yankee Candle. Jesteście ciekawi jak pachnie? To zapraszam do poczytania mojej recenzji.


Czytaj dalej

17 października 2015

O aksamitnym balsamie z drobinkami złota marki Luxury Paris

Dzisiaj idę na wesele. Pogoda niestety nie dopisuje i nic nie wskazuje na to żeby miała się poprawić. Szkoda. Niedługo będę się zbierać, ale jako, że mam jeszcze trochę czasu to postanowiłam napisać posta na blogu. Dziś chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o aksamitnym balsamie rozświetlającym do ciała ze złotymi drobinkami marki Luxury Paris. Zapraszam do poczytania :)


Czytaj dalej

15 października 2015

Covered Bridge marki Kringle Candle - mój jesienny ulubieniec

Po krótkim zimowym incydencie wróciła jesień. Niestety szara, ponura i zimna. Mam jednak nadzieję, że słońce wkrótce się pojawi i będzie choć trochę cieplej. Aby umilać sobie niezbyt przyjemne dni otulam się ładnymi aromatami w formie świec i wosków. Dzisiaj chciałam podzielić się opinią o świeczce daylight marki Kringle Candle Covered Bridge. Zapraszam do poczytania :)

Czytaj dalej

14 października 2015

Rozdanie: wygraj 50 zł na zakupy w Minti Shop
(do 14 listopada 2015)

Pisałam wczoraj na fanpage, że szykuję dla Was rozdanie. Długo zastanawiałam czy dać konkretną nagrodę czy może jednak pozostawić zwycięzcy tzw. wolną rękę. W końcu stwierdziłam, że druga opcja będzie lepsza. Tak oto do wygrania jest, a raczej są zakupy za 50 zł w drogerii internetowej Minti Shop (wybrałam akurat tą drogerię ze względu na pokaźny asortyment, szybką realizację zamówień i ładne pakowanie przesyłek). Zwycięzca będzie mógł wybrać sobie dowolne produkty za taką kwotę. Koszty wysyłki nie wliczają się w bon. Pozostają one na mojej głowie. Mam nadzieję, że spodoba Wam się taka forma nagrody i zechcecie wziąć udział w moim rozdaniu. Serdecznie zapraszam. Wszelkie szczegóły znajdziecie poniżej.


Czytaj dalej

13 października 2015

Peeling kriotermalny do ciała Luxury Paris

Dzisiaj zapraszam Was do poczytania o luksusowym peelingu kriotermalnym do ciała marki Luxury Paris dającym efekt kriolipolizy. 

Czytaj dalej

12 października 2015

Jesień plecień, bo przeplata - trochę zimy, trochę lata

Miniony weekend spędziłam na uczelni. Sobota zleciała na słuchaniu wykładów o innowacyjnych firmach i inwestowaniu. Było całkiem ciekawie. Sporo dowiedziałam się o inwestowaniu w kapitał ludzki oraz w nieruchomości http://www.jestem-rentierem.pl/ i gdybym tylko miała odpowiedni budżet to sama z chęcią zostałabym inwestorem. To może przynieść naprawdę ogromne zyski. W niedzielę cały dzień miałam ćwiczenia, przez co wieczorem byłam totalnie padnięta i wcześnie położyłam się spać.

Gdy obudziłam się dzisiaj rano i wyjrzałam za okno to myślałam, że to jeszcze sen albo, że przespałam do grudnia. Za oknem był ŚNIEG. Mnóstwo śniegu i ciągle padał. Niby zapowiadali, ale kto wierzy w prognozy. Od wczesnej jesieni przeskoczyliśmy milowym krokiem w stronę zimy. Zima znów wszystkich zaskoczyła. Zapewne długo nie pobędzie, w końcu jakby nie było to dopiero połowa października. Parę dni potrzyma i wróci ciepła jesień. Przynajmniej taką mam nadzieję, bo choć zima ogólnie jest fajna (śnieżna zima) to taka w październiku jakoś średnio. 

Korzystając jednak z ataku zimy i wolnego dnia, zrobiłam kilka zimowych zdjęć. Planowałam więcej, ale padający śnieg był mokry i rozwiewany na wszystkie strony, więc długo nie wytrzymałam na zewnątrz. Tak czy siak, pierwsza zimowe zdjęcia zrobione. Możecie je obejrzeć poniżej.
 





 

U Was też zimowo?

 

 

Czytaj dalej

10 października 2015

3 jesienne umilacze


Jesień coraz bardziej daje się we znaki. Ostatnie dni są tak zimne, że zaczynam się zastanawiać czy to jeszcze jesień czy już zima. W przyszłym tygodniu zapowiadają nawet śnieg! Wiem, że wielu z Was jesieni nie lubi. A ja lubię. Pogoda co prawda nie jest zachęcająca o tej porze roku, ale dzięki długim wieczorom możemy oddać się wielu przyjemnościom w domu, na które latem nie mieliśmy czasu (z racji długich dni i pięknej pogody). W dodatku mamy pełno jesiennych umilaczy, które mogą pomóc przetrwać jesień, a nawet ją polubić. W tym poście chciałabym omówić trzy moje jesienne umilacze. Jestem ciekawa jakie są Wasze. Koniecznie dajcie znać. Moje prezentują się następująco:
Czytaj dalej

9 października 2015

Instrukcja: zmiana koloru zaznaczania tekstu na blogu

Przykładam bardzo dużą uwagę do estetyki w swoim życiu. Staram się sięgać po dobrze skrojone ubrania, kosmetyki w ładnych opakowaniach, cieszące oko przedmioty codziennego użytku itd.. Jeśli czeka mnie jakiś wyjazd to szukam na nocleg gustownie urządzonego obiektu. Takie ma w swojej ofercie firma http://kwaterydlafirm.pl/. Stylowe meble, nowoczesne wyposażenie, komfortowe warunki. W dodatku w dobrej cenie, na co też zawsze patrzę.

Również do kwestii blogowych przykładam sporą uwagę. Szablon muszę mieć dopasowany, przejrzysty. Posty ładnie sformatowane. Dzisiaj stworzyłam sobie nowy szablon, bo poprzedni już mi się trochę znudził. Jestem ciekawa co sądzicie, czy Wam się podoba.

W tym poście przygotowałam krótką i niezwykle prostą instrukcję blogową. Dotyczy ona zmiany koloru zaznaczania tekstu na blogu. Niby mała rzecz, a potrafi świetnie dopełniać szablon bloga. Sama stosuję ten patent już od dłuższego czasu na moim blogu. Zapraszam do zapoznania się z instrukcją i działania na swoich blogach.

1. Wchodzisz w Szablon -> Dostosuj -> Zaawansowane -> Dodaj arkusz CSS i wklejasz poniższy kod:

style type="text/css">
::selection {background: #ddbe85; color: #ffffff;}
    ::-moz-selection{background: #ddbe85; color: #ffffff;}
code::selection {background: #ddbe85; color: #ffffff;}
code::-moz-selection {background: #ddbe85; color: #ffffff;}
pre::selection {background: #ddbe85; color: #ffffff;}
pre::-moz-selection {background: #ddbe85; color: #ffffff;}

2. Po wklejeniu ustawiasz własne kolory według instrukcji poniżej.

#ddbe85 - zamiast tego wklejasz kod wybranego przez siebie koloru, na jaki zakreślać tekst (kolor tła zaznaczanego tekstu).
#ffffff - zamiast tego wklejasz kod wybranego przez siebie koloru jaki ma mieć czcionka po zaznaczeniu tekstu

Trzeba wkleić w każdej linijce poszczególne kody kolorów. Dzięki temu efekt będzie widoczny na każdej przeglądarce internetowej. Kody kolorów można znaleźć np. tutaj: http://fonty.pl/porady,15,kolory.htm


3. Gdy już ustawisz kolory to w prawym górnym rogu klikasz "Zastosuj do bloga" i gotowe. Przykładowy efekt można zobaczyć zaznaczając dowolny fragment tekstu na moim blogu. 


Jak widzicie instrukcja jest prosta i nikt nie powinien mieć problemu z wykonaniem takiego zabiegu na swoim blogu. Jeśli skorzystacie z instrukcji to pochwalcie się w komentarzach jaki kolor zaznaczenia ustawiliście :)


Czy ta instrukcja będzie dla Was przydatna? A może już ją znaliście?




Czytaj dalej

7 października 2015

Inspirująca jesień

Na dobranoc przychodzę do Was z pakietem jesiennych inspiracji. Bardzo lubię przeglądać inspirujące strony i gromadzić inspirujące zdjęcia. Lubię też tworzyć posty z inspiracjami, bo wiem, że wielu z Was lubi takie oglądać. Sama takie lubię oglądać u Was. Ogólnie uwielbiam oglądać zdjęcia, więc posty zdjęciowe są jednymi z moich ulubionych. Inspirują, motywują. Zapraszam, już późnym wieczorem do pooglądania przed snem jesiennych ujęć wyszukanych na pinterest.com


Niestety pomimo wszystkich uroków jesieni dzisiaj była okazja przypomnieć sobie jej zimne i wietrzne oblicze. Temperatura na zewnątrz i silny wiatr skutecznie zniechęcały do wyjścia z domu. W takie dni chciałoby się wsiąść w samochód i jechać w kierunku lotniska, zostawić auto na parkingu http://modlinparking.pl/ jak najbliżej terminalu, wykupić bilet na lot do ciepłych krajów i po paru godzinach rozkoszować się ciepłem i słońcem w tropikach. 


Lubicie jesień? 

 

 

Czytaj dalej

Puder do brwi Golden Rose - mój ulubiony

Spotkałam się wcześniej z koleżanką na kawę. Od słowa do słowa i zgadałyśmy się na tematy finansowe. Koleżanka powiedziała mi, że wplątała się w niekorzystną ofertę ubezpieczenia z funduszem inwestycyjnym i nie ma pojęcia jak z niego zrezygnować bez ponoszenia wysokich kosztów. Doradziłam jej skorzystanie z usług kancelarii, które pomagają w tego typu sprawach http://www.polisolokaty.com/polisy-na-zycie/ubezpieczenia-inwestycyjne/z-funduszem-inwestycyjnym/. Mam nadzieję, że szybko rozwiąże swój problem. W obecnych czasach naprawdę trzeba się pilnować, zwłaszcza jeśli chodzi o długoterminowe ubezpieczenia i inwestycje - wiele osób próbuje wykorzystać naszą niewiedzę, żeby nas naciągnąć. Przykre, ale prawdziwe. Trzeba uważać i zawsze dokładnie czytać wszelkie umowy.


To taka mała dygresja, refleksja, którą chciałam się z Wami podzielić. Teraz przechodzę do przyjemniejszej części posta, czyli recenzji mojego ulubionego pudru do brwi. Jest on marki Golden Rose. Odcień jaki posiadam to 104. 
 
 
Puder ma doskonałą pigmentację. Nałożony na brwi nadaje im mocnego koloru, ale nie wygląda sztucznie. Jest trwały, bez problemu utrzymuje się na miejscu cały dzień. Nie blednie w ciągu dnia, nie rozmazuje się. Jest wydajny. Po wielu użyciach zużycie jest minimalne. Zaletą tych pudrów do brwi Golden Rose jest też duży wybór odcieni, dzięki czemu każdy znajdzie odpowiedni kolor dla swoich brwi. Do pudru dołączono aplikator z pędzelkiem - często go używam, jest niezły. Jeśli szukacie fajnego produktu do podkreślania brwi w dobrej cenie to warto wypróbować ten z Golden Rose. 
 
 
Puder do brwi Golden Rose można kupić na wyspach/w sklepach marki, różnych drogeriach i online. Kosztuje ok. 11 zł. Ja kupiłam na promocji za 8,90 zł.


Znacie ten produkt? Jaki kosmetyk polecacie do podkreślania brwi?




Czytaj dalej

Październikowe nowości cz.1


Na samym początku miesiąca zrobiłam małe zakupy w drogerii internetowej cocolita.pl. Kupiłam ulubiony na sezon jesienno-zimowy podkład Revlon Colorstay w odcieniu Sand Beige i dwa lakiery Semilac (Little Stone oraz Ruby Charm). Little Stone aktualnie gości na moich paznokciach i jeszcze dziś poświęcę mu osobny post na blogu. 


Kolejna nowość to paczka niespodzianka od marki Exclusive Cosmetics. Dostałam cały pakiet żeli antybakteryjnych do rąk bez użycia wody. Za jakiś czas na pewno zrecenzuję je na blogu.


I ostatnie nowości to zamówienie z ebaya. Papierowa wstążka, brokatowe taśmy washi, torebki celofanowe (myślałam, że będą większe, nie doczytałam w aukcji) oraz naklejki narożniki (można je nałożyć na rogi kartki, już kilka użyłam).

Tak wyglądają moje pierwsze październikowe nabytki. Do końca miesiąca jeszcze sporo czasu, więc nowości będzie więcej. Drugą porcję nowości pokażę Wam już pod koniec miesiąca :)

Przed zimą trzeba będzie też jeszcze wymienić kilka rzeczy w samochodzie, więc oprócz przyjemnych nowości trzeba będzie również zainwestować w części. Na szczęście na stronie http://www.mamauto.pl/ można kupić nadające się do dalszej eksploatacji części używane w dobrych cenach. Można więc sporo zaoszczędzić.


A Wy co nabyliście już w tym miesiącu?



Czytaj dalej

Torebka drew bag - torebkowy hit sezonu

Średniej wielkości torebka o niebanalnym półokrągłym kształcie na złotym łańcuszku skradła moje serce od pierwszego zobaczenia. Prezentuje się doskonale i pasuje zarówno do luźnych, codziennych zestawień, jak i bardziej oficjalnych, eleganckich.


Czytaj dalej

O żelu do usuwania skórek Sally Hansen

Niedawno wróciłam z dłuższego spaceru z psami. Pogoda dzisiaj co prawda nie najlepsza, ale jesień się nie liczy bez odbycia choćby jednego spaceru podczas brzydkiej pogody. Wybrałam się dzisiaj w okolice, gdzie dawniej często chodziłam na spacery. Teraz powstaje tam tyle zakładów produkcyjnych, że gdyby zrobić sobie szkolenie statystycznego sterowania procesem http://www.e-opex.pl/szkolenia/pelna-oferta-szkolen/101-szkolenie-statystyczna-kontrola-procesu, to można by od razu startować na stanowisko kierownicze, w którymś z nich. W sumie dobra opcja, bo do pracy by było blisko. Muszę to rozważyć :)

Dotleniona po spacerze siadam do pisania kolejnego posta. Tym razem chciałabym podzielić się z Wami moją opinią dotyczącą jednego z moich wrześniowych ulubieńców. Mowa o żelu do usuwania skórek Sally Hansen.


Preparat doskonale radzi sobie z usuwaniem skórek. Te cieńsze całkowicie rozpuszcza, a grubsze zmiękcza na tyle, że łatwo można pozbyć się ich przy użyciu patyczka. Produkt należy nakładać na nie więcej niż 15 sekund i faktycznie taki czas wystarcza na skuteczny "zabieg". Kosmetyk nie powoduje szczypania ani pieczenia. Nie podrażnia. Żel posiada precyzyjny aplikator, dzięki czemu bez problemu nakłada się go na skórki. Konsystencja jest typowo żelowa. Preparat ma świetną wydajność - po kilku użyciach nie widać ubytku. Żel do usuwania skórek Sally Hansen to najlepszy produkt tego typu z jakim miałam do czynienia. Łatwość aplikacji i skuteczność działania - tak w skrócie mogłabym go opisać. Warto go wypróbować.


Produkt można kupić w wielu drogeriach, zarówno stacjonarnych (np. w Rossmannie), jak i internetowych. Kosztuje 14-25 zł w zależności od sklepu.


Znacie ten żel? Lubicie? Jakiego produktu używacie do usuwania skórek wokół paznokci?

 

 
Czytaj dalej

6 października 2015

Semilac - Pastel Peach

Długo przymierzałam się do hybrydowego manicure. Zastanawiałam się czy warto, trochę bałam się, że nie będę potrafiła właściwie usunąć lakieru z paznokci itd. Zdecydowałam się jednak spróbować i choć pierwsze malowanie nie poszło mi zbyt dobrze, to nie zraziłam się i następne wyszło już o niebo lepiej. W tym poście chciałabym pokazać Wam na paznokciach jeden z lakierów hybrydowych jakie posiadam i podzielić się swoją opinią o nim. Jest to lakier marki Semilac w kolorze 102 Pastel Peach.



Przyznam, że na swatchach znalezionych w internecie kolor wydawał się być dosyć jasnym różem, ale stonowanym. Gdy trafił w moje ręce i pomalowałam nim paznokcie okazało się, że faktycznie to jasny róż, ale bardzo intensywny (czego również nie udało mi się uchwycić idealnie na zdjęciach, chyba ten kolor nie lubi aparatu). Początkowo nie byłam z niego zadowolona, ale po kilku dniach noszenia przekonałam się do niego. Świetnie komponuje się zestawiony z ubraniami w naturalnych barwach - ożywia je i nadaje lekkości. Odnośnie aspektów technicznych - do pełnego krycia potrzebne są dwie warstwy, lakier nie smuży, nie zalewa skórek. Niech nie zmyli Was nazwa lakieru - z odcieniem brzoskwiniowym to on raczej wiele wspólnego nie ma. Jeśli jednak szukacie jasnego różu w nasyconym wydaniu to myślę, że Was zadowoli.


Za lakier zapłaciłam 29 zł (to chyba standardowa cena lakierów marki Semilac). Buteleczka ma pojemność 7 ml.

Tej jesieni zamierzam systematycznie uzupełniać swoją kolekcję Semilacków. Oprócz polowania na kolejne kolory lakierów hybrydowych chcę też wzbogacić swoją domową biblioteczkę o co najmniej kilka książek. Ogrom interesujących książek, zarówno nowych, jak i używanych można znaleźć w księgarni i antykwariacie internetowym Tezeusz http://tezeusz.pl/. Weszłam tam dosłownie na chwilę i już mogłabym stworzyć długaśną listę książek, które chciałabym stamtąd nabyć i przeczytać.



Podoba Wam się taki kolor? Robicie manicure hybrydowy czy stawiacie na klasyczne lakiery?

 

 

Czytaj dalej

Hacki urodowe

Wczoraj mocno uderzyłam się w łokieć i dzisiaj cały dzień borykam się z problemem bolącej, opuchniętej ręki. Ciężko cokolwiek zrobić, więc dobrze, że mam wolny dzień i poza prostymi czynnościami w domu nie mam nic pilnego do roboty. Żeby jednak nie marnować dnia to zamierzam doedukować się w programach księgowych http://finka.pl/ do prowadzenia ksiąg podatkowych. Już w najbliższą sobotę rozpoczynam trzeci rok studiów, więc trzeba trochę się przygotować po "wakacjach" :)



W tym poście przygotowałam dla Was kilka tzn. hacków urodowych, czyli rzeczy, które pomogą nam w szybki sposób zadbać o urodę lub ułatwią wykonanie makijażu, a także manicure.
Czytaj dalej

Halloweenowe manicure

31 października wypada Halloween. To "święto" obchodzone jest już nie tylko w krajach anglosaskich, ale coraz częściej także w Polsce. Ja osobiście Halloween nie obchodzę jakoś szczególnie, ale fajnie ogląda się wtedy wieczorem horrory. Niby dzień jak co dzień, a jednak klimacik jest. Najlepiej siedzi się wtedy w fotelu zajadając ulubione przekąski. Ale gdy na fotel nie ma już miejsca w pokoju (tak jak u mnie) to można pokusić się o zakup fotela dmuchanego http://s-mumo.pl/, który gdy jest potrzebny można w mig rozłożyć, a gdy nie jest to wypompować i schować. To naprawdę dobre rozwiązanie.

Co roku chętnie oglądam ciekawe pomysły ludzi, głównie zza oceanu, na halloweenowe dekoracje, przekąski itd. W tym poście chciałabym pokazać Wam jakie znalazłam świetne pomysły na halloweenowy manicure. Ja raczej się nie pokuszę o malowanie paznokci w halloweenowe wzory, ale jestem pełna podziwu dla osób, które wykonały na paznokciach takie malunki. Ja nawet ładnego ombre nie umiem zrobić na paznokciach, a co dopiero namalować na nich pajęczą sieć czy wręcz cały halloweenowy krajobraz :)

 


Daliście się przekonać do obchodzenia Halloween? A może zupełnie nie przemawia do Was to "święto"?

 

 

Czytaj dalej