20 października 2016

Róże do policzków - rodzaje, dobieranie odcieni

Ostatnio, podczas jednego z wykładów na uczelni, kiedy to przychodzą do głowy najlepsze pomysły, natknęło mnie na przygotowanie artykułu odnośnie róży do policzków. Zauważyłam, że wiele kobiet, zwłaszcza nastolatek (które rozpoczęły już przygodę z makijażem), traktuje róże do policzków po macoszemu lub po prostu omija te kosmetyki. A szkoda, bo dobrze dobrany róż potrafi nadać cerze niebywałą świeżość i zdrowy wygląd. Mam nadzieję, że przygotowany przeze mnie artykuł odnośnie róży do policzków będzie dla Was przydatną dawką wiedzy. O różach można by pisać wiele. Ja jednak postaram się przekazać Wam wiedzę w pigułce. Skupię się na dwóch najważniejszych według mnie kwestiach.


Warto najpierw zapoznać się z formami róży do policzków, jakie dostępne są na rynku kosmetycznym. Postaram się krótko scharakteryzować każdą z nich. Następnie przejdę już do omówienia kolorystyki i jej doboru do poszczególnych typów cery. No to zaczynajmy.

RODZAJE

Zasadniczo możemy rozróżnić pięć podstawowych kategorii róży do policzków. Należą do nich:

Róż w kamieniu - najbardziej rozpowszechniona forma kosmetyku, dostępna praktycznie w każdej drogerii. Jest to zbity, rozprasowany proszek. Jego zalety to łatwość aplikacji i rozcierania. Jeśli chodzi o trwałość to zwykle jest ona przeciętna. Róż w kamieniu może mieć wykończenie matowe lub połyskliwe.

Róż w kremie - ten rodzaj różu jest nieco mniej popularny niż omawiany wyżej róż w kamieniu, jednak wciąż powszechny. Róż w kremie, jak nazwa wskazuje, ma kremową konsystencję i zwykle jest dosyć lepki. Charakteryzuje się dobrą pigmentacją, trwałością i ładnie stapia się z podkładem. Niestety wymaga odrobiny wprawy przy nakładaniu. Z racji jego kremowej konsystencji niewprawna ręka może zrobić sobie plamy na policzkach. Najlepiej wklepywać go opuszkami palców i delikatnie rozcierać.

Róż w musie - chyba najrzadziej spotykana forma różu do policzków. Wizualnie przypomina róż w kremie, ale jego konsystencja jest lżejsza i bardziej puszysta. Pigmentacja waha się od średniej w kierunku intensywnej. Trwałość z reguły jest podobna do tej, jaką oferuje róż w kremie. Jeśli chcielibyście wypróbować róż w formie musu to w swojej ofercie ma takowy np. firma Manhattan.

Róż sypki - ta forma różu najczęściej stosowana jest w przypadku kosmetyków mineralnych, aczkolwiek może pojawić się też w niemineralnych różach. To po prostu dobrze napigmentowany proszek. Do jego aplikacji wręcz konieczny jest pędzel. Raczej ciężko będzie nałożyć go palcami.

Róż mineralny - może być sypki lub prasowany. W przypadku różu mineralnego kluczową rolę odgrywa skład. Bazuje on na minerałach, które mają pozytywnie wpływać na stan skóry. Polecany jest zwłaszcza do cer problematycznych np. trądzikowych.


JAK DOBRAĆ RÓŻ DO CERY

Zastanawiałam się czy rozbijać tutaj podział na wszystkie typy kolorystyczne, czy skupić się na bardziej ogólnym podziale. Zdecydowałam się na to drugie, ponieważ z doświadczenia wiem, że pomimo obszernych opisów poszczególnych typów cer, czasem ciężko jest bez wahania zakwalifikować swoją cerę do któregoś z nich. Dlatego też skupmy się na szerszym podziale. Możemy tutaj wyróżnić dwie kategorie odcieni skóry twarzy: ciepłe i zimne. Nazywane są one tonacjami (tonacja ciepła, tonacja zimna). 

Przy klasyfikacji naszej cery zwracamy uwagę na klasyczną paletę barw. Kolory ciepłe to te, które mają w sobie więcej czerwieni, a kolory zimne to te, w których przeważa niebieski. Oczywiście nikt z nas nie posiada czerwonej czy niebieskiej cery, ale przeglądając się w lustrze bez makijażu, możemy z łatwością ustawić, w stronę jakiego odcienia jest nam bliżej.

Gdy już rozpoznamy tonację swojej cery to możemy zabrać się za dobieranie odcienia różu idealnego dla nas. Tutaj zasada jest bardzo prosta. Do cer ciepłych pasują ciepłe odcienie: brzoskwinie, koralowe czerwienie, ciepłe róże, delikatne brązy. Analogicznie, do cer zimnych pasują odcienie zimne: chłodne czerwienie, róże, fiolety. Istnieją też róże o neutralnych odcieniach pasujące i do ciepłych, i do chłodnych cer. Paradoksalnie, niektóre róże o ciepłej tonacji dobrze komponują się z cerami. Przykładem jest tutaj róż do policzków MAC Well Dressed, który pasuje i do ciepłych i do zimnych cer.




Jaka forma różu do policzków jest Waszą ulubioną? Jakich odcieni najchętniej używacie?


8 komentarzy

  1. Zdecydowanie najlepiej stosuje mi się w wersji sprasowanej :) ale na sesji te w musie wyglądają bardzo świeżo ... więc i tak i tak :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dwa róże sypkie od Lily Lolo i tylko ich używam w makijażu, doskonałe są !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja najbardziej lubię koralowe i prasowane:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy i przydatny artykuł, ja rzadko używam różu, ale jeśli już, to najczęściej jest to róż w kamieniu

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przydatny post :D Zawsze mam problem z doborem odpowiedniego odcienia różu, dlatego zazwyczaj z niego rezygnowałam ;) Ale od jakiegoś czasu czuję, że czegoś brakuje mi w makijażu twarzy... Muszę w końcu znaleźć swój ideał, przynajmniej jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  6. przyznam szczerze, że różu nie używam :) miałam z nim styczność dosłownie kilka razy na zajęciach, ale nie podobam się sobie i już;d zdecydowanie wolę bronzer :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie lubię różu, źle się w nim czuje, mam jeden sypki i myślę czy znów nie spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie - pisz śmiało, odpowiem pod Twoim komentarzem :)

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących. Możesz zostawić w komentarzu adres swojego bloga - będzie mi łatwiej na niego trafić :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...