30 kwietnia 2016

Kilka słów o serum do rzęs L'biotica


Każda kobieta marzy o długich, gęstych rzęsach. Niestety nie każdej jest dane takie posiadać. Na szczęście na rynku kosmetycznym dostępna jest cała gama produktów, które pozwalają osiągnąć piękne rzęsy. Ja od mniej więcej dwóch lat nie rozstaję się z tego typu kosmetykami. Moim absolutnym ulubieńcem w tej kwestii jest serum do rzęs Inveo. Kosztuje w Rossmannie około 60 zł, starcza na bardzo długo i daje naprawdę spektakularne efekty. Opakowanie tego serum skończyło mi się na początku kwietnia i postanowiłam wypróbować coś nowego. Padło na serum L'biotica. 


Serum do rzęs L'biotica stosuję już od około trzech tygodni i na razie jestem zadowolona. Rzęsy nie wypadają, są długie, elastyczne i błyszczące. Kosmetyk nie podrażnia oczu. O pełnych efektach będzie można mówić za 3-4 miesiące, bo tyle trwa cykl wzrostu rzęs. Jeśli zauważę, że stan rzęs zacznie się pogarszać podczas długoterminowego stosowania tego serum to wrócę do sprawdzonego Inveo. Jeśli jednak efekty będą coraz lepsze to z pewnością za jakiś czas przedstawię pełną opinię o serum L'biotica wraz ze zdjęciami rzęs. 


Mogę natomiast napisać już o aspektach technicznych. Przede wszystkim uwagę zwraca opakowanie. Niepozorny kartonik skrywa piękne, czarne pudełeczko zamykane na magnes. Umieszczono w nim fiolkę z odżywką oraz niewielką ulotkę informacyjną. Opakowanie jest naprawdę eleganckie i wygląda luksusowo. 


Serum aplikujemy na linię rzęs przy pomocy pędzelka (takiego jak w eyelinerach), czyli standardowo, jak w większości tego typu kosmetyków. Konsystencja produktu jest wodnista, ale nałożona na linię rzęs pozostaje w miejscu. Nie spływa do oka. Kosmetyk nie posiada zapachu.


Jestem ciekawa czy mieliście już do czynienia z tym serum. Jeśli tak, to koniecznie podzielcie się wrażeniami z jego stosowania.


Serum do rzęs L'biotica można kupić w różnych drogeriach stacjonarnych i internetowych. Online dostępne jest np. na biutiq.pl. Kosztuje ok. 46 zł/3,5 ml.


Znacie to serum do rzęs? Jakie produkty do stymulowania wzrostu rzęs polecacie? A może nie używacie tego typu kosmetyków?



Czytaj dalej

27 kwietnia 2016

O masce regenerującej do stóp w formie skarpetek - L'biotica

Stosujecie maski na stopy w formie skarpetek? Ja od czasu do czasu sięgam po tego typu produkty. Zwykle dają bardzo fajne efekty. W dzisiejszym poście chciałabym napisać kilka słów o masce do stóp w formie skarpetek marki L'biotica. Wypróbowałam ją w zeszłym tygodniu i czas najwyższy na podzielenie się opinią o niej. Zapraszam do poczytania.


Regenerująca maska do stóp L'biotica w formie skarpetek bardzo dobrze nawilża i odżywia skórę stóp. Po zastosowaniu produktu staje się ona niezwykle gładka i miękka, a wszelkie przesuszenia znikają. Ta skarpetkowa maska daje znacznie lepsze efekty niż zwykłe, tubkowe maski do stóp. Producent zaleca stosować tą maskę 1-2 razy w tygodniu, ale według mnie przy niezbyt wymagających stopach wystarczy użyć taką maskę raz na dwa tygodnie. Jest na tyle treściwa, że częstsze stosowanie nie jest konieczne. Skarpetki są dość duże - w końcu to rozmiar uniwersalny - ale dobrze trzymają się stopy. Mogłabym nawet napisać, że są całkiem wygodne. Trzymałam je na stopach 40 minut i nie powodowały żadnego dyskomfortu. Maska ma delikatny miętowo-jabłkowy zapach. Wyczuwalny jest przy nakładaniu i zdejmowaniu produktu. 

Jestem zadowolona z działania tej maski. Chętnie zafunduję ją jeszcze moim stopom w przyszłości. 


Maskę regenerującą do stóp L'biotica można kupić w różnych drogeriach, zarówno stacjonarnych jak i internetowych. Kosztuje ok. 15 zł za opakowanie.



Lubicie maski do stóp w formie skarpetek? Stosowaliście tą marki L'biotica?

 


Czytaj dalej

26 kwietnia 2016

Avon - Little Red Dress


Lubicie perfumy marki Avon? Ja bardzo. Są stosunkowo tanie, a jakościowo bardzo dobre. W katalogach marki oferowane jest wiele zapachów, a co jakiś czas pojawiają się nowe. Wodę toaletową czy też perfumowaną, o dobrej trwałości możemy nabyć często za mniej niż 20 zł. Ja po zapachy marki Avon sięgam od ładnych paru lat. Pierwszym moim zapachem tej marki była woda toaletowa Celebre. Kupiłam ją (po raz pierwszy) 10 lat temu, będąc u początków gimnazjum, kiedy to kuzynka mojej przyjaciółki była konsultantką Avonu i chcąc, nie chcąc w moje ręce często wpadały katalogi. Do tej pory Celebre jest jednym z moich ulubieńców zapachowych. Z czasem próbowałam kolejnych zapachów avonowych. Ciągle próbuję. Najnowszym moim nabytkiem jest woda perfumowana Little Red Dress, na którą skusiłam się na początku marca. W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o tym zapachu. 


Woda perfumowana Avon - Little Red Dress to świetny zapach na wiosnę i lato. Jest słodki, owocowy, ale ma też wyraźnie zaznaczoną mydlaną nutę, która sprawia, iż kompozycja nabiera kobiecej elegancji. Całość tworzy udaną kompozycję, pełną słodyczy, ale nie mdlącą. Aromat wody perfumowanej Little Red Dress jest bardzo intensywny i trwały. Utrzymuje się na skórze przez cały dzień w niezmiennej intensyfikacji, a na ubraniach nawet kilka dni. To jeden z najtrwalszych zapachów marki Avon, z jakimi miałam do czynienia. 
Buteleczka Little Red Dress jest prostokątna, trochę pękata, z równie prostokątnym korkiem. Wszystkie wersje Little Dress mają taki typ buteleczki, a różnią je właściwie tylko kolory korka i napisów. Te na pozór proste opakowania, trafiają w mój gust swoim minimalizmem i niekrytą elegancją. 
Zapach Little Red Dress to moim zdaniem bardzo udana kompozycja marki Avon. Zresztą jak i reszta z serii Little Dress. 



Jeśli lubicie perfumy o słodkich aromatach podbitych ciepłą, stricte kobiecą bazą to Little Red Dress powinien trafić w Wasz gust.


Wodę perfumowaną Avon Little Red Dress możecie kupić w drogerii internetowej iperfumy.pl w cenie 39 zł/50 ml.



Znacie ten zapach? Co o nim sądzicie? Lubicie perfumy marki Avon? 



Czytaj dalej

O masce do włosów Biovax z ekstraktami z bambusa i olejem awokado


Moje włosy bardzo lubią olej z awokado, dlatego chętnie sięgam po kosmetyki z nim w składzie. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam swoją opinię o jednym z takich kosmetyków - masce do włosów marki L'Biotica Biovax - Bambus & Olej Avokado. Zapraszam do poczytania :)
Czytaj dalej

23 kwietnia 2016

Kwietniowi ulubieńcy włosowi - L'biotica Silk & Shine


Ostatnio w moje ręce trafia sporo dobrych kosmetyków. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam moich kwietniowych faworytów w pielęgnacji włosów. Są nimi szampon i odżywka do włosów marki L'biotica z serii Silk & Shine. Mam jeszcze jednego włosowego ulubieńca z tego miesiąca, ale o nim napiszę w osobnym poście. Tymczasem zapraszam Was do poczytania o duecie Silk & Shine.
Czytaj dalej

22 kwietnia 2016

O dotleniającej masce do twarzy na tkaninie L'biotica


W dzisiejszym poście przygotowałam recenzję maski do twarzy, którą wypróbowałam kilka dni temu. Jest to maska dotleniająca na tkaninie L'biotica. Zapraszam Was do zapoznania się z moją opinią o niej.


Po wyjęciu z opakowania okazało się, że tkanina maski jest bardzo dobrze nasączona. Z nałożeniem na twarz nie było problemu - produkt sam przylepiał się do skóry, bez konieczności dociskania. Płat maski został ponacinany w newralgicznych punktach, takich jak nos czy czoło. Dzięki temu bez przeszkód dopasowała się do kształtu twarzy. 
Maskę trzymałam na twarzy około 15 minut. Po tym czasie delikatnie ją zdjęłam, a pozostałości substancji pielęgnacyjnych wklepałam w skórę. Dzięki tej masce moja cera stała się bardziej promienna i zyskała znacznie lepszy koloryt. Wyczuwalne było też dogłębne nawilżenie skóry. Maska nie wywołała żadnych podrażnień ani nie zapchała porów. Nie spowodowała żadnych nieprzyjemnych odczuć. Jestem wręcz skłonna stwierdzić, że to najlepsza maska na tkaninie z jaką miałam do czynienia do tej pory. Nie tylko przyniosła efekty wizualne (blask, nawilżenie), ale też zrelaksowała cerę. Efekt utrzymuje się do dziś (od wtorku), więc całkiem nieźle. Zamierzam częściej sięgać po tą maskę. Polecam ją i Wam.



Maskę dotleniającą na tkaninie L'biotica można kupić w aptekach w cenie ok. 10 zł za opakowanie.




Poznaliście już tą maskę? A może stosowaliście inne wersje masek marki L'biotica? Jak wrażenia? 



Czytaj dalej

17 kwietnia 2016

O wodzie micelarnej do cery naczynkowej z komórkami macierzystymi Le'Maadr

W tym poście przygotowałam recenzję wody micelarnej do cery naczynkowej z komórkami macierzystymi marki Le'Maadr. Jesteście ciekawi jak się sprawdza? Zapraszam do poczytania mojej opinii.


Woda micelarna Le'Maadr do cery naczynkowej z komórkami macierzystymi świetnie radzi sobie z usuwaniem makijażu. Bez problemu zmywa zarówno makijaż cery, jak i oczu. Nie powoduje podrażnień ani szczypania. Nie zapycha porów, nie przyczynia się do powstawania niedoskonałości. Nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Kosmetyk rewelacyjnie sprawdza się nie tylko do demakijażu, ale też do odświeżania cery. Ma delikatny, miły zapach, który uprzyjemnia stosowanie. Produkt umieszczony jest w butelce o pojemności 500 ml. To duża pojemność, więc i butelka jest spora, aczkolwiek nie jest problematyczna w trzymaniu w dłoni. Butelka posiada zamykanie "na klik". Woda micelarna Le'Maadr jest bardzo wydajna. Używam jej od prawie dwóch miesięcy i zużyłam dopiero 1/4 opakowania. Warto zwrócić uwagę, iż produkt ma niezły skład. 



Bardzo polubiłam ten kosmetyk. Chętnie nabędę kolejne opakowanie, gdy mi się skończy obecne. Mogę śmiało polecić Wam wodę micelarną marki Le'Maadr. Możecie kupić ją w aptekach w cenie 30-60 zł (w zależności od apteki) za 500 ml.




Używacie kosmetyków micelarnych? Znacie wodę micelarną Le'Maadr? Lubicie? 

 

 

Czytaj dalej

15 kwietnia 2016

Szafka obrotowa ścienna - idealny mebel do przechowywania obuwia?

Wokoło robi się coraz bardziej wiosennie. Drzewa kwitną i wypuszczają liście, trawy stają się coraz bardziej zielone, zaczynają przeplatać je polne kwiaty. Wiosna zagościła u nas na dobre. A jak wiosna to i wiosenne porządki. Przedwczoraj postanowiłam zabrać się za porządki wśród obuwia. Po wstępnych rozrachunkach okazało się, że mam więcej butów niż przypuszczałam. Nic dziwnego, skoro leżą upchane w szafce, która ledwo się domyka. Od dawna przymierzam się do zakupu bardziej pojemnej szafki, czas w końcu zrealizować ten cel. Nie chciałabym jednak takiej klasycznej szafki na buty, a raczej coś bardziej nowoczesnego. 

Postanowiłam więc poszukać ciekawych modeli w internecie. I tak oto trafiłam na stronę producenta specjalistycznych produktów z blachy http://erabox.pl/, gdzie znalazłam świetną szafkę. Jest to szafka obrotowa do zamontowania na ścianie. Jej front wygląda jak obraz, dzięki czemu mebel prezentuje się stylowo i nowocześnie. Może być prawdziwą ozdobą pomieszczenia. Przyznam, że pierwszy raz spotykam się z tego typu szafką, łączącą w sobie funkcjonalność i intrygujący wygląd.


Firma EraBox w swojej ofercie ma nie tylko takie obrotowe szafki, ale również różne inne szafki metalowe (np. na ubrania, klucze, narzędzia), skrzynki na listy, regały, lustra ścienne itd. Wszelkie informacje odnośnie poszczególnych produktów znajdziecie na stronie firmy. Co więcej, istnieje też możliwość realizacji indywidualnego projektu na zamówienie. Warto zapoznać się z ofertą tej firmy. EraBox istnieje na rynku od wielu lat, więc posiada ogromne doświadczenie, co niewątpliwie przekłada się na wysoką jakość wytwarzanych przez nią produktów.


Widzieliście kiedyś taką szafkę obrotową? A może posiadacie taką w swoim domu lub chcielibyście kupić? Jak przechowujecie swoje obuwie?



Czytaj dalej

14 kwietnia 2016

10 kroków ku szczęściu i życiowej równowadze


źródło: www.pexels.com

Czytałam ostatnio niezwykle ciekawy artykuł o tym, jak zostać milionerem. Okazuje się, że rodząc się w USA ma się największe szanse na zostanie bogaczem zaraz po urodzeniu. To w Stanach Zjednoczonych istnieje największe prawdopodobieństwo na posiadanie zamożnych rodziców, miliarderów, co niejako z automatu sprawia, iż sami stajemy się posiadaczami milionów. Na szczęście na świecie jest mnóstwo ludzi, którzy są miliarderami, a zaczynali od zera. Fortunę zdobyli ciężką pracą. To świetna motywacja dla nas, dająca perspektywę naszego bogactwa w przyszłości. Są też ludzie, którzy stali się bogaci za sprawą szczęśliwego losu na loterii. Wydaje mi się, że do tej grupy chciałby należeć każdy z nas. Wysoka wygrana w grze losowej to wymarzony sposób na stanie się milionerem. Zachęcam Was do zapoznania się z pełną treścią artykułu, o którym wspominam powyżej: Jak zostać milionerem? 5 kroków do spełnienia marzeń!
Czy bogaty znaczy szczęśliwy? Nie zawsze, ale w dużym stopniu odpowiedź brzmi: tak. Chociaż nie można kupić sobie wszystkiego (np. zdrowia) to i tak bogactwo daje mnóstwo możliwości.

A jak być szczęśliwym nawet, jeśli nie jest się (jeszcze) bogatym? Dlaczego warto wśród codziennych obowiązków znaleźć chwilę dla siebie? O dziesięciu krokach ku szczęściu i równowadze życiowej piszę w tym poście. Zapraszam do poczytania.

1. Nie oglądaj się w przeszłość

Twoja przeszłość mogła być wspaniała lub wręcz przeciwnie – okropna. Tak czy siak, TO PRZESZŁOŚĆ, coś co już minęło i na pewno nie wróci. Jeśli była wspaniała to dobrze. Nawet jeśli teraz jest gorzej to nie warto rozpaczać, nie warto wracać myślami do minionych czasów lecz starać się o lepsze dziś i jutro. Jeśli przeszłość była zła, to tym bardziej nie spoglądaj na nią. Żyj chwilą obecną i z nadzieją patrz w przyszłość, zamiast codziennie robić retrospekcję. Nie oglądanie się w przeszłość to według mnie fundamentalna zasada do bycia szczęśliwym.


źródło: www.originalorkopina.com

2. Zrób porządki

Nie wierz, że nikomu nie zaszkodzi bałagan zwany eufemistycznie „artystycznym nieładem”. Otóż szkodzi. Nawet jeśli doskonale wiesz, że pod tą kopą ubrań znajduje się para butów i torebka, a za biurkiem leży niedbale rzucona ładowarka do telefonu to i tak znacznie lepiej poczujesz się w wysprzątanym otoczeniu. Przypomnij sobie ile razy zdarzyło Ci się przyjmować niespodziewanych gości, gdy Twoje mieszkanie wyglądało jakby właśnie przeszło przez nie tornado. Z pewnością pamiętasz to zażenowanie panującym bałaganem. Pomyśl sobie, jak przyjemnie byłoby zamiast tego usłyszeć pochwałę z zachwytem w głosie: „Ale masz ładnie urządzone mieszkanie”. Gdy panuje w nim bałagan, to nawet marmury na podłodze nie skłonią nikogo do prawienia komplementów odnośnie wnętrza. A komplementy uszczęśliwiają. Porządek też uszczęśliwia. Może uszczęśliwić Ciebie, nawet jeśli nie miewasz niezapowiedzianych gości. Ja jestem zdania, że zrobienie porządku w domu jest perfekcyjnym sposobem na poprawę humoru i podniesienie poziomu endorfiny – hormonu szczęścia. Sprzątanie daje szybkie efekty i choć jest męczące fizycznie to psychicznie potrafi uszczęśliwić.


3. Dbaj o siebie

W zdrowym ciele zdrowy szczęśliwy duch. Staraj się każdego dnia poświęcić przynajmniej pół godziny na pielęgnację swojego ciała. Relaksujący masaż twarzy, maseczka, peeling a może aromatyczna kąpiel? Po nawet drobnych zabiegach pielęgnacyjnych poczujesz się znacznie bardziej atrakcyjnie i szczęśliwie. Nie zapomnij też o aktywności fizycznej i choćby kilka minut przeznacz na ćwiczenia. Pamiętaj również, aby zdrowo się odżywiać i dostarczać do organizmu wszelkie niezbędne składniki odżywcze oraz nawadniać go. Zadbane ciało uszczęśliwia.


źródło: www.pexels.com

4. Znajdź czas na relaks

Odpoczynek jest bardzo ważny, aby utrzymać poziom szczęścia w normie. Wygospodaruj codziennie trochę czasu na relaks. Może masz ochotę rozwiązać krzyżówkę lub poczytać gazetę czy książkę albo pograć w karty? Nie wmawiaj sobie, że szkoda na to czasu, bo to nie prawda. Wypoczęty, zrelaksowany organizm funkcjonuje efektywniej, a Ty czujesz się szczęśliwie.

5. Podróżuj

Gdy masz dość szarej codzienności to postaraj się o 2-3 dni urlopu i zorganizuj sobie krótki wypad np. w góry. Przez ten czas naładujesz baterie, odpoczniesz, ukoisz nerwy i poczujesz przypływ szczęścia. Wbrew pozorom, krótkie wyjazdy sprawdzają się w kwestii odpoczynku znacznie lepiej niż dłuższe. W 2-3 dni odpoczniesz od codzienności, ale nie odzwyczaisz się od niej. Po długim urlopie powrót do pracy jest przytłaczający, a przecież nie o to chodzi. Masz wypocząć i nabrać nowych sił do działania, a nie rozleniwić się.


6. Ciesz się z małych rzeczy

Na co dzień spotyka nas mnóstwo dobrych rzeczy, na które nie zwracamy uwagi i traktujemy je jak chleb powszedni. Pyszna poranna kawa, ładne zdjęcie, które udało Ci się zrobić na Instagram… i te wszystkie inne codzienne drobnostki. Naucz się je dostrzegać i ciesz się z nich. Te drobiazgi to puzzle, z których możesz ułożyć swoje szczęście.

7. Pielęgnuj relacje

Rodzina i przyjaciele pełnią ważną rolę w naszym życiu. To dzięki nim czujemy się szczęśliwi. Pamiętaj o swoich bliskich, miej czas na rozmowę czy wspólny posiłek . Otaczając się ludźmi, którzy są dla Ciebie ważni możesz poczuć pełnię szczęścia.


8. Otaczaj się pięknymi przedmiotami

Cieszące oko przedmioty potrafią naprawdę uszczęśliwiać. Będąc w piątek na zakupach w Factory Outlet Kraków odkryłam sklep English Home z cudownymi dodatkami do domu w romantycznym angielskim stylu (pastele, motywy kwiatów, biel, emaliowane metalowe dodatki). Weszłam do niego i oniemiałam z zachwytu – tyle piękności w jednym miejscu, od pościeli w delikatne kwiaty przez obrusy, zastawę stołową po stojaki na biżuterię. Cuda nad cudami. +10 do szczęścia. Nie chciałam kupować pod wpływem emocji, więc tylko zerknęłam na asortyment i ceny, ale z pewnością szybko tam wrócę i obkupię się w piękne przedmioty. Ach, przydałoby się wygrać w totolotka. Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają. Może i tak, ale zakupy potrafią uszczęśliwić.


9. Nie użalaj się nad sobą

Ciągła krytyka samego siebie, dostrzeganie w sobie wad i zacieranie zalet to droga do nikąd. Aby być szczęśliwym musisz akceptować siebie. Nikt z nas nie jest idealny. Staraj się przekuwać swoje słabostki w atuty. Chciałabyś namalować idealną kreskę na powiece, a wychodzi Ci bohomaz? Ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz. Z czasem nabierzesz wprawy i dojdziesz do perfekcji. Marzysz o kaloryferze na brzuchu, ale zamiast niego masz bojler? Zamiast użalać się nad sobą, zabierz się za trening. Myśl pozytywnie, a efekty Twoich działań przejdą Twoje najśmielsze oczekiwania.


10. Bądź sobą

Na koniec zostawiłam punkt, który jest kwintesencją. Tylko będąc sobą możesz być prawdziwie szczęśliwy. Udając kogoś innego możesz stworzyć sobie zaledwie pozory szczęścia. Nie próbuj kopiować innych, ani zmieniać się żeby wkupić się w czyjeś łaski.


Jakie kolejne kroki dopisalibyście do tej listy?

 

 


Czytaj dalej

10 kwietnia 2016

Biegasz? Zamierzasz biegać? Jeśli tak to pamiętaj, że...


Przyszła wiosna, a wraz z nią motywacja do podejmowania aktywności fizycznej, zwłaszcza na zewnątrz. Na każdym kroku można napotkać biegaczy, rowerzystów czy trenujących nordic walking. To trzy aktywności, które najczęściej podejmujemy na świeżym powietrzu. Wszystkie mają mnóstwo zalet - od poprawiania naszej wydolności i samopoczucia po kształtowanie sylwetki. Mnie najbardziej przekonuje bieganie i zamierzam w końcu zmobilizować się i poświęcać codziennie trochę czasu na jogging. W dzisiejszym poście chciałabym omówić kilka kwestii, które są bardzo istotne w bieganiu i trzeba o nich pamiętać.


Najważniejsze jest wygodne, dobrze wyprofilowane obuwie. Biegając w nieodpowiednich butach możemy zrobić sobie więcej szkody niż pożytku - nietrudno wtedy o kontuzję. Dobre buty do biegania wcale nie muszą być drogie. W popularnych dyskontach często pojawiają się oferty ze sportową odzieżą czy obuwiem. Można wtedy wyposażyć się nie tylko w porządne buty, ale nawet w cały strój biegowy oraz akcesoria. Jeśli chodzi o same ubrania to na początek wystarczą nam bawełniane t-shirty i wygodne, niekrępujące ruchów spodnie.

W przypadku kobiet, równie ważny jak dobre buty, jest biustonosz sportowy. Ma on za zadanie chronić piersi przed odbijaniem się od ciała w czasie biegu, co negatywnie wpływa na ich stan. Musi być dobrze dopasowany, nie za luźny, ale też nie za ciasny.

Kolejny istotny element to... rozsądny plan. Przed rozpoczęciem joggingu powinno się rozplanować jak, gdzie i kiedy chcemy biegać. Jeśli do tej pory aktywność fizyczna była nam obca to nie warto rzucać się na głęboką wodę i w pierwszym dniu przebiec 10 km. To nie tylko niezdrowe fizycznie (nieprzyzwyczajony organizm odczuje nadmierny, totalnie wyczerpujący wysiłek), ale również psychicznie (jeśli za bardzo się zmęczymy, a nasze mięśnie odmówią posłuszeństwa to szybko zniechęcimy się do biegania). O wiele lepszym rozwiązaniem będzie stopniowe zwiększanie dystansu i prędkości biegu. Dobrze jest zacząć nawet od szybkiego marszu czy marszu przeplatanego wolnym biegiem.

Warto też zadbać o suplementację. Na rynku istnieją specjalne odżywki przeznaczone dla biegaczy, które zwiększają efektywność treningu. Są skomponowane przez specjalistów, a ich celem jest dostarczenie do organizmu substancji odżywczych oraz witamin we właściwych dawkach. Pokaźny asortyment tego typu produktów posiada sklep http://www.body4you.pl/. Warto zapoznać się z jego ofertą. Jeśli biegacie lub uprawiacie jakiś inny sport to z pewnością znajdziecie w nim przydatne odżywki w dobrych cenach. W ramach ciekawostki dodam, że w ofercie sklepu znalazłam też suplement diety przeznaczony do budowania odporności organizmu na stres z ekstraktem z korzenia Ashwagandhy.



Jakie aktywności fizyczne najchętniej uprawiacie? Lubicie biegać, a może wolicie rower czy jeszcze coś innego?




Czytaj dalej

6 kwietnia 2016

Naturalium - żel pod prysznic o zapachu zielonego jabłka


Gdy w asortymencie drogerii internetowej iperfumy.pl zobaczyłam kosmetyki marki Naturalium to od razu zapragnęłam wypróbować choćby jeden z nich. Zdecydowałam się na zakup dwóch żeli pod prysznic - o zapachu zielonego jabłka oraz o zapachu kokosa. W tym poście przygotowałam recenzję żelu pod prysznic w wersji jabłkowej. Zapraszam do poczytania mojej opinii o tym kosmetyku.
Czytaj dalej

5 kwietnia 2016

O toniku hibiskusowym do twarzy Sylveco


Kosmetyki Sylveco z powodzeniem stosuję od paru lat. Lubię produkty tej marki, gdyż oprócz świetnego działania mają równie świetne składy. W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o jednym z produktów marki Sylveco, a dokładnie o toniku hibiskusowym do twarzy.
Czytaj dalej