31 października 2016

Zapach jesiennej nocy od Yankee Candle


Jesień zdecydowanie sprzyja poznawaniu nowości z kategorii wosków i świec zapachowych. W tym roku wyposażyłam się w kilka zapachów z najnowszych kolekcji marek Kringle Candle i Yankee Candle. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam mojego ulubieńca tegorocznej jesieni - wosk zapachowy Yankee Candle - Autumn Night.


Do zakupu tego zapachu skłoniła mnie... naklejka na opakowaniu. Muszę przyznać, że ładne naklejki często przekonują mnie do kupna danego zapachu, nawet jeśli nuty zapachowe nie do końca do mnie przemawiają. Jak chodzi o nuty zapachowe wosku Autumn Night to producent wyróżnia tutaj: lawendę i leśne, drzewne akordy. Jest to zapach przypominający męskie perfumy. Dosyć mocny, ale nie przytłaczający. Wyraźnie na prowadzenie wysuwa się w nim lawenda, a nuty drzewne są niejako w tle. Całość tworzy ciekawe połączenie, które faktycznie przywodzi na myśl jesienne noce. Bardzo podoba mi się zapach Yankee Candle Autumn Night i to zdecydowanie mój ulubieniec spośród jesiennych zapachów tego sezonu.


Wosk kosztuje 9 zł/22 g i możecie go nabyć na Goodies.pl. Dostępne są także samplery i świece w trzech rozmiarach.



Znacie ten zapach? Lubicie takie kompozycje?


 
Czytaj dalej

26 października 2016

Podłoga w stylu skandynawskim - jak dobrać kolorystykę do wnętrza?

To, że uwielbiam styl skandynawski we wnętrzach zapewne już wiecie. Niejednokrotnie pisałam o tym na blogu. Do tej pory w moich postach skupiałam się na pełnych aranżacjach pomieszczeń w stylu skandynawskim. Dzisiaj jednak chciałabym zwrócić uwagę na konkretny element, który odgrywa ważną rolę przy tworzeniu pomieszczeń w stylu skandynawskim. Mam na myśli podłogę. To istotny element, który poza ścianami, zajmuje największą powierzchnię w danym pomieszczeniu.


Podłoga powinna dobrze komponować się z kolorem mebli, jakie planujemy umieścić we wnętrzu. Z własnych obserwacji wiem, że w wielu domach kolory podłóg w pomieszczeniach zupełnie nie pasują do kolorów mebli. Wydaje mi się, że ludzie z reguły nie zwracają na to uwagi. Niemniej jednak dobre dopasowanie kolorystyczne tych dwóch elementów pozytywnie wpływa na całokształt wystroju. Pomieszczenie takie jest bardziej spójne. 

Postanowiłam przygotować dla Was krótki poradnik odnośnie dobierania koloru podłogi do reszty. Wiem, że wielu z Was jest na etapie budowy lub remontu domu/mieszkania, toteż mam nadzieję, że taki post będzie dla Was przydatny i ułatwi Wam kwestie wyboru podłogi. Skupię się tutaj na podłogach drewnianych, które są najbardziej charakterystyczne dla stylu skandynawskiego.
Wśród podłóg drewnianych możemy wyróżnić takie trzy grupy: podłogi naturalne, podłogi ciemne i podłogi jasne. W tych trzech kategoriach możemy sklasyfikować wiele odcieni, ale nie ma potrzeby dzielić kolorystyki podłóg jakoś bardziej szczegółowo. Skupmy się na tych trzech grupach.


PODŁOGI NATURALNE

Są to podłogi utrzymane w kolorystyce naturalnego drewna, ani ciemne, ani jasne. Określiłabym je jako neutralne. To odcienie surowego drewna, najczęściej kojarzone z kolorem drewna sosnowego. Są one najbardziej uniwersalne i pasują właściwie do każdego wnętrza.

PODŁOGI CIEMNE

Decydując się na podłogę w kolorze ciemnego drewna warto pamiętać, żeby wybrać do niej meble w chociaż trochę jaśniejszym odcieniu. Jeśli ciemną podłogę zestawimy z ciemnymi meblami, zwłaszcza w małym pomieszczeniu to optycznie jeszcze bardziej zmniejszymy wnętrze i będzie ono wyglądało na ponure i przytłoczone. Można ratować to jasnymi dodatkami, ale jednak regułą jest, żeby do ciemnej podłogi wybierać jaśniejsze meble. 

PODŁOGI JASNE

Ostatni rodzaj, czyli podłogi jasne. Te dobrze wypadają zarówno z ciemnymi, jak i jasnymi meblami. W zależności od tego po jaki odcień mebli sięgniemy, wnętrze może nabrać odmiennego charakteru. Z jasnymi, wręcz białymi meblami jasna podłoga stworzy delikatny, świeży duet. Z ciemnymi meblami wnętrze z jasną podłogą będzie wyglądało bardziej efektownie. Jasna podłoga idealne sprawdzi się zwłaszcza w małych pomieszczeniach, niedoświetlonych. Wyraźnie je rozjaśni i optycznie powiększy. Ja osobiście jestem zwolenniczką jasnych, niemalże białych podłóg.


Taki podział zastosował przy podłogach w stylu skandynawskim dystrybutor podłóg Parkiety24. Jest to bardzo prosty, a jednocześnie niezwykle trafny podział. Na stronie firmy możecie podejrzeć jak zmienia się charakter całego wnętrza w zależności od wybranego koloru podłogi. Firma Parkiety24 zajmuje się także doradztwem w kwestiach wyboru podłogi, nie tylko od strony wizualnej, ale także technicznej. Jeśli, więc macie wątpliwości, jaką konkretnie podłogę wybrać to warto skorzystać z usług tej firmy. Z doświadczenia wiem, że podłoga nie jest elementem aranżacji wnętrza, który zmieniamy co chwilę, więc im bardziej przemyślana będzie tym dłużej będziemy się nią cieszyć - i wizualnie i praktycznie.



Czytaj dalej

24 października 2016

GOOD FOR U Wellness & Beauty - sposób na oszczędzanie na usługach kosmetycznych

Usługi i zabiegi kosmetyczne w salonach piękności różnego rodzaju nie należą do najtańszych. Mówi się, że na urodzie nie ma co oszczędzać, ale nie oszukujmy się - wysokie ceny usług i zabiegów kosmetycznych skutecznie nas zniechęcają. A co byście powiedzieli, gdyby można było z nich nawet za połowę niższą cenę? Brzmi interesująco, prawda? W dodatku to faktycznie możliwe! Wystarczy korzystać z kart rabatowych. W tym poście chciałabym opowiedzieć Wam o nowej karcie zniżkowej, która z pewnością Was zainteresuje. Jest to premierowa karta marki GOOD FOR U skierowana na zniżki z kategorii wellness & beauty.


OSZCZĘDNOŚCI DZIĘKI KARCIE GOOD FOR U

Posiadacze karty mogą z niej aktualnie korzystać w Warszawie, ale sukcesywnie możliwości korzystania z karty będą rozszerzać się na inne miasta. Karty rabatowe GOOD FOR U to wydatek, który później pozwoli na zaoszczędzenie wielu pieniędzy, przez co szybko się zwróci. Dla posiadaczy karty oferowane są zniżki 15%, 30%, a nawet 50%! Wśród usług, które można kupić taniej korzystając z karty znajdują się m.in. oferty spa, zabiegi upiększająco-pielęnacyjne, masaże, zabiegi medycyny estetycznej. Partnerzy, u których wykonywane są usługi to profesjonaliści, świadczący usługi wysokiej jakości. To placówki o wysokich standardach. W Warszawie znajduje się ich ponad 60, toteż jest w czym wybierać.


NIE TYLKO DLA KOBIET

Usługi z zakresu wellness & beauty nie są już tylko domeną kobiet. Coraz częściej z tego typu usług korzystają także mężczyźni. Salony i gabinety kosmetyczne oferują różnego rodzaju usługi dla mężczyzn, które pozwolą im zadbać o siebie i podnieść swoją atrakcyjność. Nie od dziś wiadomo, że kobiety lubią zadbanych mężczyzn. Dlatego też karty rabatowe GOOD FOR U to świetna sprawa także dla panów. 


DLA NOWOCZESNYCH I TRADYCJONALISTÓW

Dużym plusem kart rabatowych GOOD FOR U Wellness & Beauty jest możliwość wyboru formy, w jakiej chcemy mieć kartę. Możemy zdecydować się na tradycyjną, plastikową albo jej wirtualny odpowiednik, z którego skorzystamy na każdym telefonie czy tablecie. Jeśli wolicie wszystko trzymać pod ręką w telefonie czy tablecie to możliwość wyboru wirtualnej karty z pewnością Was zadowoli. Jeżeli jednak stawiacie na tradycyjne formy kart to śmiało możecie sięgnąć po zwykłą wersję. W przypadku kart Wellness & Beauty nie obowiązują limity zniżek - z każdej zniżki można skorzystać dowolną ilość razy. 


NIE TYLKO URODA

Celem marki GOOD FOR U jest wprowadzenie kolejnych kart zniżkowych dotyczących innych kategorii usług. Jak zapewniają twórcy, karta GOOD FOR U Wellness & Beauty to dopiero początek. W najbliższej przyszłości planowane jest wprowadzenie karty zniżkowej na usługi gastronomiczne. 




Czytaj dalej

22 października 2016

Ulubieńcy września

Zaraz październik dobije końca, a ja jeszcze nie pokazywałam Wam moich ulubieńców kosmetycznych z ubiegłego miesiąca, września. Najwyższa pora nadrobić to zaniedbanie, bo lubię pisać te comiesięczne posty z ulubieńcami. Wiem, że i Wy lubicie takie czytać. Sama często czytam tego typu posty na innych blogach. Dzięki nim można wypatrzeć dla siebie perełki kosmetyczne.


Wśród moich wrześniowych ulubieńców znajduje się sześć kosmetyków. Części z nich już mieliście okazję poznać recenzje, więc omówię tylko krótko każdy z produktów.

Zacznijmy od głowy. Moim ulubieńcem do mycia włosów we wrześniu był szampon Phenome. Bez zarzutu oczyszcza skórę głowy i włosy oraz delikatnie nawilża. Ma fajną żelową konsystencję i dobrze się pieni.

Pozostając w temacie włosowym, kilka słów o odżywce do włosów Dove Oil Care. Moje włosy bardzo ją polubiły. Są po niej supermiękkie, supergładkie i dobrze się układają. Nie są obciążone.

Teraz coś do ciała, czyli żel pod prysznic Isana z limitowanej edycji o zapachu magnolii. Tutaj nie ma się co za bardzo rozpisywać, bo żele pod prysznic tej marki zapewne są Wam doskonale znane. Ta wersja jest godna polecenia ze względu na piękny kwiatowy zapach, który jest bardzo kobiecy.

Było coś do mycia ciała, to jest i do pielęgnacji. W tej kategorii wśród ulubieńców miesiąca września uplasował się ujędrniający olejek w kremie do ciała w wersji kokosowej marki Bielenda. Jest to mój ulubieniec pod względem działania i konsystencji. Doskonale nawilża i odżywia skórę oraz ma wspaniałą kremową, nieco tłustą formułę. Bardzo dobrze się wchłania i wbrew pozorom nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Trochę zawiodłam się na zapachu, bo spodziewałam się, że będzie stricte kokosowy. Niestety olejek w kremie jest raczej bezzapachowy.

Nie zabrało też ulubieńca do pielęgnacji skóry dłoni. Jest nim krem nagietkowy Cien. Produkt charakteryzuje się dobrym działaniem nawilżającym, które idzie w parze z przyjemnym składem. Atutem kremu jest też to, że szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoczki.

Na koniec przechodzimy do stóp, w pielęgnacji których też znalazł się wrześniowy ulubieniec - pumeks do stóp w paście marki Phenome. Po prostu perfekcja. Odsyłam do recenzji

Tak prezentują się moi wrześniowi ulubieńcy. Jestem ciekawa jakie kosmetyki Wam szczególnie przypadły do gustu w minionym miesiącu. Dajcie znać!


Znacie któryś z tych kosmetyków? Lubicie? Jakie kosmetyki stały się Waszymi wrześniowymi ulubieńcami?



Czytaj dalej

20 października 2016

Róże do policzków - rodzaje, dobieranie odcieni

Ostatnio, podczas jednego z wykładów na uczelni, kiedy to przychodzą do głowy najlepsze pomysły, natknęło mnie na przygotowanie artykułu odnośnie róży do policzków. Zauważyłam, że wiele kobiet, zwłaszcza nastolatek (które rozpoczęły już przygodę z makijażem), traktuje róże do policzków po macoszemu lub po prostu omija te kosmetyki. A szkoda, bo dobrze dobrany róż potrafi nadać cerze niebywałą świeżość i zdrowy wygląd. Mam nadzieję, że przygotowany przeze mnie artykuł odnośnie róży do policzków będzie dla Was przydatną dawką wiedzy. O różach można by pisać wiele. Ja jednak postaram się przekazać Wam wiedzę w pigułce. Skupię się na dwóch najważniejszych według mnie kwestiach.


Warto najpierw zapoznać się z formami róży do policzków, jakie dostępne są na rynku kosmetycznym. Postaram się krótko scharakteryzować każdą z nich. Następnie przejdę już do omówienia kolorystyki i jej doboru do poszczególnych typów cery. No to zaczynajmy.

RODZAJE

Zasadniczo możemy rozróżnić pięć podstawowych kategorii róży do policzków. Należą do nich:

Róż w kamieniu - najbardziej rozpowszechniona forma kosmetyku, dostępna praktycznie w każdej drogerii. Jest to zbity, rozprasowany proszek. Jego zalety to łatwość aplikacji i rozcierania. Jeśli chodzi o trwałość to zwykle jest ona przeciętna. Róż w kamieniu może mieć wykończenie matowe lub połyskliwe.

Róż w kremie - ten rodzaj różu jest nieco mniej popularny niż omawiany wyżej róż w kamieniu, jednak wciąż powszechny. Róż w kremie, jak nazwa wskazuje, ma kremową konsystencję i zwykle jest dosyć lepki. Charakteryzuje się dobrą pigmentacją, trwałością i ładnie stapia się z podkładem. Niestety wymaga odrobiny wprawy przy nakładaniu. Z racji jego kremowej konsystencji niewprawna ręka może zrobić sobie plamy na policzkach. Najlepiej wklepywać go opuszkami palców i delikatnie rozcierać.

Róż w musie - chyba najrzadziej spotykana forma różu do policzków. Wizualnie przypomina róż w kremie, ale jego konsystencja jest lżejsza i bardziej puszysta. Pigmentacja waha się od średniej w kierunku intensywnej. Trwałość z reguły jest podobna do tej, jaką oferuje róż w kremie. Jeśli chcielibyście wypróbować róż w formie musu to w swojej ofercie ma takowy np. firma Manhattan.

Róż sypki - ta forma różu najczęściej stosowana jest w przypadku kosmetyków mineralnych, aczkolwiek może pojawić się też w niemineralnych różach. To po prostu dobrze napigmentowany proszek. Do jego aplikacji wręcz konieczny jest pędzel. Raczej ciężko będzie nałożyć go palcami.

Róż mineralny - może być sypki lub prasowany. W przypadku różu mineralnego kluczową rolę odgrywa skład. Bazuje on na minerałach, które mają pozytywnie wpływać na stan skóry. Polecany jest zwłaszcza do cer problematycznych np. trądzikowych.


JAK DOBRAĆ RÓŻ DO CERY

Zastanawiałam się czy rozbijać tutaj podział na wszystkie typy kolorystyczne, czy skupić się na bardziej ogólnym podziale. Zdecydowałam się na to drugie, ponieważ z doświadczenia wiem, że pomimo obszernych opisów poszczególnych typów cer, czasem ciężko jest bez wahania zakwalifikować swoją cerę do któregoś z nich. Dlatego też skupmy się na szerszym podziale. Możemy tutaj wyróżnić dwie kategorie odcieni skóry twarzy: ciepłe i zimne. Nazywane są one tonacjami (tonacja ciepła, tonacja zimna). 

Przy klasyfikacji naszej cery zwracamy uwagę na klasyczną paletę barw. Kolory ciepłe to te, które mają w sobie więcej czerwieni, a kolory zimne to te, w których przeważa niebieski. Oczywiście nikt z nas nie posiada czerwonej czy niebieskiej cery, ale przeglądając się w lustrze bez makijażu, możemy z łatwością ustawić, w stronę jakiego odcienia jest nam bliżej.

Gdy już rozpoznamy tonację swojej cery to możemy zabrać się za dobieranie odcienia różu idealnego dla nas. Tutaj zasada jest bardzo prosta. Do cer ciepłych pasują ciepłe odcienie: brzoskwinie, koralowe czerwienie, ciepłe róże, delikatne brązy. Analogicznie, do cer zimnych pasują odcienie zimne: chłodne czerwienie, róże, fiolety. Istnieją też róże o neutralnych odcieniach pasujące i do ciepłych, i do chłodnych cer. Paradoksalnie, niektóre róże o ciepłej tonacji dobrze komponują się z cerami. Przykładem jest tutaj róż do policzków MAC Well Dressed, który pasuje i do ciepłych i do zimnych cer.




Jaka forma różu do policzków jest Waszą ulubioną? Jakich odcieni najchętniej używacie?


Czytaj dalej

19 października 2016

Fototapeta do sypialni - na co zwrócić uwagę przy jej wyborze

W ostatnim czasie w moim życiu zaszło mnóstwo zmian. Oprócz wielu zmian pozytywnych, pojawiła się też jedna negatywna, z którą ciężko mi się pogodzić. Z niej też wynika moja mniejsza aktywność na blogu w ostatnich tygodniach. Powoli odzyskuję siły i chęci do działania, więc mam nadzieję, że to przełoży się na większą aktywność w sieci.

Jeśli mowa o zmianach, to jednak wolę pisać o tych pozytywnych. Do poprawienia humoru wystarczą drobne zmiany, aczkolwiek większe są bardziej doniosłe. Jesień to dobry czas na zmiany, oczywiście te pozytywne. Zmiana fryzury, zmiana garderoby, zmiana wystroju domu. Jesień to świetny czas na szybkie remonty. Modyfikacje i odświeżanie wnętrza domu czy mieszkania to doskonały sposób na jesienną chandrę i rozjaśnienie ponurych, deszczowych dni.


Bardzo fajnym rozwiązaniem jest położenie na ścianie lub ścianach fototapet. To niewątpliwie najbardziej efektowny patent na totalną odmianę wnętrza przy jednoczesnym stosunkowo niewielkim nakładzie pracy i średnim nakładzie środków. Zastanawiając się nad tym, jakie pomieszczenie najlepiej odświeżyć jesienią, doszłam do wniosku, że sypialnię. To tam w sezonie jesienno-zimowym spędzamy chyba najwięcej czasu. Gdy za oknem brzydka aura, to najchętniej nie wychodzilibyśmy z łóżka. Toteż sypialnia musi być ładna, żeby miło spędzało się w niej czas. Z drugiej strony, gdy z łóżka wyjść musimy, ładny design sypialni może uprzyjemnić nam wstawanie. Tak czy siak, ładna sypialnia to must have.


Jak już wspominałam, przy odświeżaniu wnętrza warto sięgnąć po fototapety. Mnogość dostępnych wzorów sprawia, że możemy maksymalnie spersonalizować pokój i dostosować go do swojego gustu. Wybierając fototapety do sypialni warto zwrócić szczególną uwagę na trzy aspekty:

#KOLORYSTYKA

Sypialnia ma być miejscem do wypoczynku, relaksu. Ozdabiając ściany w sypialni fototapetą dobrze jest sięgać po neutralne kolory, które wyciszą i przywołają taki senny klimat. Żywe, ostre barwy lepiej pozostawić do innych pomieszczeń. Wśród kolorów, jakie sprawdzą się w sypialni są: biele, beże, błękity, rozbielone, lawendowe fiolety, szarości.


#WZORY

Kolejny aspekt to wzory tapet. W przypadku sypialni nie porywałabym się na krzykliwe wzory, które raczej nie będą sprzyjały wypoczynkowi. Nie polecam też tzw. psychodelicznych wzorów. Pobudzają one nasz mózg do myślenia, zastanawiania się i rozważania. Nadmierne rozmyślanie nie sprzyja wypoczynkowi. Lepiej postawić na wzory, które zamiast wywoływać chęć wymyślania i rozmyślania, pomogą pogrążyć się w marzeniach. Piękne krajobrazy, chmury, kwiaty z rozmytymi fragmentami, zamglenia itp. - te z pewnością dobrze wpłyną na nastrój w sypialni.


#WYMIARY

Fototapeta na wszystkich ścianach, a może tylko na jednej? To następny konieczny do rozważenia aspekt. Jeśli sypialnia jest mała to nie ma co kombinować z nadmiarem fototapety. W niektórych przypadkach może się to sprawdzić, ale znacznie łatwiej jest przedobrzyć i przytłoczyć wnętrze. Jeśli jednak sypialnia to duże pomieszczenie to spójna fototapeta na kilku ścianach może dodać jej mnóstwo przytulności.



Podobają Wam się aranżacje sypialni z wykorzystaniem fototapet? A może posiadacie fototapety w swoich sypialniach?


Czytaj dalej

16 października 2016

Jak przedłużyć sobie wakacje - konkurs na burco.pl

Jesień w pełni, za oknem deszczowo i zimno, a tęsknota za wakacjami ogromna. Brzydka aura nie zachęca do wychodzenia z domu, a nawet z łóżka. Najchętniej opatulilibyśmy się w kołdry i spali całe dnie. Na przekór jesiennej pogodzie można... przedłużyć swoje wakacje. W jaki sposób? Biorąc udział w konkursie firmy Burco. Do wygrania jest weekend dla dwóch osób w jednym z apartamentów tej firmy.


Co zrobić, żeby wziąć udział w konkursie i powalczyć o nagrodę? Wystarczy zaobserwować profil Burco na Instagramie, dodać na swój zdjęcie przedstawiające Wasze wakacje i oznaczyć w opisie @burcopl oraz otagować #wydluzwakacje. Szczegóły konkursu oraz regulamin do poczytania na stronie konkursowej http://www.burco.pl/konkurs/.

Wybierając spośród wakacyjnych zdjęć, to jedno, które trafi na konkurs, dodatkowo można powspominać wakacyjne wojaże i przywołać przyjemne, beztroskie chwile. To do dzieła - odgrzebujcie foldery z wakacyjnymi zdjęciami i bierzcie udział w konkursie. Ja też zamierzam się zgłosić.



Czytaj dalej

14 października 2016

Dlaczego nie mogę doczekać się Black Friday + trendy w modzie damskiej jesień-zima 2016/17

Jesień w pełni, a za oceanem już trwają przygotowania do Święta Dziękczynienia. To jedno z ulubionych świąt Amerykanów. Święto to obchodzone jest w czwarty czwartek listopada. O ile Święta Dziękczynienia nie obchodzi się w Polsce, toteż nie dotyczy nas ono jakoś szczególnie, o tyle zainteresować może dzień po tym święcie, piątek. Jest to tak zwany Black Friday, dzień zakupowej rozpusty. Mnóstwo sklepów oferuje wtedy przeceny sięgające nawet 80%! To wspaniała okazja do zrobienia ogromnych zakupów za małe pieniądze. Od kilku lat Black Friday z powodzeniem "obchodzony" jest także w Polsce. Korzystając z przecen i rabatów w tym dniu możemy uzupełnić swoją jesienno-zimową garderobę, doposażyć kosmetyczkę, kupić dekoracje do domu czy prezenty mikołajkowe i świąteczne. 

Dobrze jest wcześniej zastanowić się co chcielibyśmy upolować w tym dniu i stworzyć listę zakupów. Dzięki temu nie zachłyśniemy się wszechobecnymi zniżkami z okazji Black Friday i mądrze zaspokoimy nasze zakupowe pragnienia i potrzeby. Warto rozejrzeć się z wyprzedzeniem i wyposażyć się w przydatne kupony rabatowe. Koniecznie zerknijcie w czasie Black Friday oraz przed tym dniem na stronę Kupon.pl, gdzie znajdziecie specjalne kody rabatowe na tę okazję. Korzystając z takich kuponów rabatowych zaoszczędzicie jeszcze więcej pieniędzy podczas zakupów. Czyż nie brzmi to zachęcająco? Takie promocje Black Friday na Kupon.pl to rewelacyjna sprawa. Można kupić co się chce i zapłacić za to mniej niż zwykle. No po prostu cudownie.

Ja w tym roku z pewnością wykorzystam promocje Black Friday i uzupełnię moją szafę. Kurtka parka, ciepły kamelowy płaszcz czy stylowe kozaki to tylko parę rzeczy, na które poluję. Z pewnością pokuszę się też o ubrania i dodatki zgodne z najnowszymi trendami na sezon jesień-zima 2016/17. Poniżej przygotowałam dla Was krótkie zestawienie najpopularniejszych trendów na ten sezon. Myślę, że będzie to dla Was pomocne przy planowaniu listy zakupów na Black Friday. 


AKSAMIT Ta tkanina robi furorę w tym sezonie. Niezwykle szlachetna, choć w ostatnich latach trochę niedoceniania, teraz powraca w świetnym stylu. W kolekcjach projektantów na sezon jesień-zima 2016/17 aksamit jest wszechobecny. Króluje nie tylko na ubraniach, ale też na dodatkach i butach. Pojawia się w przeróżnych kolorach, ale najszlachetniej wygląda moim zdaniem na czerni, głębokim fiolecie i kobalcie. 


JASNY RÓŻ Pojawia się on w jesienno-zimowych kolekcjach już kolejny raz. Jasny, "kwitnący" róż wspaniale przełamuje pochmurną i ponurą aurę podczas jesiennych i zimowych dni. Dodaje świeżości i lekkości sylwetce, odmładza. Warto pokusić się o choćby jedną rzecz w tym kolorze, szczególnie docenionym na pokazie Chanel (zdj. powyżej).  


KORONKI Kolejny z trendów, który powraca, chociaż właściwie to lepiej byłoby powiedzieć, że to trend, który trwa i ma się bardzo dobrze. Ubrania ze zmysłowymi dodatkami w postaci koronki lub z koronką na pierwszym planie bez wątpienia podkreślają kobiecość i dodają seksapilu.


METALICZNE AKCENTY To trend, który akurat do mnie nieszczególnie przemawia. Metaliczny połysk nie do końca wpasowuje się w mój styl. Niemniej jednak metaliczne ubrania, dodatki i buty zrobiły furorę na pokazach tegorocznych jesienno-zimowych kolekcji. Jeśli lubicie tkaniny o metalicznym połysku to noście je z dumą w tym sezonie - są supermodne!


KHAKI Kolor, który zimą najczęściej obecny jest na kurtkach parkach, w tym sezonie lansowany jest również na innych elementach garderoby. Warto zwrócić na niego uwagę, bo jest nie tylko ładny, ale też praktyczny. No i bardzo modny!


W MĘSKIM STYLU Ubrania wyjęte jakby prosto z męskiej szafy? Obszerne marynarki, niedopasowane spodnie, "męskie" kolory? To wszystko przeniesione jest w tym sezonie do mody damskiej. Dacie się skusić?


ZWIERZĘCE PRINTY Jako ostatni trend, o którym chciałabym wspomnieć w tym poście, zostawiłam sobie motywy zwierzęce. Ich dobra passa trwa od kilku sezonów. W tegorocznych jesienno-zimowych kolekcjach pojawiają się jednak nieco odświeżone - wzory są większe, "grubsze" i bardziej strukturalne. 


Oczywiście to tylko kilka trendów na sezon jesień-zima 2016/17. Jak co roku trendów jest cała masa. Ja wybrałam te, które są według mnie bardziej charakterystyczne i warte uwagi. Mam nadzieję, że znajomość tych trendów będzie dla Was przydatna podczas korzystania z super ofert i promocji z okazji Black Friday. 


Zamierzacie skusić się na zakupy z okazji Black Friday? Robicie już listy czy może stawiacie na spontaniczność?



Czytaj dalej

12 października 2016

O trzech kosmetykach BingoSpa z serii Silk (szampon, eliksir do kąpieli, mleczko pod prysznic)

Kojarzycie stronę Oladi.pl? Jeśli nie, to koniecznie powinniście tam zajrzeć. Oladi.pl to jedna z największych internetowych galerii. Znajdziecie tam mnóstwo inspiracji, interesujących artykułów i porad. Na Oladi.pl porównywane są produkty z kilkudziesięciu tysięcy sklepów internetowych (m.in. Zalando, Deichmann, Bonprix, Sarenza). Wśród kategorii wyróżniono: kobieta, mężczyzna, biżuteria, dziecko, uroda i porady. Wszystko jest świetnie pogrupowane i przedstawione, co zachęca do korzystania i przeglądania tej strony internetowej. Dzięki łatwemu wyszukiwaniu produktów z różnych kategorii i porównywaniu ich cen w różnych sklepach online, można niejednokrotnie mnóstwo zaoszczędzić. 


W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić Wam moją opinię o trzech produktach BingoSpa z serii Silk, które również możecie podejrzeć na Oladi.pl i kupić w najkorzystniejszej cenie.

Całą serię Silk charakteryzuje piękny, świeży zapach. Jest on intensywny i uprzyjemnia stosowanie. Posiadane przeze mnie produkty łączy też kolor - delikatny róż i proste, ale miłe dla oka opakowania. Lubię ładnie wyglądające kosmetyki, więc dla mnie to spory plus. Wszystkie trzy kosmetyki posiadają średniej gęstości konsystencję. Dobrze się pienią.


W kwestii działania również sprawdzają się bardzo fajne te kosmetyki, ale tutaj opowiem już o każdym z osobna. Na początek mój faworyt, czyli szampon do włosów. Dobrze oczyszcza włosy i pozostawia je miękkie i nawilżone. Dodatkowo nabłyszcza kosmyki. Nie powoduje swędzenia skóry głowy ani obciążenia włosów. Bardzo lubię efekt gładkich, śliskich włosów, jaki otrzymuję po umyciu czupryny tym szamponem. Produkt jest wydajny. 


Nawilżające mleczko pod prysznic dobrze oczyszcza skórę, przy czym jego działanie jest delikatne i nie powoduje przesuszenia skóry. Czy nawilża? Raczej nie, ale od tego są balsamy. Nie jest to kosmetyk nazbyt wydajny, ale nie jest źle. 


Na koniec pozostał mi do omówienia eliksir do kąpieli. Zazwyczaj korzystam z prysznica, więc kosmetyki przeznaczone do wanny stosuję rzadko. Taki eliksir nie jest dla mnie niezbędnym produktem, jednakże jeśli zwykle korzystacie z wanny to polecam go wypróbować. Po dodaniu go do kąpieli skóra jest niezwykle gładka i miękka. Jakby dosłownie otoczona jedwabiem. Super! 




Znacie serwis Oladi.pl? Zaglądacie tam? 
Mieliście okazję używać tych kosmetyków z BingoSpa? Jak wrażenia?

 
Czytaj dalej

8 października 2016

Kringle Candle - Touch of autumn

Dzisiaj zapraszam Was na recenzję kolejnego zapachu z jesiennej kolekcji marki Kringle Candle. Tym razem chciałabym podzielić się opinią o zapachu Touch Of Autumn w wersji daylighta. Jesteście ciekawi?


To drugi jesienny zapach Kringle Candle z tegorocznej kolekcji, który do mnie nie trafia. Spodziewałam się ciepłego, otulającego aromatu, przełamanego świeżym aromatem goździków. Tymczasem okazało się, że Touch Of Autumn to monotonny, stricte goździkowy zapach. Jest za cierpki i za ostry dla nosa. Przypomina mi trochę odstraszacz na komary. Daylight odznacza się dużą intensywnością, co w tym przypadku nie jest pożądane. Jeśli jednak jesteście totalnymi fanami goździków to zapach powinien trafić w gust Waszych nosów.


Daylight Kringle Candle Touch Of Autumn możecie nabyć na Goodies.pl w cenie 12 zł/52 g. Dostępne są też woski i większe świece.


Znacie ten zapach? Lubicie aromat goździków?

Czytaj dalej

5 października 2016

Klipsy do ściągania lakieru hybrydowego Victoria Vynn

Jeśli miałyście wykonany manicure hybrydowy lub same wykonujecie tego typu manicure to z pewnością nie lubicie czynności jaką jest ściąganie lakieru. Mam na myśli tutaj odmaczanie paznokci w acetonie lub specjalnym removerze. Czynność niezbyt przyjemna, a dodatkowo jesteśmy kilka czy czasem nawet kilkanaście minut "uziemione". Można oczywiście wybrać drugą metodę, nieco bardziej agresywną, czyli ściąganie lakieru pilnikiem. Nie polecam tego początkującym, bo można totalnie zniszczyć sobie paznokcie. Lepiej sięgnąć po metodę acetonową, bo choć aceton przesuszy trochę paznokcie, to po kilku dniach wrócą do siebie. Zaś spiłowanej płytki nie da się zregenerować w kilka dni. Na szczęście proces zmywania lakieru hybrydowego może być mniej uciążliwy, jeśli będziemy mieć dobre narzędzia.



Aceton, płatek kosmetyczny i folia aluminiowa to podstawowe trio. Warto dorzucić do tego klipsy do ściągania lakieru, które docisną płatek z acetonem do paznokcia i w ten sposób skrócą czas konieczny do zmiękczenia lakieru. Tutaj chciałabym polecić Wam klipsy Victoria Vynn. Bardzo dokładnie dociskają i sprawdzają się nawet na małych palcach. "Z przodu" klipsy te nie mają żadnych wypustek ani klamerek, więc swobodnie można wykonywać inne rzeczy podczas oczekiwania na zmiękczenie lakieru. Miałam już dwa rodzaje innych klipsów i żadne nie sprawdzały się tak dobrze jak te z Victoria Vynn. Naprawdę polecam je. Są super.




Używacie klipsów do ściągania lakieru? A może poprzestajecie na folii aluminiowej?


Czytaj dalej

2 października 2016

5 produktów do makijażu, które można taniej kupić online niż (nawet na promocji) w Rossmannie

Czy promocja w Rossmannie (-49%) jest naprawdę taka korzystna? Wszyscy wiemy, że nie. W internecie krąży mnóstwo powodów świadczących o tym, iż wcale nie jest tak tanio i promocyjnie. Dzisiaj chciałabym omówić kilka produktów do makijażu, które można kupić znacznie taniej w internecie na iperfumy.pl niż w Rossmannie. Zacznę od rodzynka, którego cena na iperfumy.pl jest wręcz rewelacyjna.



Ile ten puder kosztuje w Rossmannie dobrze wiemy - 20 kilka złotych. Natomiast cena pudru Rimmel Stay Matte na iperfumy.pl wynosi niecałe 10 zł. Puder dostępny jest w kilku odcieniach. Jeśli jeszcze nie znacie tego kosmetyku to w skrócie go omówię. Rimmel Stay Matte na długo matuje twarz i utrwala nałożony na nią podkład. Na cerze wygląda bardzo naturalnie, tworzy taką satynową powłoczkę.

POMADKI DO UST RIMMEL

Szminki z Rimmela też można kupić na iperfumy.pl znacznie taniej niż np. w Rossmannie. Dostępne jest kilka serii w różnych odcieniach. Jak chodzi o ceny to są one średnio 10-15 zł niższe na iperfumy.pl. 

ROZŚWIETLACZ RIMMEL MATCH PERFECTION

Kolejny kosmetyk, którego cena na iperfumy.pl jest mniej więcej 10 zł niższa niż w Rossmannie. O tym rozświetlaczu pisałam jakiś czas temu w ulubieńcach miesiąca. Ja używam go zamiast korektora pod oczy, bo dobrze kryje oraz odbija światło. Sprawia, że oczy wyglądają na bardziej wypoczęte.


Za cenę jednej maskary Max Factor 2000 Calorie Dramatic Volume w Rossmannie, na iperfumy.pl praktycznie można kupić dwie. Jak widzicie różnica cenowa jest tutaj ogromna. Ja właśnie muszę kupić nowe opakowanie tej maskary, bo jest ona moją ulubioną, a kilka dni temu mi się skończyła. 


Pokład, który zna chyba każdy. Ma on mnóstwo swoich zwolenników. Ja też zaliczam się do tego grona. To najlepszy podkład pod względem krycia, trwałości i odcienia, jakiego używałam. W Rossmannie kosztuje prawie 70 zł, a na iperfumy 40 zł.


To zaledwie kilka kosmetyków do makijażu, które można kupić taniej na iperfumy.pl. Oferta produktów do makijażu w przystępnych cenach dostępnych w tej internetowej drogerii jest znacznie bardziej obszerna. Zerknijcie tam koniecznie, bo może akurat znajdziecie swoje ulubione perełki makijażowe w o wiele lepszych cenach niż do tej pory kupowaliście.



Znacie któryś z tych kosmetyków? Lubicie? Gdzie je kupujecie?

 

Czytaj dalej

1 października 2016

O szamponie i odżywce Phenome z serii Rebalance


Wrzesień dobiega końca. Jeszcze tylko kilka godzin i przyjdzie październik. Październik jest moim ulubionym jesiennym miesiącem, toteż cieszę się na niego. W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o szamponie i odżywce Phenome z serii Rebalance, których używałam dokładnie przez cały wrzesień.


Zacznę od szamponu, bo to on jest głównym bohaterem dzisiejszego posta. Byłam bardzo ciekawa tego szamponu, toteż szybko trafił do użytku. Kosmetyk okazał się bardzo przyjemny. Dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy, ale nie przesusza ich. Szampon nie powoduje łupieżu ani swędzenia skóry głowy. Produkt ma przywracać równowagę skórze głowy i po miesiącu stosowania mogę śmiało stwierdzić, że moja skóra głowy jest w znacznie lepszej kondycji i mniej się przetłuszcza. Po tym szamponie włosy są uniesione u nasady, a na długości dociążone. Nie puszą się. Jedyny minus działania szamponu to plątanie włosów, dlatego po jego użyciu warto nałożyć odżywkę, która ułatwi rozczesywanie. 
Szampon ma gęstą, żelową konsystencję, która dobrze się pieni. Produkt posiada też orzeźwiający miętowy zapach dający dodatkowe poczucie intensywnej świeżości włosów. Na duży plus jest również skład kosmetyku (możecie zapoznać się z nim nieco niżej). W ciągu dokładnie miesiąca zużyłam nieco ponad pół butelki szamponu na moje bardzo długie włosy. Wydajność określam więc jako bardzo dobrą. 
Produkt posiada opakowanie z korkiem typu "press", który jest moją ulubioną opcją w przypadku szamponów. 

SKŁAD SZAMPONU: 
Aloe Barbadensis Leaf Water **, Ammonium Lauryl Sulfate**, Cocamidopropyl Betaine**, Camellia Sinensis Leaf Water**, Coco-Glucoside**, Glyceryl Oleate**, Hydrolyzed Wheat Protein**, Mel**, Camellia Sinensis Extract*, Glycerin**, Hydrolyzed Oats*, Panthenol, Punica Granatum (Pomegranate) Fruit Extract*, Castanea Sativa (Chestnut Tree) Seed Extract **, Avena Sativa (Oats) Kernel Extract **, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract*, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract**, Lycium Barbarum Fruit Extract*, Hamamelis Virginiana Leaf Extract**, Cedrus Atlantica Bark Extract**, Mentha Piperita (Peppermint) Extract**, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride**, Aqua**, Carica Papaya Fruit Extract*, Babassu Oil Polyglyceryl-4 Esters*, Equisetum Arvense (Horsetail) Leaf Extract*, Mentha Arvensis Leaf Extract***, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid**, Caramel**, Limonene***

*Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils


Teraz kilka słów na temat odżywki. Pod względem działania jestem zadowolona z niej. Wyraźnie nawilża włosy, a regularnie stosowana zdecydowanie poprawia ich kondycję. Na jedno użycie wystarcza niewielka ilość odżywki, co przekłada się pozytywnie na jej wydajność. Trochę gorzej jest z zapachem odżywki, który dla mnie jest zbyt ziołowy. Na koniec dwie kwestie, które łączą się ze sobą - konsystencja i opakowanie. Odżywka jest gęsta i zbita, co w połączeniu z korkiem typu "press" z niewielkim otworem daje poważne problemy przy próbach wydobycia odżywki z opakowania. U mnie kończyło się to tak, że po prostu odkręcałam korek, żeby móc wydobyć kosmetyk z opakowania. Nie jest to dużym utrudnieniem w używaniu odżywki, ale oczywiście mogłoby być lepiej, gdyby zastosowano inną opcję korka.

SKŁAD ODŻYWKI:
Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Water**, Camellia Sinensis Leaf Water**, Aloe Barbadensis Leaf Water **, Cetearyl Alcohol**, Glycerin**, Betaine*, Distearoylethyl Dimonium Chloride**, Aqua**, Babassu Oil Polyglyceryl-4 Esters*, Dehydroacetic Acid, Methyl Glucose Sesquistearate**, Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract**, Lycium Barbarum Fruit Extract*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Cyperus Esculentus Root Oil*, Carica Papaya Fruit Extract*, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract *, Litchi Chinensis Fruit Extract**, Parfum, Panthenol, Hydrolyzed Wheat Protein**, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Mel**, Benzyl Alcohol, Niacinamide, Calcium Pantothenate, Tocopheryl Acetate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Pyridoxine HCI, Maltodextrin**, Sodium Starch Octenylsuccinate**, Silica**, Citronellol***, Geraniol***, Limonene***, Linalool***

*Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils


Szampon kosztuje 85 zł/250ml, a odżywka 27 zł/50ml. Kosmetyki Phenome możecie kupić w drogerii internetowej iperfumy.pl


Znacie któryś z tych produktów? Sprawdziły się u Was? A może chcielibyście je wypróbować?


Czytaj dalej