30 grudnia 2016

Jaki był 2016 rok? Moje postanowienia na 2017

Rok 2016 dobiega końca. W przedostatnim dniu tego roku przychodzę do Was z postem podsumowującym po krótce jego przebieg oraz moimi postanowieniami na kolejny rok.


PODSUMOWANIE 2016 ROKU

O ile 2015 rok był dla mnie bardzo udanym, o tyle o 2016 nie mogę niestety powiedzieć za wiele dobrego. Udało mi się co prawda obronić pracę licencjacką, dostać się na drugi stopień studiów i wyjechać na świetne wakacje w Bieszczady i nad Solinę, ale zdarzyło się też tyle przykrych rzeczy, że ciężko mi zaliczyć mijający rok do udanych. Mam nadzieję, że rok 2017 będzie lepszy.

W kwestii bloga rok 2016 był dobry. Mój blog znalazł się aż w dwóch rankingach najpopularniejszych polskich blogów ukierunkowanych na tematykę urodową. Na początku roku mój blog został wyróżniony w rankingu lusterko.net, a pod koniec w rankingu mojzakupoholizm.pl. Bardzo się cieszę z takich sukcesów, bardzo się cieszę, że tak chętnie odwiedzacie mojego bloga.
W 2016 roku udało mi się nawiązać wiele owocnych współprac blogowych oraz wziąć udział w dwóch spotkaniach blogerek w Krakowie.

MOJE POSTANOWIENIA NOWOROCZNE

Nie ma ich za wiele, bo jestem zdania, że każdy dzień jest dobry, żeby coś zmienić. Nowy rok to niezaprzeczalnie dobra okazja do zmian, ale jeśli naprawdę chcemy zmian to data ich rozpoczęcia nie jest ważna. Niemniej jednak, jak każdy, u progu nowego roku mam kilka postanowień na te 365 dni. Oto i one:

#PRZYTYĆ 12KG

Mam wrażenie, że wszyscy oprócz mnie mają w swoich postanowieniach noworocznych punkt odnośnie odchudzania. Ja jednak z mojej i tak niewielkiej wagi schudłam w ciągu ostatnich trzech miesięcy 6 kg z powodu problemów osobistych. W nowym 2017 roku chciałabym nadrobić spadek wagi i dodatkowo dołożyć do niego jeszcze drugie 6 kg, żeby wrócić do wagi sprzed kilku lat. 

#INSTABOOTY

Przeglądając Instagram można natrafić na setki zdjęć idealnie krągłych, jędrnych pośladków, o których marzy chyba każda z nas. Sama chciałabym mieć zgrabną pupę i zamierzam o to powalczyć w nowym roku. Już teraz zaczęłam ćwiczenia i mam nadzieję, że pierwsze efekty pojawią się jak najszybciej i dodadzą mi dodatkowego kopa motywacyjnego.

#PRACA NAD BLOGIEM

Kolejną sprawą, którą chciałabym się szczególnie zająć w 2017 roku jest praca nad moim blogiem. Ładniejsze, bardziej dopracowane zdjęcia, ciekawe treści - to moje blogowe cele na nowy rok. Chciałabym także znacznie poszerzyć moją listę czytelniczą o nowe interesujące miejsca. 

#FOTOGRAFIA

Od czasów gimnazjum fotografia jest moim hobby, które w ostatnich kilku latach bardzo zaniedbałam. Ograniczyłam się do robienia zdjęć na bloga i na wakacyjnych wyjazdach. Chodzi mi tutaj o zdjęcia robione aparatem (lustrzanką), bo telefonem fotografuję na okrągło. W 2017 planuję rozwijać moje fotograficzne hobby. Mam nadzieję, że uda mi się robić przynajmniej jedną sesję zdjęciową miesięcznie.

#WAKACJE W TROPIKACH

Już parę lat marzę o wakacjach w jakimś nieco bardziej egzotycznym miejscu niż nasz kraj. Marzy mi się relaks wśród palm, spacerowanie po rozgrzanym piasku i kąpiele w ciepłym morzu. Zamierzam dołożyć wszelkich starań, żeby udało mi się wyruszyć w 2017 roku na takie wakacje. Gdzie konkretnie? To się jeszcze okaże! 

#WEEKENDOWY RELAKS

Pozostając w temacie podróży, w 2017 roku chciałabym od czasu do czasu wyruszyć gdzieś na weekend. W moim regionie jest sporo miejsc, gdzie można się wybrać. Obowiązkowo na jeden z weekendów chciałabym wybrać się do Zakopanego. Uwielbiam klimat tego miasta i uwielbiam Tatry. Nigdy mi się nie znudzi odwiedzanie Zakopanego i mam nadzieję, że uda mi się zawitać tam jeszcze w pierwszym kwartale roku. Oprócz Zakopanego chciałabym wybrać się na Babią Górę, do Wisły i Szczyrku oraz nad Solinę (uwielbiam!). A może Wy możecie polecić jakieś warte odwiedzenia miejsca na południu i południowym wschodzie Polski?


Na koniec chciałabym złożyć Wam na ten nadchodzący 2017 rok życzenia: wielu sukcesów osobistych i zawodowych, dużo zdrowia, pomyślności, miłości i radości. Oby udało Wam się spełnić w 2017 roku jak najwięcej marzeń!
Szczęśliwego Nowego Roku 2017!


Czytaj dalej

20 grudnia 2016

Jak chronić cerę zimą? Floslek - krem wzmacniający Ultra Protect

Coraz bliżej kalendarzowa zima, aczkolwiek w grudniu (i nawet listopadzie) było już kilka zimowych epizodów. W mroźne dni warto pamiętać nie tylko o czapce, szaliku i rękawiczkach, ale także o odpowiedniej ochronie skóry, zwłaszcza skóry twarzy. Dobrze mieć w kosmetyczce krem, który zabezpieczy cerę przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi. Ja w czasie mroźnych dni sięgam po kremy bazujące na parafinie. Na co dzień unikam tej substancji w kosmetykach do twarzy, ale na mróz jest jak znalazł i wtedy robię wyjątki. Parafina tworząc warstwę ochronną na skórze zapobiega odparowywaniu wody. 


Zimą często sięgam po kremy ochronne marki Floslek. Od kilku lat tak mi towarzyszą i naprawdę dobrze się sprawdzają. Na tegoroczną zimę mam krem wzmacniający z serii Ultra Protect. Przeznaczony jest on do skóry naczynkowej. Moja skóra nie do końca jest naczynkowa, ale zimą lubi płatać figle, więc lepiej... dmuchać na zimne.

Krem wzmacniający Ultra Protect umieszczony jest w miękkiej, plastikowej tubce zamykanej na zatrzask. Bardzo lubię kremy w tubkach, bo są praktyczne i higieniczne. Co roku zimą zdarza mi się jakiś wyjazd na kilka dni, więc także w transporcie lepiej radzi sobie tubka niż np. słoiczek. 
Produkt nie posiada zapachu. Konsystencja kremu jest treściwa, tłusta, ale nie obciąża skóry po nałożeniu. Szybko się wchłania i pozostawia na skórze cienką warstwę ochronną. Jedną z funkcji kremu jest natłuszczanie, więc należy spodziewać się błyszczącej cery. Na szczęście krem sprawdza się też pod makijaż, więc można zatuszować błyszczenie. 

W kwestii działania ochronnego krem naprawdę daje radę. W zimne i wietrzne dni wyraźnie chroni skórę i zapobiega powstawaniu większych zaczerwienień. Nawilża i natłuszcza cerę. Zapobiega powstawaniu suchych skórek czy nieprzyjemnemu szczypaniu od mrozu. Pomimo obecności parafiny w składzie, kosmetyk nie ma tendencji do zapychania skóry. 

Jeśli szukacie fajnego kremu wzmacniająco-ochronnego do twarzy na zimowy czas to polecam wypróbować ten z serii Ultra Protect marki Floslek.


Tubka kremu o pojemności 50 ml kosztuje ok. 20 zł. Krem można kupić w aptekach lub online np. w sklepie producenta.

Skład: Aqua, Octyldodecanol, Petrolatum, Glycerin, Ceteareth-20, Tocopheryl Acetate, Cetearyl Alcohol, Synthetic Beeswax, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Butylene Glycol, Tilia Cordata Wood Extract, Cupressus Sempervirens Seed Extract, Aesculus Hippocastanum Seed Extract, Butyrospermum Parkii Butter, Allantoin, Laminaria Hyperborea Extract, Aleuritic Acid, Faex, Sodium Ascorbyl Phosphate, Lecithin, Glyceryl Polymethacrylate, Glycoproteins, Sorbitol, Xanthan Gum, Cera Alba, Phenoxyethanol, Triethanolamine, Carbomer, Panthenol, Ethylhexylglycerin, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Disodium EDTA


Używacie zimą kremów ochronnych? A może nie zmieniacie szczególnie swojej pielęgnacji na tą porę roku? 


Czytaj dalej

19 grudnia 2016

O wodach toaletowych Dagmar: Magnolia, Sunflower, Lily

Jakiś czas temu trafiły do mnie, zupełnie niespodziewanie, trzy wody toaletowe Dagmar. Dzisiaj chciałam podzielić się z Wami moją opinią odnośnie tych zapachów. Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam do poczytania :)

Pierwsze co przykuło moją uwagę to przepiękne flakoniki. Zdawałyby się bardzo proste, minimalistyczne. Okazuje się jednak, że na każdej buteleczce z tyłu umieszczona jest grafika konturów kwiatów adekwatnych do nazwy zapachu. Nie spotkałam się wcześniej przy żadnych perfumach z takim rozwiązaniem i uważam to za genialny pomysł. Brawa dla marki za pomysłowość.



MAGNOLIA - ten zapach jest moim faworytem, dlatego zdecydowałam się omówić go jako pierwszy. Jak pachną kwiaty magnolii wie chyba każdy - mocny, nieco pudrowy i duszący aromat, który albo się kocha albo nienawidzi. Ja zdecydowanie jestem fanką zapachu kwiatów magnolii. W wodzie toaletowej Dagmar Magnolia kwiatowa woń uzupełniona jest owocową słodyczą. W nutach bazowych obecne są paczula i cedr. Za paczulą nie przepadam, ale w tym połączeniu o dziwo mi pasuje. Kompozycja jest słodka i otulająca. Zapach jest mocny i długotrwały.



SUNFLOWER - ta woda toaletowa jest moim zdaniem bardzo lekka i subtelna. Wyraźnie wyczuwam tutaj słodkawy aromat melona z odrobiną brzoskwini. Nieco później zaczyna pojawiać się charakterystyczna woń irysa, którą bardzo lubię w perfumach. W nutach bazowych znajdziemy piżmo, bursztyn oraz drzewo sandałowe. Według mnie najbardziej czuć drzewo sandałowe, które z jednej strony jest zmysłowe, a z drugiej takie świeże. Dagmar Sunflower to świetna propozycja na lato, lekka i przyjemna. Zapach utrzymuje się na skórze praktycznie przez cały dzień, aczkolwiek po kilku godzinach noszenia słabnie.



LILY - od razu po rozpyleniu perfum na skórze mój nos uderza charakterystyczna, intensywna woń hiacyntów. Przełamana jest ona czymś słodkim, wydaje mi się że to jabłko (patrząc na nuty zapachowe to by się zgadzało). Po chwili nieśmiało zaczyna przebijać się słodki aromat róż, a nieco później dołącza do niego świeża woń lilii. W nutach serca ponoć obecny jest też jaśmin, ale ja tutaj zupełnie go nie czuję. Baza zapachu to bursztyn i piżmo. Bursztyn czuć, piżmo nieszczególnie. Kompozycja nie jest nazbyt intensywna, ale trwałość ma naprawdę bardzo dobrą, chyba najlepszą z całej trójki.



Za buteleczkę wody toaletowej o pojemności 50 ml zapłacimy zaledwie 16,99 zł. To zdecydowanie przystępna cena. Wody toaletowe Dagmar można kupić np. w sklepie internetowym marki. Wszystkie trzy zapachy są naprawdę interesujące i warte wypróbowania. Polecam.


Czytaj dalej

Sukienki na studniówkę

Przed nami Święta Bożego Narodzenia, potem Sylwester i Nowy Rok, a zaraz po rozpocznie się sezon studniówek. Ja swoją studniówkę miałam trzy lata temu, więc mnie to już nie dotyczy, ale wiem, że wśród Was, moich Czytelniczek jest kilka osób, przed którymi dopiero studniówki. Moja studniówka była bardzo udana, wspominam ją świetnie. Niestety pod względem, hmmm.. technicznym, trochę poległam, bo sukienka, którą założyłam bardzo się elektryzowała, a szpilki okazały się ciut za duże i musiałam zmienić je do tańczenia na baleriny. 

W dzisiejszym poście chciałabym zaprosić Was na krótki przegląd sukienek studniówkowych ze sklepu dresspl.pl, które wpadły mi w oko. Chociaż sama miałam na swoją studniówkę krótką sukienkę, to dziś skupię się na długich kreacjach. Według mnie są bardziej odświętne i trochę żałuję, że sama nie zdecydowałam się na taką sukienkę na moją studniówkę. Wśród moich koleżanek przeważały krótkie sukienki. Jednak te, które zdecydowały się na długie wyglądały dostojniej. Gdybym miała jeszcze raz wybierać to założyłabym właśnie długą. Długie suknie wieczorowe naprawdę robią wrażenie. Są perfekcyjne na taką okazję.
  Linia A na ramiączkach Sukienki studniówkowe najpiekniejsze suknie ślubne #QA015
Pierwsza sukienka na studniówkę, która wpadła mi w oko podczas przeglądania asortymentu sklepu dresspl.pl to model w kolorze rozbielonego pudrowego różu z koronkową górą i rozcięciem. Talię podkreśla atłasowy pasek. Do mojej bladej skóry zimą zapewne by nie pasowała, ale dostępna jest w wielu kolorach, więc mogłabym zdecydować się na jakiś inny.
Ze stójką z kryształkami Tiul Suknie wieczorowe suknia na ślub cywilny #GF819
Następna sukienka jest dwuczęściowa. Dół jest lekko rozszerzany, tiulowy, a góra bogato zdobiona kryształkami. Pastelowy brzoskwiniowy kolor sukienki nieco tonuje jej odważny fason. Obecnie jestem zafascynowana sukienkami z mocnymi wycięciami i takimi dzielonymi na dwie części, więc ta totalnie do mnie przemawia.
 Na ramiączkach z kryształkami Suknie wieczorowe czarne sukienki wizytowe #GF842

Trzecia sukienka to mój absolutny faworyt. Piękny fason i wspaniały rozbielony miętowy kolor. Dla mnie jest idealna i chętnie włożyłabym ją na moją studniówkę. 


Wśród sukienek na studniówkę królują te w kolorze czerni, czerwieni i kobaltu. Co roku tak samo. Jeśli zależy Wam na oryginalności to warto zdecydować się na jakiś bardziej wyszukany kolor. 


Podobają Wam się te sukienki? Jesteście już po studniówce czy dopiero przed?




Czytaj dalej

16 grudnia 2016

Biżuteryjni ulubieńcy

W tym tygodniu miałam urwanie głowy. Przedświąteczna gorączka, prace zaliczeniowe na uczelni i inne sprawy niecierpiące zwłoki niestety przełożyły się na moją nieobecność na blogu. Lista postów, które planuję napisać sukcesywnie się zwiększa, a pomysły kumulują się w głowie. Po świętach zapewne będę miała więcej czasu na pisanie postów, toteż może uda mi się trochę nadgonić zaległości. 

W dzisiejszym poście chciałabym zaprezentować Wam biżuterię, którą mam ze sklepu MagiaSrebra.pl. Są to: pierścionek z cyrkoniami, łańcuszek typu celebrytka oraz kolczyki wkrętki kulki. Biżuteria wykonana jest ze srebra próby 925. Kolczyki dodatkowo są pozłacane. 



Pierwsza rzecz, którą noszę najczęściej i najbardziej przypadła mi do gustu to pierścionek. Wygląda naprawdę pięknie. Od dawna mi się właśnie taki marzył. Na pochwałę zasługuje też jakość jego wykonania. Cena pierścionka to 37,99 zł. Znajomi nie mogli uwierzyć, że takie cudo jest w tak przystępnej cenie. Kiedyś oglądałam bardzo podobny pierścionek popularnej marki i kosztował kilkukrotnie więcej. 


Kolejną rzeczą, którą chciałabym Wam pokazać jest naszyjnik typu celebrytka z dwoma zawieszkami - sercem i kwiatem. Tak samo jak pierścionek, wykonany jest starannie i precyzyjnie. Pasuje do wielu stylizacji, i mniej i bardziej eleganckich. Naszyjnik kosztuje 46,99 zł, co uważam za dobrą cenę. 


Na koniec kilka słów odnośnie kolczyków. Te, jak wspominałam wyżej, wykonane są ze srebra i dodatkowo są pozłacane. Ich średnica to 6 mm. Kolczyki kuleczki dają mnóstwo możliwości połączeń - pasują właściwie do wszelkiej biżuterii w złotym kolorze. Są uniwersalne i ponadczasowe. Kosztują 27,99 zł.


Ze wszystkich rzeczy jestem bardzo zadowolona. W przyszłości z pewnością będę dokupować kolejną biżuterię ze sklepu MagiaSrebra.pl, gdyż świetna jakość przy tak przystępnych cenach mówi sama za siebie. 


Czytaj dalej

11 grudnia 2016

Świąteczna wishlista kosmetyczna

Moja tegoroczna świąteczna wishlista kosmetyczna opiera się głównie na produktach nieco droższych niż te, po które sięgam na co dzień. Zapewne nie uda mi się jej w całości zrealizować w okresie świąt, ale z pewnością w kolejnych miesiącach (styczeń, luty) moje zbiory zasilą te kosmetyczne zachcianki. Wszystkie rzeczy wypatrzyłam na iperfumy.pl. Często robię tam zakupy, bo jest w czym wybierać, a i ceny przystępne.


Pierwsza na mojej liście jest paletka cieni Urban Decay Naked Basics 2. Potrzebuję jakiejś nudziakowej paletki cieni bardzo dobrej jakości i myślę, że UD Naked Basics 2 będzie idealną opcją. Zastanawiam się też nad Urban Decay Naked Ultimated Basics - oglądałam ją w drogerii i jest naprawdę zachwycająca. Na którą się zdecyduję? Czas pokaże. Na razie na liście jest Basics 2.

Kolejna rzecz na mojej wishliście, a właściwie rzeczy to zestaw kosmetyków Benefit Frisky Six. Od dawna przymierzam się do wypróbowania tej marki. Wydaje mi się, że taki zestaw byłby idealnym na rozpoczęcie przygody z kosmetykami Benefit. W jego skład wchodzą same perełki. 

Jest i drugi zestaw - tym razem set matowych, płynnych pomadek do ust marki theBalm. Kolory tych pomadek są naprawdę piękne. Pojemności mają niewielkie, ale dla mnie w sam raz na wypróbowanie - z reguły ciężko mi zużyć pomadki do końca przed upłynięciem terminu ważności. 


Chciałabym też wypróbować jakieś perfumy Vicoria's Secret. Słyszałam, że mgiełki do ciała VS są trwalsze niż wody perfumowane, ale jednak jakoś mnie kuszą te perfumy. Interesują mnie szczególnie dwa zapachy: Bombshell i Fabulous. Nie tylko nuty zapachowe mnie przyciągają, ale też te piękne buteleczki. 

Chętnie przygarnęłabym również kilka nowych kolorów lakierów hybrydowych Semilac. Najważniejszy jakiego potrzebuję to klasyczna biel - 001 Strong White. Często używam w swoich manicure białego koloru, mój biały Bling dobija dna, więc pora na coś nowego. Kolejny kolor, jaki chciałabym dołączyć do swoich zbiorów to 022 Mint. Chciałabym też jakiś pastelowy, ciepły róż do zdobień sweterków. Myślę, że sprawdziłby się tutaj 047 Pink Peach Milk. 

Ostatnia rzecz to nie kosmetyk, ale jednak wciągnęłam ją na kosmetyczną wishlistę. Jest to prostownica do włosów. Planuję jej zakup od dłuższego czasu. Staram się nie używać prostownicy na co dzień, żeby nie niszczyć nadmiernie włosów, ale 2-3 razy w tygodniu używam. Moja stara prostownica jest już na wykończeniu, aż strach używać. Zdecyduję się prawdopodobnie na Babyliss Pro 2654EPE. 

Tak wygląda moja świąteczna wishlista kosmetyczna. A jakie kosmetyki i akcesoria kosmetyczne Wy chcielibyście znaleźć pod choinką lub sprezentować sami sobie?


Czytaj dalej

10 grudnia 2016

12 zestawów kosmetycznych idealnych na prezenty gwiazdkowe

Jednymi z najpopularniejszych prezentów pod choinkę są świąteczne kosmetyczne zestawy prezentowe. Znajdziemy wśród nich szereg opcji, zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn czy dzieci. Od niemowlaków po osoby starsze. Co roku marki kosmetyczne prześcigają się w tworzeniu coraz to bardziej wymyślnych propozycji zestawów. Uwagę w nich mają przyciągać nawet nie tyle same kosmetyki, co świąteczne szaty graficzne opakowań. Jeżeli przyjrzeć by się tylko kosmetykom to często okazuje się, że dobrane są dosłownie na chybił trafił i w ogólnym rozrachunku niekoniecznie ucieszą obdarowywaną osobę. Tyczy się to zwłaszcza męskich zestawów, gdzie wręcz na potęgę umieszczane są dezodoranty w kulce. Nie znam ani jednego mężczyzny, który używa dezodorantów w takiej formie. W kwestii zestawów przeznaczonych dla kobiet nie ma, co prawda, takich problemów. Kobiety z reguły używają każdego rodzaju kosmetyku, a raczej dla każdego znajdą zastosowanie. Niemniej jednak i w tym wypadku zdarzają się nietrafione zestawy. Warto rozpatrzeć się wcześniej, jakie zestawy producenci proponują w tym roku i przemyśleć, który będzie idealnie trafiał w preferencje osoby obdarowywanej.

W tym poście chciałabym pokazać Wam i omówić 12 zestawów kosmetycznych dla kobiet, które według mnie są naprawdę warte uwagi, zarówno pod względem zawartości, jak i ceny (biorąc pod uwagę standardowe ceny danych produktów). Zestawy podzieliłam na cztery kategorie: pielęgnacja twarzy, pielęgnacja ciała, pielęgnacja włosów i makijaż. Wszystkie te zestawy kosmetyków można kupić na iperfumy.pl

PIELĘGNACJA TWARZY

# Kosmetyki La Roche-Posay, a konkretnie seria Effaclar cieszą się ogromnym zainteresowaniem wśród osób borykających się z problematyczną, trądzikową cerą. Jeśli znacie osobę mającą taki problem, która ucieszy się z nowych pomocników w walce z niedoskonałościami cery to zwróćcie uwagę właśnie na zestaw kosmetyków La Roche-Posay Effaclar, w którym znajdują się dwa produkty: krem Effeclar Duo (+) o pojemności 50 ml oraz żel do mycia twarzy Effaclar. Cena takiego zestawu to ok. 51 zł.

# Kolejny godny polecenia zestaw jest marki Vianek z serii odżywczej. W jego skład wchodzą trzy kosmetyki: intensywnie odżywczy krem do twarzy na noc, płyn micealny-tonik 2w1 oraz maseczka-peeling do twarzy. Taki zestaw z pewnością przypadnie do gustu zwłaszcza miłośnikom naturalnej pielęgnacji. Zestaw kosmetyków Vianek kosztuje ok. 42 zł. Poza tym jednym zestawem znajdziecie jeszcze kilka ciekawych propozycji marki z innych serii.

# Najdroższa spośród moich propozycji świątecznych zestawów kosmetycznych do pielęgnacji twarzy, a jednocześnie przystępna w stosunku do ceny rynkowej to Shiseido Ibuki. Zestaw składa się z pianki oczyszczającej do mycia twarzy oraz szczoteczki do twarzy. Pianka Shiseido Ibuki sprawdza się do mocnego, dogłębnego oczyszczania cery. Szczoteczka dodatkowo wspomoże działanie pianki. Cena zestawu to ok. 130 zł.


PIELĘGNACJA CIAŁA

# Wśród zestawów kosmetycznych do pielęgnacji ciała na uwagę zasługuje szczególnie set sześciu olejków do kąpieli Kneipp. Z pewnością uprzyjemnią każdą kąpiel. Sprawdzą się zwłaszcza w mroźne, zimowe wieczory. Oprócz właściwości samych olejków, kosmetyki mają ładne opakowania, co jest dodatkowym atutem. Cena zestawu to ok. 29 zł.

# Gruszka i żurawina, jedno z połączeń zapachowych, które nieodłącznie kojarzą mi się z jesienią i zimą. Marka Farmona wprowadziła taki wariant zapachowy do swojej linii Tutti Frutti. Trzy kosmetyki z tej serii: olejek pod prysznic i do kąpieli, peeling do ciała oraz masło do ciała utworzyły bardzo fajny zestaw prezentowy. Na uznanie zasługuje też prosta i elegancka szata graficzna pudełka. Cena zestawu to ok. 18 zł.

# Ostatni z zestawów do pielęgnacji ciała, który chciałabym Wam zaprezentować w tym poście jest marki Dove. W jego skład wchodzą: antyperspirant w sprayu oraz żel pod prysznic. Kosmetyki umieszczone są w stylowej, biało-różowej kosmetyczce. Osobiście bardzo lubię zestawy kosmetyków, do których dołączone są kosmetyczki. Te zawsze się przydają. Zestaw kosmetyków Dove kosztuje ok. 34 zł.



PIELĘGNACJA WŁOSÓW

# Zimą włosy narażone są na uszkodzenia spowodowane mrozem, zimnym wiatrem czy suchym powietrzem. Z pewnością każdej czuprynie przyda się wzmocnienie. Spośród zestawów kosmetycznych do pielęgnacji włosów warto bliżej przyjrzeć się propozycji marki Farmona z serii Radical. Zestaw wzmacniający włosy, który składa się z szamponu, serum i mgiełki to bardzo dobra opcja do podarowania komuś pod choinkę. Taki zestaw kosztuje zaledwie ok. 18 zł.

# Następna ciekawa propozycja to zestaw marki Nivea z serii Repair & Targeted Care. Sprawdzi się do włosów zniszczonych, wymagających regeneracji. Ja polecam szczególnie odżywkę, która u mnie spisywała się świetnie i z pewnością jeszcze po nią sięgnę w najbliższym czasie. Do zestawu dołączona jest też gumka sprężynka. Cena zestawu to ok. 17 zł.

# Jako trzeci ciekawy zestaw do pielęgnacji włosów wybrałam Vianek. Składa się on z szamponu i olejku do włosów z wygodną pompką. Jest to zestaw odżywczy, przeznaczony do każdego rodzaju włosów. Sprawi radość szczególnie zwolennikom naturalnej pielęgnacji. Cena tego zestawu wynosi ok. 35 zł.



MAKIJAŻ

# Jedna z najpopularniejszych maskar do rzęs marki L'oreal Paris - Volume Million Lashes dostępna jest w tym roku w zestawie z dwufazowym płynem do demakijażu. Dobre tusze do rzęs zawsze mile widziane, ich nigdy nie za wiele. Przy codziennym malowaniu się płyny do demakijażu idą jak woda, więc zestaw tusz + płyn do demakijażu to super sprawa. Cena zestawu to ok. 55 zł.

# Kolejny zestaw, który chciałabym omówić to wydatek już ok. 140 zł, ale jest naprawdę rewelacyjny. Jest to zestaw marki Benefit i w jego skład wchodzą miniatury (?) kosmetyków tej marki, aż sześć: tusz do rzęs, rozświetlacz, róż do policzków, tint do policzków i ust, balsam do ust i bronzer. Osobiście nie miałam okazji używać jeszcze kosmetyków marki Benefit i sama chętnie przygarnęłabym taki zestaw.

# Precyzyjny i dopracowany makijaż brwi od jakiegoś czasu stał się tak popularny, że nawet wychodząc po bułki do sklepu ma się ochotę najpierw wystylizować brwi. Wśród świątecznych podarunków z kategorii kolorówki nie mogłoby więc zabraknąć zestawu do brwi. Interesującą propozycję w tym temacie ma marka Ardell. Zestaw składający się ze szczoteczki z pędzelkiem, paletki cieni do brwi i wosku w kredce niewątpliwie zasługuje na uwagę. Koszt takiego zestawu to ok. 55 zł.


To tylko część wartych uwagi, ciekawie skomponowanych zestawów prezentowych, jakie możecie kupić na iperfumy.pl Jest ich znacznie więcej, ale gdybym chciała omówić wszystkie to post stałby się ogromnym tasiemcem :)


Czytaj dalej

7 grudnia 2016

L'oreal Sensi Balans - szampon kojąco-ochronny do wrażliwej skóry głowy

Jeśli borykacie się z problematyczną, wrażliwą skórą głowy to z pewnością zainteresuje Was produkt, który chciałabym dzisiaj zrecenzować. Jest to szampon kojąco-ochronny do wrażliwej skóry głowy L'oreal Professionnel Paris - Sensi Balance. Zapraszam do poczytania o tym kosmetyku.


Szampon ma żelową konsystencję i dobrze się pieni. Na jedno mycie wystarcza niewielka ilość, a to przekłada się na dobrą wydajność produktu. Zużycie widoczne na zdjęciu to efekt około trzytygodniowego codziennego stosowania. 

Zapach przypomina mi męskie kosmetyki. Do tego stopnia, że parę razy zastanawiałam się, czy to nie jest aby szampon przeznaczony dla mężczyzn (okazuje się, że nie). Na szczęście zapach nie utrzymuje się na włosach po myciu, więc nie jest to uciążliwe i z powodzeniem nadaje się do stosowania przez kobiety. 

Produkt określony został przez producenta, jako odpowiedni do wrażliwej skóry głowy, skłonnej do podrażnień. Szampon L'oreal Sensi Balance ma koić i łagodzić podrażnienia. Zawiera w składzie m.in. sorbitwin (pochodna sorbitolu, czynnik nawilżający) oraz witaminę PP. 

Szampon dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy, a jednocześnie pozostawia po sobie delikatny filtr ochronny. Nie wysusza skalpu ani kosmyków. Nie powoduje swędzenia skóry głowy, a wręcz przeciwnie - koi ją i łagodzi. Nie przyczynia się do powstawania łupieżu. Po umyciu tym szamponem włosy są gładkie, lśniące i mięsiste. Niestety przy regularnym stosowaniu szampon lubi nadmiernie obciążyć pasma, więc warto od czasu do czasu robić sobie od niego chwilę przerwy. Według mnie szampon wykazuje znaczne działanie nawilżające włosy i gdy po prostu włosy są już nim za bardzo nasiąknięte, to wtedy pojawia się efekt przeciążenia. Niemniej jednak wydaje mi się, że dzięki temu szampon rewelacyjnie spisze się na włosach suchych, którym solidne nawilżenie nie zaszkodzi. Ja na ten szampon skusiłam się głównie z powodu obietnic producenta odnośnie łagodzenia skóry głowy. Moja skóra głowy lubi się przesuszać i płatać figle, zwłaszcza w okresie zimowym. Regularne stosowanie szamponu znacznie ją ujarzmiło. Jeśli macie podobne problemy ze skórą głowy i/lub chcecie uzyskać efekt nawilżenia włosów po użyciu już samego szamponu to śmiało mogę polecić Wam L'oreal Sensi Balance. Szampon pochodzi z profesjonalnej linii marki. Możecie kupić go na iperfumy.pl w cenie ok. 25 zł/250 ml.



Mieliście już okazję używać tego szamponu? Jak wrażenia? A może chcecie go wypróbować?



Czytaj dalej

5 grudnia 2016

Purina One - podejmij wyzwanie!

Dzisiejszy wpis kierowany jest głównie dla posiadaczy kotów. Wiem, że wielu z moich Czytelników posiada kota, często nawet nie jednego. Dlatego też zapraszam Was do poczytania i wzięcia udziału w wyzwaniu Purina One, o którym Wam opowiem.


Karma dla kotów Purina One zawiera w składzie 17% mięsa. Dla porównania większość karm z niskiej i średniej półki cenowej zawiera go zwykle zaledwie 4%. Mój kot chyba wyczuwa różnicę, bo jeśli tylko podam mu inną karmę niż właśnie ta Purina to nawet nie tknie.


Trwające 3 tygodnie wyzwanie Purina One to program dietetyczny, którego celem jest poprawa stanu zdrowia Twojego kota. Karmę Purina One wprowadza się do kociej diety stopniowo, a gdy już kot będzie jadł tylko tą karmę to wtedy rozpoczyna się okres trzech tygodni wyzwania. W ciągu tego czasu zaczynają być widoczne pozytywne zmiany w stanie zdrowia, wyglądzie sierści i skóry kota.


I Ty weź udział w 3 tygodniowym wyzwaniu i zobacz pozytywne zmiany w stanie zdrowia swojego kota! Testuj produkty PURINA ONE przez trzy tygodnie!

Co tydzień możesz wygrać:
- zapas karmy PURINA ONE dla Twojego kota
- bony o wartościach 150, 300, 500 zł do wykorzystania w partnerskim sklepie internetowym
- gadżety PURINA ONE: miska dla Kota, torebka na karmę dla Kota oraz kocia kanapa!

Aby wziąć udział w wyzwaniu Purina One należy zarejestrować się na stronie https://www.kociarze.pl/trzy-tygodniowe-wyzwanie. Wpisuje się swoje dane i dodaje zdjęcie kota. Rejestracja oraz późniejsza aktywność na stronie nie powinna sprawiać żadnych problemów, wszystko jest bardzo intuicyjne i wręcz zachęca do dzielenia się wrażeniami z wyzwania.


Jak już wspominałam, podczas wyzwania kot ma żywić się wyłącznie karmą Purina One. W trakcie wyzwania uczestnicy otrzymują porady, które pozwalają na lepsze poznanie potrzeb kota, a także inne materiały informacyjne. Gdy wyzwanie dobiegnie końca to spośród uczestników organizatorzy wyłonią dwunastu laureatów konkursu. Nagrodami są: roczny zapas karmy Purina One, gadżety Purina One, sesja zdjęciowa w domu zwycięzcy dla niego i jego kota oraz kalendarz ze zdjęciami 12 zwycięskich kotów. Jak widzicie, nagrody są bardzo zachęcające i ucieszą każdego kociarza.


I ja podjęłam wyzwanie Purina One. Mój kot od ponad tygodnia żywi się wyłącznie karmą Purina One w wersji Sterile, przeznaczonej dla kotów po sterylizacji. Już po paru dniach dostrzegłam, że sierść mojego kota jest bardziej lśniąca. Zauważyłam też więcej energii i chęci do zabawy u mojego kota. Kot bardzo chętnie je karmę Purina One i wyraźnie widać, że naprawdę mu smakuje. 
Karma umieszczona jest w torebce zamykanej na zatrzask, dzięki czemu nie wietrzeje i nie traci świeżości oraz aromatu.



Czytaj dalej

2 grudnia 2016

Relacja ze spotkania blogerek w Krakowie 20.11.2016

Jedno z listopadowych niedzielnych popołudni upłynęło mi w bardzo miłym towarzystwie i atmosferze. Było to dokładnie 20.11.2016, kiedy to miałam okazję brać udział w spotkaniu blogerek w Krakowie. Spotkanie miało miejsce w jednym z moich ulubionych krakowskich lokali - Tawerna Grecka Hellada przy ul. Królewskiej. Pyszne greckie jedzenie i klimatyczny wystrój to cechy charakterystyczne tego miejsca. 


Lista blogerek na spotkanie liczyła 12 osób:

Magda - organizatorka
Dominika - organizatorka 
Joanna (niestety nie dojechała)

no i ja :)

Większość dziewczyn już znałam z poprzednich spotkań, a resztę było mi bardzo miło poznać. Cieszę się, że mogę poznawać coraz to nowe koleżanki blogerki.


Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 13:00. Na pogaduchach upłynęło nam ładne parę godzin. Tematom jak zwykle nie było końca. 

Rozmowy urozmaicało nam zamówione jedzonko. Ja skusiłam się (już tradycyjnie) na pierogi z ciasta filo ze szpinakiem i fetą oraz latte.


Organizatorki zadbały, żebyśmy w drodze do domu spaliły zjedzone kalorie i obdarowały nas mnóstwem upominków od sponsorów. Bardzo dziękuję wszystkim firmom za przekazanie upominków na spotkanie, a Magdzie i Dominice za ich zorganizowanie. Będę się pielęgnować i malować całą zimę :) 

Uczestniczkom spotkania bardzo dziękuję za mile spędzony czas i mam nadzieję, że zobaczymy się na kolejnym spotkaniu. 

Na koniec pokażę Wam co przyniosłam ze sobą do domu. Jest tego trochę, więc bierzcie kubek z kawą czy herbatą i oglądajcie :)










































Czytaj dalej