31 sierpnia 2017

O moich jesiennych planach

Jak wspominałam w poprzednim poście, już jutro rozpoczyna się klimatyczna jesień. W teorii oznacza to, że średnia dobowa temperatura powietrza waha się w przedziale od 5 do 15 stopni Celsjusza. Patrząc na obecną aurę za oknem aż trudno mi w to uwierzyć, bo dzisiaj jest bezchmurnie i bardzo ciepło, a to przecież przeddzień klimatycznej jesieni. Jak co roku mam pełno planów na jesienny czas. Dzisiaj chciałabym podzielić się nimi z Wami. Jestem też ciekawa czy Wy macie już jakieś plany na nadchodzącą jesień.



MAKIJAŻOWE SZALEŃSTWA

Latem niechętnie wykonuję makijaż. Podczas gorących, słonecznych dni niezbyt komfortowo czuję się w pełnym makijażu i zazwyczaj kończę wtedy z podkreślonymi brwiami i rzęsami. Kiedy na zewnątrz zaczyna się robić chłodniej to mam ochotę na nowo szaleć z makijażem. Ostatnio przybyło do mnie trochę nowej kolorówki, więc na pewno ją wykorzystam. Planuję też zacząć częściej pokazywać moje makijaże na blogu. 


SERIAL, FILM I KOC

Dłuższe jesienne wieczory sprzyjają nadrabianiu zaległości serialowych i filmowych. Latem zawsze jest coś do zrobienia, więc często odpuszczam sobie oglądanie ulubionych seriali, filmów czy programów. Gdy przychodzi jesień to czas zdaje się wolniej płynąć i jest więcej chwil na relaks. Z seriali chciałabym nadrobić (na chwilę obecną) tylko jeden - The Royals. Jeśli zaś chodzi o filmy to tu dopiero będę tworzyć listę do obejrzenia. 


BLOGOWANIE

Jednym z moich blogowych planów na jesień jest skupienie się wokół mojej blogowej działalności. Internet to taki worek bez dna, w którym ciągle pojawiają się nowe adresy i treści, dlatego bardzo ważne jest umiejętne pozycjonowanie stron internetowych. Chciałabym poszerzyć swoją wiedzę w tym temacie. Nie mam parcia na popularność, ale zawsze miło, jak pojawiają się nowi Czytelnicy.  


ZDJĘCIA W JESIENNYM KLIMACIE

Kolejnym z planów na jesień jest zrobienie sesji zdjęciowej z jesiennymi krajobrazami. Być może w październiku uda mi się wybyć na weekend w góry, choć w tym roku zdobywanie szczytów odpada, ponieważ jestem w ciąży. Niemniej jednak przyjemnie byłoby pospacerować dolinkami w otoczeniu jesiennej przyrody i świeżego, górskiego powietrza i uchwycić chociażby kilka jesiennych kadrów.


STUDENCKIE ZMAGANIA

Od października rozpoczynam drugi i zarazem ostatni rok studiów magisterskich. Czeka mnie pisanie pracy magisterskiej i chciałabym się za to zabrać od samego początku roku akademickiego. Licencjat pisałam na szybko, w dosłownie kilka tygodni i dobrze mi to poszło. Tym razem chciałabym wszystko rozplanować i trzymać się wyznaczonego harmonogramu. 


ZAKUPY, ACH ZAKUPY

Mam też sporo jesiennych planów zakupowych. Ale na to poświęcę już osobne posty - albo wishlisty albo już posty zakupowe. Co więcej, mam mnóstwo pomysłów na wpisy na blogu i będę starała się je systematycznie realizować. Mam nadzieję, że będziecie mi towarzyszyć tej jesieni, a publikowane przede ze mnie posty będą dla Was inspirujące i pomocne.


Jesteście gotowi na jesień? Jakie są Wasze plany na tę porę roku?

 

Czytaj dalej

Profesjonalna regeneracja skóry po lecie

Lato skłania się już ku końcowi. Klimatyczna jesień rozpoczyna się już jutro, a kalendarzowa za trzy tygodnie. Choć żałujemy, że lato się kończy to jednak wypatrujemy trochę z utęsknieniem jesieni. Spadające szeleszczące liście, wieczory z ulubionym filmem czy książką oraz inne jesienne sprawy czynią tą porę roku wyjątkową. Wtedy to możemy się zrelaksować i nieco odsapnąć od intensywnego trybu życia, jaki najczęściej prowadzimy latem. Jesień to też dobry czas na wizytę w klinice SPA i podarowanie swojej skórze profesjonalnej pielęgnacji. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam dwa zabiegi z działu medycyny estetycznej, które pomogą zregenerować skórę po letnim słońcu i wprowadzą ją w pełni blasku w nowy sezon. 




REDUKCJA PRZEBARWIEŃ

Jeśli latem zapominamy o filtrach lub specjalnie je ograniczamy, aby się trochę opalić to na skórze mogą powstawać nieestetyczne przebarwienia i plamy. Nie zawsze to słońce odpowiada za powstawanie przebarwień, ale można założyć, że gdy plamy pojawią się po lecie to są to przebarwienia spowodowane nadmiernym działaniem promieni słonecznych. Na problem przebarwień skutecznym rozwiązaniem jest zabieg Cosmelan. To dwuetapowy zabieg - pierwsza jego część odbywa się w gabinecie, a druga w domu. Osoba przeprowadzająca zabieg aplikuje na twarz specjalną maskę, z którą potem udajemy się do domu i zmywamy pod bieżącą wodą po około pięciu godzinach. Potem przez trzy miesiące należy stosować krem Cosmelan 2 zgodnie z zaleceniami specjalisty. Efekty zabiegu pojawiają się pomiędzy 8 a 21 dniem po zabiegu. Co ważne, w 99% przypadków przebarwienia redukują się o 95%. Przy okazji Cosmelan przywraca równowagę skórze: reguluje produkcję łoju, zwęża pory oraz nadaje skórze blask.

PEELING CHEMICZNY

Słońce, słona czy chlorowana woda lubią wysuszać skórę. Bombardowana negatywnymi czynnikami cera próbuje się bronić i staje się taką skorupą - przesuszoną, szorstką, matową. Wtedy to zwykłe kosmetyki pielęgnacyjne słabiej się wchłaniają, a obecne w nich składniki aktywne nie mają zbyt wielkich szans na wykazanie się. Dlatego też po lecie warto skorzystać z zabiegu peelingu chemicznego. Przynosi on natychmiastowe działanie - złuszczenie skóry. Peeling chemiczny daje też efekty długofalowe: widocznie regeneruje skórę oraz pobudza produkcję kolagenu. Skóra staje się nawilżona, ma zdrowy koloryt i jest promienna. Peeling chemiczny pomaga również w redukcji zmarszczek i przebarwień. Zabieg jest szybki i nie powoduje bólu. 

Omawiane zabiegi można wykonać w klinice Le Spa w Warszawie. Jest to miejsce z długoletnim doświadczeniem (istnieje od 1997 roku), w którym zabiegom poddają się także celebryci. Dobrze jest wybierać takie sprawdzone lokalizacje, bo wtedy mamy pewność, że naszą skórą zajmują się prawdziwi specjaliści. 



Korzystacie z tego typu zabiegów? A może dopiero planujecie któryś z nich?


Czytaj dalej

30 sierpnia 2017

2 x retro dresses / pomysły na stylizacje z sukienkami w stylu retro

What do you think about retro dresses? Today I prepared for you two outfit ideas with retro dresses from Rosegal.com. Which look do you prefer? Do you like this kind of dresses at all? I think retro dresses emphasize the advantages of figure. Are you agree with me?

Co sądzicie o sukienkach w stylu retro? Dzisiaj przygotowałam dwie propozycje stylizacji z wykorzystaniem tego typu sukienek ze sklepu Rosegal.com. Jestem ciekawa, który outfit bardziej do Was przemawia i czy w ogóle podobają Wam się takie sukienki czy może uważacie je za przestarzałe. Ja jestem zdania, że sukienki retro podkreślają atuty figury. Zgadzacie się ze mną?







https://goo.gl/T4MEvt

You want some new clothes, why not taking a look over here? Summer sales ongoing, all from 33% off. Use code RGEN for another 10% off! Time for a new outfit! Surprise code: RGEN

Na Rosegal trwa jeszcze letnia wyprzedaż. Jeśli więc macie ochotę na zakupy to możecie skorzystać z dodatkowego rabatu 10% wpisując podczas składania zamówienia kod: RGEN

Czytaj dalej

28 sierpnia 2017

4 ekotrendy, które warto wcielić w życie

Warto dbać o środowisko, bo jego stan w największej mierze zależy od działalności człowieka. Segregowanie śmieci stało się już niejako obowiązkiem. I dobrze, bo rzeczywiście przynosi efekty. Dobrze jest zainteresować się również innymi ekotrendami, które wcielone w życie przyniosą nieocenione korzyści dla środowiska. W tym poście chciałabym zaproponować Wam 4 ekotrendy do wdrożenia.


EKOTORBY

Zamiast za każdym razem na zakupach pakować towar w jednorazowe foliowe reklamówki warto zakupić sobie porządną ekotorbę, która posłuży przez długi czas. Na rynku dostępne są ekotorby w wielu rozmiarach, kolorach i wzorach. Tutaj niewielkim nakładem finansowym (od kilku do kilkunastu złotych) możemy naprawdę przyczynić się do ochrony środowiska.

LAMPKI SOLARNE

Wykorzystywanie energii słonecznej do ekotrend, który z łatwością można zastosować w swoim domu, ogrodzie czy na działce. Zasilane energią słoneczną są różnego rodzaju lampki solarne. Nie pobierają energii elektrycznej, więc pomagają dbać o środowisko. Są dostępne w różnych formach - od wbijanych w ziemię lampek ogrodowych po piękne, kolorowe girlandy solarne czy cotton ballsy.

ŚRODKI CZYSTOŚCI PRZYJAZNE ŚRODOWISKU

Produkty pomocne przy codziennym porządkowaniu mieszkania też mogą być eko. W sklepach dostępne jest bardzo wiele środków czystości, które nie szkodzą środowisku. Bazują one na naturalnych substancjach, które są równie skuteczne, co te chemiczne. Można pokusić się też o środki czystości przygotowane własnoręcznie np. mieszankę z sody oczyszczonej i octu.

PRZYDOMOWA OCZYSZCZALNIA

W ostatnim czasie coraz popularniejszym ekotrendem staje się tworzenie przydomowych oczyszczalni ścieków. Taka inwestycja jest co prawda kosztowna, ale przynosi ogromne długofalowe korzyści i oszczędności. Możliwość zainstalowania przydomowej oczyszczalni ścieków oferuje firma sedyment.com.pl.


Staracie się być chociaż w minimalnym stopniu eko? A może zdecydowanie preferujecie ekologiczny styl życia?



Czytaj dalej

Back to school: organizacja i dekoracja pokoju

Już za kilka dni początek roku szkolnego. Ja już szkołę mam co prawda za sobą, ale postanowiłam przygotować kolejny post z serii "Back to school". Jest już na moim blogu kilka wpisów o tej tematyce i cieszą się dużą popularnością. Nawet jeśli nie chodzi się już do szkoły to czytając takie posty można zainspirować się do lepszej organizacji na jesień. Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie zdjęć z propozycjami organizacji i dekoracji pokoju na czas roku szkolnego. Rozwiązania te mogą być przydatne także przy urządzaniu biura.


Początek września, to nie tylko początek roku szkolnego, ponieważ 1 września rozpoczyna się także klimatyczna jesień. Wtedy to powoli żegnamy się już z latem i zaczynamy zabierać się za przygotowania do kolejnej pory roku. Zdarza się, że we wrześniu jest już tak chłodno, że ciężko obejść się bez ogrzewania. Jeśli chodzi o ogrzewanie to bardzo ciekawą jego formę oferuje firma feelco.pl. Jest to ogrzewanie nadmuchowe, które rewelacyjnie sprawdza się nawet w dużych pomieszczeniach. Co więcej, można je rozbudować o klimatyzację, a wtedy system nadmuchowy przyda się też latem.



A Wy przygotowujecie się do szkoły czy macie już za sobą szkolne lata?


Czytaj dalej

25 sierpnia 2017

Co można znaleźć w kosmetycznej dżungli, czyli ShinyBox Welcome to the Beauty Jungle


Dzisiaj dotarła do mnie najnowsza edycja pudełka ShinyBox Welcome to the Beauty Jungle. Nie zwlekając chciałabym pokazać Wam co tym razem znalazłam w boxie.


Kosmetykiem, który rozczarował wiele osób, w tym i mnie jest farba do włosów Cameleo marki Delia Cosmetics. Niestety jestem niezadowolona z niej z dwóch powodów. Po pierwsze, farbuję włosy na czarno, a tutaj trafił mi się kolor naturalny blond. Zaś po drugie, nie używam farb trwale koloryzujących lecz takie na 28 myć. Myślę, że to nie był dobry pomysł żeby dawać do pudełka jakąkolwiek farbę do włosów.


Jeśli już coś kolorowego, co faktycznie może być trafne to zdecydowanie mogą to być cienie do powiek. Taki też znalazł się w sierpniowej edycji pudełka ShinyBox. Jest to cień do powiek marki Constance Carroll. Ja dostałam odcień Mars, czyli taki brąz z miedzianym połyskiem. Można było trafić na jeszcze inne kolory.


Następne dwa kosmetyki są przeznaczone do pielęgnacji ciała. Jeden produkt jest marki AA - wymiennie emulsja do mycia ciała Tucuma lub balsam z tej serii. Ja otrzymałam emulsję. Jestem jej bardzo ciekawa i jeszcze dziś zamierzam ją wypróbować. Drugi produkt to kosmetyk marki Cztery Pory Roku - tu również wymiennie, balsam do ciała lub krem do rąk. Trafił mi się balsam, ale bardziej ucieszyłabym się z kremu do rąk. Niemniej jednak ta nowa seria marki bardzo mnie kusiła, więc fajnie, że coś z niej znalazło się w pudełku. Balsam ma piękny kwiatowy zapach, a jak będzie z działaniem to się okaże.


W sierpniowej edycji ShinyBox Welcome to the Beauty Jungle pojawił się też produkt Kueshi. Kolejny raz ta marka gości w ShinyBoxie i chociaż ją lubię, to jednak chciałabym wypróbować także kosmetyki innych firm. W sierpniowym pudełku umieszczono regenerującą emulsję do twarzy.


Bardzo ciekawym dodatkiem do pudełka, ale niekoniecznie dla mnie, jest voucher dietetyczny dr barbara.pl o wartości bodajże 369 zł. Można sobie za niego wykupić dostęp do spersonalizowanego planu zdrowotno-medycznego na 3 miesiące.


Kolejny produkt to albo niespodzianka albo dodatek - nie ma go w rozpisce, więc ciężko mi powiedzieć. W każdym razie ja otrzymałam pędzel do rozcierania cieni marki Donegal w pięknym różowo-niebieskim kolorze (ombre). Pędzel jest mięciutki i na pewno mi się przyda. Z tego co wiem to można było zamiast pędzla dostać np. spiralkę do brwi.

Jak w każdej edycji ShinyBoxa, pojawiły się też próbki, tudzież produkty do użycia na jeden raz: chusteczka samoopalająca Sunfree Spa, peeling i maska SheFoot oraz próbka kremu przeciwzmarszczkowego Mincer Pharma.


Jako produkt dodatkowy/niespodzianka pojawiło się serum z dziegciem brzozowym do skóry głowy Vis Plantis. Ma być pomocne w przypadku np. łupieżu. Ja wiążę z nim nadzieję na dobre oczyszczanie skalpu. A jak będzie to się okaże. Temu serum na pewno poświęcę osobny post, gdy już wyrobię sobie o nim opinię.

Do pudełka dołączono Shiny Mag zamiast standardowej ulotki. Bardzo lubię ten dodatek i mam nadzieję, że będzie pojawiał się za każdym razem.

To już wszystko z sierpniowej edycji ShinyBoxa Welcome to the Beauty Jungle. Dla mnie to pudełko jest niestety średnie. Oczekiwałam, że będzie naprawdę rewelacyjne, a tymczasem tylko część produktów przypadła mi do gustu. Jeśli miałabym wskazać moich faworytów z tego pudełka to byliby to balsam do ciała Cztery Pory Roku, kremowa emulsja do mycia AA oraz pędzelek Donegal.


A Wy co sądzicie o tej edycji ShinyBoxa? Uważacie ją za udaną czy może Was nie porywa?


Czytaj dalej

23 sierpnia 2017

Krem-żel ultranawilżający od Dermedic - mój letni faworyt


Szukając lekkiego kremu na co dzień, który będzie będzie dobry na gorące letnie dni natrafiłam na krem-żel ultranawilżający marki Dermedic. Po udanych przygodach z innymi produktami Dermedic bez wahania po niego sięgnęłam. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o tym kosmetyku (a właściwie to dermokosmetyku). Jeżeli jesteście ciekawi czy i ten produkt marki Dermedic się u mnie sprawdził to zapraszam do poczytania.


Krem umieszczony jest w szklanym słoiczku z plastikowym wieczkiem. Całość dodatkowo opakowano w kartonik zawierający wszelkie informacje o produkcie. Krem ma przyjemny świeży zapach. Konsystencja produktu kojarzy mi się z galaretką - niby jest zwarta, ale już przy przechylaniu słoiczka przesuwa się z jednej strony na drugą. Jest lekka, delikatnie otulająca, a po nałożeniu na skórę szybko się wchłania. Krem nie pozostawia tłustej warstwy na cerze, a jedynie subtelną jakby żelową powłoczkę. Jak najbardziej nadaje się pod makijaż. Powiedziałabym nawet, że ułatwia rozprowadzanie podkładu i sprawia, że ten wygląda bardziej naturalnie na cerze. Produkt cechuje też bardzo dobra wydajność. W kwestii działania rezultaty osiągane przy pomocy tego kremu są naprawdę świetne - cera jest gładka, miękka i widocznie nawilżona. Nie jest przeciążona kosmetykiem, a pomimo tego dawka nawilżenia dla skóry jest naprawdę potężna. Produkt nie zapycha ani nie przyczynia się do powstawania niedoskonałości. Krem-żel ultranawilżąjący Dermedic z serii Hydrain 3 Hialuro to według mnie rewelacyjny wybór zwłaszcza na lato, kiedy to potrzebujemy solidnego nawilżenia skóry, a przy tym nie chcemy się opatulać tłustym kremem w upalne dni. Kosmetyk można stosować na podrażnioną cerę po opalaniu - nie powoduje szczypania ani pieczenia. Zaś zmęczona słońcem skóra chłonie go niczym gąbka. Krem-żel ultranawilżający Dermedic Hydrain 3 Hialuro można kupić na iperfumy.pl w cenie ok. 24 zł za 50 ml.



Używaliście tego kremu? Lubicie produkty Dermedic? Zmieniacie kremy w zależności od pory roku czy zawsze używacie tego samego? Jaki krem jest obecnie Waszym ulubionym?



Czytaj dalej

22 sierpnia 2017

Kwiaty skąpane w słońcu od Yankee Candle (Flowers in the Sun)


Bardzo dawno nie recenzowałam żadnych zapachów do pomieszczeń. A to wszystko jest spowodowane tym, że przez lato nie myślę o paleniu wosków, samplerów i świec zapachowych. Jednak im bliżej do jesieni tym bardziej przypominam sobie o tych wszystkich zapachach, które umilają codzienne czynności w domu. W dzisiejszym poście chciałabym napisać Wam kilka słów o zapachu Yankee Candle Flowers in the Sun w formie samplera. Mam go już dość długo, jednak dopiero niedawno doczekał się wypróbowania. Nie czekając dłużej, dzielę się opinią o nim.


Decydując się na zakup samplera Flowers in the Sun byłam przekonana, że będzie to typowo kwiatowe pachnidełko. Jednakże już w pierwszym kontakcie z samplerem (jeszcze bez palenia) poczułam w nim słodkie, owocowe nuty - określiłabym je jako bananowo-cytrusowe. Te też jako pierwsze pojawiły się po zapaleniu Flowers in the Sun. Po chwili dołączyły do nich świeże kwiatowe akordy, ale niejako w tle. Z tego co wyczytałam na stronie producenta to na kwiatową część Flowers in the Sun składają się kwiaty jabłoni oraz różowej lilii wodnej - to naturalnie delikatne aromaty, więc zapewne dlatego też w subtelnej formie pojawiają się w samplerze. Patrząc całościowo, zapach Flowers in the Sun w postaci samplera ma średnią intensywność. Jest wyczuwalny w powietrzu, ale nie męczy. To świetny wybór na ciepłe letnie wieczory. Mieszanka kwiatów i owoców obecna w Flowers in the Sun to naprawdę przyjemne połączenie.

Sampler Yankee Candle Flowers in the Sun można kupić na Goodies.pl w cenie 11 zł/49 g. Zapach dostępny jest też w formie wosku oraz świec.


Lubicie pachnidełka Yankee Candle? Znacie ten zapach?


Czytaj dalej

19 sierpnia 2017

O peelingu enzymatycznym Dermedic Hydrain 3 Hialuro


Złuszczanie martwego naskórka jest bardzo ważne w pielęgnacji. Dotyczy to zarówno skóry twarzy, jak i reszty ciała. Dzięki temu kosmetyki lepiej się wchłaniają, co przekłada się na ich lepsze działanie. Ja staram się regularnie wykonywać peelingi. Najczęściej stosuję peelingi mechaniczne drobnoziarniste. Jednakże chętnie sięgam także po peelingi enzymatyczne. Jakiś czas temu zainteresowałam się peelingiem tego typu marki Dermedic z serii Hydrain 3 Hialuro przeznaczonym do skóry suchej, bardzo suchej i odwodnionej. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o tym kosmetyku.


Peeling enzymatyczny Dermedic Hydrain 3 Hialuro ma kremową konsystencję, charakterystyczną dla tego rodzaju peelingów. Zawiera enzymy kwasów owocowych AHA w stężeniu 6%, L-argininę, kwas hialuronowy i urea. Produkt należy nałożyć na cerę niezbyt cienką warstwą, pozostawić na 15-20 minut, a po tym czasie pozostałości usunąć przy pomocy chusteczki lub płatka kosmetycznego. Ja pozostałości zmywam letnią wodą i osuszam skórę ręcznikiem. Kosmetyk bardzo dokładnie usuwa martwy naskórek i przy okazji oczyszcza pory. Nie wysusza cery ani nie jej nie zapycha. Nie pozostawia nieprzyjemnej lepkiej warstwy. Po zabiegu skóra jest wygładzona i bardziej promienna. Peeling ma delikatny świeży zapach. Jeżeli chodzi o jego wydajność, to na jedno użycie na twarz wystarcza ok. 1 łyżeczka produktu. Należy stosować go raz w tygodniu, więc opakowanie powinno starczyć na ok. 10 użyć a to jest ok. 10 tygodni. Według mnie to dobry wynik. 

To kolejny produkt marki Dermedic, który się u mnie sprawdził i który mogę Wam polecić. Obecnie w użyciu mam jeszcze krem - żel, o nim napiszę za kilka dni. Peeling można kupić w drogerii internetowej iperfumy.pl.


Lubicie produkty Dermedic? Znacie ten peeling? Wolicie peelingi mechaniczne czy enzymatyczne?



Czytaj dalej

18 sierpnia 2017

Chloe - Fleur De Parfum


W tym roku moja kolekcja perfum szybko się powiększa. Od stycznia wzbogaciłam się o około dziesięć zapachów. Moim absolutnym ulubieńcem spośród wszystkich perfum jakie miałam okazję wypróbować w swoim życiu ciągle pozostaje Versace Crystal Noir. Bardzo lubię też Chloe Roses de Chloe. Natomiast jakiś czas temu zaciekawiła mnie Chloe w wersji Fleur de Parfum. Postanowiłam wypróbować ten zapach i zamówiłam go na iperfumy.pl. Wybrałam buteleczkę o pojemności 30 ml. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o wodzie perfumowanej Chloe Fleur de Parfum.


Na początek przyjrzyjmy się nutom zapachowym Chloe Fleur de Parfum. Głowa zapachu to grejpfrut, werbena i bergamotka - orzeźwiające trio z wyraźną dozą wyrafinowanej gorzkości. W nutach serca obecne są: brzoskwinia, czarna porzeczka, róża i kwiat wiśni. Takie owocowo-kwiatowe połączenie to interesująca mieszanka. W rzeczywistości z tych nut wyczuwalna jest głównie róża i brzoskwinia. Trochę przebija się też czarna porzeczka, ale dosłownie minimalnie. Zapachu kwiatu wiśni raczej tu nie czuję, ale być może miesza się on łudząco ze słodkim aromatem róży. Podstawę zapachu stanowią ryż, cedr i piżmo. To ciepła i zmysłowa baza, bez duszących aromatów. W ogólnym rozrachunku Chloe Fleur de Parfum jest zapachem naprawdę intrygującym. Z jednej strony jest słodki i nieco pudrowy za sprawą róży i brzoskwini, a z drugiej pojawia się w nim nuta takiej goryczy, spowodowana zapewne obecnością bergamotki. Zapach bergamotki jest właśnie taki gorzkawy, a pomimo tego orzeźwiający. Całość podbita jest ciepłymi akordami, co tworzy kompozycję bardzo kobiecą. Według mnie Chloe Fleur de Parfum to rewelacyjna opcja na lato dla miłośniczek perfum Chloe. Nie jest mdła, przez co sprawdza się nawet na upałach. Trwałość i intensywność zapachu jest przeciętna. Flakonik jest charakterystyczny dla perfum Chloe - to żłobiona prostokątna buteleczka ze srebrną górą przewiązana wstążką. Bardzo podobają mi się flakoniki zapachów Chloe - z pozoru są proste, a jednak dają poczucie takiej elegancji i wykwintności. 



Znacie zapach Chloe Fleur de Parfum? Podoba Wam się? Jakich perfum obecnie najchętniej używacie?


Czytaj dalej

17 sierpnia 2017

Oczyszczanie nadwrażliwej cery: fizjologiczna emulsja micelarna Dermedic Tolerans Sensitive


Przez długi czas do codziennego mycia twarzy używałam żelu Demerdic. Był bardzo wydajny, ale dobił już dna, więc postanowiłam wypróbować coś nowego. Nie szukałam daleko i znów padło na markę Dermedic. Tym razem zdecydowałam się na fizjologiczną emulsję micelarną Dermedic Tolerans Sensitive. Przeznaczona jest ona do skóry nadwrażliwej, alergicznej i nadreaktywnej. Moja cera nie jest szczególnie problematyczna, ale pomyślałam, że emulsja będzie fajnie ją oczyszczała bez nadmiernego ogołacania z naturalnej warstwy ochronnej. W tym poście chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o niej.


Emulsja umieszczona jest w sporej (aż 200 ml), miękkiej tubie zamykanej na zatrzask. Jest to taka sama tuba, w jakiej miałam żel, a ten udało mi się wydobyć do ostatnich kropel. Jestem pewna, że tak będzie też z tą emulsją. Jeśli chodzi o wydajność to jest ona gorsza niż w przypadku żelu, ponieważ konsystencja emulsji jest lejąca i zwykle za dużo wyciskam jej na raz z tubki. Emulsję można stosować na dwa sposoby - z użyciem wody lub bez (nakładając na płatek kosmetyczny). Ja korzystam z tej pierwszej opcji. Na suchą skórę nakładam odrobinę emulsji, a następnie rozprowadzam ją po całej cerze robiąc delikatny masaż. Potem dokładnie spłukuję cerę wodą. Emulsję często stosuję do demakijażu. Bardzo dobrze sprawdza się pod tym względem. Z podkładem, tuszem i innymi kosmetykami kolorowymi radzi sobie doskonale. Produkt nie przesusza skóry twarzy ani jej nie podrażnia. Nie przyczynia się do powstawania niedoskonałości. Jeśli chodzi o zapach kosmetyku to jest on taki neutralny. Emulsja Dermedic Tolerans zdecydowanie spełnia moje oczekiwania. Jeżeli potrzebujecie produktu, który dobrze oczyści twarz, a jednocześnie nie będzie agresywny dla skóry to polecam Wam ten kosmetyk.

Lubicie produkty Dermedic? Używaliście już tej emulsji? Jaki jest Wasz obecnie ulubiony kosmetyk do mycia twarzy?

 


Czytaj dalej

3 x obuwie na jesień

Latem bardzo rzadko chodzę w adidasach. Musi być naprawdę zimno, żebym o tej porze roku włożyła tego typu obuwie. W adidasach jest mi zwyczajnie za gorąco, więc ograniczam ich noszenie. Gdy lato powoli zmierza ku końcowi to zaczynam ponownie spoglądać w stronę adidasów. Co roku upatruję sobie kilka modeli, na widok których serce zaczyna szybciej bić. Zwykle kupuję tylko jedną parę, a potem męczę ją przez cały sezon. Na poniższym kolażu możecie zobaczyć dwa modele, które wpadły mi w oko w tym roku. Wszystkie dostępne są w sklepie http://1but.pl/. Ostatnio polubiłam kupowanie butów online i chętnie robię takie zakupy.



Przed sezonem jesiennym zaczynam rozglądać się też za czółenkami na obcasie. Lubię zakładać je w okresie przejściowym do spódnic i sukienek. Tego roku chciałabym kupić przede wszystkim dwie pary czółenek: czarne i w odcieniu nude (ewentualnie lekko wpadające w brudny róż). Nie pogardziłabym też takimi w odcieniu bordo lub burgundu - to zdecydowanie jesienne kolory.




Trzeci rodzaj obuwia za jakim rozglądam się przed rozpoczęciem jesieni to botki. Tutaj sytuacja jest nieco śmieszna, ponieważ każdego roku planuję kupić botki inne niż czarne, a zawsze kończę z botkami w kolorze... czarnym. Może w tym roku uda mi się w końcu kupić np. brązowe, karmelowe czy beżowe. 

 



Jestem ciekawa jak jest u Was z jesiennym obuwiem - czy przymierzacie się już pod koniec lata do zakupów np. przeglądając nowe kolekcje sklepów czy rozglądacie się za butami na jesień dopiero gdy zmusza do tego aura.  


Czytaj dalej

Różana pielęgnacja okolic oczu, czyli o upiększającym kremie pod oczy Evree Magic Rose

We wrześniu biorę ślub, a jeszcze w sierpniu czeka mnie wieczór panieński. Nie chciałabym powielać schematu takich imprez typu kilka drinków w domu/na mieście, a potem klub. Zdecydowanie wolałabym przyjęcie tematyczne. Jako, że jeszcze trwa lato to widziałabym jako motyw przewodni jakieś egzotyczne elementy np. flamingi, ananasy czy palmy. Organizacja takiego przyjęcia we własnym zakresie wymaga sporo przygotowań - ciężko jest kupić w jednym sklepie wszystkie potrzebne dekoracje czy dokładnie wszystko zaplanować. Na szczęście istnieje firma whatevent.pl, która zajmuje się m.in. organizacją przyjęć tematycznych. Myślę, że to świetne rozwiązanie, bo ma się pewność, że wszystko będzie tak jak należy.

W przedślubne przygotowania wpisaną mam też wzmożoną pielęgnację skóry twarzy. Chcę, aby jak najlepiej była przygotowana pod ślubny makijaż. Dlatego stosuję cały szereg kosmetyków pielęgnacyjnych. W czerwcowym pudełku ShinyBox (edycja urodzinowa) znalazłam m.in. upiększający krem pod oczy Magic Rose marki Evree. Nie czekając zbyt długo zaczęłam go stosować. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją tego produktu. 


Krem Evree Magic Rose umieszczony jest w niewielkiej miękkiej tubce z cienkim aplikatorem. Ma pojemność 15 ml, czyli standardową, jeśli chodzi o kremy pod oczy. Konsystencja kosmetyku jest średniej gęstości, kremowa, ale lekka. Po nałożeniu na skórę wokół oczu krem szybko się wchłania. Nie pozostawia tłustej warstwy ani nie obciąża skóry. Ma bardzo przyjemny różany zapach. Krem już po kilku użyciach wyraźnie nawilża skórę i ujędrnia ją. Systematycznie stosowany redukuje cienie pod oczami i daje efekt rozświetlonego spojrzenia. Kosmetyk nadaje się do stosowania pod makijaż. Krem jest bardzo wydajny - używam go od miesiąca i ciągle jest go dużo w tubce. Bardzo polubiłam ten produkt. To kolejny kosmetyk marki Evree, który naprawdę dobrze się u mnie spisuje. Mogę go śmiało polecić.


Mieliście już okazję używać upiększającego kremu pod oczy Magic Rose? Jaki krem pod oczy jest obecnie Waszym ulubionym?
Czytaj dalej

16 sierpnia 2017

Pre-fall Zaful wishlist

Połowa sierpnia to czas kiedy zaczynam powoli myśleć o jesieni. W sklepach zaczynają się pojawiać nowe kolekcje, więc to dobra pora na pierwsze jesienne zakupy ubraniowe. W tym roku oprócz zakupów stacjonarnych planuję też zamówić parę rzeczy z Zaful. Jeden z moich ulubionych swetrów pochodzi stamtąd, toteż może uda mi się zdobyć kolejnych ulubieńców. W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam moją wczesnojesienną wishlistę z tego sklepu.

After mid-August I start getting ready for fall. New collections for this season are starting to appear in shops, so it is good time to buy some new clothes. This year I would like to order couple things from Zaful. One of my favourite sweaters is from this shop. Today I would like to show you my pre-fall Zaful wishlist.



[1] // [2]


[3] // [4]




[5] // [6]



https://goo.gl/y6wruj

more on: zaful wordpress


 
Planujecie już jesienne zakupy ubraniowe?

Czytaj dalej

12 sierpnia 2017

Tanie podróżowanie - trzy patenty na zagraniczne wojaże bez rujnowania portfela

Sezon wakacyjno-urlopowy w pełni. Mając wolne często jesteśmy w rozjazdach - lubimy przecież odpoczywać i poznawać nowe miejsca. Samo podróżowanie wcale nie musi być drogie. Przekonuje o tym wiele osób, które za niewielkie pieniądze podróżują po całym świecie. W dzisiejszym poście przychodzę do Was z takimi trzema patentami na tanie podróżowanie. Mam nadzieję, że dzięki nim zaplanujecie doskonałe wczasy, które będziecie wspominać latami. Nie mówię, że zawsze należy się kierować tymi wskazówkami, ale warto o nich pamiętać i w razie potrzeby wcielać w życie.


UPOLUJ TANI LOT

Na zagraniczne wojaże najczęściej najlepszym środkiem transportu okazuje się samolot. To nim można szybko przemieścić się na dalekie odległości. Niestety z reguły bilety na samolot nie są tanie. Z reguły, ponieważ przy odrobinie chęci i sprytu można dorwać je naprawdę w przystępnych cenach. W sieci jest mnóstwo miejsc, gdzie można nabyć bilety po okazyjnej cenie. Dzięki temu można sporo zaoszczędzić lub polecieć do kraju, który początkowo zdawał się być dla nas nieosiągalny. Często takie loty organizowane są z Warszawy lub Krakowa, więc jeśli nie mieszka się tam to trzeba dojechać. Na szczęście w pobliżu tych lotnisk są zlokalizowane Orange Parkingi http://orangeparking.pl/, na których bezpiecznie można zaparkować samochód na czas podróży.

SAM ZNAJDŹ HOTEL

Zorganizowane wycieczki nie wymagają od nas wysiłku, bo idziemy do biura podróży, wybieramy i kupujemy, ale często wychodzą drożej niż takie, które sami byśmy sobie załatwili. Nieraz warto się samemu rozejrzeć za noclegiem i zarezerwować coś na własną rękę. Tu również mogę zaproponować skorzystanie ze stron internetowych typu Booking czy Trivago.

PRZYRZĄDZAJ SOBIE POSIŁKI

All inclusive na wykupionej wycieczce jest fajne to fakt. Niemniej jednak w wielu przypadkach kończy się to małą powakacyjną depresją spowodowaną niespodziewanym przyrostem wagi. Na wczasach dobrze jest sobie pofolgować, ale wszystko z głową. Zdarza się też, że płacimy krocie za all inclusive, a z różnych powodów w rzeczywistości z tego nie korzystamy. W kwestii wyżywienia na wczasach warto zastanowić się, czy nie na lepsze wyszłoby nam przyrządzać sobie posiłki samodzielnie. W końcu na wyciągnięcie ręki mamy lokalne specjały, których naprawdę warto spróbować. 

Wiadomo, że w naszym kraju na wczasy możemy sobie zwykle pozwolić zaledwie raz do roku. Jesteśmy przemęczeni, więc decydujemy się na wycieczkę z oferty biura podróży. Nawet nie przychodzi nam do głowy, że moglibyśmy sami coś zorganizować, a to właśnie takie wyjazdy dają najwięcej wspomnień.


A Wy organizujecie sobie sami wczasy czy wolicie korzystać z ofert biur podróży?



Czytaj dalej

11 sierpnia 2017

Zaful.com - shorts white wishlist

How to dress for hot weather? Today I have got some outfits ideas with white shorts from Zaful.com. Those clothes are perfect for summer. I can't decide which one is my favourite. I would like to have all of them.

Jak się ubrać w upalną pogodę? Dzisiaj mam dla Was kilka propozycji kompletów z białymi spodniami z Zaful.com, które są idealne na lato. Mnie ciężko się zdecydować, który komplet podoba mi się najbardziej. Właściwie to chciałabym mieć je wszystkie.


[1] | [2]

 
[3] | [4]


[5] | [6]


https://goo.gl/VMzsbs

More details about Back to School promotion you can find on ZAFULOFFICIAL.
Więcej informacji o promocji Back to School znajdziecie po kliknięciu w powyższy link.


Czytaj dalej

Wakacyjne inspiracje

Miniony tydzień spędziłam nad morzem, co spowodowało ciszę na blogu, bo zdążyłam przygotować tylko jeden wpis na zapas. Teraz już w pełni sił wracam do blogowania. Mam mnóstwo pomysłów na posty i będę je po kolei realizować. Dzisiaj przygotowałam lekki wpis z wakacyjnymi inspiracjami. Zapraszam Was do pooglądania i inspirowania się.

We wrześniu biorę ślub, toteż powoli zaczynam rozglądać się za jakimś mieszkaniem. Niestety te na wynajem w większości do mnie nie przemawiają - albo są brzydko urządzone albo drogo wychodzą. Chyba lepiej będzie zainwestować we własne mieszkanie. W Warszawie bardzo ciekawe mieszkania oferuje firma apm-development.com.pl. Przestronne mieszkania w nowoczesnych apartamentowcach to idealne miejsca do życia.
















Wszystkie zdjęcia pochodzą z pinterest.com

Czytaj dalej