25 marca 2017

ShinyBox Pani Wiosna - openbox marcowej edycji pudełka


Wczoraj nareszcie dotarł do mnie marcowy ShinyBox, a dzisiaj chciałabym pokazać Wam co znalazło się w tej edycji pudełka. Przejdźmy zatem do prezentacji produktów.


Niewątpliwym hitem pudełka jest serum do rzęs LashVolution. Już sama wartość produktu przewyższa cenę boxa, więc nawet dla samego serum warto było zamówić pudełko. Załoga ShinyBox zapowiedziała, że w marcowym pudełku pojawi się takie serum, toteż boxy zeszły jak świeże bułeczki. Jestem bardzo ciekawa działania tego kosmetyku. Cena: 79,00 zł/3 ml PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY


Ucieszyłam się, gdy zobaczyłam że w pudełku znalazł się krem do stóp z Delii z serii z miętą. W poprzedniej edycji pojawiły się kulki do kąpieli stóp, które pięknie pachną cukierkami miętowymi. Myślałam, że tak będzie też w przypadku kremu, ale jego zapach jest znacznie delikatniejszy i mało w nim miętowych nut. No nic, zobaczymy jak krem sprawdzi się pod względem działania. Cena: 6,70 zł/100 ml PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY


W marcowym ShinyBoxie pojawił się też szampon Schwarzkopf Schauma z najnowszej serii Natura Moments. Ogólnie szampony tej marki nie sprawdzają się u mnie za dobrze, ale byłam ogromnie ciekawa tej nowej serii. Wydaje mi się, że marka zainspirowała się trochę garnierowymi Ultra Douxami. W pudełku można było natrafić na jedną spośród czterech wersji. Marzyła mi się malinowa, ale trafiłam na oliwkową. Niemniej jednak oliwkowa też mi pasuje. Jeśli się sprawdzi to pokuszę się o zakup malinowej wersji. Cena: 10,99 zł/400 ml PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY


Kolejny produkt z pudełka to suchy szampon Schwarzkopf Got2b. Jakoś nie mam zaufania do serii Got2b, ale może akurat się sprawdzi ten produkt. Na pierwszy rzut oka spodobało mi się jego opakowanie - soczyste kolory od razu kojarzą się z wiosną. Cena: 18,99 zł/200 ml


W marcowym pudełku nie zabrakło maseczki do twarzy w saszetce. Lubię gdy maseczki pojawiają się w boxach, bo zawsze mogę wypróbować coś nowego, co niekoniecznie dojrzałam w drogerii. Tym razem trafiła mi się nawilżająca maseczka hydrożelowa z Bielendy. Cena: 2,60 zł/2 x 5 g


Jedynym produktem z kolorówki w pudełku Pani Wiosna jest kremowy róż do policzków Bell. Nie miałam jeszcze chyba różu w kremowej formie, więc jestem ogromnie ciekawa efektów jakie da na policzkach. Róż ma przyjemny ciepły odcień, doskonały na wiosnę. Cena: 12,99 zł/szt. PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY


Następny kosmetyk nieszczególnie mnie zainteresował. Jest to polska papka do cery trądzikowej Jadwiga. Ja na szczęście takiej cery nie posiadam, więc dla mnie produkt nieco zbędny. Prawdopodobnie oddam do testów koleżance. Cena: 30,00 zł/30 ml PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY


Ostatnią rzeczą w pudełku, wybraną przez klientki ShinyBox jest mini rękawica do demakijażu/poprawy makijażu Glov z edycji specjalnej. Opakowanie w jednorożce skradło moje serce. W środku znalazłam różową rękawicę. Produkty marki Glov są mi znane, ale jestem bardzo zadowolona z takiego dodatku do pudełka. O działaniu samej rękawicy napiszę Wam więcej w recenzji pudełka. Cena: 14,90 zł/szt. PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY

To już wszystko z marcowego pudełka ShinyBox Pani Wiosna. Według mnie to pudełko jest naprawdę udane. Pudełko szybko się wyprzedało, ale już teraz możecie zamówić kolejną, kwietniową edycję. Koniecznie zobaczcie jakie będzie miała cudowne turkusowe pudełko! 


Macie tą edycję ShinyBox? Jak wrażenia? Zainteresował Was któryś z produktów?


Czytaj dalej

24 marca 2017

Słuchawki bezprzewodowe Sudio Sweden - czy warto je kupić?


Dzisiaj chciałabym napisać Wam kilka słów o słuchawkach firmy Sudio Sweden, które trafiły do mnie jakiś czas temu i codziennie mocno je eksploatuję. Jeśli zaciekawią Was te słuchawki to mam dla Was kod rabatowy -15% na nie i na inne produkty marki Sudio Sweden. Ale o tym pod koniec posta.



Słuchawki Sudio Sweden, które posiadam to model Vasa Bla w kolorze Rose Gold White. Są to słuchawki w białym kolorze z akcentami w odcieniu różowego złota. Jak niejednokrotnie wspominałam uwielbiam taką barwę złota, więc nie mogłabym wybrać innego koloru. Słuchawki Vasa Bla są bezprzewodowe, co jest genialnym rozwiązaniem. Koniec z plątaniem się kabli. Vasa Bla korzystają z technologii Bluetooth. Mogą działać nieprzerwanie przez 9 godzin. Ładuje się je przez kabel USB. To jedyne słuchawki, które dobrze siedzą mi w uszach, nie wypadają i nie wymagają poprawiania. Dołączone są do nich wymienne gumki w dwóch rozmiarach, a także skórzane etui do przechowywania słuchawek. Jestem ogromnie zadowolona z tych słuchawek. Jeśli szukacie doskonałej jakości słuchawek, bezprzewodowych i ładnych to koniecznie przyjrzyjcie się bliżej tym ze Sudio Sweden.



Obecnie do zamówień w sklepie www.sudiosweden.com/pl dokładane jest gratis etui na telefon (modele Samsung S6, Samsung 7, iPhone 6 i iPhone 7) w marmurowy wzór. Wykonane jest ono z plastiku. Jest wysokiej jakości, pięknie wygląda i odpowiednio przylega do telefonu.

Jak wspominałam na początku posta, mam dla Was kod rabatowy -15% obowiązujący na wszystkie produkty zakupione przez sklep www.sudiosweden.com/pl. Kod to: JUST.STAY.CLASSY15


Znacie markę Sudio Sweden? Podobają Wam się te słuchawki i etui na telefon?


Czytaj dalej

23 marca 2017

3 profesjonalne zabiegi, które odnowią i odmłodzą skórę po zimie,
a o których mogłaś nie słyszeć

 źródło: lespa.pl

Koniec marca to idealna pora na różnego rodzaju zabiegi w salonach kosmetycznych. Możemy zdecydować się albo na zabiegi regenerujące skórę po zimie albo zabiegi odmładzające. Te drugie skierowane są przede wszystkim do kobiet, które borykają się ze zmarszczkami czy brakiem jędrności skóry. Część zabiegów odmładzających przeznaczona jest również do zapobiegania starzeniu się skóry. Dzisiaj chciałabym zainteresować Was trzema zabiegami, które choć są z kategorii tych odmładzających to mogą z nich skorzystać też młode kobiety. Wszak odmładzanie nie oznacza tylko usuwania zmarszczek, ale również odnowę komórkową skóry. Początek wiosny to z pewnością dobry czas na wizytę w SPA i zafundowanie skórze jakiegoś odnawiającego ją zabiegu. Dla mnie szczególnie interesujące wydają się:
HYDRAFACIAL
Jest to nowa, opatentowana metoda głębokiego oczyszczania skóry przy pomocy jednorazowych końcówek. Jednocześnie skóra zyskuje dawkę nawilżenia. Celem zabiegu jest również odmłodzenie cery. HydraFacial to zabieg łączący bezkryształową mikrodermabrazję (metoda mechanicznego złuszczania skóry) z zastosowaniem próżni oraz substancji zawierających antyoksydanty, kwas hialuronowy oraz kwasy salicylowy i glikolowy. Substancje te nawilżają skórę, a ponadto wyrównują jej teksturę i koloryt. Zabieg ten cieszy się ogromną popularnością w Hollywood, gdzie stosują go gwiazdy takie jak Beyonce, Cameron Diaz czy Eva Mendes. Do wyboru mamy kilka wersji zabiegu HydraFacial np. odmładzającą czy bankietową. Cena zabiegu: od 250 zł.
JAPOŃSKI COSMOLIFTING
Za pośrednictwem kilku książek o japońskich metodach pielęgnacji skóry wzrosło zainteresowanie pielęgnacją rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni. Moda na japońską pielęgnację nie ominęła nawet salonów kosmetycznych. Wśród usług tego typu placówek popularny jest japoński CosmoLifting. A cóż to takiego? Japoński CosmoLifting to naturalna i nieinwazyjna metoda odmładzania twarzy. Opiera się ona na terapeutycznym masażu mięśni. Technika została opracowana przez Lone Sorensen. Wykorzystywane są do niej ekologiczne produkty kosmetyczne. Ten zabieg daje natychmiastowe efekty: poprawę owalu twarzy, likwidację obrzęków, wyrównanie kolorytu cery. Japoński CosmoLifting pobudza głębsze warstwy naskórka do odnowy, usuwa toksyny, tonizuje i ujędrnia skórę. Co więcej, minimalizuje drobne linie i spłyca głębokie zmarszczki. Zabieg polega na stymulacji 21 tradycyjnych punktów akupresury twarzy w połączeniu z liftingiem i drenażem limfatycznym. Co istotne, CosmoLifting wykazuje działanie zdrowotne na cały organizm. Cena: 250 zł.
VITASPHERES C
Coś co mnie zawsze najbardziej interesuje to zabiegi z witaminą C, dlatego zabieg Vitaspheres C od razu zwrócił moją uwagę. Witamina C potrafi zdziałać cuda na skórze. Szczególnie świetne efekty daje na skórze z przebarwieniami czy np. piegami. Ta witamina rozjaśnia skórę, nadaje jej blasku i rozświetla ją. To nie wszystko, bo witamina C działa przeciwko wolnym rodnikom, stymuluje odnowę komórkową oraz przyczynia się do produkcji kolagenu. Zabieg Vitaspheres C pięknie rozpromieni i ożywi poszarzałą po zimie skórę. Co prawda nie należy do najtańszych, bo jego cena wynosi 450 zł, ale to dobra inwestycja dla skóry.


Słyszałyście o tych zabiegach? Planujecie się wybrać do SPA na odnowę skóry po zimie i jej odmłodzenie?






Czytaj dalej

22 marca 2017

7 życzeń - wiosenna wishlista



Semilac 179 Midnight Samba

Jakiś czas temu zafascynowałam się odcieniem różowego złota. Gdy tylko zobaczyłam lakier hybrydowy Semilac w tym kolorze to od razu zapragnęłam dołączyć go do swojej kolekcji. Muszę go jak najszybciej kupić, bo będzie idealny na wiosnę.

Pomada do brwi Freedom Makeup

Na co dzień do podkreślenia brwi używam pudru do brwi z Golden Rose. Jest naprawdę świetny, jeśli chodzi o nadawanie koloru brwiom, ale niestety łatwo się rozmazuje. Poszukując czegoś trwalszego natrafiłam na pomady do brwi Freedom Makeup. Zbierają mnóstwo pozytywnych opinii, a gama kolorystyczna jest bardzo interesująca.

Łańcuszek celebrytka

Jakoś na jesień sprawiłam sobie srebrny łańcuszek typu celebrytka z dwoma zawieszkami. Bardzo go polubiłam i teraz chciałabym kupić jeszcze złotą wersję. Być może kupię od razu nawet dwa łańcuszki celebrytki, ponieważ ich wybór jest tak duży, że ciężko się zdecydować na tylko jeden model.

Szare legginsy

Taki kolor legginsów prezentuje się na nogach naprawdę fajnie. Podkreśla mięśnie i jest idealny do luźnych casualowych stylizacji. To super alternatywa dla klasycznych czarnych legginsów. Będę szukała dobrze kryjących legginsów z wysokiej jakości materiału.

Torba Nike

Do zakupu torby sportowej, która przydałaby mi się na różne wyjazdy przymierzam się już długo. Mam co prawda dwie, ale nawet puste są ciężkie i niewygodne. Widziałam fajne, lekkie i ergonomiczne torby Nike w ich sklepie stacjonarnym i koniecznie muszę sobie kupić którąś z nich.

Prostownica do włosów 

Będąc jeszcze w technikum po każdym myciu prostowałam włosy. Z czasem praktycznie całkowicie ograniczyłam prostowanie. Teraz prostuję włosy tylko okazjonalnie. Niestety prostownica, którą posiadam już bardzo słabo grzeje i wymaga zastąpienia nowszym modelem. Jeszcze nie wiem na jaki konkretnie się zdecyduję. Możecie jakiś polecić?

Guma do ćwiczeń

Odkąd zaczęłam regularne ćwiczenia to ciągle wynajduje nowe sprzęty, które by mi się przydały. Obecnie poluję na gumę do ćwiczeń. Ponoć takie gumy dają dodatkowe obciążenie w czasie ćwiczeń, co przekłada się na efekty. Brzmi zachęcająco.


Tak wygląda moja wiosenna wishlista. Mogę powiedzieć, że jest to pierwsza wiosenna wishlista, bo zapewne w czasie wiosny wpadnie mi w oko jeszcze sporo innych rzeczy. Tak więc nie wykluczam kolejnych postów tego typu w tym sezonie. Na pewno pojawi się taki odnośnie kwietniowej promocji na kolorówkę w Rossmannie.


A Wy macie swoje wiosenne wishlisty? Jakie rzeczy marzą Wam się tej wiosny?



Czytaj dalej

21 marca 2017

Czy warto regularnie mierzyć ciśnienie? - Ciśnieniomierz nadgarstkowy Diagnosis DR-605 IHB

Jak powszechnie wiadomo - zdrowie jest najważniejsze. Niestety wielu z nas zaczyna przejmować się swoim zdrowiem dopiero w momencie, gdy pojawia się jakieś niedomaganie. Bardzo często okazuje się wtedy, że gdyby wykonywało się wcześniej badania profilaktyczne to można by uniknąć danej dolegliwości. Profilaktyka jest naprawdę ogromnie ważna. Nawet taka zdałoby się błaha - pomiar ciśnienia, który możemy wykonywać w domu. Regularne kontrolowanie wysokości ciśnienia może uchronić nas przed szeregiem chorób serca (dzięki wczesnemu ich wykryciu, co przekłada się na szybkie podjęcie leczenia), zwłaszcza nadciśnieniem tętniczym, na które narażone jest aż 90% osób. Ciśnienie powinno mierzyć się o stałych porach, ponieważ jeśli będziemy je mierzyć za każdym razem o innej porze dnia to wyniki mogą się ze sobą nie pokrywać nawet jeżeli nic nam nie dolega.


Ja w swoim domu przez długi czas posiadałam (i zresztą dalej posiadam) taki klasyczny ciśnieniomierz z ręczną pompką i stetoskopem. Niestety tym sprzętem bardzo ciężko zmierzyć sobie samemu ciśnienie. Raczej powinna pomóc nam druga osoba. A nie zawsze jest taka możliwość. Dlatego też od jakiegoś czasu przymierzałam się do zakupu ciśnieniomierza nadgarstkowego. Tak długo się przymierzałam, aż w końcu trafił do mnie do wypróbowania ciśnieniomierz Diagnosis DR-605 IHB. Oczywiście zaraz poszedł w ruch, bo fajny taki nadgarstkowy. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam taką moją opinię odnośnie tego urządzenia.


Przede wszystkim ciśnieniomierz nadgarstkowy Diagnosis jest banalnie prosty w zakładaniu i obsłudze. Nakładamy go na nadgarstek i zaciskamy pasek zapinany na rzep, tak aby urządzenie ściśle przylegało do ręki. Wciskamy przycisk włączania i ciśnieniomierz automatycznie dokonuje pomiaru. Po chwili na wyświetlaczu pojawia się wynik: ciśnienie skurczowe (pierwsza liczba od góry), ciśnienie rozkurczowe (druga liczba od góry) i puls (trzecia liczba). Urządzenie daje możliwość zapamiętania wyników, co jest bardzo przydatną opcją. Ciśnieniomierz zasilany jest na baterie, więc można zabrać go ze sobą nawet w podróż. Posiada również plastikowe etui do przechowywania. Do urządzenia dołączona jest papierowa instrukcja obsługi.


Na koniec kilka informacji odnośnie ciśnieniomierza Diagnosis DR-605 IHB ze strony producenta:

❤ Wykrywa nieregularny puls
❤ Dokonuje pomiaru ciśnienia krwi i pulsu na nadgarstku
❤ Pomiar w pełni automatyczny
❤ Zapamiętuje 120 wyników pomiaru dla każdego z dwóch użytkowników
❤ Średni wynik z 3 ostatnich pomiarów
❤ Wskaźnik Klasyfikacji Ciśnienia Krwi wg Światowej Organizacji Zdrowia* (WHO)
❤ Łatwy w użyciu mankiet nadgarstkowy, rozmiar 13,5-21,0 cm
❤ Aparat wyłącza się automatycznie po 1 minucie od zakończenia pomiaru

Jeszcze więcej informacji i parametry techniczne urządzenia możecie poznać tutaj: KLIK. Takie ciśnieniomierze nadgarstkowe możecie kupić np. w sklepie online producenta. Poza urządzeniami do mierzenia ciśnienia w ofercie firmy znajdziecie także inne ciśnieniomierze, termometry, inhalatory, testy ciążowe czy nawet testy narkotykowe.


Mierzycie sobie ciśnienie w domowym zaciszu? A może nie przykładacie szczególnej uwagi do tej kwestii?


Czytaj dalej

20 marca 2017

Paleta do konturowania Pierre Rene Professional

Dzisiaj zapraszam Was do poczytania o pudrowej palecie do konturowania Pierre Rene Professional. Ciągle uczę się jak prawidłowo konturować twarz oraz próbuję nowych kosmetyków do tego przeznaczonych. Mam nadzieję, że kiedyś dojdę do perfekcji i byle jakimi produktami będę potrafiła pięknie wymodelować twarz. Na razie jednak idzie mi to dobrze tylko z kosmetykami, z którymi dobrze się współpracuje. Jednym z nich jest właśnie paleta do konturowania Pierre Rene Professional. A dlaczego ta paleta jest dobra? Tego dowiecie się w dalszej części posta. 


Na produkt składają się trzy części:

KONTUR - zalecane jest nakładanie go poniżej kości policzkowych, na boki brody, na skrzydełka i boki nosa. Jest to najciemniejszy puder z palety, ale o dziwo nie wygląda nazbyt ciemno nałożony na moją bladą po zimie cerę. 

BRONZER - należy nakładać go na skronie, wzdłuż linii włosów, na kości policzkowe i brodę nad wcześniej nałożonym pudrem do konturowania. Bardzo podoba mi się odcień tego bronzera. Daje delikatny efekt. 

ROZŚWIETLACZ - nakładamy go na grzbiet nosa, łuk kupidyna, środek brody, szczyty kości policzkowych, centralne miejsce na czole oraz w wewnętrznym kąciku oka. To klasyczny rozświetlacz z drobinkami utrzymany w neutralnych tonach, pasujących zarówno co cer ciepłych jak i zimnych. Drobinki są subtelne, nie tworzą nadmiernego błysku lecz delikatnie mienią się do światła. 

 

Wszystkie pudry z palety mają taką kremową konsystencję, dzięki czemu bardzo przyjemnie się je aplikuje i rozciera. Kontur i bronzer nie tworzą plam, a rozświetlacz nie daje sztucznego, przerysowanego efektu. Pudry nie znikają z cery w ciągu dnia. Paleta jest naprawdę świetnej jakości i godna polecenia. Myślę, że poradzą sobie z jej "obsługą" nawet całkiem początkujący.

Cena palety do konturowania Pierre Rene Professional to ok. 39 zł. Można ją kupić np. online w sklepie producenta.



Macie swoich ulubieńców kosmetycznych do konturowania twarzy? Znacie tą paletę z Pierre Rene Professional?

 

Czytaj dalej

19 marca 2017

Ratunek dla przesuszonej po zimie skóry: preparat intensywnie natłuszczający Dermedic Linum Emolient

Drugi kosmetyk marki Dermedic z jakim miałam do czynienia i drugi hit. Tym razem jest to preparat do ciała intensywnie natłuszczający Linum Emolient z kompleksem Cicalinum. Produkt przeznaczony jest do skóry suchej, bardzo suchej i atopowej.

Cicalinum to opatentowany kompleks o udowodnionej klinicznie skuteczności, który przywraca fizjologiczną równowagę naskórka oraz łagodzi 6 objawów skóry atopowej: świąd, podrażnienia, napięcie, suchość, zaczerwienienie i szorstkość.


Dermokosmetyk polecany jest szczególnie do regeneracji skóry ciała po zimie. W składzie produktu znajdziemy dobroci takie jak m.in. olej kokosowy, masło kakaowe i masło shea. Preparat ma konsystencję kremowego masła. Jest bardzo gęsty, ale w kontakcie ze skórą przyjemnie się roztapia i z łatwością rozprowadza. Wchłania się dość szybko. Pozostawia na skórze delikatną tłustawą warstwę. Nie jest ona nieprzyjemna lecz wręcz przeciwnie - daje uczucie odżywienia i ukojenia. Produkt fantastycznie nawilża skórę i natłuszcza ją (nie mylić z przetłuszczaniem). Działanie jest długotrwałe. Przy systematycznym stosowaniu widać, że skóra ciała jest w coraz lepszym stanie. Ten preparat nazwałabym opatrunkiem dla przesuszonej po zimie skórze. I konsystencja, i działanie na ogromny plus. Wydajność przeciętna. Produkt posiada przepiękny, delikatny, kremowy zapach, który bez wątpienia uprzyjemnia jego stosowanie. 

Preparat umieszczony jest w plastikowym słoiczku, zabezpieczonym pod wieczkiem dodatkową nakładką. Według mnie to idealna forma opakowania dla produktu o takiej gęstej konsystencji. Bez problemu będzie można zużyć go do dna. 


Produkt Dermedic Linum Emolient kosztuje ok. 46,00 zł/225 g. Można kupić go w aptekach czy sklepie online marki Dermedic. Czy polecam? Zdecydowanie tak!
 

Ciekawi Was ten produkt? A może planujecie jego zakup? Jak radzicie sobie z przesuszoną po zimie skórą?


Czytaj dalej

Marc Jacobs Daisy Eau So Fresh - perfumy idealne na wiosnę

W poście z kosmetycznymi ulubieńcami lutego wspominałam o wodzie toaletowej Marc Jacobs Daisy Eau So Fresh. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam moją pełną opinię o tym zapachu. To moje pierwsze stokrotkowe perfumy Marca Jacobsa. Od dłuższego czasu przymierzałam się do zakupu którejś z wersji. Finalnie zdecydowałam się na początek wypróbować Eau So Fresh. Skusiłam się od razu na buteleczkę o pojemności 75 ml. Jak szaleć to szaleć. Wersję wybierałam po nutach zapachowym i trafiłam w dziesiątkę. 


Woda toaletowa Marc Jacobs Daisy Eau So Fresh łączy w sobie aromaty grejpfruta, maliny, zielonej nuty i gruszki w nutach głowy oraz wonie kwiatów jabłoni, fiołków, liczi, jaśminu i róży w nutach serca. Na bazę zapachu składają się virginia cedr, piżmo i śliwka. Obawiałam się, że całość będzie nieco za słodka, ale okazało się, że jest perfekcyjnie wyważona. Powiedziałabym nawet, że przeważają tutaj świeże, zielone nuty z odrobiną jabłka, jaśminu i fiołków. Pozostałe aromaty z opisu zapachu przewijają się nieśmiało. Woda toaletowa Daisy Eau So Fresh ma świetną trwałość. Na skórze utrzymuje się cały dzień, a na ubraniach aż do czasu ich prania. Zapach perfum jest dość intensywny, ale nie przytłacza. Świetnie sprawdza się na co dzień. Według mnie jest idealny zwłaszcza na nadchodzącą wiosnę. 


Nie sposób nie napisać kilka słów o elemencie, który czyni ten zapach (jak i inne z serii Daisy) wyjątkowym. Jak się domyślacie, chodzi o przecudną buteleczkę z motywem kwiatów na korku. W wersji Eau So Fresh utrzymane są w kolorach żółtym, białym i beżowym. Dopełniono je złotymi dodatkami. W całości prezentują się zachwycająco i naprawdę "robią robotę". Chociaż perfumy powinno przechowywać się w zaciemnionym miejscu to jednak w przypadku Daisy ciężko ot tak schować je gdzieś do szafki. Buteleczka jest tak wspaniała, że u mnie stoi w widocznym miejscu i za każdym razem, gdy na nią spojrzę to od razu przychodzi mi na myśl wiosna. W końcu co może być bardziej wiosennego od stokrotek?


Zapach Daisy Eau So Fresh, jak i inne z serii Daisy można kupić na iperfumy.pl. Za butelkę o pojemności 75 ml zapłaciłam ok. 180 zł.


Znacie te perfumy? Lubicie? A może inna wersja Daisy jest Waszą ulubioną?


Czytaj dalej

18 marca 2017

Serum nawadniające Dermedic Hydrain 3 Hialuro - ratunek dla odwodnionej skóry

Nawilżasz cerę przeróżnymi specyfikami, a ona dalej sucha. Zastanawiasz się co robisz nie tak, w jaki sposób zmienić pielęgnację. Okazuje się, że Twoja skóra nie jest przesuszona tylko odwodniona. Czym to się różni? Skóra odwodniona staje się wtedy, gdy dociera do niej mniej wody z głębszych warstw niż odparowuje z jej powierzchni. Zwykłe przesuszenie skóry może być chwilowe, spowodowane np. zastosowaniem niewłaściwego kosmetyku. Natomiast odwodnienie skóry to już większy problem. Odwodnienie skóry często jest spowodowane piciem zbyt małej ilości wody. Pierwszym krokiem do poprawy gospodarki wodnej w skórze jest więc rozpoczęcie spożywania odpowiedniej ilości wody w ciągu dnia. Obok tego warto sięgnąć po kosmetyk, który będzie ukierunkowany na nawadnianie skóry, a nie tylko powierzchowne nawilżanie. Ja do swojej pielęgnacji wprowadziłam serum nawadniające Dermedic Hydrain 3 Hialuro i rzeczywiście widzę różnicę pomiędzy jego działaniem a działaniem produktów typowo nawilżających. Dzisiaj chciałabym omówić to serum marki Dermedic. Jeśli po przeczytaniu wstępu wydaje Wam się, że Wasza skóra jest odwodniona to koniecznie zapoznajcie się z dalszą częścią posta.


Serum Dermedic Hydrain 3 Hialuro umieszczone jest w niebieskiej buteleczce ze szklaną pipetą. Według mnie ta pipeta słabo zasysa produkt, przez co jego wydobywanie jest nieco utrudnione. Na szczęście to jedyny minus kosmetyku. Serum ma lejącą konsystencję o białym zabarwieniu. Posiada przyjemny subtelny zapach. Nałożone na cerę tworzy bardzo delikatną powłoczkę, której zadaniem jest zapewne zapobieganie utracie wody ze skóry. Produkt błyskawicznie się wchłania. Wygląda to tak jakby wsiąkał nie w skórę a w gąbkę. Widocznie cera potrzebuje takiej odżywczej wody. Produkt nie zapycha porów. Już po 2-3 zastosowaniach widziałam, że moja cera bardzo dobrze reaguje na to serum. Z kolejnymi użyciami skóra staje się coraz bardziej miękka, wyraźnie nawodniona i przestaje się błyszczeć (nadmierne błyszczenie skóry to częsty objaw jej przesuszenia i odwodnienia). Serum stosuję od niedawna, ale efekty pojawiły się tak szybko, że postanowiłam nie zwlekać z opisem kosmetyku na blogu. Daje tak bogatą dawkę wody dla skóry, że zdecydowanie warto je wypróbować. Jeśli borykacie się z odwodnioną skórą, co jest częste po zimie (suche powietrze, wiatr, zimno) to polecam Wam wypróbować to serum. U mnie spisuje się rewelacyjnie. Aż żałuję, że wcześniej po nie nie sięgnęłam. 


Średnia cena tego serum wynosi ok. 50 zł. Możecie kupić je w aptekach, sklepie online marki Dermedic czy na iperfumy.pl (tutaj aktualnie kosztuje zaledwie ok. 35 zł).



Jak wygląda kondycja Waszej skóry po zimie? Znacie to serum? Mieliście okazję używać?



Czytaj dalej

O paletce cieni Match System Nude marki Pierre Rene Professional - recenzja, swatche

Nie tak dawno marka Pierre Rene Professional wypuściła na rynek ciekawe paletki cieni Match System. Są to paletki magnetyczne. Do wyboru mamy gotowe paletki z czterema, sześcioma lub dziesięcioma cieniami oraz paletki do skonfigurowania przy zakupie według uznania. Gama kolorystyczna jest niezwykle bogata - od delikatnych nudziaków po intensywne kolory. Znajdziemy w niej cienie matowe, cienie matowe z drobinkami, cienie satynowe i perłowe oraz cienie metaliczne.

ILE TO KOSZTUJE?
Ceny paletek kształtują się następująco: ok. 37 zł zł za paletkę z czterema cieniami, ok. 52 zł za paletkę z sześcioma cieniami i ok. 81 zł za paletkę z dziesięcioma cieniami. Oprócz pełnych paletek można kupić też wkłady na sztuki. Jeden wkład kosztuje 6,99 zł.

PALETKA MATCH SYSTEM NUDE - KOLORY CIENI
Ja posiadam paletkę Nude składającą się z 10 cieni. Wszystkie mają kremowe konsystencje, dzięki czemu są niezwykle przyjemne w aplikacji i dobrze się blendują. Ponadto cienie z paletki Match System Nude charakteryzują się wspaniałą pigmentacją. Przyjrzymy się po kolei poszczególnym cieniom.

Góra, od lewej:

❤ Nr 69 - czarny, bardzo mocno napigmentowany odcień o matowym wykończeniu z bardzo delikatnymi srebrnymi drobinkami. Określiłabym go jako węglowa czerń. Idealny do wyrazistego smoky eyes. Dobrze się blenduje, ale wymaga nałożenia bazowego cienia, żeby nie tworzył plam na powiece.

❤ Nr 75 - jasny, nieco przygaszony pastelowy róż o satynowym wykończeniu. Świetnie sprawdza się w dziennych makijażach. Ma dobrą pigmentację i przyjemnie się blenduje.

❤ Nr 58 - średni beż o satynowym wykończeniu. Delikatny, stonowany, również sprawdzi się w makijażach na dzień. Neutralny odcień, będzie pasował każdemu. Dobrze napigmentowany.

❤ Nr 59 - beż z subtelnymi różowawymi tonami. Jest odpowiednio napigmentowany i łatwy do rozcierania.

❤ Nr 92 - klasyczna biel ze wspaniałą pigmentacją. Ma takie kremowe wykończenie, nie jest ani matowa ani połyskliwa.

Dół, od lewej:

❤ Nr 33 - ciepły nudziakowy odcień, który jest doskonały jako cień bazowy. To najlepiej napigmentowany odcień nude jakiego miałam okazję używać. Ma matowe wykończenie i przyjemną kremową konsystencję.

❤ Nr 60 - średni brąz utrzymany w ciepłej tonacji. Sprawdza się zwłaszcza do podkreślania załamania powiek. Ma satynowe wykończenie.

❤ Nr 72 - jedyny cień w paletce z bardzo wyraźnym srebrnym shimmerem. Jest to zimny brąz, który rewelacyjnie sprawdza się do podkreślania zewnętrznego kącika. Świetnie się blenduje i jest dobrze napigmentowany.

❤ Nr 45 - beż wpadający trochę w szarość, o satynowym wykończeniu. Na swatchach jest znacznie jaśniejszy niż wygląda w paletce, aczkolwiek pigmentację ma bardzo dobrą.

❤ Nr 46 - idealny, ciepły nudziakowy odcień o satynowym wykończeniu. Lubię używać do dziennych makijażów, bo ładnie ujednolica koloryt skóry powiek. Tak jak pozostałe cienie z paletki ma dobrą pigmentację.

Jestem absolutnie zachwycona tą paletką. Polubiłam ją już od pierwszego użycia. Cienie są doskonałej jakości, a cenowo wypadają korzystnie. Dużym plusem jest możliwość wymiany cieni w paletce. Gdy skończy nam się ulubiony cień to bez problemu możemy kupić nowy wkład za kilka złotych.



GDZIE KUPIĆ?
Paletki cieni Pierre Rene Professional Match System oraz same wkłady można kupić np. w sklepie online marki. Kosmetyki Pierre Rene dostępne są też w różnych drogeriach stacjonarnych.


Czytaj dalej

17 marca 2017

O szamponie L'biotica Biovax Diamond - minerały & diamenty

Już za kilka dni wiosna. W tym roku cieszę się jeszcze bardziej na tą porę roku, bo w moim domu odświeżana będzie elewacja i obrzeża dachu. Wreszcie pozbędę się brudnego szarego koloru budynku na rzecz pastelowego żółtego. Stare zardzewiałe blachy wokół dachu wyglądają niekorzystnie, więc ich wymiana też jest niezbędna. Na szczęście są takie firmy jak gieciewalcowanie.pl oferujące gięcie blachy m.in. na obrzeża dachów. Kiedyś miałam okazję podpatrzeć jak wygląda zaginarka do blachy i jak przebiega sam proces i muszę stwierdzić, że to absolutnie genialny wynalazek taka zagniatarka. Dosłownie w kilka sekund można zagiąć blachę do odpowiedniego kąta.

W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o intensywnie regenerującym szamponie do włosów L'biotica Biovax Diamond z minerałami i diamentami (a raczej pyłem diamentowym, który ma dodać włosom blasku). Do napisania recenzji tego produktu przymierzałam się już któryś tydzień, aż w końcu nastał dzień, kiedy postanowiłam zebrać się w garść. Szampon jest naprawdę warty uwagi, toteż nie mogłabym nie napisać opinii o nim.


Skusiłam się na ten szampon, bo zbierał sporo pozytywnych opinii na blogach. Trochę obawiałam się, że obciąży moje włosy, ale na szczęście nic takiego się nie stało. A nawet wręcz przeciwnie. Włosy po umyciu tym szamponem zyskują na objętości i są odbite od skóry głowy. Są lśniące, wygładzone i mięsiste. Łatwo się rozczesują i dobrze się układają. Już po kilku użyciach zauważyłam, że moje włosy są jakby mocniejsze, bardziej sprężyste. Regularne stosowanie szamponu pozytywnie wpływa na kondycję włosów, ale trochę przeciąża skórę głowy. Dlatego też warto co kilka myć użyć jakiegoś mocniejszego szamponu oczyszczającego. Szampon L'biotica ma średniej gęstości konsystencję i wspaniale się pieni. Jego ogromnym atutem jest przepiękny zapach, który utrzymuje się na włosach właściwie aż do kolejnego mycia. Lubię gdy moje włosy ładnie pachną, więc dla mnie to duży plus. Jeśli chodzi o wydajność to według mnie jest ona przeciętna - tubka szamponu wystarcza mi na jakieś 3 tygodnie stosowania. Zazwyczaj włosy myję co dwa dni. Co ważne, szampon L'biotica nie przyspiesza przetłuszczania włosów. Ten szampon polubiłam na tyle, że zaraz po zakończeniu pierwszej tubki kupiłam drugą. Mogę go śmiało Wam polecić, jeśli szukacie ładnie pachnącego szamponu, który będzie pozytywnie wpływał na stan włosów.
Zapomniałam jeszcze napisać, iż tuba, w której umieszczono szampon jest na tyle miękka, że można bez problemu zużyć produkt do samego końca.


Szampon dostępny jest np. w Rossmannie. Standardowa cena to 19,99 zł/200 ml, ale często pojawia się na promocji za 9,99 zł.




Używaliście tego szamponu? Co o nim sądzicie? Lubicie produkty marki L'biotica?


Czytaj dalej

15 marca 2017

Rozdanie: wygraj 3 żele pod prysznic Balea


W tym roku oprócz ogrodu planuję zagospodarować także taras. Roślinki, siedziska, ozdoby... już mam wizję w głowie. Najpierw jednak muszę kupić zadaszenie na taras. Świetne opcje wiedziałam w sklepie https://www.metal-gum.com/. Z niecierpliwością wyglądam cieplejszych dni i zabieram się za robotę. Zastanawiam się nad zrobieniem posta przed i po. Dajcie znać czy chcecie taki post.

Dawno nie było rozdania, więc dzisiaj przygotowałam dla Was małe co nieco. Do zgarnięcia są 3 żele pod prysznic marki Balea: Vanille&Cocos, Mystic Fantasy oraz Sweet Wonderland. 

Aby wziąć udział w rozdaniu trzeba być publicznym obserwatorem bloga (warunek konieczny, +1 los). 
Dodatkowe losy można zdobyć za:
    • dodanie podlinkowanego baneru w pasku bocznym (+2 losy)
    • polubienie fanpage bloga na Facebooku (+2 losy) (wystarczy kliknąć odpowiednią opcję na gadżecie Facebook w pasku bocznym)

      Łącznie można zdobyć 5 losów

      Regulamin:

       
      1. Organizatorem rozdania i fundatorem nagrody jestem ja (Cathy).
      2. Rozdanie skierowane jest dla osób zamieszkałych na terenie Polski lub posiadających polski adres do wysyłki.
      3. Warunkiem koniecznym do wzięcia udziału w rozdaniu jest publiczne obserwowanie mojego bloga przez google (gadżet Obserwatorzy) (+ 1 los).
      4. Można zdobyć więcej losów poprzez spełnienie innych punktów: dodanie podlinkowanego baneru na pasek boczny lub do zakładki z rozdaniami (+2 losy), polubienie fanpage bloga na Facebooku (+2 losy). Łącznie można zdobyć 5 losów.
      5. Rozdanie trwa do 3 kwietnia 2016 do godziny 23:59.
      6. Zwycięzca zostanie wyłoniony do 7 dni od zakończenia rozdania drogą losową.
      7. Osoby, które będą obserwatorami bloga tylko w czasie rozdania zostaną wykluczone z możliwości brania udziału w kolejnych rozdaniach oraz konkursach.
      8. W rozdaniu wygrywa jedna osoba. Nagrodą są trzy żele pod prysznic marki Balea Vanille&Cocos, Mystic Fantasy oraz Sweet Wonderland.
      9. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
      10. Aby wziąć udział należy pozostawić komentarz według wzoru:

      Obserwuję jako:
      Baner: NIE/TAK - adres bloga
      Lubię na facebooku: NIE/TAK jako:

      Baner do pobrania:



      Powodzenia! :) 


      Czytaj dalej

      13 marca 2017

      Gdzie na wakacje? Czy w marcu warto planować letnie wczasy?

      Jako, że do wiosny coraz bliżej to... pora powoli planować wakacje. Marzec to czas, kiedy oferty biur podróży są jeszcze obszerne, a ceny przystępne. W tym roku marzą mi się wakacje w jakimś gorącym i słonecznym miejscu. Rozważam trzy destynacje: Chorwację, Santorini oraz Wyspy Kanaryjskie (konkretnie Gran Canaria). Najchętniej wybrałabym się do wszystkich trzech, ale trzeba mierzyć siły na budżet ;)
      CHORWACJA
      Tutaj kuszą mnie zwłaszcza okolice Splitu. Przecudny krajobraz - z jednej strony Morze Adriatyckie, a z drugiej Góry Dynarskie. Do odwiedzenia Chorwacji zainspirowała mnie już jakiś czas temu Dorota z kameralna.com.pl swoją relacją na blogu i Instagramie. Chorwacja jest dla mnie w tym roku najbliższym realizacji wakacyjnym kierunkiem.
      SANTORINI
      Jeśli miałabym wybrać jedno miejsce na świecie, które najbardziej kojarzy mi się z latem to byłoby to niezaprzeczalnie Santorini. Pokryte słońcem białe budowle z niebieskimi dachami od razu na myśl przywołują letni czas. Santorini spodobało mi się już kilka lat temu, a jeszcze tam nie byłam. Może to najwyższa pora żeby się wybrać?
      GRAN CANARIA
      Wyspy Kanaryjskie mają to do siebie, że każda oferuje coś innego. Teneryfa niejako zyskała etykietkę wyspy dla imprezowiczów, Fuerteventura nosi miano pustyni na wodzie... można by dalej wymieniać. Mnie najbardziej przyciąga Gran Canaria, określana często "małą ziemią". Jej krajobraz jest różnorodny, przez co każdy znajdzie coś dla siebie. Nad wakacjami na tej wyspie trochę się waham - wydaje mi się, że wolałabym polecieć tam wiosną, kiedy nie ma jeszcze aż takich tłumów, a powietrze nie jest upalne. 

      Przeglądałam oferty biura podróży Itaka, które oferuje wczasy w wybranych przeze mnie miejscach. To biuro podróży wydaje mi się najbardziej zaufane. Z tego co zauważyłam to w wielu ofertach pojawia się wylot z lotniska Warszawa - Modlin. Ja jestem z okolic Krakowa, więc do Warszawy musiałabym dojechać samochodem i zostawić go na parkingu. Na szczęście w pobliżu lotniska w Modlinie znajduje się modlinparking.pl, który oferuje miejsca parkingowe w korzystnych cenach. Co ważne, jest to parking strzeżony, więc można bez obaw zostawić na nim samochód i wyruszyć na wczasy.


      Byliście w którymś z tych miejsc? Polecacie? Planujecie jakieś wczasy w tym roku? Korzystacie z ofert biur podróży czy organizujecie wakacje na własną rękę?


      Czytaj dalej

      12 marca 2017

      Wiosenne inspiracje

      Kalendarzowa wiosna już za kilka dni. Choć za oknem jeszcze nie widać jej oznak to w myślach już zagościła na dobre. Początek wiosny to czas porządków, a te nie ograniczają się tylko do układania rzeczy, ale też do pozbywania się tych, których nie potrzebujemy. Dzięki temu można zrobić miejsce na nowe nabytki bez wyrzutów sumienia, że mamy czegoś za dużo. Tyczy się to nie tylko ubrań, ale też np. książek. Ostatnio dowiedziałam się, że istnieje skup książek we wrocławiu, w którym to właśnie można sprzedać już niepotrzebne nam lektury. A jako że wiosną wychodzi sporo nowości książkowych to gotówka ze sprzedaży przeczytanych już książek przyda się na nowe. Muszę się koniecznie dowiedzieć, czy i w Krakowie istnieje taki skup książek. Jeśli wiecie o takim to dajcie znać :)

      W dzisiejszym poście przygotowałam zbiór inspiracji wiosennych. Dawno nie było posta z inspiracjami, więc myślę, że taki lekki temat będzie idealny na niedzielny wieczór. Tak więc zapraszam do pooglądania zdjęć i inspirowania się.






      źródło: pinterest.com
       


      Wy też wypatrujecie już wiosny?


       
      Czytaj dalej

      11 marca 2017

      Recenzja pudełka InspiredBy Naturalnie Piękna edycja V

      Nieco ponad tydzień temu pokazywałam Wam, jakie produkty znalazłam w pudełku InspiredBy Naturalnie Piękna z V edycji. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moimi opiniami odnośnie poszczególnych produktów z tego pudełka. Są to takie minirecenzje, część produktów na pewno doczeka się osobnego posta z pełną recenzją. W pudełku InspiredBy Naturalnie Piękna znalazłam kilka perełek i to właśnie od nich zacznę dzisiejszy wpis.


      KIEHL'S - Łagodny żel oczyszczający do twarzy Ultra Facial Cleaner

      Pisałam o nim już w ulubieńcach miesiąca lutego. Kosmetyk świetnie oczyszcza cerę z makijażu i wszelkich zanieczyszczeń, a przy tym jest faktycznie łagodny. Nie ściąga skóry, nie przesusza. Jest bardzo wydajny. Na jedno użycie wystarcza dosłownie kropla, bo produkt genialnie się pieni. Cena: 42,00 zł/75 ml.


      MINCER PHARMA - Płyn micelarny z linii Daily Care

      Śmiało mogę powiedzieć, że płyn micelarny Mincer Pharma to mój faworyt spośród wszystkich płynów, z jakimi miałam styczność. Szybko usuwa makijaż, zarówno cery, jak i oczu. Przy tym jest niezwykle łagodny i absolutnie nie podrażnia. Ma też przyjemny zapach. Jak dla mnie - rewelacja. Mam ochotę na więcej kosmetyków tej marki. Cena: 12,99 zł/250 ml.


      IOSSI - Krem nawilżający Naffi

      Przyjemny krem pełen naturalnych składników. Pięknie nawilża i odżywia skórę. Nie zapycha. Ma dość treściwą konsystencję, ale nie obciąża cery. Jest wydajny. Sprawdza się pod makijaż. Cena: 89,00 zł/50 ml.


      FA - Żel pod prysznic z linii Honey Eliksir

      Moim zdaniem ten produkt nie do końca wpasowuje się w ideę pudełka z naturalnymi kosmetykami, ale nie szkodzi, bo sprawdza się super. Dobrze oczyszcza skórę, nieźle się pieni i jest całkiem wydajny. Jestem zakochana w jego zapachu - jest przecudny. Dla mnie to połączenie słodkiego aromatu miodu ze świeżymi kwiatami. Naprawdę cudowny zapach. Cena: 7,00 zł/250 ml.


      AURIGA - Serum do twarzy Flavo C

      Byłam bardzo ciekawa tego kosmetyku, bo jest wszędzie zachwalany. Po kilku użyciach zauważyłam, że moja cera jest jakby jaśniejsza, ale nie "wybielona" i ma bardziej jednolity koloryt. Jestem ciekawa dalszych efektów. Jedyne co przeszkadza mi w tym produkcie to zapach przypominający hmm.. whisky? Może to ten żeń-szeń tak pachnie. Cena: 99,00 zł/15 ml.


      KIEHL'S - Pielęgnacyjny koncentrat na noc Midnight Recovery

      Bardzo fajny produkt, nie dziwie się, że jest bestsellerem. Jest naprawdę skoncentrowany i daje skórze porządny zastrzyk nawilżenia i odżywienia. Cera dosłownie go pije. Być może skuszę się nawet na pełnowymiarowe opakowanie. Cena: 175,00 zł/30 ml.


      YOUR NATUAL SIDE - Glinka czerwona

      O tym produkcie powiedziałabym: po prostu glinka. Co prawda jakoś lepiej współpracuje mi się z nią niż z glinkami czerwonymi innych marek, z którymi miałam do czynienia, ale jednak ciągle jest to dla mnie po prostu glinka. Działa tak jak ma działać glinka czerwona. Wydaje mi się, że jest trochę droga jak na glinkę. Cena: 14,99 zł/100 g.


      LABORATORIUM PILOMAX - Zestaw: serum i szampon do dojrzałej skóry głowy

      Ten zestaw stosowała moja mama. Oprócz szamponu i serum, w opakowaniu znalazł się też różowy grzebień z dość szeroko rozstawionymi zębami (niestety nie zobaczycie go na zdjęciu, bo ujawnił się dopiero w trakcie testów - był w kartoniku z serum). Szampon do włosów moja mama oceniła jako bardzo dobry: oczyszcza włosy i skórę głowy, nie obciąża, nie przyspiesza przetłuszczania, dobrze się pieni, jest wydajny. Zaś serum, które przeznaczone jest do stosowania na noc (zostawiamy na głowie na noc i rano myjemy włosy) wyraźnie wzmocniło włosy i zmniejszyło ich wypadanie. Po nałożeniu serum włosy są tłustawe, więc faktycznie nadaje się do stosowania tylko przed myciem. Cena zestawu: 106,00 zł/75 ml (serum) + 200 ml (szampon).


      ELFA PHARM - Serum do włosów Hair Therapy

      Serum ma wzmacniać włosy i przyspieszać ich wzrost. Według mnie nie wzmacnia jakoś szczególnie, ale zdecydowanie przyspiesza wzrost. Oceniłam to na podstawie moich odrostów, które w trakcie stosowania serum błyskawicznie "rosły". Jeśli szukacie czegoś na porost włosów to sprawdźcie koniecznie to serum. Cena: 14,99 zł/100 ml.


      SILCARE - Olejek naturalny Vitality Oil Macadamia

      Według mnie to po prostu klasyczny olejek makadamia w bardzo wygodnym opakowaniu z zakrzywioną pipetą. Wielofunkcyjny, jak na olejek makadamia przystało. Ja używam go do nawilżania skórek wokół paznokci i sprawdza się świetnie. Można stosować go też ogólnie na skórę, na włosy lub jako dodatek do kosmetyków. Cena: 10,99 zł/11 ml.


      ANNABELLE MINERALS - Gąbka do makijażu Softie S

      Mini gąbka do makijażu to coś co chciałam kupić już jakiś czas temu. Bardzo się ucieszyłam, gdy znalazłam ten produkt w pudełku InspiredBy Naturalnie Piękna. Gąbeczka jest niewielka, w kolorze czarnym. Jest dobra, aczkolwiek jak dla mnie to trochę za smukła. Wolałabym żeby była bardziej okrągła. Aplikuję nią korektor pod oczy. Co ważne, gąbeczka nie przyjmuje aż tak resztek kosmetyków, więc łatwo ją umyć. Szybko schnie i nie traci na jakości po myciach. Cena: 9,99 zł.


      AVA - Maseczka przeciwzmarszczkowa do twarzy BIO rokitnik

      Zmarszczek jako tako nie mam, ale lubię od czasu do czasu zastosować jakąś maseczkę przeciwzmarszczkową, bo takie z reguły fajnie napinają skórę. Maseczka AVA dobrze się u mnie sprawdziła. Tak jak oczekiwałam, lekko napięła cerę i dała efekt odżywienia. Naprawdę fajna maseczka i w dodatku nie droga. Cena: 3,64 zł/7 ml.


      To już wszystkie produkty z pudełka InspiredBy Naturalnie Piękna z edycji V. Oceniam to pudełko jako bardzo udane. Cena pudełka to 119,00 zł, a wartość kosmetyków w nim umieszczonych wynosi aż 269,00 zł.


      Macie to pudełko? Uważacie je za udane, a może wręcz przeciwnie? Który produkt Was najbardziej zainteresował?


      Czytaj dalej