31 marca 2017

Ulubieńcy kosmetyczni marca | Dermedic, Schwarzkopf, Avon, Regenerum, Garnier

Marzec obfitował u mnie w nowości kosmetyczne. Od kolorówki, przez pielęgnację, po perfumy. W ostatecznym rozrachunku nic z kolorówki do ulubieńców się nie załapało, chociaż mocno polubiłam kilka wypróbowanych kosmetyków z tej kategorii. Myślę, że w kwietniu będzie kilku ulubieńców za sprawą rossmannowej promocji na kosmetyki kolorowe. Mam już całą listę zakupów na tą promocję. Niemniej jednak pozostańmy jeszcze na chwilę w marcu, na czas tego posta i moich ulubieńców. 


Wśród nich znalazły się aż trzy kosmetyki marki Dermedic. Ta marka to moje marcowe odkrycie i już czaję się na jej kolejne produkty. Ulubione w marcu to: serum nawadniające twarz, szyję i dekolt Dermedic Hydrain 3 Hialuro, preparat natłuszczający do ciała Dermedic Linum Emolient oraz antyperspirant w kulce Antipersp. O serum i preparacie natłuszczającym mogliście już poczytać na moim blogu. Napiszę więc tylko pokrótce, że serum bardzo dobrze nawadnia skórę twarzy (na szyję i dekolt nie stosowałam), a preparat natłuszczający przywraca skórze balans hydro-lipidowy. Antyperspirant zaś świetnie chroni przed potem, nie brudzi ubrań, nie podrażnia skóry pod pachami. Ma ładny delikatny zapach. Recenzja antyperspirantu pojawi się na dniach.

Moim ulubieńcem stało się też regeneracyjne serum do twarzy Regenerum. Pełną recenzję pisałam w poprzednim poście, toteż do niego odsyłam, jeśli jeszcze nie widzieliście. Serum naprawdę regeneruje cerę, odżywia ją i chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Ponadto ma świetne opakowanie z pompką typu airless.

W marcu bardzo polubiłam również dwa produkty do włosów: suchy szampon got2b marki Schwarzkopf w wersji extra fresh oraz odżywkę do włosów farbowanych Garnier Ultra Doux z olejem arganowym i żurawiną. Suchy szampon Schwarzkopf jest absolutnie genialny. Ma taką mokrą konsystencję, w przeciwieństwie do innych suchych szamponów, z jakimi miałam do czynienia. Idealnie odświeża włosy bez ich bielenia. Natomiast odżywka z Garniera doskonale nawilża włosy, ułatwia rozczesywanie i chroni farbowane włosy przed utratą koloru. 

I na koniec pachnący ulubieniec, czyli woda toaletowa Avon Pur Blanca Smile. O ile podstawowa wersja zapachu Pur Blanca do mnie nie przemawia, o tyle Smile jest przepiękna. Słodka, ale nie przesłodzona. Dość lekka. Świetna na wiosnę. Używam jej na zmianę z Daisy Eau So Fresh. Myślę, że wkrótce przygotuję pełną recenzję zapachu z Avonu. 




A jakie kosmetyki Wy szczególnie polubiliście w marcu?


Czytaj dalej

30 marca 2017

Paleta do konturowania Pierre Rene Professional

Odkryłam dziś fajny sklep internetowy z męskimi ubraniami i dodatkami http://ombre.pl/. Często zdarza mi się kupować ubrania mojemu chłopakowi, bo jak coś wpadnie mi w oko to wręcz widzę jak będzie w tym wyglądał i wiem że będzie idealne. W tym sklepie moją uwagę przykuła zwłaszcza męska kurtka typu bomber, które są niezwykle modne w tym sezonie. To świetny fason, który jest na tyle uniwersalny, że pasuje właściwie do wszystkiego. Coś czuję, że zrobię mojemu chłopakowi prezent bez okazji. Jeśli szukacie męskich ubrań w dobrej cenie to koniecznie zerknijcie do tego sklepu.

Dzisiaj zapraszam Was do poczytania o pudrowej palecie do konturowania Pierre Rene Professional. Ciągle uczę się jak prawidłowo konturować twarz oraz próbuję nowych kosmetyków do tego przeznaczonych. Mam nadzieję, że kiedyś dojdę do perfekcji i byle jakimi produktami będę potrafiła pięknie wymodelować twarz. Na razie jednak idzie mi to dobrze tylko z kosmetykami, z którymi dobrze się współpracuje. Jednym z nich jest właśnie paleta do konturowania Pierre Rene Professional. A dlaczego ta paleta jest dobra? Tego dowiecie się w dalszej części posta. 


Na produkt składają się trzy części:

KONTUR - zalecane jest nakładanie go poniżej kości policzkowych, na boki brody, na skrzydełka i boki nosa. Jest to najciemniejszy puder z palety, ale o dziwo nie wygląda nazbyt ciemno nałożony na moją bladą po zimie cerę. 

BRONZER - należy nakładać go na skronie, wzdłuż linii włosów, na kości policzkowe i brodę nad wcześniej nałożonym pudrem do konturowania. Bardzo podoba mi się odcień tego bronzera. Daje delikatny efekt. 

ROZŚWIETLACZ - nakładamy go na grzbiet nosa, łuk kupidyna, środek brody, szczyty kości policzkowych, centralne miejsce na czole oraz w wewnętrznym kąciku oka. To klasyczny rozświetlacz z drobinkami utrzymany w neutralnych tonach, pasujących zarówno co cer ciepłych jak i zimnych. Drobinki są subtelne, nie tworzą nadmiernego błysku lecz delikatnie mienią się do światła. 

 

Wszystkie pudry z palety mają taką kremową konsystencję, dzięki czemu bardzo przyjemnie się je aplikuje i rozciera. Kontur i bronzer nie tworzą plam, a rozświetlacz nie daje sztucznego, przerysowanego efektu. Pudry nie znikają z cery w ciągu dnia. Paleta jest naprawdę świetnej jakości i godna polecenia. Myślę, że poradzą sobie z jej "obsługą" nawet całkiem początkujący.

Cena palety do konturowania Pierre Rene Professional to ok. 39 zł. Można ją kupić np. online w sklepie producenta.



Macie swoich ulubieńców kosmetycznych do konturowania twarzy? Znacie tą paletę z Pierre Rene Professional?


Czytaj dalej

29 marca 2017

Pierre Rene Professional - sypki puder ryżowy

Ostatnio na moich studiach sporo kręci się wokół zarządzania. Dobre zarządzanie czy to danymi, czy kadrą, czy relacjami z klientami to klucz do sukcesu. To ostatnie w obecnych czasach to szczególnie ważna sprawa. Na szczęście istnieje system CRM oferowany przez firmę chromecrm.com, który jest świetnym narzędziem do zarządzania relacjami z klientami. W ogóle te systemy informatyczne ułatwiające pracę są genialne. Zdecydowanie jestem ich zwolenniczką.

Jestem też zwolenniczką pudrów prasowanych, ale coraz częściej sięgam po pudry sypkie. Od mniej więcej miesiąca testuję puder ryżowy Pierre Rene Professional. Dzisiaj chciałabym napisać o nim kilka zdań.


Zacznijmy od kwestii technicznych. Puder umieszczony jest w plastikowym słoiczku z przezroczystym wieczkiem. W środku posiada plastikowe sitko zabezpieczone taśmą. Po oderwaniu taśmy możemy z łatwością wydobyć produkt. Jako, że jest to kosmetyk sypki to przed nałożeniem do na pędzel trzeba wysypać na coś potrzebną nam ilość. Tutaj wieczko jest dość głębokie, przez co dobrze służy do tego zabiegu. Puder łatwo nakłada się na twarz pędzlem, nie pyli nadmiernie. Bardzo dobrze i długotrwale matuje skórę, ale nie tworzy na niej maski. Nie zapycha porów ani nie przyczynia się do powstawania niedoskonałości. Nie bieli cery - po nałożeniu jest transparentny. Dobrze współgra z podkładem, nie waży się ani nie robi żadnych innych problemów. Jedyne do czego mogłabym się niejako przyczepić to specyficzny zapach kosmetyku, który dla mnie jest taki apteczny, medyczny. Ogólnie jednak jestem zadowolona z tego pudru i właśnie poza tym zapachem ciężko mu coś zarzucić. Jeśli szukacie dobrego pudru ryżowego w korzystnej cenie to powinien Was zainteresować ten z Pierre Rene Professional. Jego standardowa cena to 19,99 zł/8 g.



Znacie ten kosmetyk? Wolicie pudry sypkie czy prasowane?


Czytaj dalej

28 marca 2017

O kosmetykach ElfaPharm z ShinyBoxa

W lutowej edycji ShinyBox pojawił się specjalny dodatek dla Ambasadorek: cztery kosmetyki marki ElfaPharm. Pisałam o nich krótko w recenzji samego pudełka, ale dzisiaj chciałabym omówić je dokładniej.


Zacznijmy od mojego faworyta, czyli balsamu orzeźwiającego O'Herbal. Kosmetyk ma lekką formułę, powiedziałabym nawet, że dość wodnistą jak na balsam. Błyskawicznie się wchłania nie pozostawiając na skórze tłustej warstwy. Dobrze nawilża, aczkolwiek nie jest to długotrwałe nawilżenie, więc dla wymagającej skóry może być za słabe. Coś co mnie baaardzo przekonuje do tego balsamu to piękny, orzeźwiający zapach werbeny. Balsam umieszczony jest w opakowaniu z pompką, co w tym wypadku jest i plusem i minusem. Plusem, bo pompki są wygodne. Minusem, bo tej pompki nie da się zablokować, co dyskwalifikuje ten produkt do np. zabierania ze sobą gdzieś na wyjazd. Cena: ok. 22,50 zł/500 ml 


Kolejny produkt to maska wzmacniająca włosy O'Herbal o mocno ziołowym zapachu. Sam zapach nie przemawia do mnie, jest zbyt ziołowy. Niemniej jednak nie utrzymuje się na włosach po myciu, więc nie jest źle. Maska ma lekką konsystencję, nie przeciąża włosów ani nie przyspiesza przetłuszczania. Nie zauważyłam jakichś szczególnych efektów działania tej maski poza nawilżeniem włosów i ułatwieniem ich rozczesywania. Czy wzmocniła włosy? Chyba nie. Cena: ok. 22,50 zł/500 ml.


W dodatku dla Ambasadorek znalazło się też serum z filtratem ze śluzu ślimaka Vis Plantis. Jest to kosmetyk odmładzający, toteż stosuje je moja mama. Serum dobrze się wchłania, pozostawia skórę miękką i gładką. Widocznie ujędrnia skórę. Umieszczone jest w wygodnym opakowaniu z pompką air-less. Cena: ok. 30 zł/40 ml 


Ostatni produkt to krem do stóp Green Pharmacy. Jest to wersja kojąca przeciw pęknięciom. Krem ma delikatny orzechowy zapach i średniej gęstości konsystencję. Na jedno użycie wystarcza niewielka ilość, co pozytywnie przekłada się na wydajność produktu. Krem nawilża i odżywia skórę stóp, efekt jest naprawdę widoczny i długotrwały. Nie wiem czy poradzi sobie z popękanymi piętami, ale wydaje mi się, że bardziej jest przeznaczony do profilaktycznego stosowania, żeby zapobiec pękaniu skóry stóp. Cena: ok. 5 zł/75 ml


Znacie któryś z tych produktów? A może planujecie wypróbować?

 
Czytaj dalej

25 marca 2017

ShinyBox Pani Wiosna - openbox marcowej edycji pudełka


Wczoraj nareszcie dotarł do mnie marcowy ShinyBox, a dzisiaj chciałabym pokazać Wam co znalazło się w tej edycji pudełka. Przejdźmy zatem do prezentacji produktów.


Niewątpliwym hitem pudełka jest serum do rzęs LashVolution. Już sama wartość produktu przewyższa cenę boxa, więc nawet dla samego serum warto było zamówić pudełko. Załoga ShinyBox zapowiedziała, że w marcowym pudełku pojawi się takie serum, toteż boxy zeszły jak świeże bułeczki. Jestem bardzo ciekawa działania tego kosmetyku. Cena: 79,00 zł/3 ml PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY


Ucieszyłam się, gdy zobaczyłam że w pudełku znalazł się krem do stóp z Delii z serii z miętą. W poprzedniej edycji pojawiły się kulki do kąpieli stóp, które pięknie pachną cukierkami miętowymi. Myślałam, że tak będzie też w przypadku kremu, ale jego zapach jest znacznie delikatniejszy i mało w nim miętowych nut. No nic, zobaczymy jak krem sprawdzi się pod względem działania. Cena: 6,70 zł/100 ml PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY


W marcowym ShinyBoxie pojawił się też szampon Schwarzkopf Schauma z najnowszej serii Natura Moments. Ogólnie szampony tej marki nie sprawdzają się u mnie za dobrze, ale byłam ogromnie ciekawa tej nowej serii. Wydaje mi się, że marka zainspirowała się trochę garnierowymi Ultra Douxami. W pudełku można było natrafić na jedną spośród czterech wersji. Marzyła mi się malinowa, ale trafiłam na oliwkową. Niemniej jednak oliwkowa też mi pasuje. Jeśli się sprawdzi to pokuszę się o zakup malinowej wersji. Cena: 10,99 zł/400 ml PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY


Kolejny produkt z pudełka to suchy szampon Schwarzkopf Got2b. Jakoś nie mam zaufania do serii Got2b, ale może akurat się sprawdzi ten produkt. Na pierwszy rzut oka spodobało mi się jego opakowanie - soczyste kolory od razu kojarzą się z wiosną. Cena: 18,99 zł/200 ml


W marcowym pudełku nie zabrakło maseczki do twarzy w saszetce. Lubię gdy maseczki pojawiają się w boxach, bo zawsze mogę wypróbować coś nowego, co niekoniecznie dojrzałam w drogerii. Tym razem trafiła mi się nawilżająca maseczka hydrożelowa z Bielendy. Cena: 2,60 zł/2 x 5 g


Jedynym produktem z kolorówki w pudełku Pani Wiosna jest kremowy róż do policzków Bell. Nie miałam jeszcze chyba różu w kremowej formie, więc jestem ogromnie ciekawa efektów jakie da na policzkach. Róż ma przyjemny ciepły odcień, doskonały na wiosnę. Cena: 12,99 zł/szt. PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY


Następny kosmetyk nieszczególnie mnie zainteresował. Jest to polska papka do cery trądzikowej Jadwiga. Ja na szczęście takiej cery nie posiadam, więc dla mnie produkt nieco zbędny. Prawdopodobnie oddam do testów koleżance. Cena: 30,00 zł/30 ml PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY


Ostatnią rzeczą w pudełku, wybraną przez klientki ShinyBox jest mini rękawica do demakijażu/poprawy makijażu Glov z edycji specjalnej. Opakowanie w jednorożce skradło moje serce. W środku znalazłam różową rękawicę. Produkty marki Glov są mi znane, ale jestem bardzo zadowolona z takiego dodatku do pudełka. O działaniu samej rękawicy napiszę Wam więcej w recenzji pudełka. Cena: 14,90 zł/szt. PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY

To już wszystko z marcowego pudełka ShinyBox Pani Wiosna. Według mnie to pudełko jest naprawdę udane. Pudełko szybko się wyprzedało, ale już teraz możecie zamówić kolejną, kwietniową edycję. Koniecznie zobaczcie jakie będzie miała cudowne turkusowe pudełko! 


Macie tą edycję ShinyBox? Jak wrażenia? Zainteresował Was któryś z produktów?


Czytaj dalej

24 marca 2017

Pielęgnacja oczu z marką ISOMAR

Wiatr, smog, rażące słońce nie wpływają korzystnie na nasze oczy. To poza domem. A w domu? Komputer, telewizor, suche powietrze. Cała gama czynników, które przynoszą negatywne skutki dla oczu. Zdrowe oczy to podstawa, bo pogorszenie wzroku może przynieść naprawdę opłakane skutki. Dobry wzrok to rzecz szczególnie istotna dla kierowców. Źle widząc można bowiem łatwo spowodować kolizję czy nawet wypadek. Niestety czasem sami możemy stać się ofiarą, niekoniecznie siedząc za kółkiem. Warto wtedy pamięć o istnieniu odszkodowania z oc. Dobrze jest wiedzieć, że np. odszkodowanie z sprawcy przysługuje każdej osobie poszkodowanej, która w wyniku wypadku doznała uszczerbku na zdrowiu. Lepiej żeby wypadki się nie zdarzały, ale na wszelki... wypadek warto znać swoje prawa.


Oczy, tak samo jak inne części ciała, wymagają odpowiedniej higieny i pielęgnacji. Na przeciw wychodzi nam marka Isomar - nowość na polskim rynku, która w ofercie posiada szereg produktów przeznaczonych do higieny i pielęgnacji oczu. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kilka z nich. 



ISOMAR KĄPIEL DO OCZU

Zacznę od najbardziej innowacyjnego produktu, z jakim spotkałam się w kwestii dbania o oczy. Jest to kąpiel do oczu. W zestawie znajduje się butelka z płynem i specjalna wanienka. Sposób użycia jest prosty. Do umytej wanienki nalewamy dozę płynu, pochylamy głowę i przykładamy wanienkę do otwartego oka. Następnie ruszamy głową, aby płyn dostał się do oka. Potem zmieniamy płyn i powtarzamy czynność na drugim oku. Sama kąpiel nie jest zbyt przyjemna, ale daje naprawdę dobre efekty. Po kąpieli oczy są odświeżone i wyczuwalnie nawilżone. Według mnie taka kąpiel dla oczu jest tym co dobra maseczka dla skóry twarzy. 


ISOMAR KROPLE - AMPUŁKI

Bardzo higieniczna wersja kropel, czyli ampułki ISOMAR to doskonałe rozwiązanie zwłaszcza dla osób z oczami wrażliwymi. Ampułki umieszczone są w srebrnych saszetkach, pakowane po 5 sztuk. W opakowaniu znajduje się łącznie 15 sztuk. Jeśli chodzi o sposób użycia, to odrywamy jedną ampułkę, przekręcamy nasadkę i pociągamy ją do góry. Aplikujemy krople do oka lekko ściskając ampułkę. Jeśli nie zużyjemy na raz całej ampułki to możemy ją zatkać nasadką i zużyć w ciągu 12 godzin. 



ISOMAR KROPLE DO SUCHYCH OCZU

Najbardziej rozpowszechniona forma kropli do oczu, czyli buteleczki o pojemności kilku mililitrów również dostępne są w asortymencie marki ISOMAR. Do wyboru mamy dwie wersje: klasyczną i plus. Obydwie doskonale nawilżają oczy, ale wersja plus przynosi dłuższy efekt. Krople można stosować ze wszystkimi rodzajami soczewek, co jest dodatkową ich zaletą.

Na ulotce jest napisane "morskie krople do oczu". Okazuje się, że w składzie znajduje się woda morska, która ma taki sam skład jak łzy. Z tego powodu świetnie sprawdza się właśnie w pielęgnacji oczu.

Jeśli zainteresowały Was te produkty to możecie kupić je w SuperPharm. Ostatnio widziałam je nawet w promocji. 


Używacie kropli do oczu? Wypróbowaliście już produkty marki ISOMAR?



Czytaj dalej

Słuchawki bezprzewodowe Sudio Sweden - czy warto je kupić?


Dzisiaj chciałabym napisać Wam kilka słów o słuchawkach firmy Sudio Sweden, które trafiły do mnie jakiś czas temu i codziennie mocno je eksploatuję. Jeśli zaciekawią Was te słuchawki to mam dla Was kod rabatowy -15% na nie i na inne produkty marki Sudio Sweden. Ale o tym pod koniec posta.



Słuchawki Sudio Sweden, które posiadam to model Vasa Bla w kolorze Rose Gold White. Są to słuchawki w białym kolorze z akcentami w odcieniu różowego złota. Jak niejednokrotnie wspominałam uwielbiam taką barwę złota, więc nie mogłabym wybrać innego koloru. Słuchawki Vasa Bla są bezprzewodowe, co jest genialnym rozwiązaniem. Koniec z plątaniem się kabli. Vasa Bla korzystają z technologii Bluetooth. Mogą działać nieprzerwanie przez 9 godzin. Ładuje się je przez kabel USB. To jedyne słuchawki, które dobrze siedzą mi w uszach, nie wypadają i nie wymagają poprawiania. Dołączone są do nich wymienne gumki w dwóch rozmiarach, a także skórzane etui do przechowywania słuchawek. Jestem ogromnie zadowolona z tych słuchawek. Jeśli szukacie doskonałej jakości słuchawek, bezprzewodowych i ładnych to koniecznie przyjrzyjcie się bliżej tym ze Sudio Sweden.



Obecnie do zamówień w sklepie www.sudiosweden.com/pl dokładane jest gratis etui na telefon (modele Samsung S6, Samsung 7, iPhone 6 i iPhone 7) w marmurowy wzór. Wykonane jest ono z plastiku. Jest wysokiej jakości, pięknie wygląda i odpowiednio przylega do telefonu.

Jak wspominałam na początku posta, mam dla Was kod rabatowy -15% obowiązujący na wszystkie produkty zakupione przez sklep www.sudiosweden.com/pl. Kod to: JUST.STAY.CLASSY15


Znacie markę Sudio Sweden? Podobają Wam się te słuchawki i etui na telefon?


Czytaj dalej

23 marca 2017

3 profesjonalne zabiegi, które odnowią i odmłodzą skórę po zimie,
a o których mogłaś nie słyszeć

 źródło: lespa.pl

Koniec marca to idealna pora na różnego rodzaju zabiegi w salonach kosmetycznych. Możemy zdecydować się albo na zabiegi regenerujące skórę po zimie albo zabiegi odmładzające. Te drugie skierowane są przede wszystkim do kobiet, które borykają się ze zmarszczkami czy brakiem jędrności skóry. Część zabiegów odmładzających przeznaczona jest również do zapobiegania starzeniu się skóry. Dzisiaj chciałabym zainteresować Was trzema zabiegami, które choć są z kategorii tych odmładzających to mogą z nich skorzystać też młode kobiety. Wszak odmładzanie nie oznacza tylko usuwania zmarszczek, ale również odnowę komórkową skóry. Początek wiosny to z pewnością dobry czas na wizytę w SPA i zafundowanie skórze jakiegoś odnawiającego ją zabiegu. Dla mnie szczególnie interesujące wydają się:
HYDRAFACIAL
Jest to nowa, opatentowana metoda głębokiego oczyszczania skóry przy pomocy jednorazowych końcówek. Jednocześnie skóra zyskuje dawkę nawilżenia. Celem zabiegu jest również odmłodzenie cery. HydraFacial to zabieg łączący bezkryształową mikrodermabrazję (metoda mechanicznego złuszczania skóry) z zastosowaniem próżni oraz substancji zawierających antyoksydanty, kwas hialuronowy oraz kwasy salicylowy i glikolowy. Substancje te nawilżają skórę, a ponadto wyrównują jej teksturę i koloryt. Zabieg ten cieszy się ogromną popularnością w Hollywood, gdzie stosują go gwiazdy takie jak Beyonce, Cameron Diaz czy Eva Mendes. Do wyboru mamy kilka wersji zabiegu HydraFacial np. odmładzającą czy bankietową. Cena zabiegu: od 250 zł.
JAPOŃSKI COSMOLIFTING
Za pośrednictwem kilku książek o japońskich metodach pielęgnacji skóry wzrosło zainteresowanie pielęgnacją rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni. Moda na japońską pielęgnację nie ominęła nawet salonów kosmetycznych. Wśród usług tego typu placówek popularny jest japoński CosmoLifting. A cóż to takiego? Japoński CosmoLifting to naturalna i nieinwazyjna metoda odmładzania twarzy. Opiera się ona na terapeutycznym masażu mięśni. Technika została opracowana przez Lone Sorensen. Wykorzystywane są do niej ekologiczne produkty kosmetyczne. Ten zabieg daje natychmiastowe efekty: poprawę owalu twarzy, likwidację obrzęków, wyrównanie kolorytu cery. Japoński CosmoLifting pobudza głębsze warstwy naskórka do odnowy, usuwa toksyny, tonizuje i ujędrnia skórę. Co więcej, minimalizuje drobne linie i spłyca głębokie zmarszczki. Zabieg polega na stymulacji 21 tradycyjnych punktów akupresury twarzy w połączeniu z liftingiem i drenażem limfatycznym. Co istotne, CosmoLifting wykazuje działanie zdrowotne na cały organizm. Cena: 250 zł.
VITASPHERES C
Coś co mnie zawsze najbardziej interesuje to zabiegi z witaminą C, dlatego zabieg Vitaspheres C od razu zwrócił moją uwagę. Witamina C potrafi zdziałać cuda na skórze. Szczególnie świetne efekty daje na skórze z przebarwieniami czy np. piegami. Ta witamina rozjaśnia skórę, nadaje jej blasku i rozświetla ją. To nie wszystko, bo witamina C działa przeciwko wolnym rodnikom, stymuluje odnowę komórkową oraz przyczynia się do produkcji kolagenu. Zabieg Vitaspheres C pięknie rozpromieni i ożywi poszarzałą po zimie skórę. Co prawda nie należy do najtańszych, bo jego cena wynosi 450 zł, ale to dobra inwestycja dla skóry.


Słyszałyście o tych zabiegach? Planujecie się wybrać do SPA na odnowę skóry po zimie i jej odmłodzenie?






Czytaj dalej

22 marca 2017

7 życzeń - wiosenna wishlista



Semilac 179 Midnight Samba

Jakiś czas temu zafascynowałam się odcieniem różowego złota. Gdy tylko zobaczyłam lakier hybrydowy Semilac w tym kolorze to od razu zapragnęłam dołączyć go do swojej kolekcji. Muszę go jak najszybciej kupić, bo będzie idealny na wiosnę.

Pomada do brwi Freedom Makeup

Na co dzień do podkreślenia brwi używam pudru do brwi z Golden Rose. Jest naprawdę świetny, jeśli chodzi o nadawanie koloru brwiom, ale niestety łatwo się rozmazuje. Poszukując czegoś trwalszego natrafiłam na pomady do brwi Freedom Makeup. Zbierają mnóstwo pozytywnych opinii, a gama kolorystyczna jest bardzo interesująca.

Łańcuszek celebrytka

Jakoś na jesień sprawiłam sobie srebrny łańcuszek typu celebrytka z dwoma zawieszkami. Bardzo go polubiłam i teraz chciałabym kupić jeszcze złotą wersję. Być może kupię od razu nawet dwa łańcuszki celebrytki, ponieważ ich wybór jest tak duży, że ciężko się zdecydować na tylko jeden model.

Szare legginsy

Taki kolor legginsów prezentuje się na nogach naprawdę fajnie. Podkreśla mięśnie i jest idealny do luźnych casualowych stylizacji. To super alternatywa dla klasycznych czarnych legginsów. Będę szukała dobrze kryjących legginsów z wysokiej jakości materiału.

Torba Nike

Do zakupu torby sportowej, która przydałaby mi się na różne wyjazdy przymierzam się już długo. Mam co prawda dwie, ale nawet puste są ciężkie i niewygodne. Widziałam fajne, lekkie i ergonomiczne torby Nike w ich sklepie stacjonarnym i koniecznie muszę sobie kupić którąś z nich.

Prostownica do włosów 

Będąc jeszcze w technikum po każdym myciu prostowałam włosy. Z czasem praktycznie całkowicie ograniczyłam prostowanie. Teraz prostuję włosy tylko okazjonalnie. Niestety prostownica, którą posiadam już bardzo słabo grzeje i wymaga zastąpienia nowszym modelem. Jeszcze nie wiem na jaki konkretnie się zdecyduję. Możecie jakiś polecić?

Guma do ćwiczeń

Odkąd zaczęłam regularne ćwiczenia to ciągle wynajduje nowe sprzęty, które by mi się przydały. Obecnie poluję na gumę do ćwiczeń. Ponoć takie gumy dają dodatkowe obciążenie w czasie ćwiczeń, co przekłada się na efekty. Brzmi zachęcająco.


Tak wygląda moja wiosenna wishlista. Mogę powiedzieć, że jest to pierwsza wiosenna wishlista, bo zapewne w czasie wiosny wpadnie mi w oko jeszcze sporo innych rzeczy. Tak więc nie wykluczam kolejnych postów tego typu w tym sezonie. Na pewno pojawi się taki odnośnie kwietniowej promocji na kolorówkę w Rossmannie.


A Wy macie swoje wiosenne wishlisty? Jakie rzeczy marzą Wam się tej wiosny?



Czytaj dalej

19 marca 2017

Ratunek dla przesuszonej po zimie skóry: preparat intensywnie natłuszczający Dermedic Linum Emolient

Drugi kosmetyk marki Dermedic z jakim miałam do czynienia i drugi hit. Tym razem jest to preparat do ciała intensywnie natłuszczający Linum Emolient z kompleksem Cicalinum. Produkt przeznaczony jest do skóry suchej, bardzo suchej i atopowej.

Cicalinum to opatentowany kompleks o udowodnionej klinicznie skuteczności, który przywraca fizjologiczną równowagę naskórka oraz łagodzi 6 objawów skóry atopowej: świąd, podrażnienia, napięcie, suchość, zaczerwienienie i szorstkość.


Dermokosmetyk polecany jest szczególnie do regeneracji skóry ciała po zimie. W składzie produktu znajdziemy dobroci takie jak m.in. olej kokosowy, masło kakaowe i masło shea. Preparat ma konsystencję kremowego masła. Jest bardzo gęsty, ale w kontakcie ze skórą przyjemnie się roztapia i z łatwością rozprowadza. Wchłania się dość szybko. Pozostawia na skórze delikatną tłustawą warstwę. Nie jest ona nieprzyjemna lecz wręcz przeciwnie - daje uczucie odżywienia i ukojenia. Produkt fantastycznie nawilża skórę i natłuszcza ją (nie mylić z przetłuszczaniem). Działanie jest długotrwałe. Przy systematycznym stosowaniu widać, że skóra ciała jest w coraz lepszym stanie. Ten preparat nazwałabym opatrunkiem dla przesuszonej po zimie skórze. I konsystencja, i działanie na ogromny plus. Wydajność przeciętna. Produkt posiada przepiękny, delikatny, kremowy zapach, który bez wątpienia uprzyjemnia jego stosowanie. 

Preparat umieszczony jest w plastikowym słoiczku, zabezpieczonym pod wieczkiem dodatkową nakładką. Według mnie to idealna forma opakowania dla produktu o takiej gęstej konsystencji. Bez problemu będzie można zużyć go do dna. 


Produkt Dermedic Linum Emolient kosztuje ok. 46,00 zł/225 g. Można kupić go w aptekach czy sklepie online marki Dermedic. Czy polecam? Zdecydowanie tak!
 

Ciekawi Was ten produkt? A może planujecie jego zakup? Jak radzicie sobie z przesuszoną po zimie skórą?


Czytaj dalej

Marc Jacobs Daisy Eau So Fresh - perfumy idealne na wiosnę

W poście z kosmetycznymi ulubieńcami lutego wspominałam o wodzie toaletowej Marc Jacobs Daisy Eau So Fresh. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam moją pełną opinię o tym zapachu. To moje pierwsze stokrotkowe perfumy Marca Jacobsa. Od dłuższego czasu przymierzałam się do zakupu którejś z wersji. Finalnie zdecydowałam się na początek wypróbować Eau So Fresh. Skusiłam się od razu na buteleczkę o pojemności 75 ml. Jak szaleć to szaleć. Wersję wybierałam po nutach zapachowym i trafiłam w dziesiątkę. 


Woda toaletowa Marc Jacobs Daisy Eau So Fresh łączy w sobie aromaty grejpfruta, maliny, zielonej nuty i gruszki w nutach głowy oraz wonie kwiatów jabłoni, fiołków, liczi, jaśminu i róży w nutach serca. Na bazę zapachu składają się virginia cedr, piżmo i śliwka. Obawiałam się, że całość będzie nieco za słodka, ale okazało się, że jest perfekcyjnie wyważona. Powiedziałabym nawet, że przeważają tutaj świeże, zielone nuty z odrobiną jabłka, jaśminu i fiołków. Pozostałe aromaty z opisu zapachu przewijają się nieśmiało. Woda toaletowa Daisy Eau So Fresh ma świetną trwałość. Na skórze utrzymuje się cały dzień, a na ubraniach aż do czasu ich prania. Zapach perfum jest dość intensywny, ale nie przytłacza. Świetnie sprawdza się na co dzień. Według mnie jest idealny zwłaszcza na nadchodzącą wiosnę. 


Nie sposób nie napisać kilka słów o elemencie, który czyni ten zapach (jak i inne z serii Daisy) wyjątkowym. Jak się domyślacie, chodzi o przecudną buteleczkę z motywem kwiatów na korku. W wersji Eau So Fresh utrzymane są w kolorach żółtym, białym i beżowym. Dopełniono je złotymi dodatkami. W całości prezentują się zachwycająco i naprawdę "robią robotę". Chociaż perfumy powinno przechowywać się w zaciemnionym miejscu to jednak w przypadku Daisy ciężko ot tak schować je gdzieś do szafki. Buteleczka jest tak wspaniała, że u mnie stoi w widocznym miejscu i za każdym razem, gdy na nią spojrzę to od razu przychodzi mi na myśl wiosna. W końcu co może być bardziej wiosennego od stokrotek?


Zapach Daisy Eau So Fresh, jak i inne z serii Daisy można kupić na iperfumy.pl. Za butelkę o pojemności 75 ml zapłaciłam ok. 180 zł.


Znacie te perfumy? Lubicie? A może inna wersja Daisy jest Waszą ulubioną?


Czytaj dalej

18 marca 2017

Serum nawadniające Dermedic Hydrain 3 Hialuro - ratunek dla odwodnionej skóry

Nawilżasz cerę przeróżnymi specyfikami, a ona dalej sucha. Zastanawiasz się co robisz nie tak, w jaki sposób zmienić pielęgnację. Okazuje się, że Twoja skóra nie jest przesuszona tylko odwodniona. Czym to się różni? Skóra odwodniona staje się wtedy, gdy dociera do niej mniej wody z głębszych warstw niż odparowuje z jej powierzchni. Zwykłe przesuszenie skóry może być chwilowe, spowodowane np. zastosowaniem niewłaściwego kosmetyku. Natomiast odwodnienie skóry to już większy problem. Odwodnienie skóry często jest spowodowane piciem zbyt małej ilości wody. Pierwszym krokiem do poprawy gospodarki wodnej w skórze jest więc rozpoczęcie spożywania odpowiedniej ilości wody w ciągu dnia. Obok tego warto sięgnąć po kosmetyk, który będzie ukierunkowany na nawadnianie skóry, a nie tylko powierzchowne nawilżanie. Ja do swojej pielęgnacji wprowadziłam serum nawadniające Dermedic Hydrain 3 Hialuro i rzeczywiście widzę różnicę pomiędzy jego działaniem a działaniem produktów typowo nawilżających. Dzisiaj chciałabym omówić to serum marki Dermedic. Jeśli po przeczytaniu wstępu wydaje Wam się, że Wasza skóra jest odwodniona to koniecznie zapoznajcie się z dalszą częścią posta.


Serum Dermedic Hydrain 3 Hialuro umieszczone jest w niebieskiej buteleczce ze szklaną pipetą. Według mnie ta pipeta słabo zasysa produkt, przez co jego wydobywanie jest nieco utrudnione. Na szczęście to jedyny minus kosmetyku. Serum ma lejącą konsystencję o białym zabarwieniu. Posiada przyjemny subtelny zapach. Nałożone na cerę tworzy bardzo delikatną powłoczkę, której zadaniem jest zapewne zapobieganie utracie wody ze skóry. Produkt błyskawicznie się wchłania. Wygląda to tak jakby wsiąkał nie w skórę a w gąbkę. Widocznie cera potrzebuje takiej odżywczej wody. Produkt nie zapycha porów. Już po 2-3 zastosowaniach widziałam, że moja cera bardzo dobrze reaguje na to serum. Z kolejnymi użyciami skóra staje się coraz bardziej miękka, wyraźnie nawodniona i przestaje się błyszczeć (nadmierne błyszczenie skóry to częsty objaw jej przesuszenia i odwodnienia). Serum stosuję od niedawna, ale efekty pojawiły się tak szybko, że postanowiłam nie zwlekać z opisem kosmetyku na blogu. Daje tak bogatą dawkę wody dla skóry, że zdecydowanie warto je wypróbować. Jeśli borykacie się z odwodnioną skórą, co jest częste po zimie (suche powietrze, wiatr, zimno) to polecam Wam wypróbować to serum. U mnie spisuje się rewelacyjnie. Aż żałuję, że wcześniej po nie nie sięgnęłam. 


Średnia cena tego serum wynosi ok. 50 zł. Możecie kupić je w aptekach, sklepie online marki Dermedic czy na iperfumy.pl (tutaj aktualnie kosztuje zaledwie ok. 35 zł).



Jak wygląda kondycja Waszej skóry po zimie? Znacie to serum? Mieliście okazję używać?



Czytaj dalej

17 marca 2017

O szamponie L'biotica Biovax Diamond - minerały & diamenty

Już za kilka dni wiosna. W tym roku cieszę się jeszcze bardziej na tą porę roku, bo w moim domu odświeżana będzie elewacja i obrzeża dachu. Wreszcie pozbędę się brudnego szarego koloru budynku na rzecz pastelowego żółtego. Stare zardzewiałe blachy wokół dachu wyglądają niekorzystnie, więc ich wymiana też jest niezbędna. Na szczęście są takie firmy jak gieciewalcowanie.pl oferujące gięcie blachy m.in. na obrzeża dachów. Kiedyś miałam okazję podpatrzeć jak wygląda zaginarka do blachy i jak przebiega sam proces i muszę stwierdzić, że to absolutnie genialny wynalazek taka zagniatarka. Dosłownie w kilka sekund można zagiąć blachę do odpowiedniego kąta.

W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o intensywnie regenerującym szamponie do włosów L'biotica Biovax Diamond z minerałami i diamentami (a raczej pyłem diamentowym, który ma dodać włosom blasku). Do napisania recenzji tego produktu przymierzałam się już któryś tydzień, aż w końcu nastał dzień, kiedy postanowiłam zebrać się w garść. Szampon jest naprawdę warty uwagi, toteż nie mogłabym nie napisać opinii o nim.


Skusiłam się na ten szampon, bo zbierał sporo pozytywnych opinii na blogach. Trochę obawiałam się, że obciąży moje włosy, ale na szczęście nic takiego się nie stało. A nawet wręcz przeciwnie. Włosy po umyciu tym szamponem zyskują na objętości i są odbite od skóry głowy. Są lśniące, wygładzone i mięsiste. Łatwo się rozczesują i dobrze się układają. Już po kilku użyciach zauważyłam, że moje włosy są jakby mocniejsze, bardziej sprężyste. Regularne stosowanie szamponu pozytywnie wpływa na kondycję włosów, ale trochę przeciąża skórę głowy. Dlatego też warto co kilka myć użyć jakiegoś mocniejszego szamponu oczyszczającego. Szampon L'biotica ma średniej gęstości konsystencję i wspaniale się pieni. Jego ogromnym atutem jest przepiękny zapach, który utrzymuje się na włosach właściwie aż do kolejnego mycia. Lubię gdy moje włosy ładnie pachną, więc dla mnie to duży plus. Jeśli chodzi o wydajność to według mnie jest ona przeciętna - tubka szamponu wystarcza mi na jakieś 3 tygodnie stosowania. Zazwyczaj włosy myję co dwa dni. Co ważne, szampon L'biotica nie przyspiesza przetłuszczania włosów. Ten szampon polubiłam na tyle, że zaraz po zakończeniu pierwszej tubki kupiłam drugą. Mogę go śmiało Wam polecić, jeśli szukacie ładnie pachnącego szamponu, który będzie pozytywnie wpływał na stan włosów.
Zapomniałam jeszcze napisać, iż tuba, w której umieszczono szampon jest na tyle miękka, że można bez problemu zużyć produkt do samego końca.


Szampon dostępny jest np. w Rossmannie. Standardowa cena to 19,99 zł/200 ml, ale często pojawia się na promocji za 9,99 zł.




Używaliście tego szamponu? Co o nim sądzicie? Lubicie produkty marki L'biotica?


Czytaj dalej

15 marca 2017

Rozdanie: wygraj 3 żele pod prysznic Balea


W tym roku oprócz ogrodu planuję zagospodarować także taras. Roślinki, siedziska, ozdoby... już mam wizję w głowie. Najpierw jednak muszę kupić zadaszenie na taras. Świetne opcje wiedziałam w sklepie https://www.metal-gum.com/. Z niecierpliwością wyglądam cieplejszych dni i zabieram się za robotę. Zastanawiam się nad zrobieniem posta przed i po. Dajcie znać czy chcecie taki post.

Dawno nie było rozdania, więc dzisiaj przygotowałam dla Was małe co nieco. Do zgarnięcia są 3 żele pod prysznic marki Balea: Vanille&Cocos, Mystic Fantasy oraz Sweet Wonderland. 

Aby wziąć udział w rozdaniu trzeba być publicznym obserwatorem bloga (warunek konieczny, +1 los). 
Dodatkowe losy można zdobyć za:
    • dodanie podlinkowanego baneru w pasku bocznym (+2 losy)
    • polubienie fanpage bloga na Facebooku (+2 losy) (wystarczy kliknąć odpowiednią opcję na gadżecie Facebook w pasku bocznym)

      Łącznie można zdobyć 5 losów

      Regulamin:

       
      1. Organizatorem rozdania i fundatorem nagrody jestem ja (Cathy).
      2. Rozdanie skierowane jest dla osób zamieszkałych na terenie Polski lub posiadających polski adres do wysyłki.
      3. Warunkiem koniecznym do wzięcia udziału w rozdaniu jest publiczne obserwowanie mojego bloga przez google (gadżet Obserwatorzy) (+ 1 los).
      4. Można zdobyć więcej losów poprzez spełnienie innych punktów: dodanie podlinkowanego baneru na pasek boczny lub do zakładki z rozdaniami (+2 losy), polubienie fanpage bloga na Facebooku (+2 losy). Łącznie można zdobyć 5 losów.
      5. Rozdanie trwa do 3 kwietnia 2016 do godziny 23:59.
      6. Zwycięzca zostanie wyłoniony do 7 dni od zakończenia rozdania drogą losową.
      7. Osoby, które będą obserwatorami bloga tylko w czasie rozdania zostaną wykluczone z możliwości brania udziału w kolejnych rozdaniach oraz konkursach.
      8. W rozdaniu wygrywa jedna osoba. Nagrodą są trzy żele pod prysznic marki Balea Vanille&Cocos, Mystic Fantasy oraz Sweet Wonderland.
      9. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
      10. Aby wziąć udział należy pozostawić komentarz według wzoru:

      Obserwuję jako:
      Baner: NIE/TAK - adres bloga
      Lubię na facebooku: NIE/TAK jako:

      Baner do pobrania:



      Powodzenia! :) 

      WYNIKI (z dnia 11.04.2017):

      Bez zbędnego przedłużania podaję wyłonionego losowo zwycięzcę rozdania. Zestaw trzech żeli Balea otrzymuje:

      ADA CICHON

      Gratuluję i proszę o kontakt na emaila kasia93@interia.eu z danymi do wysyłki :)

      Czytaj dalej

      13 marca 2017

      Gdzie na wakacje? Czy w marcu warto planować letnie wczasy?

      Jako, że do wiosny coraz bliżej to... pora powoli planować wakacje. Marzec to czas, kiedy oferty biur podróży są jeszcze obszerne, a ceny przystępne. W tym roku marzą mi się wakacje w jakimś gorącym i słonecznym miejscu. Rozważam trzy destynacje: Chorwację, Santorini oraz Wyspy Kanaryjskie (konkretnie Gran Canaria). Najchętniej wybrałabym się do wszystkich trzech, ale trzeba mierzyć siły na budżet ;)
      CHORWACJA
      Tutaj kuszą mnie zwłaszcza okolice Splitu. Przecudny krajobraz - z jednej strony Morze Adriatyckie, a z drugiej Góry Dynarskie. Do odwiedzenia Chorwacji zainspirowała mnie już jakiś czas temu Dorota z kameralna.com.pl swoją relacją na blogu i Instagramie. Chorwacja jest dla mnie w tym roku najbliższym realizacji wakacyjnym kierunkiem.
      SANTORINI
      Jeśli miałabym wybrać jedno miejsce na świecie, które najbardziej kojarzy mi się z latem to byłoby to niezaprzeczalnie Santorini. Pokryte słońcem białe budowle z niebieskimi dachami od razu na myśl przywołują letni czas. Santorini spodobało mi się już kilka lat temu, a jeszcze tam nie byłam. Może to najwyższa pora żeby się wybrać?
      GRAN CANARIA
      Wyspy Kanaryjskie mają to do siebie, że każda oferuje coś innego. Teneryfa niejako zyskała etykietkę wyspy dla imprezowiczów, Fuerteventura nosi miano pustyni na wodzie... można by dalej wymieniać. Mnie najbardziej przyciąga Gran Canaria, określana często "małą ziemią". Jej krajobraz jest różnorodny, przez co każdy znajdzie coś dla siebie. Nad wakacjami na tej wyspie trochę się waham - wydaje mi się, że wolałabym polecieć tam wiosną, kiedy nie ma jeszcze aż takich tłumów, a powietrze nie jest upalne. 

      Przeglądałam oferty biura podróży Itaka, które oferuje wczasy w wybranych przeze mnie miejscach. To biuro podróży wydaje mi się najbardziej zaufane. Z tego co zauważyłam to w wielu ofertach pojawia się wylot z lotniska Warszawa - Modlin. Ja jestem z okolic Krakowa, więc do Warszawy musiałabym dojechać samochodem i zostawić go na parkingu. Na szczęście w pobliżu lotniska w Modlinie znajduje się modlinparking.pl, który oferuje miejsca parkingowe w korzystnych cenach. Co ważne, jest to parking strzeżony, więc można bez obaw zostawić na nim samochód i wyruszyć na wczasy.


      Byliście w którymś z tych miejsc? Polecacie? Planujecie jakieś wczasy w tym roku? Korzystacie z ofert biur podróży czy organizujecie wakacje na własną rękę?


      Czytaj dalej

      12 marca 2017

      Wiosenne inspiracje

      Kalendarzowa wiosna już za kilka dni. Choć za oknem jeszcze nie widać jej oznak to w myślach już zagościła na dobre. Początek wiosny to czas porządków, a te nie ograniczają się tylko do układania rzeczy, ale też do pozbywania się tych, których nie potrzebujemy. Dzięki temu można zrobić miejsce na nowe nabytki bez wyrzutów sumienia, że mamy czegoś za dużo. Tyczy się to nie tylko ubrań, ale też np. książek. Ostatnio dowiedziałam się, że istnieje skup książek we wrocławiu, w którym to właśnie można sprzedać już niepotrzebne nam lektury. A jako że wiosną wychodzi sporo nowości książkowych to gotówka ze sprzedaży przeczytanych już książek przyda się na nowe. Muszę się koniecznie dowiedzieć, czy i w Krakowie istnieje taki skup książek. Jeśli wiecie o takim to dajcie znać :)

      W dzisiejszym poście przygotowałam zbiór inspiracji wiosennych. Dawno nie było posta z inspiracjami, więc myślę, że taki lekki temat będzie idealny na niedzielny wieczór. Tak więc zapraszam do pooglądania zdjęć i inspirowania się.






      źródło: pinterest.com
       


      Wy też wypatrujecie już wiosny?


       
      Czytaj dalej