19 lutego 2018

Słodki pomysł na podarunek z okazji Dnia Kobiet


Już niedługo Dzień Kobiet. To święto obchodzimy od wielu lat i osobiście mam wrażenie, że z roku na rok przybiera na sile. Mężczyźni coraz bardziej przykładają uwagę do prezentów, którymi obdarowują kobiety. Jeszcze w PRL-u Dzień Kobiet kojarzył się z goździkiem i rajstopami. Wtedy żadna kobieta nie spodziewała się, że dostanie coś innego. W obecnych czasach najpopularniejsze prezenty na Dzień Kobiet to kwiaty (róże lub tulipany) oraz słodkości. Dużym zainteresowaniem cieszą się też prezenty personalizowane. Nic dziwnego, bo personalizowane prezenty dają poczucie, że ktoś pomyślał o nas już wcześniej, że przygotował, że poświęcił uwagę i czas. Takie prezenty pozostają w pamięci na długo. Jak więc może konkretnie wyglądać prezent idealny? Otóż bez wątpienia ten tytuł można nadać personalizowanej... czekoladzie. Tak, tak. I to nie byle jakiej, bo kultowej, szwajcarskiej pyszności - Toblerone.



Sama nie wiedziałam, co jest takiego szczególnego w tej czekoladzie, że wszyscy się nią zachwycają, do czasu aż sama jej spróbowałam. Według mnie wszystko jest w niej perfekcyjnie wyważone. Ciężko poprzestać na jednej kostce, a właściwie trójkąciku, bo Toblerone ma nietypowy trójkątny kształt. Ta czekolada na pozór zdaje się zwykłą mleczną, ale w rzeczywistości jest wzbogacona miodowo-migdałowym nugatem. Właśnie to czyni ją wyjątkową, tak jak wyjątkowa jest każda kobieta. Dodatkowo za sprawą internetowego sklepu z upominkami prezenty.pl z okazji Dnia Kobiet (a także każdej innej okazji) można podarować wybranej kobiecie Toblerone o wadze aż 360 g w fantastycznym, personalizowanym opakowaniu. Na jednej ze ścianek opakowania zamiast napisu z nazwą czekolady może pojawić np. imię. Czekolada wydaje się prostym prezentem, ale taka personalizowana czekolada Toblerone będzie nietuzinkowym podarunkiem, wartym przerwania nawet najsurowszej diety. A zresztą - jakiej diety? Dzień Kobiet trzeba świętować hucznie i dieta wtedy nie obowiązuje. No chyba, że dieta czekoladowa... ;)


Lubicie czekoladę Toblerone? Chciałybyście dostać taką dużą, personalizowaną tabliczkę z okazji Dnia Kobiet?


Czytaj dalej

16 lutego 2018

Kaktusowa pielęgnacja włosów: kosmetyki GlySkinCare z olejem z opuncji figowej


W styczniu testowałam nową, ciekawą serię kosmetyków do włosów marki GlySkinCare z organicznym olejem z opuncji figowej, który uchodzi za najdroższy olej na świecie. W skład tej linii wchodzą: szampon, odżywka oraz maska do włosów. Kosmetyki te są pozbawione SLS, SLES, parabenów i barwników. Przyszła pora na recenzję tych produktów. Zapraszam do poczytania.



Zacznijmy od szamponu. Ten umieszczony jest w spłaszczonej butelce z korkiem typu press o pojemności 250 ml. Konsystencja kosmetyku jest dość gęsta, żelowa i lekko zabarwiona na biało. Produkt dobrze się pieni, a to pozytywnie przekłada się na jego wydajność. Szampon ma piękny zapach, taki kaktusowy (opuncja figowa należy do kaktusów, więc nie ma się co dziwić). Utrzymuje się on na włosach naprawdę długo dając poczucie długotrwałej świeżości. Szampon dobrze oczyszcza włosy. Nie plącze ich. Nie przyspiesza przetłuszczania się włosów, a nawet mam wrażenie, że spowalnia ten proces. Po umyciu tym szamponem włosy są miękkie, lśniące i przyjemne w dotyku. Warto dodać, że kosmetyk nie plącze włosów. Co również istotne - szampon nie wysusza skóry głowy, nie powoduje jej swędzenia czy innych dolegliwości skórnych.



Odżywka ma takie samo opakowanie jak szampon i pojemność też 250 ml. Jeżeli chodzi o zapach to jest on znacznie intensywniejszy niż w przypadku szamponu, jakby bardziej skoncentrowany. Konsystencja odżywki jest bardzo gęsta i treściwa, w kolorze białym. Biorąc pod uwagę gęstość odżywki należy nadmienić, że z rozprowadzaniem jej na włosach nie ma problemu. Co do wydajności to jest ona przeciętna. Odżywka bardzo dobrze nawilża włosy, ale ich nie obciąża. Działanie nawilżające jest szczególnie widoczne na końcówkach włosów. To duży plus, ponieważ z reguły końce włosów są najbardziej zniszczone i wymagają intensywnej pielęgnacji. Odżywkę należy trzymać na wilgotnych włosach przez ok. 3 minuty, a następnie spłukać letnią wodą.



Na koniec kilka słów o masce do włosów. Ta zamknięta jest w miękkim, plastikowym słoiczku zabezpieczonym sreberkiem pod wieczkiem o pojemności 300 ml. Maska jest jeszcze gęściejsza niż odżywka, toteż opakowanie w formie słoiczka to dobre rozwiązanie. Jednorazowo zużywam ok. 2 łyżki maski. Mogę stwierdzić, że wydajność jest przeciętna. Produkt należy aplikować na wilgotne włosy, na wierzch założyć czepek i owinąć ręcznikiem, a po 15-20 minut spłukać letnią wodą. Maskę stosuję raz w tygodniu dla głębszego nawilżenia i odżywienia włosów. Sprawdza się doskonale. Po takim zabiegu włosy wyglądają wspaniale. Są niezwykle miękkie, gładkie i sypkie. Jak po wizycie u fryzjera. Ta maska to mój ulubiony kosmetyk z serii z opuncją figową marki GlySkinCare. 

Zdecydowanie mogę polecić tą serię kosmetyków. Przyjemnie się ich używa, a włosy dzięki nim wyglądają przepięknie. Przy systematycznym stosowaniu widać znaczną poprawę kondycji włosów.


Znacie kosmetyki GlySkinCare? Chcielibyście wypróbować te produkty? A może mieliście już okazję ich używać?

Czytaj dalej

14 lutego 2018

O lipidowym kremie ochronnym Linum Emolient z Dermedic


Zima zdecydowanie nie jest ulubioną porą roku naszej skóry. Suche powietrze w pomieszczeniach przyczynia się do utraty wody z naskórka, a to przekłada się na różnego rodzaju dolegliwości skórne. Równie niesprzyjające są czynniki atmosferyczne, takie jak mróz czy zimny wiatr. Biorąc pod uwagę te wszystkie zagrożenia dla skóry trzeba zwrócić szczególną uwagę na zimową pielęgnację. W tej nie może zabraknąć kremu ochronnego. Tego typu kremy zazwyczaj bazują na parafinie. Ta substancja świetnie izoluje skórę tworząc warstwę ochronną, więc jest powszechnie stosowana. Niestety parafina ma wielu przeciwników, ponieważ ma tendencje do obciążania i zapychania cery. Dla nielubiących parafiny ciekawą alternatywą jest lipidowy krem ochronny Dermedic Linum Emolient. Ja używam go tej zimy i dzisiaj chciałabym napisać o nim kilka słów.


Krem umieszczony jest w średniej wielkości tubce. Według mnie to wygodna i higieniczna forma opakowania. Przy ostatnich użyciach trzeba będzie rozciąć tubkę, ponieważ krem ma gęstą konsystencję i na pewno osiądzie na ściankach opakowania. Po nałożeniu produktu na skórę pojawia się na niej wyraźna błyszcząca warstwa, nieco tłustawa. Kremy ochronne mają tworzyć film na skórze zapobiegający utracie wody z naskórka, toteż taki efekt jest tu pożądany. Krem raczej nie nadaje się pod makijaż, chyba że w naprawdę małej ilości. Jest to produkt bezzapachowy. Nie zawiera też barwników i parabenów. Pod względem działania krem spisuje się bardzo dobrze. Skóra jest odpowiednio zabezpieczona przed czynnikami zewnętrznymi, które mogłyby ją przesuszyć lub podrażnić. Zdecydowanie na plus jest to, iż krem nie zapycha cery. Oprócz działania ochronnego kosmetyk pomaga w utrzymaniu właściwego poziomu nawilżenia skóry. Lipidowy krem ochronny Dermedic polecany jest do pielęgnacji skóry z problemami nadmiernej suchości, AZS, alergicznej oraz z objawami łuszczycy. Produkt jest wydajny, ale w przypadku takiego kremu wydajność jest kwestią indywidualną - w zależności od potrzeb możemy aplikować cieńszą lub grubszą warstwę. Ja jestem z niego bardzo zadowolona i żałuję, że nie trafiłam na niego wcześniej. Znacznie lepiej mi się z nim współpracuje niż z kremami ochronnymi opartymi na parafinie.


INCI: Aqua, Isocetyl Stearate, Sorbitan Oleate, Polyglyceryl-3 Polyricinoleate, Hydrogenated Polydecene, Butyrospermum Parkii Butter, Glycerin, Lanolin, Linum Usitatissimum Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Cera Microcristallina, Hydrogenated Castor Oil, Hydrolyzed Linseed Extract, Panthenol, Sodium Chloride, Tocopheryl Acetate, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Betaine, Allantoin, DMDM Hydantoin, lodopropynyl Butylcarbamate

Stosujecie kremy ochronne w sezonie jesienno-zimowym? Znacie ten z Dermedic?

Czytaj dalej

Budowa domu na wąskiej działce - na co warto zwrócić uwagę i jaki projekt wybrać

Każdy z nas marzy o własnym domu. Bywa, że latami dążymy do jego wybudowania. Często zdarza się tak, że do dyspozycji mamy tylko działkę o niewielkiej szerokości. Zabudowa wąskiej działki jest wyzwaniem, bo przepisy prawa budowlanego nakazują zachowywanie odpowiednich odległości od granicy działki, od drogi itp. Na szczęście istnieją projekty domów na wąską działkę. Wybierając odpowiedni projekt możemy wybudować dom marzeń nawet na wąskiej działce. Przy wyborze projektu trzeba zwrócić uwagę na kilka aspektów. 


 Projekt Dom przy Migdałowej 2 KRK1269, źródło: extradom.pl

ŚWIATŁO PRZEDE WSZYSTKIM

Domy ulokowane na wąskich działkach również są wąskie. Pomieszczenia powinny być więc zaprojektowane i urządzone funkcjonalnie, tak aby przyjemnie i komfortowo się w nich przebywało. Kluczową rolę pełni światło. Zarówno to naturalne, jak i sztuczne. Niestety z racji przepisów budowlanych, niektóre ściany nie mogą mieć okien, więc automatycznie ogranicza to dopływ światła naturalnego. Dlatego też przy wyborze projektu należy zwrócić uwagę jak będzie wyglądał układ pomieszczeń względem stron świata. Dzięki rozsądnemu rozmieszczeniu pomieszczeń np. pokój dzienny będzie ładnie doświetlony światłem słonecznym w ciągu dnia, a np. spiżarnia, w której światło naturalne nie jest konieczne będzie mogła znaleźć się na północnej części. 


Projekt domu Termini Termo KRH1346, źródło: extradom.pl

PIĘTRO CZY PODDASZE UŻYTKOWE

Na wąskich działkach najlepiej budować domy piętrowe lub z poddaszem użytkowym. Tu wybór opcji też jest warty przemyślenia. Są osoby, które za nich w świecie nie zdecydowałyby się na dom z poddaszem użytkowym, ponieważ nie wyobrażają sobie pomieszczeń ze skosami, a okna dachowe są dla nich bez sensu. Są też takie, dla których poddasze użytkowe to dobre rozwiązanie - i pod względem wizualnym i użytkowym. Jest też trzecia grupa osób, które preferują domy parterowe. Ten typ domów nie jest najlepszym wyborem na wąską działkę, ponieważ wtedy trzeba postawić budynek w kształcie wydłużonego prostokąta, a mieszkanie w takim podłużnym budynku może nie być najwygodniejsze.


Projekt domu Melon WRN1380, źródło: extradom.pl


GARAŻ OD ZARAZ

Dom z garażem czy bez? Oto jest pytanie. Wąskie działki nie dają dużego pola do popisu, jeśli chodzi o lokalizację garażu. Dobrym rozwiązaniem może być wybór projektu domu połączonego z garażem. Dostawiany do ściany domu garaż (najczęściej frontowej) będzie tworzył spójną całość z budynkiem mieszkalnym. Trzeba pamiętać, że zachowywanie odpowiednich odległości zgodnych z prawem budowlanym tyczy się takie garażów. Jeśli zdecydujemy się na garaż odłączony od domu to ponownie musimy wyznaczać jego dokładną lokalizację oraz wymiary. 


Projekt domu Mikrus WAH1556, źródło: extradom.pl
 

POD CZUJNYM OKIEM

Ulokowanie domu na wąskiej działce bardzo często wiąże się z tym, że sąsiedzi najzwyczajniej w świecie mogą nas podglądać. Niestety tak to już jest, że ciekawość jest trudna do opanowania. Jeżeli zależy nam na zachowaniu prywatności to zawczasu trzeba pomyśleć o roletach okiennych, żaluzjach czy zasłonach. Uchroni to przed wścibskimi spojrzeniami przez okna, zwłaszcza wieczorami. W wielu projektach domów proponowane są od razu rolety antywłamaniowe montowane od zewnątrz, które są naprawdę fajnym rozwiązaniem nie tylko ze względu na ochronę przed włamaniami, ale też poczucie komfortu i zachowanie prywatności.


Projekt domu Koliber 2 BSA2013, źródło: extradom.pl


Co sądzicie o budowie domu na wąskiej działce? A może sami macie dom na takiej działce?


Czytaj dalej

9 lutego 2018

Upolowane na Zaful - moje zamówienie

Dzisiaj chciałbym pokazać Wam mój najnowszy haul z Zaful. Kolejne zamówienia już są w drodze, ale zanim dotrą to pewnie minie jeszcze ze dwa tygodnie. Tymczasem zobaczcie co przyszło do mnie pod koniec stycznia. 




Sweter z koronką od razu trafił do mojego koszyka jak tylko wypatrzyłam go w sklepie. Bardzo podoba mi się połączenie delikatnej koronki z grubszymi materiałami. Z tego swetra jestem bardzo zadowolona. Jest średniej grubości, przyjemnie miękki i ładnie się układa. Rozmiar to one size, który ja określiłabym jako L. Jedyny mankament swetra to dosyć krótkie rękawy.  



Sweter z perełkami jest przepiękny, ale niestety za duży. To rozmiar uniwersalny, więc nie było tutaj możliwości wyboru mniejszego. Według mnie jest to odpowiednik XL albo nawet 2XL. 



Szara bluza to łup z poprzedniego zamówienia, ale tamto już pokazywałam na blogu, bo myślałam że bluza nie dotrze. Skoro jednak dotarła to warto ją pokazać, bo jest naprawdę świetna. Wybrałam rozmiar M. Według mnie zgadza się z polską rozmiarówką. Bluza jest uszyta z dobrej jakości materiału (bawełna z domieszką poliestru), a w środku ma cienką, polarową podszewkę.


Spodobało Wam się coś z mojego zamówienia?



Czytaj dalej

Co nowego na Zaful?

To ostatni dzwonek, żeby skorzystać z walentynkowych promocji na Zaful: valentines day sale, zaful valentines day. Ja już obkupiłam się na promocjach i teraz regularnie zerkam na nowości, które pojawiają się w tym sklepie. Wśród nowinek zaczyna przeważać asortyment wiosenno-letni. Jeśli robicie zakupy w chińskich sklepach to dobrze wiecie, że rzeczy szybko się tam wyprzedają, więc nie ma co zwlekać z zamawianiem. W tym poście chciałabym pokazać Wam kilka nowości, które wpadły mi w oko. Powoli kompletuję wiosenną garderobę, toteż na pewno coś z nich wyląduje w moim koszyku. 



Czerwona sukienka z sercem idealnie wpasowuje się jeszcze w walentynkowe klimaty, ale z powodzeniem można nosić ją także wiosną, nawet na co dzień. Bluzka w odcieniu pastelowego błękitu z kokardą na wysokości talii będzie idealnie pasowała do wielu wiosennych stylizacji. Dostępna jest też w kolorze różowym, białym i czarnym. Kombinezon w kwiaty z hiszpańskim dekoltem to kolejna doskonała propozycja na sezon wiosenno-letni. Moją uwagę zwróciły też jeansy z dziurami, ozdobione dużą ilością perełek oraz haftowane szorty. Natomiast w kategorii akcesoriów pojawiła się piękna, trójkolorowa torebka


Spodobało Wam się coś z tych nowości?


Czytaj dalej

8 lutego 2018

Pomysły na kosmetyczny prezent walentynkowy DLA NIEJ

Do Walentynek zostało zaledwie kilka dni. To najwyższa pora na zdecydowanie jaki prezent z tej okazji sprawić swojej drugiej połówce. W dzisiejszym poście przygotowałam krótki poradnik z pomysłami na prezenty DLA NIEJ. Wszystkie propozycje oscylują wokół kosmetyków i akcesoriów kosmetycznych.


Woda perfumowana Estee Lauder Modern Muse (1) oczaruje każdą miłośniczkę pięknych zapachów. Kompozycja owocowo-kwiatowa łącząca w sobie aromaty mandarynki, tuberozy, płatków kwiatów, chińskiego jaśminu, lilii, wiciokrzewu oparta jest na ciepłej i zmysłowej bazie składającej się z nut drzewnych, paczuli, ambry, piżma i madagaskarskiej wanilii.

Jeśli wybranka Twojego serca jest zwolenniczką naturalnej pielęgnacji, to z pewnością sprawi jej ogromną radość różany krem nawilżający Make Me Bio Garden Roses (2). Ujmuje nie tylko słodkim różanym aromatem, ale również cudownym opakowaniem z cieszącą oko szatą graficzną. Do kompletu warto dobrać wodę różaną Make Me Bio (3). To wielofunkcyjny produkt, który można stosować na wiele sposobów.

Każdą kobietę lubiącą się malować ucieszy nowa paletka cieni. Dobrym wyborem jest tutaj paletka The Balm Dude Volume 2 (4). Nietuzinkowe opakowanie zawierające 12 kolorów cieni, którymi można zmalować różnorakie makijaże. W paletce są zarówno jasne, jak i ciemniejsze kolory, więc nada się i do dziennych i do wieczorowych mejkapów. Z kategorii produktów do makijażu na prezent sprawdzą się pomadki Bourjois Rouge Edition Velvet (5).

Zimą łatwo o przesuszenie skóry, więc bez dobrego produktu nawilżająco-odżywczego ani rusz. W dodatku koniecznie ładnie pachnącego, który będzie zachęcał do systematycznego stosowania go. Świetną opcją jest odżywczy balsam do ciała Resibo (6) o tropikalnym zapachu lub balsam do ciała i rąk Yope (7) pachnący wanilią oraz cynamonem. Nie należy zapominać również o pielęgnacji cery. Serum wygładzające do twarzy Resibo (8) do tego celu będzie jak znalazł.

W tematykę prezentów kosmetycznych wpisują się nie tylko kosmetyki, ale również akcesoria kosmetyczne. Zaletami takich upominków jest ich trwałość - mogą posłużyć nawet latami. Podarowanie ukochanej kobiecie sonicznej szczoteczki Dermofuture (9) przeznaczonej do oczyszczania twarzy czy porządnej suszarki do włosów Philips ThermoProtect HP8232/00 (10) to doskonały pomysł. Co do suszarki to ja mam właśnie ten model i bardzo polecam.

Kobiety kochają kosmetyki i akcesoria kosmetyczne, więc tego rodzaju prezenty z pewnością będą trafione.

Czytaj dalej

Wypatrzone na Gamiss

Walentynki już tuż tuż, a to ostatnia chwila żeby skorzystać z walentynkowych promocji w Gamiss: gamiss valentines gifts, gamiss valentines day 2018, valentines days. W atrakcyjnych cenach są nie tylko typowo walentynkowe rzeczy, ale też mnóstwo innych, bardziej uniwersalnych. Ja dzisiaj złożyłam kolejne zamówienie i już nie mogę się doczekać aż otrzymam przesyłkę. 



Po długich namysłach zdecydowałam się zamówić frezarkę do paznokci. Mam nadzieję, że będzie dobrze radziła sobie z usuwaniem lakieru. Kiedyś kupiłam podobną frezarkę, ale na baterie i była kiepska. Zobaczymy jak spisze się taka podłączana do prądu. Jak będzie w porządku to zamówię do niej też ceramiczne frezy, bo według mnie są znacznie lepsze niż te metalowe - lepiej usuwają lakier, a poza tym nie niszczą nazbyt płytki.

Do wirtualnego koszyka dodałam też ledową lampę do selfie. Czaiłam się na taką ponad rok i w końcu zdecydowałam się zamówić.

Wypatrzyłam jeszcze sztuczne białe tulipany. To z tych samych, które pokazywałam ostatnio w poście z jednym z zamówień. Wyglądają jak prawdziwe i takie też są w dotyku. Wiadomo, że żywych kwiatów nic nie zastąpi ale te są fajną alternatywą.

Niemalże za każdym razem zamawiam jakieś ledowe światełka. Tak też i tym razem. Teraz skusiłam się na lampki w kształcie złotych piórek. Wyglądają uroczo. Oczywiście przydadzą się... do zdjęć.

I na koniec jeszcze jedna rzecz z myślą o zdjęciach: drewniane literki w białym kolorze. Po co mi tyle tych gadżetów do zdjęć? Ot, takie uzależnienie.


A Wy zamawialiście coś ostatnio z Gamiss?


Czytaj dalej

6 lutego 2018

ShinyBox Winter Wonderland - co w środku?

Początek lutego to najwyższa pora na prezentację styczniowej edycji ShinyBox - Winter Wonderland. Jeśli jesteście ciekawi co tym razem przygotowała załoga ShinyBoxa to zapraszam do poczytania. 


KULE DO KĄPIELI DAISY FUN (15,60 zł/3x 100g)

Te kule opanowały swoim aromatem całe pudełko. Pachną przepięknie! W opakowaniu mamy 3 sztuki. Zgodnie z informacją na rozpisce produktów z ShinyBoxa można było trafić na różne rodzaje. Ja mam kule o zapachu mango i brzoskwini, jabłka w karmelu oraz mleka i miodu. Z pewnością będą doskonałym umilaczem kąpieli.


LAKIER DO PAZNOKCI SO CHIC GEL EFFECT (7,99 zł/10 ml)

Żelowy lakier do paznokci So Chic trafił mi się w moim ulubionym bordowym odcieniu. Raczej nie sięgam po klasyczne lakiery do paznokci, bo preferuję manicure hybrydowy. Jednak ten lakier postanowiłam wypróbować do pedicure. Być może użyję go też w manicure pół-hybrydowym, czyli: zwykła baza, lakier, a na to top hybrydowy. 

BŁYSZCZYK DO UST MIYO (11,99 zł/4 ml)

W styczniowym ShinyBoxie znalazłam też błyszczyk do ust Miyo. Niestety tak jak przypuszczałam, jest to najzwyklejszy klejący się błyszczyk. Bardzo nie lubię uczucia lepkich ust, więc z tym produktem na pewno się nie polubię.


MASKA BŁOTNA DO WŁOSÓW -417 (około 100 zł/200 ml)

Przeznaczona do włosów suchych, farbowanych i zniszczonych regenerująca maska błotna marki -417 to mój hit z tej edycji ShinyBoxa. Moje włosy pokochały ją od pierwszego użycia. Świetnie nawilża, nadaje miękkość i połysk. Jest to produkt wymienny - można było trafić jeszcze na błoto do ciała.


KREM POD OCZY NAOBAY (105 zł/20 ml)

Bardzo lubię kosmetyki marki Naobay, więc fajnie było znaleźć taki produkt w pudełku. Krem zacznę stosować w najbliższych dniach i być może przygotuję osobny wpis z recenzją za jakiś czas. Jestem ogromnie ciekawa czy się sprawdzi. Od ponad miesiąca zarywam noce, toteż dobry krem pod oczy to mój must have.


PUMEKS HAMMAM MAROKO SKLEP (6,52 zł/szt.)

Naturalny pumeks od razu zwrócił moją uwagę. Miałam już różne produkty z Maroko Sklep i dobrze się u mnie sprawdzały. Pumeks hammam wykonany jest z czerwonej glinki bogatej w minerały: cynk, magnez, selen i żelazo. Zdążyłam go już wypróbować i rzeczywiście dobrze usuwa martwy naskórek i wygładza stopy.


CHUSTECZKI DO HIGIENY INTYMNEJ EFEKTIMA PHARMACARE (1,64 zł/2 szt.)

Do tych chusteczek mam mieszane uczucia. Same chusteczki wydają się w porządku. Fajnie, że są pakowane pojedynczo. Szkoda tylko, że załączono jedynie dwie sztuki, bo ciężko będzie wyrobić sobie o nich jakąś rzetelną opinię i zadecydować czy warto kupić ich więcej. Pełnowymiarowe opakowanie zawiera 8 sztuk. Chusteczki są z serii przeznaczonej dla kobiet w ciąży, ale kobietom niebędącym w ciąży też powinny posłużyć.

SUPLEMENT DIETY F-VITC1000

A właściwie próbka suplementu wystarczająca na jeden raz. Dla mnie trochę nielogiczne jest dodawanie do tego typu pudełek takich produktów. Po jednorazowej dawce można ocenić tabletkę przeciwbólową, a nie suplement diety, którego jedna dawka ani nie pomoże ani nie zaszkodzi.


Tak prezentuje się zawartość styczniowego ShinyBoxa. Pojawiły się tu dwa pełnowymiarowe produkty droższych marek: Naobay i -417 (z tym, że kosmetyk tej marki dostawały klientki, których styczniowy zestaw jest przynajmniej drugim w ramach subskrypcji). Już jeden przewyższa wartością cenę pudełka. Poza tym mamy przyjemne kule do kąpieli i nietypowy pumeks. Personalnie może ucieszyć też dodatek kolorówki - lakieru i błyszczyka. Tym razem lakiery do paznokci były w samych ładnych odcieniach, więc na plus. W ogólnym rozrachunku pudełko wypada naprawdę nieźle. 


A Wam jak podoba się styczniowe pudełko?

Czytaj dalej

Jak spędzić Walentynki: domowe SPA we dwoje



Za kilka dni Walentynki. To wyjątkowy dzień, w którym chcemy spędzić czas z ukochaną osobą robiąc wspólnie coś przyjemnego. Możemy wybrać się do kina czy restauracji, ale możemy również pozostać w domu i urządzić sobie... domowe SPA dla dwojga. Walentynkowe SPA rozgrzeje w zimowy wieczór, pobudzi zmysły i wprawi w błogi nastrój. Dla stworzenia magicznej aury, pełnej miłości i bliskości przyda się specjalny zestaw walentynkowy Botanicum Natural Spa: aromatyczna sól do kąpieli, sensualny olejek oraz świeca do masażu. 


Sól do kąpieli nasycona nasycona olejkami z pomarańczy, drzewa różanego i ylang-ylang swoim pobudzającym aromatem rozpali ogień miłości. Drobne wonne kryształki mają niezwykłą moc odprężania nie tylko ciała, ale również zmysłów. 


Rozpalona podczas kąpieli świeca będzie potęgowała przyjemne doznania podsycając atmosferę cudownym zapachem. Romantyczny płomień stworzy niepowtarzalny klimat w łazience. Zaś po kąpieli świeca posłuży do fantastycznego masażu na ciepło. 


Masaż z użyciem świecy z pewnością rozbudzi ochotę na więcej. To czas, aby sięgnąć po olejek do masażu ciała dla dwojga. W buteleczce mamy aż 50 ml pachnącej mikstury stworzonej z oleju rumiankowego, oleju nagietkowego, witaminy E, olejku pomarańczowego, olejku z drzewa różanego oraz olejku ylang-ylang. 


Po takich niebiańskich doznaniach miłość bez wątpienia stanie się jeszcze gorętsza, a wspólne SPA będziecie chcieli urządzać nie tylko w Święto Zakochanych.


To jak, macie już plany na Walentynki?

Czytaj dalej

5 lutego 2018

Mieszkania z rynku pierwotnego i wtórnego - zalety i wady

W Krakowie jak grzyby po deszczu wyrastają nowe mieszkania. Często słyszy się, że po co komu tyle. Jak pokazuje praktyka, powstające mieszkania szybko zdobywają lokatorów i wbrew pozorom zapotrzebowanie na nie jest niemalejące. Kraków to miasto, które ciągle się rozwija i gromadzi coraz więcej mieszkańców. Nowe osiedla zachwycają swoją architekturą i zachęcają nie tylko budynkami, ale również otoczeniem wokół nich. Warta uwagi jest zwłaszcza dwuetapowa inwestycja Apartamenty Wielicka www.apartamentywielicka.pl. Mieszkania z pierwszego etapu są już gotowe do zamieszkania, a te z etapu drugiego można już kupować. Dostępne są mieszkania o różnych metrażach. 

Często rozglądając się za mieszkaniem zastanawiamy się co wybrać - mieszkanie z rynku pierwotnego czy wtórego. W tym poście chciałabym przedstawić zalety oraz wady jednego i drugiego typu mieszkań.


MIESZKANIA Z RYNKU PIERWOTNEGO - ZALETY I WADY

Do zalet mieszkań z rynku pierwotnego bez wątpienia należy ich... nowoczesność. Nowe, niedawno wybudowane mieszkania są zaprojektowane i wykonane zgodnie z najnowszymi trendami w budownictwie i architekturze. Dzięki temu potrafią perfekcyjnie spełniać potrzeby swoich lokatorów, nawet tych najbardziej wymagających. Wśród zalet mieszkań piętrowych trzeba wspomnieć też o przestronnych, szybkich i cichych windach oraz estetycznych klatkach schodowych. Ponadto mieszkania z rynku pierwotnego często ulokowane są na strzeżonych osiedlach, co daje poczucie bezpieczeństwa. Niestety tego rodzaju mieszkania nie są pozbawione wad. Według mnie taką największą wadą jest tu konieczność oczekiwania na mieszkanie. Mieszkania z rynku pierwotnego często zamawiamy zanim jeszcze powstanie sam budynek. Wadą jest także to, iż takie świeże mieszkanie wymaga wykończenia i nie da się w nim od razu zamieszkać.

MIESZKANIA Z RYNKU WTÓRNEGO - ZALETY I WADY

Atutem mieszkań z rynku wtórnego jest możliwość szybkiego dokonania transakcji i wprowadzenia się do zakupionej nieruchomości. Poprzedni właściciele często zostawiają mieszkanie umeblowane i jeśli nie mamy ochoty, czasu czy wystarczającego budżetu na remont to możemy pomieszkań w zastanych warunkach. Równie często takie mieszkania są urządzone po prostu bardzo ładnie i nie wymagają odnawiania. Kupując mieszkanie z rynku wtórnego możemy negocjować cenę i zazwyczaj udaje się choćby trochę zaoszczędzić. Decydując się na takie mieszkanie możemy ocenić dostępną wokół infrastrukturę - sklepy, szkoły, przedszkola i inne. Wadami mieszkań z rynku wtórnego są najczęściej niefunkcjonalnie zagospodarowane przestrzenie, niedopasowanie designu do panującej mody oraz zły stan techniczny budynku.


A jakie zalety i wady Waszym zdaniem mają obydwa typy mieszkań?

Czytaj dalej

3 lutego 2018

Haul z Gamiss

W sobotni wieczór przychodzę do Was z luźnym postem zakupowym. Niedawno dotarło do mnie zamówienie z Gamiss i dzisiaj chciałabym pokazać na co skusiłam się tym razem.




Czarna bluzka z wiązaniem od razu wpadła mi w oko. Bardzo lubię ubrania z wiązaniami na dekolcie. Bluzka wykonana jest z poliestru, więc trochę obawiałam się, że będzie kiepskiej jakości. Na szczęście jest całkiem w porządku. Wybrałam rozmiar L i jest w sam raz (normalnie noszę S). 



Druga rzecz to taki gwóźdź zamówienia - futrzana kamizelka. Polowałam na taką od początku jesieni, aż w końcu znalazłam idealną w Gamiss. Kamizelka jest z kapturem, chociaż na stronie sklepu wygląda jakby po prostu miała wysoki kołnierz. W dotyku jest mięciutka i puszysta. Tu również wybrałam rozmiar L.



Skusiłam się jeszcze na dwie małe torebki na długich paskach - jedną w odcieniu pudrowego różu, a drugą czarną. Obydwie są z miękkiej skórki. Szkoda, że nie są usztywniane w środku, bo wkładając do nich cokolwiek od razu deformuje się ich kształt. Sprawdzają się raczej na bardziej płaskie przedmioty - telefon, chusteczki, cienki portfel. Różowa torebka ma wymiar nieco większy niż format A5. Czarna torebka to taka typowa kopertówka, wielkościowo jak pół zeszytu.

To tyle, jeśli chodzi o moje zamówienie. Z torebek nie jestem szczególnie zadowolona, chociaż wizualnie bardzo mi się podobają. Za nie nadrabiają jednak bluza i futrzana kamizelka, które są naprawdę fantastyczne.


Znacie sklep Gamiss? Robicie tam zakupy?

Czytaj dalej

2 lutego 2018

Sukienka z wiązanym dekoltem z Fasardi


Bardzo lubię chodzić w sukienkach, więc moja szafa systematycznie wzbogaca się o nowe egzemplarze. Niedawno dotarła do mnie nowa sukienka ze sklepu Fasardi. Dzisiaj chciałabym ją Wam zaprezentować i napisać kilka słów swojej opinii na temat tej sukienki.


Model, który wybrałam to Czarna Sukienka z Wiązanym Dekoltem 9491. W rzeczywistości, jak i na zdjęciach ze sklepu, sukienka nie jest czarna a raczej grafitowa. Skład materiału to 80% wiskoza i 20% poliester. Sukienka jest miękka, "sweterkowa". Ładnie dopasowuje się do ciała. Według mnie ma świetną długość - sięga do połowy uda. Bardzo podoba mi się wiązany dekolt sukienki. Sukienka jest z gamy tych cieplejszych, idealnych na sezon jesienno-zimowy. W zdjęciach do posta połączyłam ją z czerwonymi czółenkami na obcasie, ale równie dobrze sprawdzi się w bardziej zimowym wydaniu - z botkami lub kozakami. 


Jestem bardzo zadowolona z tej sukienki. I wizualnie i materiałowo jest naprawdę super. Mogę ją śmiało polecić, jeśli lubicie takie fasony.


Podoba Wam się ta sukienka? Lubicie nosić sukienki? Znacie sklep Fasardi?
 
Czytaj dalej