Recenzja: pomadka ochronna Balea z olejkiem arganowym

Cześć! W sezonie jesienno-zimowym pomadki i balsamy do ust są dla mnie kosmetykami niezbędnymi. Zazwyczaj mam ich sporo, używam na przemian i chętnie sięgam po kolejne. Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję pomadki do ust z Balei. Zapraszam do poczytania :)

pomadka ochronna do ust Balea

z olejkiem arganowym



Cena: ok. 6 zł
Dostępność: drogerie DM, internet


Działanie: Pomadka bardzo dobrze nawilża i chroni usta. Zapobiega przesuszaniu i pękaniu skóry. Utrzymuje się dość długo na ustach, nie spływa. Nadaje wargom delikatny połysk. 1/1

Konsystencja: Dość twarda, a jednocześnie przypominająca masło. Nie rozpływa się pod wpływem większej temperatury jak większość pomadek tego typu. Łatwo rozprowadza się na ustach. 1/1

Wydajność: Pomadki używam praktycznie codziennie od połowy września i nie widać szczególnego zużycia. Dla mnie więc wydajność w porządku. 1/1

Zapach: Bardzo przyjemny, określiłabym go jako arganowo-waniliowy. Czuć go po nałożeniu na usta. 1/1

Opakowanie: Typowe dla pomadek w sztyfcie. Nie ma problemu z wysuwaniem kosmetyku, nic się nie zacina. Szata graficzna miła dla oka. 1/1


Ogólna ocena: 5/5. Muszę przyznać, że jest to obecnie moja ulubiona pomadka ochronna. Jeśli jej nie miałyście, a macie dostęp do kosmetyków Balei to polecam ją wypróbować.





Używałyście tej pomadki? Jaka jest Wasza opinia o niej? Jakie pomadki/balsamy do ust polecacie?



Na koniec przypominam o moim rozdaniu, które trwa do północy. Jeżeli chcecie wziąć udział to zapraszam tutaj: KLIK KLIK KLIK




65 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam tę z nivea z oliwką i cytryną. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do ust polecam ci Tisane w słoiczku, dostępny waptekach, koszt ok 10zł. Balsam z woskiem pszczelim z Avonu, cena ok 10 zł, zależy od katalogu. Oraz naturalny balsam do ust porzeczkowy z FM Group :) cena ok 18 zł, ale ma bardzo fajny, naturalny skład, niedługo go opisze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tisane miałam nie raz i był świetny :) ten z Avonu też miałam, również dobrze się spisywał :) ale porzeczkowy z FM Group chętnie wypróbuję, ale poczekam na Twoją recenzję :)

      Usuń
  3. nie miałam jej, ale fajne, że tak Ci się spisała:)
    ja tam od nie pamiętnych czasów jestem wierna nivei classic jako pomadce ochronnej i używam jej cały okrągły rok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niveę Classic używałam kilka lat temu, również lubiłam, jednak rzadko zdarza mi się kupić dwa razy tą samą pomadkę :P za dużo innych do wyboru :D

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, poprzedni komentarz napisał mi się z konta chłopaka :P. Jak byłam w DM, to kupiłam pomadkę z Alverde, nie jest moim ulubieńcem, więc przy okazji chyba zaopatrzę się w tą o której piszesz :)

      Usuń
    2. ja słyszałam, że pomadki Alverde można stosować jako odżywkę do rzęs, podobno bardzo dobrze się spisują w tej roli :)

      Usuń
    3. dziewczyny tak stosują pomadkę Alterry - tę z olejem rycynowym. Sama właśnie ją zakupiłam w tym celu, ale czekam na jakieś wolne dni, bo nie wiem, czy mi nie wywoła alergii.

      Usuń
  5. Ja stosuję Carmex jak mi pekają usta i uważam że jest najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carmex faktycznie dobrze się sprawdza w takich sytuacjach :)

      Usuń
  6. olejek arganowy chyba teraz dodawany jest do wszystkiego ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. chętnie bym wypróbowała, bo uwielbiam pomadki ochronne i używam ich cały rok :) od kilku lat moim faworytem są owocowe pomadki z Nivei :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejny Must Have z Balei... Ja również potrzebuję pomadek w zimę bezwzględnie, zazwyczaj zużywam taką pomadkę w ciągu sezonu ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też zużywam w ciągu sezonu :D (albo i szybciej :P)

      Usuń
  9. Mam ją, ale jeszcze nie używałam. Czekam na zimniejsze dni...

    OdpowiedzUsuń
  10. fajna, szkoda że nie mam dostępu do tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coraz częściej można trafić na kosmetyki Balei w sklepach z chemią niemiecką, a tych wszędzie pod dostatkiem :D

      Usuń
  11. Ja nie używam takich pomadek :P Przerzuciłam się na koloryzująco-nawilżające :) A jeśli już ochronna, to o jakimś smaku musi być :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o smakowe też są dobre :D

      Usuń
    2. Oj Cathy, Cathy :) Ja bazę mam, tylko akurat nie nałożyłam :P A aplikatorami już różnymi próbowałam i naprawdę najlepiej mi palcami, choć pędzlami też się wspomagam :PP

      Usuń
  12. Ja nie użyłam ogólnie jeszcze nic z tej firmy, ale mam nadzieję, że dzięki Tobie dziś mi się uda ; )

    ogólnie moją ulubioną pomadką jest Neutrogena ;) Mam białą, ale podobno czerwona lepsza :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomadek używam takich codziennie z Balea nie stosowałam i nawet nie wiedziałam że jest w ofercie.

    OdpowiedzUsuń
  14. pomadki Balea nie miałam, obecnie mam Neutrogenę i jest całkiem ok:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja po kupieniu pomadki używam jej przez tydzień, max dwa. Potem ją gubię :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami włożę do kieszeni jakieś bluzy/kurtki i znajduję dopiero jak dana rzecz idzie do prania :D

      Usuń
  16. Ostatnio moimi ustami zajmował się Oeparol - recenzja na blogu. Teraz katuję ananasowy błyszczyk do Ciebie :) Ale muszę się rozejrzeć za jakąś pomadką ochronną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w takiej porze roku błyszczyk to za mało :P

      Usuń
  17. Z tej firmy jeszcze nic niestety nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Będę o niej pamiętała podczas zakupów w Gorlitz, które planuję już od dawna i mam nadzieję, że wkrótce dojdą do skutku :D

    OdpowiedzUsuń
  19. też mam tą pomadkę i bardzo ją lubię, zgadzam się z Twoją recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super, że się tak dobrze sprawdza, bo czeka na swoją kolej w moich zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Będąc w DM kupiłam z Alverde mandarynkową, ale jeszcze nie używałam, rozejrzę się za tą następnym razem. Jeśli chodzi o balsamy to bardzo lubię z Burt's Bees :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja obecnie stosuję balsam Blistex:-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie lubię takich pomadek ochronnych, u mnie w kosmetyczce z takich produktów jest tylko Carmex ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem ciekawa zapachu tego cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam błękitną wersję, uwielbiam wszystkie mazidła tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale zbieg okoliczności, właśnie dzisiaj robiłam zdjęcia tej pomadki do recenzji :) Ale ja nie jestem z niej aż tak zadowolona... :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. ooo i mam kolejny kosmetyk do dodania do mojej wishlisty ;p

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy jej nie miałam. A sama najczęściej sięgam do Nivei.

    OdpowiedzUsuń
  30. niestety nie miałam okazji używać ! chociaż myślę, że się na nią skusze niedługo :)

    pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ciekawa pomadka, na pewno warto spróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Oj chciałabym! Lubię naturalne pomadki, zwykle nie zawierają składników, które mnie uczulają i dobrze mi służą.

    OdpowiedzUsuń
  33. polecam Ci moje dwa ulubione balsamy do ust jesten to FIGS lip balm, dostępny w Hebe, a drugi to mów absolutny faworyt czyli EINSTEIN lip therapym;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Tej nie miałam, ale inne pomadki Balea spisały się u mnie świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Tej pomadki nie znam. Obecnie zaczęłam przygodę z marką Blistex, zobaczymy jakie będą tego efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Obecnie stosuję carmex :)
    zapraszam: pieknekosmetyki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Przyglądnę się jej bliżej, bo w tym chłodnym okresie moje usta potrzebują specjalnej ochrony :D
    To jedyna opcja, żeby te połowinki się odbyły. Jednak oprócz partnera zabieram siostrę i koleżankę, więc nawet się nimi interesować za bardzo nie będę :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Chętnie ją wypróbuję, mimo że nie wiem czy gdzieś ją dostanę, bo moja pomadka właśnie zakończyła żywot. ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nigdy nie używałam, do ust zawsze używam Retimax 1500 i jest to mój faworyt od ok 2 lat :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  40. nie miałam jeszcze pomadek balea :) z niemieckiego przybytku rozkoszy znam jedynie jedną pomadkę ochronną balea, która służy mi dzielnie i bardzo ją lubię ;)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie - pisz śmiało, odpowiem pod Twoim komentarzem :)

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce "Polityka prywatności".

Obsługiwane przez usługę Blogger.