Oriflame 5-in-1 Wonder Lash Mascara - rzęsy jak marzenie?


Wśród tuszów do rzęs mam kilku absolutnych ulubieńców, do których chętnie wracam. Jednak nie zamykam się w ich kręgu i ciągle testuję kolejne produkty z tej kategorii. Tym razem w moje ręce wpadł tusz do rzęs Oriflame 5-in-1 Wonder Lash Mascara. Dzisiaj zapraszam do poczytania mojej opinii o nim.


Maskara 5-in-1 Wonder Lash bardzo ładnie podkreśla rzęsy. Wyraźnie je wydłuża, dokładnie rozdziela i delikatnie pogrubia. Efekt jest naturalny, nieprzerysowany. Ja nakładam dwie warstwy tuszu na górne rzęsy i jedną na dolne. Produkt ma intensywnie czarny kolor, który nie blednie w ciągu dnia. Kosmetyk nie skleja rzęs. Wytrzymuje na włoskach przez cały dzień, bez osypywania czy odbijania się na powiekach. Można go z powodzeniem używać od razu po otwarciu opakowania, bez czekania aż trochę przyschnie. Ma silikonową szczoteczkę o dwóch długościach włosków. Bez problemu można pomalować nią nawet najkrótsze rzęsy. Całkiem nieźle unosi rzęsy. Moje z natury są totalnie proste, więc nawet niewielkie podkręcenie jest dla mnie plusem. Duży plus dla tej maskary również za niepodrażnianie oczu. Od jakiegoś czasu większość tuszów do rzęs przy całodziennym noszeniu powoduje, że mam uczucie jakby przeciążonych/przesuszonych oczu. W przypadku tuszu z Oriflame nic takiego nie występuje. Poza tym tusz łatwo usunąć podczas demakijażu.



Na ten tusz zdecydowałam się pod wpływem pozytywnych recenzji wyczytanych na innych blogach. Teraz i ja potwierdzam te dobre opinie. Mascara 5-in-1 Wonder Lash od Oriflame to moim zdaniem dobry wybór na co dzień.



Znacie tą maskarę? Jakie tusze do rzęs są wśród Waszych ulubieńców?

26 komentarzy:

  1. Idealny tusz do makijażu dziennego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ją jakiś czas temu i potwierdzam jest świetna <3 Planuję do niej powrót!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie delikatne podkreślenie rzęs :) Mnie kiedyś jeden tusz Oriflame uczulił i wciąż boję się sięgnąć po jakiś inny tej marki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym się bała :( Ale może warto wypróbować - a nuż się sprawdzi :)

      Usuń
  4. Dla mnie efekt ciut zbyt delkatny, ale wielki plus ze sie nie kruszy i nie odbija na skorze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ogólnie mizerne rzęsy, więc ciężko o jakieś super efekty :)

      Usuń
  5. miałam go kiedyś i z tego co pamiętam nie robił jakiegoś super efektu i byłam średnio z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dobrze się sprawdza, w porównaniu do wielu innych tuszów, których używałam :)

      Usuń
  6. Delikatny efekt na rzęsach 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porównaniu do niepomalowanych to efekt jest naprawdę niezły :) Ja mam kiepskie rzęsy i nawet po kuracji odżywką daleko im do ideału :)

      Usuń
  7. Nie miałam jeszcze tej mascary ale czuję się nią mocno zaciekawiona - szczególnie, że szczoteczka jest taka jak lubię najabardziej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda bardzo ciekawie. Poza tym spodobało mi się łatwe zmywanie zmywanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie jestem zadowolona, u mnie daje marny efekt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdza :( u mnie tak często jest z polecanymi tuszami, więc jak widać to może być kwestia mocno indywidualna.

      Usuń
  10. uwielbiam takie silikonowe szczoteczki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo nie znałam jej wczesniej ;) Jak wykończę moją z Catrice to chętnie jej spróbuję ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, o którą z Catrice Ci chodzi i ja właśnie tamtą zamierzam wypróbować :)

      Usuń
  12. szału nie ma ale na co dzień może być. wszystko zależy od rzęs, ja lubię takie mascary i Twoje piegi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje rzęsy same w sobie szału nie robią, więc ciężko zrobić z nich coś fajnego nawet przy najlepszej maskarze :) Ta daje niezłe efekty biorąc pod uwagę moje rzęsy bez niczego :)

      Usuń
  13. Znam, często kupuję. Przypadkowo kupiłam wersję wodoodporną i bardzo trudno ją zmyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wodoodpornymi często tak jest :) Ja dawniej sięgałam tylko po wodoodporne tusze, a teraz wybieram zwykłe :)

      Usuń

Jeśli masz jakieś pytanie - pisz śmiało, odpowiem pod Twoim komentarzem :)

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce "Polityka prywatności".

Obsługiwane przez usługę Blogger.