Recenzja nawilżającej pianki do mycia twarzy Novaclear Hydro

W dzisiejszym wpisie przychodzę z recenzją nawilżającej pianki do mycia twarzy Novaclear Hydro, którą testowałam w ostatnim czasie. Zapraszam do poczytania, bo to bardzo ciekawy produkt.


Ja mam piankę w wersji Hydro, która ma nawilżać odwodnioną skórę. W składzie zawiera m.in. kwas hialuronowy, ekstrakt z ryżu i alantoinę. W serii Hydro są też inne kosmetyki do skóry odwodnionej, więc zachęcam do sprawdzenia.
Widziałam, że jest dostępna też wersja Acne - oczyszczająca, skierowana do skóry tłustej, mieszanej i trądzikowej. W niej znajdziemy Oil Control Complex, olejek z drzewa herbacianego i aloes.


Pianki to moja ulubiona forma, jeśli chodzi o produkty do mycia twarzy. Wyciskam gotową pianę na dłonie i myję twarz. W piance Novaclear mamy jeszcze lepsze rozwiązanie: silikonową szczoteczkę, na którą bezpośrednio z opakowania wydobywa się kosmetyk. Podczas mycia dłonie nie mają kontaktu z pianką, bo cały proces odbywa się przy użyciu szczoteczki. Po umyciu cery szczoteczkę można zdjąć z opakowania, żeby dokładnie ją opłukać i osuszyć. To naprawdę genialne rozwiązanie. Sama szczoteczka jest mięciutka, więc mycie nią twarzy to przyjemność. Do szczoteczki dołączona jest nakładka ochronna, która spełnia dwie funkcje: chroni przed np. kurzem oraz zapobiega przypadkowemu wciśnięciu pompki dozującej piankę np. podczas transportu.


Nawilżająca pianka do mycia twarzy Novaclear Hydro dobrze oczyszcza cerę z resztek makijażu (do demakijażu używam wpierw płynu micelarnego) i innych zabrudzeń. Przy tym jest łagodna dla skóry i rzeczywiście daje efekt nawilżenia. Po umyciu twarzy tą pianką skóra jest odpowiednio oczyszczona, ale nie jest ściągnięta czy sucha. Kosmetyk nie zapycha cery ani nie przyczynia się do powstawania niedoskonałości. Konsystencja pianki jest leciutka jak chmurka. W opakowaniu mamy 100 ml, więc pojemność można powiedzieć, że średnia. Wydajność w porządku, typowa dla pianek - na pewno starczy na krócej niż żel do twarzy, ale taki już piankowy urok. Dla mnie ok, bo pianki stosuję od lat i jestem przyzwyczajona, że szybciej się kończą. No i na koniec kilka słów o zapachu. Ten jest delikatny, świeżo-kremowy, miły dla nosa. 


Jestem bardzo zadowolona z tej pianki i zdecydowanie polecam. Jeśli lubicie pianki, to koniecznie wypróbujcie tą z Novaclear :)


Jaką formę kosmetyków do mycia twarzy najbardziej lubicie? Używacie pianek, stawiacie na żele czy może jeszcze coś innego?

14 komentarzy:

  1. Świetnie wygląda ta szczoteczka, ogólnie bardzo ciekawy kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przekonuje mnie aplikator ale myslę, że mozna go jakos zdjac ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, napisałam o tym, że z łatwością można zdjąć szczoteczkę :D

      Usuń
  3. ja do mycia używam aplikatora, lubię gdy te silikonowe wypustki masują moją twarz. też mam tą piankę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuję sprawić sobie szczoteczkę soniczną do mycia twarzy, ale to w dalszej przyszłości :D

      Usuń
  4. Dobrze, że pianka Cię zadowoliła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubie takie pianki w porannej pielegnacji :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie - pisz śmiało, odpowiem pod Twoim komentarzem :)

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce "Polityka prywatności".

Obsługiwane przez usługę Blogger.