31 stycznia 2014

O tym jak Rossmann zrobił promocję Biedronki w konia.

Cześć! Od wczoraj w Biedronce dostępne są produkty z gazetki kosmetycznej "Piękne Walentynki". Natomiast od dzisiaj obowiązuje nowa oferta promocyjna w Rossmannie. Niby nic takiego, a jednak.  Sporo produktów z Biedronki można dostać trochę taniej w promocji Rossmanna. Przygotowałam małe zestawienie promocji i kosztorys różnic w cenie przy zakupie wszystkich kosmetyków, które się pokrywają w promocjach tych dwóch sklepów. 













Różnice w cenach nie są bardzo duże, jeśli chodzi o pojedyncze produkty. Jednak po zsumowaniu różnica jest widoczna. 
Biedronka: 107,80 zł
Rossmann: 93,69 zł 

Ile możemy zaoszczędzić wybierając promocję Rossmanna zamiast Biedronki?

14,11 zł

Sami oceńcie czy to mało czy dużo. Dla mnie całkiem sporo. Mogę wymienić przynajmniej 14 rzeczy, które mogłabym kupić za to 14 zł :D

Na koniec stwierdzam z radością: dobrze, że zakupy w Biedronce planowałam dopiero na dzisiaj :) Teraz kupię tam tylko maseczki Biovax i enzymatyczny peeling do twarzy Lirene.



Czytaj dalej

24 stycznia 2014

Walentynkowa gazetka kosmetyczna Biedronki (od 30.01.2014) - moja lista zakupów

Cześć! Widziałyście już nową gazetkę kosmetyczną Biedronki "Piękne Walentynki"? Jeśli nie to możecie zobaczyć tutaj: KLIK

Ja już przeglądnęłam i kilka rzeczy mnie zainteresowało. Przygotowałam sobie nawet listę, co chciałabym kupić. Oto i ona:




  • balsamy do ciała Soraya - Piękne Ciało 3w1, wersje: Milkberry i Chocolate Kiss (8,99 zł/szt.)
  • żele pod prysznic Lirene - owoc granatu i soczyste winogrona (4,99 zł/szt.)
  • maseczki do włosów w saszetkach L'biotica - Biovax (1,99 zł/szt.)
  • peeling enzymatyczny do twarzy Lirene (10,49 zł/szt.)
  • szampon Timotei Precious Oils (5,99 zł/szt.)
  • odżywka Timotei Precious Oils (5,99 zł/szt.)

A Wam co spodobało się z tej gazetki? A może uważacie, że nie ma w niej nic ciekawego?

P.S. Nowy szablon już gotowy :) Jak Wam się podoba?
Czytaj dalej

21 stycznia 2014

Recenzja: morelowy krem matujący Soraya So Pretty

Cześć! Przez kilka ostatnich dni nie było mnie na blogu, ale już wracam do pisania. Powodem mojej nieobecności było moje nowe uzależnienie - serial "Pamiętniki wampirów". Nawet nie przypuszczałam, że okaże się taki ciekawy :D W najbliższych dniach będę trochę tuningować szablon, więc blog może chwilowo wyglądać dziwnie, tym bardziej, że jeszcze nie mam konkretnego pomysłu...:) Natomiast dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję kremu matującego Soraya z serii So Pretty. Zapraszam do poczytania :)

morelowy krem matujący Soraya, So Pretty



cena: ok. 15 zł
dostępność: większość drogerii (np. Rossmann)

Działanie: Krem faktycznie dobrze matuje skórę. Efekt utrzymuje się kilka godzin. Dodatkowo całkiem nieźle radzi sobie z nawilżaniem cery. Po nałożeniu skóra jest miękka i przyjemna w dotyku, wygląda bardzo świeżo. Produkt idealnie nadaje się pod makijaż - stanowi bardzo fajną bazę, podkład świetnie się na nim rozprowadza. Dużym plusem jest dla mnie to że, ten krem nie zapycha. Minusów w działaniu nie zauważyłam. 2/2 

Konsystencja: Bardzo lekka, szybko się wchłania. Nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. 1/1


Wydajność: Używam go od miesiąca i została mi jeszcze jakaś 1/3 opakowania. Wystarczy niewielka ilość, aby pokryć całą twarz. Według mnie wydajność w porządku. 1/1

Zapach: Przyjemny, morelowy. Wyczuwalny jeszcze kilka minut po nałożeniu na skórę, potem znika. Kojarzy mi się z owocową świeżością. 0,5/0,5


Opakowanie: Krem wyróżnia piękna, bardzo dziewczęca szata graficzna. Słoiczek jest plastikowy, solidny. Dodatkowo produkt zapakowany jest w kartonik z informacjami (nie pokazałam go na zdjęciach, bo zwykle od razu wyrzucam zbędne kartoniki). Szkoda tylko, że nie umieszczono składu bezpośrednio na słoiczku z kremem, a jedynie na kartoniku. Za to taki malutki minus. 0,25/0,5

Skład: Aqua, Ethylhexyl Stearate, Polyglyceryl-3 Dicitrate/Stearate, Caprylic/Capric Tridlyceride, Glycerin, Dicaplyl Carbonate, Nylon-10, Cetearyl Alcohol, Gleceryl Stearrate, Dimethcone, Hydrolyed Silk, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Hydroxyethylcelluose, Citric Acid, DMDM Hydantion, Methylparaben , Propylparaben, Parfum, Benzyl Salicylate, Citronellol, Geraniol, Hexl Cinnamal, Hydrozyisohexyl 3- Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Cl 15510.



Ogólna ocena: -5/5. Jeśli chodzi o kremy matująco-nawilżające to w/w produkt stał się moim ulubieńcem. Naprawdę warty uwagi :)

Znacie ten krem? Lubicie?






Czytaj dalej

14 stycznia 2014

Recenzja: perełki do kąpieli Bath Pearls

Cześć! Na pewno lubicie odprężające kąpiele z dodatkiem różnych umilaczy - czy to płynów do kąpieli, czy też kul musujących. Zapewne część z Was używała także perełek do kąpieli. Jeżeli lubicie taką formę dodatków do wanny lub też chcecie dowiedzieć się coś więcej na ten temat to zapraszam do poczytania recenzji perełek do kąpieli Bath Pearls. 


Perełki do kąpieli zapachowe z olejkiem, Bath Pearls







Opakowanie w formie książeczki przewiązanej wstążką zawiera 12 sztuk perełek w trzech rodzajach. Same perełki są niewielkie (ok. 3 cm), pachną bardzo słodko i są fajne, miękkie w dotyku (coś takiego jak żelki), w środku zawierają olejek. W kontakcie z ciepłą wodą stają się lepkie i powoli rozpuszczają się. Używałam ich po dwie do jednej kąpieli. Po rozpuszczeniu nie czuć żadnej zmiany w wodzie, po prostu znikają i tyle. Nie zauważyłam jakiegokolwiek wpływu na skórę, są neutralne. Moim zdaniem świetnie sprawdzą się dla dzieci do zabawy podczas kąpieli. Cóż więcej mogę dodać? Jeśli macie dzieci to te perełki na pewno im się spodobają. Mnie jakoś szczególnie nie zachwyciły z racji tego, że z zabawek już dawno wyrosłam :) Ciężko mi je więc ocenić na konkretną ocenę - po prostu fajny dodatek do kąpieli, ale niekoniecznie niezbędny.

Kosztują 8,99 zł, a można je kupić tutaj: KLIK



Dziękuję właścicielom sklepu Dobrarada.com.pl za możliwość wypróbowania tych perełek. 
Fakt iż otrzymałam je za darmo nie wpłynął na moją opinię.

http://www.dobrarada.com.pl/


---

Używałyście takich perełek? Co o nich sądzicie?



Czytaj dalej

13 stycznia 2014

Recenzja: rumiankowy żel do twarzy Sylveco

Hej! Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję żelu do twarzy Sylveco. Wiem, że sporo osób go chwali (lub też nie), ale też sporo jeszcze go nie używało i zastanawia się nad zakupem. Może moja opinia okaże się pomocna, więc jeśli ciekawi Was ten kosmetyk to zapraszam do poczytania :)

rumiankowy żel do twarzy, Sylveco



cena: ok. 16 zł
dostępność: www.sylveco.pl/sklep/twarz/rumiankowy-zel-do-twarzy

Działanie: Według producenta żel powinien skutecznie oczyszczać skórę i odblokowywać pory, czego niestety nie robi. Co prawda całkiem nieźle radzi sobie ze zmywaniem pozostałości makijażu, ale jest to oczyszczanie jedynie z powierzchni skóry, a porów już "nie tyka". Kolejna obietnica producenta to regulowanie wydzielania sebum - to zostaje faktycznie spełnione, skóra zdecydowanie mniej się przetłuszcza i po umyciu przed długi czas jest matowa. Plusem jest także to, że jest to kosmetyk hipoalergiczny. Niestety przy regularnym stosowaniu skóra się przesusza i pojawiają się na niej suche skórki. Sama nie wiem co myśleć o tym kosmetyku. Ma kilka zalet, ale nie brakuje mu też wad. 0,5/2

Konsystencja: Lejąco-żelowa, trzeba szybko nakładać na twarz bo spływa z dłoni. Łatwo rozprowadza się na skórze i lekko pieni. Dla mnie całkiem w porządku. 1/1


Wydajność: Żelu używam od listopada codziennie dwa razy dziennie i zostało mi go jeszcze trochę (do napisu na butelce "Hypoallergic"). Na jedno użycie wystarczy mała pompka. Wydajność więc świetna. 1/1

Zapach: Delikatny, rumiankowy. Nie jest nachalny, nie powinien nikomu przeszkadzać. 0,5/0,5


Opakowanie: Ogromny plus na pompkę, która ułatwia dozowanie i jest bardzo higieniczna. Butelka jest przezroczysta, dzięki czemu można bez problemu kontrolować ile żelu zostało. 0,5/0,5

Skład:


Ogólna ocena: +3/5. Raczej nie kupię kolejnej butelki tego żelu. Nie oczyszcza dokładnie porów i w dodatku wysusza skórę. Wypróbuję tymiankową wersję - może będzie lepsza.



Używałyście tego żelu? Jaka jest Wasza opinia?


Czytaj dalej

11 stycznia 2014

Instrukcja: Jak zrobić automatycznie zwijany post z miniaturą?

Cześć! We wczorajszej notce pytałam czy chcecie wspomnianą w tytule posta instrukcję. Odzewu nie było, ale postanowiłam ją napisać - być może komuś się przyda :) Ostatnio bardzo spodobało mi się zawijanie posta (opcja Czytaj więcej/Czytaj dalej). Według mnie wygląda to na blogu bardzo estetycznie. Jednak zawijanie ręcznie każdego posta podczas jego pisania było dla mnie nieco uciążliwe. Poza tym chciałam żeby każdy post był skrócony po takiej samej liczbie znaków. No i chciałam miniaturkę pierwszego zdjęcia z danego posta obok. Zdecydowałam się zrobić lekkie modyfikacje w html i wprowadzić automatyczne zwijanie. Efekt możecie zobaczyć wyświetlając stronę główną mojego bloga. Jeżeli Wam się podoba i chcielibyście zrobić takie coś u siebie to zapraszam do poczytania dalszej części notki.


http://imageshack.com/a/img30/669/bvfe.jpg

INSTRUKCJA: Jak zrobić automatycznie zwijany post z miniaturą?

PO PIERWSZE: ZRÓB KOPIĘ ZAPASOWĄ SZABLONU! Gdyby coś poszło nie tak to będziesz mógł bez problemu przywrócić poprzedni wygląd.
1. Wejdź w panel bloggera i otwórz: Szablon -> Edytuj kod HTML.


2. Na oknie z kodem HTML naciśnij CTRL+F i wyszukaj kod:

<data:post.body/>

Jest kilka takich kodów. Musisz wybrać drugi i trzeci i przy każdym z nich wykonać krok 3.

3. Jak już wyszukasz odpowiedni kod to zaznaczasz go i zamiast niego wklejasz poniższy:

<b:if cond='data:blog.pageType != &quot;item&quot;'>
<b:if cond='data:blog.pageType != &quot;static_page&quot;'>
<div expr:id='&quot;summary&quot; + data:post.id'><data:post.body/></div>
  <script type='text/javascript'>createSummaryAndThumb(&quot;summary<data:post.id/>&quot;);</script>
<span class='readmore' style='float:right'><a expr:href='data:post.url'>Czytaj dalej &#187;</a></span></b:if></b:if>
<b:if cond='data:blog.pageType == &quot;item&quot;'><data:post.body/></b:if>
<b:if cond='data:blog.pageType == &quot;static_page&quot;'><data:post.body/></b:if>

Będzie to wyglądało tak:



4. Teraz wyszukujesz w kodzie html fragment:

</head>

Tuż nad nim wklejasz poniższy kod skryptu:

<script type='text/javascript'>
posts_no_thumb_sum = 490;
posts_thumb_sum = 400;
img_thumb_height = 120;
img_thumb_width = 120;
</script>
<script type='text/javascript'>
//<![CDATA[
function removeHtmlTag(strx,chop){
if(strx.indexOf("<")!=-1)
{
var s = strx.split("<");
for(var i=0;i<s.length;i++){
if(s[i].indexOf(">")!=-1){
s[i] = s[i].substring(s[i].indexOf(">")+1,s[i].length);
}
}
strx = s.join("");
}
chop = (chop < strx.length-1) ? chop : strx.length-2;
while(strx.charAt(chop-1)!=' ' && strx.indexOf(' ',chop)!=-1) chop++;
strx = strx.substring(0,chop-1);
return strx+'...';
}
function createSummaryAndThumb(pID){
var div = document.getElementById(pID);
var imgtag = "";
var img = div.getElementsByTagName("img");
var summ = posts_no_thumb_sum;
if(img.length>=1) {
imgtag = '<span class="posts-thumb" style="float:left; margin-right: 5px;"><img src="'+img[0].src+'" width="'+img_thumb_width+'px" height="'+img_thumb_height+'px"/></span>';
summ = posts_thumb_sum;
}
var summary = imgtag + '<div>' + removeHtmlTag(div.innerHTML,summ) + '</div>';
div.innerHTML = summary;
}
//]]>
</script>

Wartości oznaczone kolorami (zielony, pomarańczowy, czerwony, niebieski) odpowiadają poszczególnym ustawieniom. Możesz je dostosować po swojemu.

Wartość zaznaczona kolorem zielonym oznacza ilość znaków wyświetlanych przed "Czytaj dalej" w poście bez miniatury (bez zdjęć zdjęć).
Wartość zaznaczona kolorem pomarańczowym oznacza ilość znaków wyświetlanych przed "Czytaj dalej" w poście z miniaturą (ze zdjęciem/zdjęciami).
Wartość zaznaczona kolorem czerwonym oznacza wysokość zdjęcia w miniaturze. *
Wartość zaznaczona kolorem niebieskim oznacza szerokość zdjęcia w miniaturze. *

* Wartości te powinny być proporcjonalne, żeby nie zniekształcało zdjęcia. Np. jeśli dodajesz zdjęcia w rozmiarze 640x480 (poziome) to miniaturę proponuję dać o wymiarach 220 (szerokość) i 165 (wysokość).


5. Zapisujesz i gotowe :)


EFEKT:



Mam nadzieję, że instrukcja się Wam przyda. W razie jakiś problemów możecie śmiało pisać na emaila - jeśli tylko będę umiała to Wam pomogę.

Zostawiam Was z instrukcją, a ja idę trochę pozmieniać wygląd bloga :D



Czytaj dalej

10 stycznia 2014

5 produktów do pielęgnacji twarzy, które chciałabym wypróbować w tym roku

Witajcie! Na wielu blogach na początku roku pojawiają się wish listy z kosmetykami (i nie tylko) jakie chciałoby się wypróbować w danym roku. Zamierzałam zrobić taki post także na moim blogu, ale doszłam do wniosku, że zrobię to nieco inaczej. Postanowiłam pokazać tylko tytułowe 5 produktów do pielęgnacji twarzy, na które zamierzam zwrócić szczególną uwagę w 2014 roku. Jeżeli jesteście ciekawi pozostałych kosmetyków i akcesoriów znajdujących się na mojej liście życzeń to odsyłam Was tutaj: KLIK. Wracając do tematu posta muszę dodać, że moja twarz w ostatnim czasie zrobiła się bardzo wybredna - to krem nie odpowiada i zapycha, to żel do mycia wysusza, to znowu coś innego. Przerzucam się więc powoli na dermokosmetyki, kosmetyki naturalne oraz różne oleje, które moja cera bardzo polubiła (szczególnie olej shea). Dlatego też moja lista składa się w 4/5 z dermokosmetyków. Zresztą zaraz zobaczycie sami, zapraszam do pooglądania i poczytania :)



  1. Oczyszczający żel do twarzy La Roche-Posay - Effaclar
    Bardzo wiele osób go poleca, a ja jeszcze nie miałam okazji wypróbować tego kosmetyku. Ciągle szukam idealnego żelu do mycia twarzy, może to właśnie on? :)
  2. Preparat zwężający pory Bioderma - Sebium Pore Refiner
    Trafił na moją listę...dzisiaj :) Przeczytałam jego recenzję na blogu Oli i od razu dopisałam do listy. Mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi, bo moje pory o tej porze roku szaleją.
  3. Krem redukujący niedoskonałości La Roche-Posay - Effaclar Duo
    Podobno jest świetny, więc i ja chcę wypróbować. "Coś" co redukuje niedoskonałości zawsze mile widziane w kosmetyczce.

  4. Żel do mycia twarzy do cery suchej Fitomed "Mydlnica lekarska"
    Zawsze lubiłam ziołowe kosmetyki. Z firmy Fitomed nie miałam jeszcze żadnego, więc w tym roku pora to zmienić. 
  5. Woda termalna Uriage
    Od dawna przymierzam się do wypróbowania jakiejś wody termalnej. O Uriage słyszałam wiele dobrego, więc to ona znalazła się na mojej liście.

 

Używałyście tych produktów? Jakie inne dermokosmetyki lub kosmetyki naturalne (czy też ziołowe) polecacie do pielęgnacji twarzy?

P.S. Planuję jutro przygotować dla Was instrukcję - "Jak zrobić automatyczne zwijanie postu z miniaturą?"(Czytaj dalej/więcej). Efekt możecie zobaczyć na moim blogu po otwarciu strony głównej. Ktoś chętny? :)
Czytaj dalej

9 stycznia 2014

Pierwsze noworoczne zakupy

Cześć! Dzisiaj zrobiłam swoje pierwsze kosmetyczne zakupy w tym roku. Kupiłam tylko najpotrzebniejsze rzeczy, bo zapasy mi się mnożą i nie wiem kiedy to wszystko pozużywam :P

Oto moje zakupy:



  • płyn do higieny intymnej, Ziaja Intima z kwasem mlekowym (8,44 zł; Auchan)
  • krem do stóp Fusswohl z 10% urea (promocja - 3,49 zł; Rossmann)
  • dwufazowy płyn do demakijażu Lirene (promocja - 9,99 zł; - Rossmann)
  • żel do golenia Venus (promocja - 9,29 zł; Rossmann)
  • antyperspirant w sprayu Fa - Pink Passion (promocja -5,99 zł; Rossmann)
  • antyperspirant w sprayu Fa - Natural&Fresh (promocja -5,99 zł; Rossmann)
  • żel do brwi bezbarwny, Revlon (przecena - 5,99 zł; Pepco)
  • pasta Blend-a-med Pro Expert (promocja - 5,99 zł; Rossmann)
  • mydło Biały Jeleń z mlekiem i lnem (2,80 zł; Auchan)
  • dezodorant w chusteczkach Cleanic (3,21 zł; Auchan)


Płyn do higieny intymnej z Ziaji, krem do stóp Fusswohl i chusteczki Cleanic to moi ulubieńcy, niezbędni w kosmetycznych zbiorach. Żel do golenia z Venus kupiłam, bo sporo z Was go polecało. Dezodoranty Fa lubię, tych wersji jeszcze nie miałam. Żel do brwi wzięłam z ciekawości, od dawna planowałam zakup bezbarwnego żelu do brwi i akurat ten się nawinął dziś. Pastę do zębów kupiłam, bo była w promocji, a mydło Białego Jelenia jest dla mamy ;)



Macie któryś z tych produktów? Lubicie?



Czytaj dalej

7 stycznia 2014

Zimowe rozdanie! - ZAKOŃCZONE

Hej! W grudniu kupiłam za pośrednictwem Szarony trzy mydła w piance z Bath&Body Works. Obiecałam, że jedno z nich będzie do wygrania w rozdaniu. Ciężko było mi się zdecydować, które wybrać, dlatego postanowiłam, że będziecie mogli zgarnąć wszystkie. Mam nadzieję, że będziecie chcieli. Jeśli tak to zapraszam do dalszej części notki :)


WYGRAJ MYDŁA W PIANCE BATH&BODY WORKS!


Do wygrania są trzy mydła w piance, o zapachach: Vanilla Buttercream, Hazelnut Latte, Sea Island Cotton. Oprócz tego ufundowałam nagrodę pocieszenia (niespodziankę).

Aby wziąć udział w rozdaniu należy być publicznym obserwatorem bloga (warunek konieczny, +1 los). 

Dodatkowe losy można zdobyć za:
  • dodanie podlinkowanego banera w pasku bocznym (ewentualnie w zakładce "rozdania") (+1 los)
  • dodanie mojego bloga do blogrolla (+1 los)
Łącznie można zdobyć 3 losy.

Baner:



Regulamin rozdania:

1. Organizatorem rozdania i fundatorem nagrody jestem ja (Cathy).
2. Rozdanie skierowane jest dla osób zamieszkałych na terenie Polski (lub posiadających polski adres do wysyłki).
3. Warunkiem koniecznym do wzięcia udziału w rozdaniu jest publiczne obserwowanie mojego bloga przez google (gadżet Obserwatorzy).
4. Można zdobyć więcej losów poprzez spełnienie innych punktów: dodanie banneru na pasek boczny (+1 los), dodanie do blogrolla (+1 los). Łącznie można zdobyć 3 losy.
5. Rozdanie trwa od 7 stycznia 2014 do 10 lutego 2014 do godziny 23:59.
6. Zwycięzca zostanie wyłoniony do 5 dni od zakończenia rozdania.
7. Osoby, które będą obserwować blog tylko w czasie rozdania zostaną wykluczone z możliwości brania udziału w kolejnych rozdaniach.
8. Nagrodą w rozdaniu są trzy mydła w piance Bath&Body Works.
9. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
10. Aby wziąć udział należy pozostawić komentarz według wzoru:

Obserwuję jako:
Adres email:
Baner: NIE/TAK - adres bloga
Blogroll: NIE/TAK - adres bloga

 Zapraszam do brania udziału! :) 

 

Czytaj dalej

6 stycznia 2014

Recenzja: Akademia Umysłu - Koncentracja 2

Cześć! Dzisiaj na sam koniec dnia przychodzę do Was z recenzją programu wspomagającego koncentrację: Akademia Umysłu - Koncentracja 2. Testowałam go razem z mamą, więc recenzja będzie podzielona na dwie kategorie wiekowe - 20+ i 50+.
Zapraszam do poczytania :)


Na początek kilka słów na temat programu.

Akademia Umysłu - Koncentracja 2 to program przeznaczony do wzmacniania i usprawniania koncentracji. Składa się z 16 ćwiczeń, które dodatkowo mają 10 poziomów trudności. Można wybrać także "tryb nauki", gdzie poziomy trudności zwiększane są wraz z naszymi postępami w ćwiczeniach. Już 15 minut ćwiczeń dziennie wpływa pozytywnie na koncentrację, pobudza wyobraźnię, ułatwia naukę, wzmacnia kojarzenie i umiejętność analizy oraz wspomaga pamięć. Ze względu na różnorodność ćwiczeń i poziomów trudności jest to program dla ludzi w każdym wieku, zarówno dzieci jak i dorosłych.

Oprócz programu Koncentracja (1 i 2) dostępne są także wersje ćwiczące Pamięć (1 i 2) i Szybkie Czytanie (1 i 2). Więcej szczegółów tutaj: KLIK

Ćwiczyć z Akademią Umysłu można nie tylko w domu, ale również w szkole. Powstały już specjalne wersje programów, które można wykorzystywać podczas zajęć dodatkowych w placówkach oświatowych:

Według mnie to świetna metoda na naukę, która na pewno spodoba się nawet najmłodszym uczniom. Poza tym programy Akademia Umysłu to zgrabne połączenie zabawy z nauką. Dzięki nim można w pozytywny sposób wykorzystać fascynację grami komputerowymi!



Opinia mamy:


Regularne ćwiczenia wspomagają nie tylko koncentrację, ale także pamięć i spotrzeganie. Już po dwóch tygodniach dostrzegłam rezultaty - jest mi łatwiej skupić się w pracy, szybciej i sprawniej ją wykonuję. Dodatkowo uważam, że program dobrze spisuje się także w celach typowo rozrywkowych np. relaksu po pracy fizycznej.

Ogólna ocena: 5/5.

Moja opinia:


Program trafił do mnie w odpowiednim momencie - trochę ponad miesiąc przed sesją. To moja pierwsza sesja, więc usprawnienie koncentracji się przyda. Szczególnie, że nauki jest o wiele więcej niż miałam w szkole średniej. Staram się poświęcać na ćwiczenia przynajmniej 20 minut dziennie. No i tak ćwiczę od dwóch tygodni. Co zauważyłam? Teraz zdecydowanie łatwiej jest mi się skupić. Mam wrażenie, że szybciej idzie mi przyswajanie wiedzy i jestem bardziej "ogarnięta". Ze spostrzegawczością od jakiegoś czasu było u mnie kiepsko, ale teraz, dzięki ćwiczeniom jest z nią o wiele lepiej. Jestem pozytywnie zaskoczona możliwościami tak indywidualnego dostowania programu do osoby ćwiczącej. Ustawień jest naprawdę mnóstwo, każdy z pewnością dobierze idealny dla siebie poziom. Ćwiczenia są ciekawe, nie nudzą się, a ich wybór spory - aż 16. Nie będę przedstawiać Wam wszystkich ćwiczeń, ponieważ uważam, że zdjęcia i moje subiektywne opisy nie oddadzą ich świetności. To po prostu trzeba wypróbować! Cena też nie jest wygórowana - 29,90 zł za program lub 56,83 zł za trójpak (wszytkie trzy wersje). Jeśli macie problemy z koncentracją to jest to coś dla Was :)

Ogólna ocena: 5/5.

Średnia ocen: 5.



Wśród postanowień noworocznych najczęściej pojawiają się te dotyczące ciała: schudnę, przytyję, będę chodzić na siłownie/fitness/basen, inaczej się ubierać, malować... Warto także pomyśleć o swoim umyśle i na zapewne obszerną listę postanowień wpisać jeszcze jedno:

Dbam nie tylko o ciało, ale także o szare komórki. 


Co Wy na to? Mieliście okazję wypróbować ten program? A może dopiero zamierzacie?
To świetna inwestycja - ćwiczyć może cała rodzina, każdy na swoim profilu użytkownika :)


http://www.akademia-umyslu.pl/



http://www.akademia-umyslu.pl/

Dziękuję Pani Ewie za możliwość testowania programu. 
Fakt, iż otrzymałam go za darmo nie wpłynął na moją opinię. 


Czytaj dalej

3 stycznia 2014

Zima z Rosewholesale.com :)

Cześć! Zimy za oknem nie widać, w niektóre dni można by nawet powiedzieć, że jest wiosna. Jednak zapewne zima nas nie ominie, w końcu do nas dotrze, więc warto być na nią przygotowanym. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kilka inspiracji modowo-zimowych ze sklepu Rosewholesale.com . Przeglądałam  jego ofertę, znalazłam sporo ciekawych rzeczy i pomyślałam, że pokażę je Wam. Jestem ciekawa czy Wam się spodobają czy macie inny gust niż ja. Zachęcam Was do przeglądania asortymentu tego sklepu - na pewno każdy z Was znajdzie coś dla siebie. Oprócz ubrań są tam także buty, akcesoria (torebki, portfele, paski), biżuteria oraz różne inne ciekawe rzeczy. Trwa tam teraz wyprzedaż, więc możecie upolować coś fajnego w korzystnej cenie, sporo artykułów ma bezpłatną wysyłkę (np. większość biżuterii). No ale już nie przeciągam, tylko pokażę Wam co mi się spodobało.

http://www.rosewholesale.com/

BLUZY/SWETRY

 





klik | klik | klik | klik | klik | klik | klik | klik



KURTKI

 








SPÓDNICE








BUTY

 




klik | klik | klik | klik | klik | klik



TOREBKI





klik | klik | klik | klik | klik | klik



Podobają Wam się te rzeczy? Jakie ubrania dodatki lubicie zimą?
A może podobają Wam się inne rzeczy z tego sklepu? - Zostawcie linki w komentarzach, chętnie zobaczę co Wy lubicie :)

Czytaj dalej