22 września 2017

Jesienna dieta: dlaczego warto pić świeże soki z owoców i warzyw


Jesienna, deszczowa aura za oknem wysysa z nas resztki energii i sprzyja przeziębieniom. Skutecznym sposobem na dodanie sobie energii oraz ustrzeżenie się przed infekcjami jest dostarczanie do organizmu szeregu witamin i minerałów. Te w pysznej formie możemy czerpać z warzyw i owoców. Ja owoce mogę jest garściami, ale na warzywa trochę kręcę nosem. Na szczęście są metody za przemycenie odpowiedniej dawki warzyw i owoców do diety każdego dnia. Bardzo dobrą opcją są świeże soki, które możemy przyrządzić w domowym zaciszu przy pomocy sokowirówek czy wyciskarek do owoców. Ja posiadam sokowirówkę, ale już dość leciwą, więc zamierzam wymienić ją na nowszy model. Postanowiłam dokonać zakupu online, ponieważ taka forma ostatnio najbardziej mi odpowiada. Tak trafiłam na ofertę sklepu http://www.meru.pl/, w którym wpadły mi w oko trzy modele sokowirówek i wyciskarek: sokowirówka ADLER AD 4109, sokowirówka na całe owoce INOX 1000W Camry CR 110 oraz sokowirówka wolnoobrotowa ADLER AD 4113 P. Są one z różnych półek cenowych - od nieco ponad 100 zł do ponad 300 zł. Ta ostatnia, wolnoobrotowa, przekonuje mnie najbardziej. Soki uzyskiwane z sokowirówek wolnoobrotowych są najwyżej jakości, więc uważam, że warto zainwestować trochę więcej w taki model. Dodatkowo przemawia do mnie różowy kolor urządzenia. 


Jeśli zastanawiacie się jakie są zalety picia świeżych soków z owoców i warzyw, to poniżej możecie się z nimi zapoznać. Oto pięć korzyści wynikających z picia tego typu napojów:

1. SZYBKIE ODŻYWIENIE ORGANIZMU - płynna forma soków sprawia, że organizm szybko przyswaja zawarte w nich substancje odżywcze. Szklanka soku to bomba witaminowa, która błyskawicznie dostarczy energii.

2. OCZYSZCZENIE Z TOKSYN - słyszeliście o diecie detoksykującej polegającej na piciu świeżych soków? Warto od czasu do czasu zafundować sobie taką dietę, aby pozbyć się z organizmu nagromadzonych szkodliwych substancji. Taka dieta to dobry pomysł zwłaszcza jesienią, kiedy to po letnich szaleństwach z fast foodami metabolizm zwalnia tempo.

3. PROMIENNA SKÓRA - po lecie często miewamy problemy z przesuszoną i poszarzałą skórą. Ten problem może zniwelować picie świeżych soków. Nie brakuje w nich witamin, które w mig dodadzą skórze blasku i poprawią jej koloryt.

4. WSPOMAGANIE ODCHUDZANIA - jesienna, deszczowa pogoda bywa naprawdę przygnębiająca. Aby poprawić sobie humor często sięgamy po niezdrowe przekąski, a te szybko potrafią przekładać się na dodatkowe centymetry tu i ówdzie. Zdecydowanie lepiej przy chandrze sięgnąć po szklankę świeżego soku, która będzie z korzyścią dla naszej sylwetki.

5. POPRAWA ODPORNOŚCI - świeże soki zawierają mnóstwo witaminy C wspierającej odporność. W takiej formie przyswaja się ona znacznie lepiej niż z suplementów diety.


To co, macie ochotę na szklankę pysznego, świeżego soku? Posiadacie w swoich domach sokowirówki lub wyciskarki do owoców? Jakie modele polecacie?




Czytaj dalej

20 września 2017

ZłotePlakaty - stylowa i elegancka ozdoba ścian

Bez odpowiedniej dekoracji ściany każde pomieszczenie wydaje się niewykończone. Zawieszenie na ścianie obrazu czy plakatu naprawdę poprawia walory wizualne wnętrza. Ja jestem zwolenniczką plakatów, ponieważ wyglądają lżej i łatwiej je zmienić (ja zwykle zmieniam wzory plakatów w zależności od pory roku). Do tej pory plakaty drukowałam sama, a następnie wycinałam i wkładałam w ramki. Ostatnio jednak postanowiłam wypróbować plakaty z prawdziwego zdarzenia i tak trafiło do mnie kilka sztuk ze sklepu Złote Plakaty. Są one wysokiej jakości i wyglądają absolutnie zachwycająco. 


Zdecydowałam się na plakaty w złotych ramkach (do wyboru są też czarne, srebrne, miedziane i rose gold) w rozmiarach A5 i A4 (dostępne tą również inne formaty). Grafiki na zamówionych przeze mnie plakatach są w wariancie błyszczącego złota (tutaj można wybrać też matowe złoto, matową czerń, srebro, miedź lub rose gold). Trzy plakaty mają białe tło, a jeden czarne. Bardzo fajnie się ze sobą komponują, ale mnóstwo uroku mają też zawieszone osobno. Pięknie połyskują do światła i niewątpliwie przyciągają wzrok. Takie plakaty świetnie nadają się także na prezent - mnogość wzorów do wyboru sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie, a ich wysoka jakość i szlachetne wykończenie będzie pasowało nawet do wymagających, luksusowych wnętrz. Ciężko zdecydować się na tylko kilka sztuk, bo są tak piękne, że sztuką jest przejść obok nich obojętnie. Ja już czaję się na kolejne wzory i planuję gdzie mogłabym je zawiesić. Teraz kuszą mnie te z kategorii plakaty motywacyjne z polskimi i angielskimi motywującymi napisami. Rewelacja! W sklepie wprowadzane są systematycznie nowe wzory, toteż moja wishlista plakatowa ciągle rośnie.



Bardzo polecam te plakaty - jestem pewna, że gdy choć jeden trafi w Wasze ręce to będziecie tak samo zadowoleni i zapragniecie kolejnych.




Znacie sklep Złote Plakaty? Posiadacie jakieś plakaty stamtąd? Jakie dekoracje goszczą na ścianach w Waszych domach?



Czytaj dalej

14 września 2017

Banggood: jesienne chciejstwa paznokciowe

Jesień coraz bardziej się ujawnia. Nie tylko w przyrodzie, ale też w dekoracjach domu, ubraniach, dodatkach czy nawet... manicure. Z pastelowych i neonowych letnich kolorów przerzucam się na ciemniejsze. Chętnie sięgam po bordo, burgundy czy odcienie metaliczne. Nachodzi mnie ochota na wypróbowanie nowości i uzupełnianie lakierowych zbiorów. Przymierzam się do małych zakupów na Banggood. Wypatrzyłam tam fajne ozdoby przydatne nie tylko w jesiennych manicure. W tym poście chciałabym pokazać Wam moją paznokciową wishlistę z tego sklepu.



1. PYŁEK EFEKT CHROMU ROSE GOLD - różowe złoto bardzo ładnie wygląda jesienią. Myślę, że można fajnie połączyć je paznokciach z różnymi odcieniami nude.

2. BROKAT DO PAZNOKCI - odrobina błysku w jesiennej szarówce nie zaszkodzi. Chciałabym zaszaleć w manicure z fioletem i szmaragdem w brokatowym wydaniu.

3. SZABLONY DO WZORKÓW - te w postaci naklejek często widuję na Instagramie. Ciekawi mnie czy faktycznie z ich użyciem można łatwo stworzyć wzorki na paznokciach.

4. NAKLEJKI KRATKI - skoro jesienią pogoda jest w kratkę, to i paznokcie mogą takie być. Jednak nie wyobrażam sobie malować kratki na paznokciach ręcznie, więc naklejka jest wybawieniem.



A Wy planujecie zakup jakichś nowości do jesiennych manicure?

 

https://goo.gl/YGLNNt


STYLES BANG 72HRS 90% OFF
Czytaj dalej

11 września 2017

Krem do rąk Dermedic Linum Emolient - nietłuste nawilżanie skóry


Niejednokrotnie wspominałam, że bardzo lubię produkty Dermedic. Jakiś czas temu zdecydowałam się na wypróbowanie kolejnego kosmetyku tej marki - kremu do rąk Linum Emolient. Jest to krem regenerujący przeznaczony do skóry suchej, bardzo suchej i atopowej. Zawiera w składzie OleumLini, alantoinę oraz witaminę E. W tym poście chciałabym podzielić się z Wami moimi wrażeniami odnośnie tego produktu.


Krem umieszczony jest w niewielkiej tubce o pojemności 50 g. Z tego co widzę, to obecnie dostępny jest w pojemności 100 g. Szata graficzna jest typowa dla kosmetyków Dermedic - prosta i przejrzysta. Na opakowaniu znajdują się wszelkie ważne informacje o produkcie. Krem ma delikatny zapach przypominający woń mleczka do ciała z urea marki Garnier. Konsystencja kosmetyku jest gęsta i zbita. Po nałożeniu na dłonie i rozsmarowaniu szybko się wchłania pozostawiając na skórze cienką, nietłustą warstwę ochronną. Na jedno użycie wystarcza zaledwie odrobina kremu, co pozytywnie przekłada się na jego wydajność. Produkt dobrze radzi sobie z nawilżaniem skóry dłoni. Jest to takie nawilżanie bez natłuszczania, co z pewnością spodoba się osobom, które nie lubią uczucia tłustych rąk po aplikacji kremu. Skóra moich dłoni jest dość wymagająca, skłonna do przesuszeń między palcami. Stosując ten krem zapomniałam o tych przesuszeniach - mam nadzieję, że na długi czas. Jeżeli szukacie dobrego kremu nawilżającego, który nie będzie tłusty to koniecznie bliżej przyjrzyjcie się temu Dermedic z serii Linum Emolient.



Używaliście tego kremu? Jakie kremy do rąk są Waszymi ulubieńcami?

 

Czytaj dalej

Zapach jesiennej nocy od Yankee Candle


Ostatnio w mediach głośno o szpitalnych aferach dotyczących noworodków. Ciągle przewija się temat odszkodowań, gdzie to rodzice żądają nawet pół miliona złotych zadośćuczynienia. Takie kwoty wydają się kolosalne, ale z drugiej strony odszkodowania mają właśnie pokryć poniesione straty, a te w przypadku zdrowia i życia ludzkiego ciężko przełożyć na pieniądze. Jestem ciekawa co sądzicie o kwotach jakich ludzie domagają się od szpitali i placówek medycznych za poniesione straty na zdrowiu - czy uważacie je za wysokie, czy też jesteście zdania, że zdrowie jest bezcenne i każda kwota będzie niedostatecznie wysoka.

Jesień zdecydowanie sprzyja poznawaniu nowości z kategorii wosków i świec zapachowych. W tym roku wyposażyłam się w kilka zapachów z jesiennych kolekcji marek Kringle Candle i Yankee Candle. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam mojego ulubieńca - wosk zapachowy Yankee Candle - Autumn Night.


Do zakupu tego zapachu skłoniła mnie... naklejka na opakowaniu. Muszę przyznać, że ładne naklejki często przekonują mnie do kupna danego zapachu, nawet jeśli nuty zapachowe nie do końca do mnie przemawiają. Jak chodzi o nuty zapachowe wosku Autumn Night to producent wyróżnia tutaj: lawendę i leśne, drzewne akordy. Jest to zapach przypominający męskie perfumy. Dosyć mocny, ale nie przytłaczający. Wyraźnie na prowadzenie wysuwa się w nim lawenda, a nuty drzewne są niejako w tle. Całość tworzy ciekawe połączenie, które faktycznie przywodzi na myśl jesienne noce. Bardzo podoba mi się zapach Yankee Candle Autumn Night i to zdecydowanie mój ulubieniec spośród jesiennych zapachów, które wypróbowałam do tej pory.


Wosk kosztuje 9 zł/22 g i możecie go nabyć na Goodies.pl. Dostępne są także samplery i świece w trzech rozmiarach.



Znacie ten zapach? Lubicie takie kompozycje?


Czytaj dalej