28 marca 2017

Pierre Rene Professional - sypki puder ryżowy

Jestem zwolenniczką pudrów prasowanych, ale coraz częściej sięgam po pudry sypkie. Od mniej więcej miesiąca testuję puder ryżowy Pierre Rene Professional. Dzisiaj chciałabym napisać o nim kilka zdań.


Zacznijmy od kwestii technicznych. Puder umieszczony jest w plastikowym słoiczku z przezroczystym wieczkiem. W środku posiada plastikowe sitko zabezpieczone taśmą. Po oderwaniu taśmy możemy z łatwością wydobyć produkt. Jako, że jest to kosmetyk sypki to przed nałożeniem do na pędzel trzeba wysypać na coś potrzebną nam ilość. Tutaj wieczko jest dość głębokie, przez co dobrze służy do tego zabiegu. Puder łatwo nakłada się na twarz pędzlem, nie pyli nadmiernie. Bardzo dobrze i długotrwale matuje skórę, ale nie tworzy na niej maski. Nie zapycha porów ani nie przyczynia się do powstawania niedoskonałości. Nie bieli cery - po nałożeniu jest transparentny. Dobrze współgra z podkładem, nie waży się ani nie robi żadnych innych problemów. Jedyne do czego mogłabym się niejako przyczepić to specyficzny zapach kosmetyku, który dla mnie jest taki apteczny, medyczny. Ogólnie jednak jestem zadowolona z tego pudru i właśnie poza tym zapachem ciężko mu coś zarzucić. Jeśli szukacie dobrego pudru ryżowego w korzystnej cenie to powinien Was zainteresować ten z Pierre Rene Professional. Jego standardowa cena to 19,99 zł/8 g.



Znacie ten kosmetyk? Wolicie pudry sypkie czy prasowane?


 
Czytaj dalej

O kosmetykach ElfaPharm z ShinyBoxa

W lutowej edycji ShinyBox pojawił się specjalny dodatek dla Ambasadorek: cztery kosmetyki marki ElfaPharm. Pisałam o nich krótko w recenzji samego pudełka, ale dzisiaj chciałabym omówić je dokładniej.


Zacznijmy od mojego faworyta, czyli balsamu orzeźwiającego O'Herbal. Kosmetyk ma lekką formułę, powiedziałabym nawet, że dość wodnistą jak na balsam. Błyskawicznie się wchłania nie pozostawiając na skórze tłustej warstwy. Dobrze nawilża, aczkolwiek nie jest to długotrwałe nawilżenie, więc dla wymagającej skóry może być za słabe. Coś co mnie baaardzo przekonuje do tego balsamu to piękny, orzeźwiający zapach werbeny. Balsam umieszczony jest w opakowaniu z pompką, co w tym wypadku jest i plusem i minusem. Plusem, bo pompki są wygodne. Minusem, bo tej pompki nie da się zablokować, co dyskwalifikuje ten produkt do np. zabierania ze sobą gdzieś na wyjazd. Cena: ok. 22,50 zł/500 ml 


Kolejny produkt to maska wzmacniająca włosy O'Herbal o mocno ziołowym zapachu. Sam zapach nie przemawia do mnie, jest zbyt ziołowy. Niemniej jednak nie utrzymuje się na włosach po myciu, więc nie jest źle. Maska ma lekką konsystencję, nie przeciąża włosów ani nie przyspiesza przetłuszczania. Nie zauważyłam jakichś szczególnych efektów działania tej maski poza nawilżeniem włosów i ułatwieniem ich rozczesywania. Czy wzmocniła włosy? Chyba nie. Cena: ok. 22,50 zł/500 ml.


W dodatku dla Ambasadorek znalazło się też serum z filtratem ze śluzu ślimaka Vis Plantis. Jest to kosmetyk odmładzający, toteż stosuje je moja mama. Serum dobrze się wchłania, pozostawia skórę miękką i gładką. Widocznie ujędrnia skórę. Umieszczone jest w wygodnym opakowaniu z pompką air-less. Cena: ok. 30 zł/40 ml 


Ostatni produkt to krem do stóp Green Pharmacy. Jest to wersja kojąca przeciw pęknięciom. Krem ma delikatny orzechowy zapach i średniej gęstości konsystencję. Na jedno użycie wystarcza niewielka ilość, co pozytywnie przekłada się na wydajność produktu. Krem nawilża i odżywia skórę stóp, efekt jest naprawdę widoczny i długotrwały. Nie wiem czy poradzi sobie z popękanymi piętami, ale wydaje mi się, że bardziej jest przeznaczony do profilaktycznego stosowania, żeby zapobiec pękaniu skóry stóp. Cena: ok. 5 zł/75 ml


Znacie któryś z tych produktów? A może planujecie wypróbować?

 
Czytaj dalej

26 marca 2017

Kulisy blogowania: plakat jako tło na bloga

Każdy blogger wie, że przy robieniu zdjęć na bloga niezwykle istotne jest tło, na którym fotografujemy przedmioty do postów - czy to kosmetyki czy też inne rzeczy. Ja przez długi czas poszukiwałam idealnego tła na bloga i wydaje mi się, że w końcu takie znalazłam. Moje wymogi odnośnie perfekcyjnego tła były następujące: musi być wysokiej jakości, nie może odbijać światła, ale jednocześnie nie chcę typowo matowego oraz musi być łatwe w przechowywaniu. Po licznych próbach z różnymi materiałami (tapety, okleiny, podkładki itd.) trafiłam na... drukowany na satynowym papierze premium plakat. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Taka forma tła jest po prostu perfekcyjna. Zdecydowałam się na wzór imitujący przecierane białe deski, aczkolwiek do wyboru jest ich całe mnóstwo.

Poniżej możecie zobaczyć przykładowe zdjęcia z wykorzystaniem plakatu z Foteks jako tła.




Moje tło pochodzi ze sklep.foteks.pl i jest to plakat wydrukowany na satynowym papierze premium. Ma wymiary 70 cm x 50 cm. Taka wielkość jest w sam raz do blogowych zdjęć. Tło - plakat to wydruk wysokiej jakości, który na zdjęciach skutecznie udaje prawdziwe deski. Teraz czaję się jeszcze na wersję z motywem marmuru. Jeśli chodzi o ceny to moje tło - plakat kosztowało 77 zł. Może nie jest to szczególnie niska cena, ale zdecydowanie warto zainwestować w choćby jedno porządne tło. Taka inwestycja to oszczędność czasu przy robieniu zdjęć, bo z tym tłem - plakatem nie ma żadnych problemów (nie odbija światła, nie zaburza balansu bieli, nie podwija się nadmiernie). Ceny plakatów kształtują się w zależności od ich wielkości i wzoru. Jeśli szukacie wysokiej jakości tła na bloga to polecam Wam plakaty na satynowym papierze premium ze sklepu Foteks.


Plakaty na sklep.foteks.pl to nie tylko świetne tła na bloga, bo ich standardowe wykorzystanie (czyli dekoracja ściany) to również super opcja. Jeśli więc nie macie bloga lub macie, ale nie potrzebujecie nowego tła to może zainteresujecie się plakatami Foteks z ich pierwotnym przeznaczeniem.


Jakiej formy tła najczęściej używacie do zdjęć na bloga? 


Czytaj dalej

25 marca 2017

ShinyBox Pani Wiosna - openbox marcowej edycji pudełka


Wczoraj nareszcie dotarł do mnie marcowy ShinyBox, a dzisiaj chciałabym pokazać Wam co znalazło się w tej edycji pudełka. Przejdźmy zatem do prezentacji produktów.


Niewątpliwym hitem pudełka jest serum do rzęs LashVolution. Już sama wartość produktu przewyższa cenę boxa, więc nawet dla samego serum warto było zamówić pudełko. Załoga ShinyBox zapowiedziała, że w marcowym pudełku pojawi się takie serum, toteż boxy zeszły jak świeże bułeczki. Jestem bardzo ciekawa działania tego kosmetyku. Cena: 79,00 zł/3 ml PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY


Ucieszyłam się, gdy zobaczyłam że w pudełku znalazł się krem do stóp z Delii z serii z miętą. W poprzedniej edycji pojawiły się kulki do kąpieli stóp, które pięknie pachną cukierkami miętowymi. Myślałam, że tak będzie też w przypadku kremu, ale jego zapach jest znacznie delikatniejszy i mało w nim miętowych nut. No nic, zobaczymy jak krem sprawdzi się pod względem działania. Cena: 6,70 zł/100 ml PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY


W marcowym ShinyBoxie pojawił się też szampon Schwarzkopf Schauma z najnowszej serii Natura Moments. Ogólnie szampony tej marki nie sprawdzają się u mnie za dobrze, ale byłam ogromnie ciekawa tej nowej serii. Wydaje mi się, że marka zainspirowała się trochę garnierowymi Ultra Douxami. W pudełku można było natrafić na jedną spośród czterech wersji. Marzyła mi się malinowa, ale trafiłam na oliwkową. Niemniej jednak oliwkowa też mi pasuje. Jeśli się sprawdzi to pokuszę się o zakup malinowej wersji. Cena: 10,99 zł/400 ml PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY


Kolejny produkt z pudełka to suchy szampon Schwarzkopf Got2b. Jakoś nie mam zaufania do serii Got2b, ale może akurat się sprawdzi ten produkt. Na pierwszy rzut oka spodobało mi się jego opakowanie - soczyste kolory od razu kojarzą się z wiosną. Cena: 18,99 zł/200 ml


W marcowym pudełku nie zabrakło maseczki do twarzy w saszetce. Lubię gdy maseczki pojawiają się w boxach, bo zawsze mogę wypróbować coś nowego, co niekoniecznie dojrzałam w drogerii. Tym razem trafiła mi się nawilżająca maseczka hydrożelowa z Bielendy. Cena: 2,60 zł/2 x 5 g


Jedynym produktem z kolorówki w pudełku Pani Wiosna jest kremowy róż do policzków Bell. Nie miałam jeszcze chyba różu w kremowej formie, więc jestem ogromnie ciekawa efektów jakie da na policzkach. Róż ma przyjemny ciepły odcień, doskonały na wiosnę. Cena: 12,99 zł/szt. PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY


Następny kosmetyk nieszczególnie mnie zainteresował. Jest to polska papka do cery trądzikowej Jadwiga. Ja na szczęście takiej cery nie posiadam, więc dla mnie produkt nieco zbędny. Prawdopodobnie oddam do testów koleżance. Cena: 30,00 zł/30 ml PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY


Ostatnią rzeczą w pudełku, wybraną przez klientki ShinyBox jest mini rękawica do demakijażu/poprawy makijażu Glov z edycji specjalnej. Opakowanie w jednorożce skradło moje serce. W środku znalazłam różową rękawicę. Produkty marki Glov są mi znane, ale jestem bardzo zadowolona z takiego dodatku do pudełka. O działaniu samej rękawicy napiszę Wam więcej w recenzji pudełka. Cena: 14,90 zł/szt. PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY

To już wszystko z marcowego pudełka ShinyBox Pani Wiosna. Według mnie to pudełko jest naprawdę udane. Pudełko szybko się wyprzedało, ale już teraz możecie zamówić kolejną, kwietniową edycję. Koniecznie zobaczcie jakie będzie miała cudowne turkusowe pudełko! 


Macie tą edycję ShinyBox? Jak wrażenia? Zainteresował Was któryś z produktów?


Czytaj dalej

24 marca 2017

Pielęgnacja oczu z marką ISOMAR

Wiatr, smog, rażące słońce nie wpływają korzystnie na nasze oczy. To poza domem. A w domu? Komputer, telewizor, suche powietrze. Cała gama czynników, które przynoszą negatywne skutki dla oczu. Zdrowe oczy to podstawa, bo pogorszenie wzroku może przynieść naprawdę opłakane skutki. Dobry wzrok to rzecz szczególnie istotna dla kierowców. Źle widząc można bowiem łatwo spowodować kolizję czy nawet wypadek. Niestety czasem sami możemy stać się ofiarą, niekoniecznie siedząc za kółkiem. Warto wtedy pamięć o istnieniu odszkodowania z oc. Dobrze jest wiedzieć, że np. odszkodowanie z sprawcy przysługuje każdej osobie poszkodowanej, która w wyniku wypadku doznała uszczerbku na zdrowiu. Lepiej żeby wypadki się nie zdarzały, ale na wszelki... wypadek warto znać swoje prawa.


Oczy, tak samo jak inne części ciała, wymagają odpowiedniej higieny i pielęgnacji. Na przeciw wychodzi nam marka Isomar - nowość na polskim rynku, która w ofercie posiada szereg produktów przeznaczonych do higieny i pielęgnacji oczu. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kilka z nich. 



ISOMAR KĄPIEL DO OCZU

Zacznę od najbardziej innowacyjnego produktu, z jakim spotkałam się w kwestii dbania o oczy. Jest to kąpiel do oczu. W zestawie znajduje się butelka z płynem i specjalna wanienka. Sposób użycia jest prosty. Do umytej wanienki nalewamy dozę płynu, pochylamy głowę i przykładamy wanienkę do otwartego oka. Następnie ruszamy głową, aby płyn dostał się do oka. Potem zmieniamy płyn i powtarzamy czynność na drugim oku. Sama kąpiel nie jest zbyt przyjemna, ale daje naprawdę dobre efekty. Po kąpieli oczy są odświeżone i wyczuwalnie nawilżone. Według mnie taka kąpiel dla oczu jest tym co dobra maseczka dla skóry twarzy. 


ISOMAR KROPLE - AMPUŁKI

Bardzo higieniczna wersja kropel, czyli ampułki ISOMAR to doskonałe rozwiązanie zwłaszcza dla osób z oczami wrażliwymi. Ampułki umieszczone są w srebrnych saszetkach, pakowane po 5 sztuk. W opakowaniu znajduje się łącznie 15 sztuk. Jeśli chodzi o sposób użycia, to odrywamy jedną ampułkę, przekręcamy nasadkę i pociągamy ją do góry. Aplikujemy krople do oka lekko ściskając ampułkę. Jeśli nie zużyjemy na raz całej ampułki to możemy ją zatkać nasadką i zużyć w ciągu 12 godzin. 



ISOMAR KROPLE DO SUCHYCH OCZU

Najbardziej rozpowszechniona forma kropli do oczu, czyli buteleczki o pojemności kilku mililitrów również dostępne są w asortymencie marki ISOMAR. Do wyboru mamy dwie wersje: klasyczną i plus. Obydwie doskonale nawilżają oczy, ale wersja plus przynosi dłuższy efekt. Krople można stosować ze wszystkimi rodzajami soczewek, co jest dodatkową ich zaletą.

Na ulotce jest napisane "morskie krople do oczu". Okazuje się, że w składzie znajduje się woda morska, która ma taki sam skład jak łzy. Z tego powodu świetnie sprawdza się właśnie w pielęgnacji oczu.

Jeśli zainteresowały Was te produkty to możecie kupić je w SuperPharm. Ostatnio widziałam je nawet w promocji. 


Używacie kropli do oczu? Wypróbowaliście już produkty marki ISOMAR?



Czytaj dalej