19 października 2017

Makeup Revolution Vivid Baked Highlighter - błyszczące cudo


Od jakiegoś czasu jestem absolutną fanką rozświetlaczy i ciężko mi się bez nich obyć w makijażu. Nawet prosty, codzienny make-up świetnie wygląda uzupełniony odrobiną błysku. Dzisiaj chciałabym podzielić się moją opinią o rozświetlaczu Vivid Baked Highlighter Makeup Revolution w odcieniu Golden Lights, który jest obecnie moim ulubieńcem.



Rozświetlacz MUR Vivid Baked Highlighter umieszczony jest w plastikowym, ale masywnym opakowaniu zamykanym na zatrzask. Na pierwszy rzut oka wydaje się dość blady - biały z żółtawą poświatą. Jednak po nałożeniu na skórę zmienia się totalnie - daje przepiękną, lśniącą taflę. Nie jest krzykliwy, ani nazbyt brokatowy. Jest zaś mocno napigmentowany, toteż wystarczy go nałożyć zaledwie odrobinkę. Nie znika ze skóry w ciągu dnia lecz utrzymuje się na niej bez szwanku aż do wieczornego demakijażu. Jest też bardzo wydajny - używam go codziennie od mniej więcej miesiąca, a zużycie jest naprawdę minimalne. W opakowaniu znajduje się 7,5 g produktu. Ten rozświetlacz to mój hit i zdecydowanie mogę go Wam polecić.



Podoba Wam się ten rozświetlacz? A może też go używacie? Lubicie kosmetyki Makeup Revolution?


Czytaj dalej

17 października 2017

Halloween special sale - przegląd rzeczy z halloweenowej promocji Rosegal

Na Rosegal trwa halloweenowa promocja no tricks, all treats. Ja tego święta co prawda nie obchodzę, ale pośród ubrań i dodatków typowo na Halloween wypatrzyłam w tej promocji kilka fajnych rzeczy niekoniecznie kojarzących się z tą okazją. Zapraszam Was na mały przegląd. Może upatrzycie coś dla siebie.



Ja na co dzień nakładam podkład przy pomocy gąbek do makijażu, więc zestaw by mi się przydał. Jestem ciekawa jak z jakością tych chińskich gąbeczek. Pomadka w kredce ma specjalną formę kissproof zapobiegającą zmywaniu się jej podczas pocałunków. Burgundowy odcień idealnie pasuje na jesienny czas. Jak już jesteśmy przy jesieni, to must have są urocze zakolanówki, które rewelacyjnie sprawdzą się po domu. Kolejna rzecz to sweter z takim jakby supłem. Dostępny jest w kilku kolorach. Ostatni produkt to według mnie prawdziwy hit - girlanda świetlna w formie spinaczy, na której możemy zawieszać zdjęcia. W promocji (Halloween deal special) jest jeszcze sporo innych ciekawych rzeczy.


Spodobało Wam się coś z tych produktów? Zamierzacie skorzystać z halloweenowych obniżek na Rosegal? 

 
Czytaj dalej

O odżywce micelarnej do mycia włosów Schwarzkopf Color Freeze


Micelarne kosmetyki do pielęgnacji włosów stają się coraz popularniejsze i coraz więcej marek wprowadza je do swojego asortymentu. Ja obecnie używam szamponu micelarnego Nivea, ale wcześniej miałam do czynienia z odżywką micelarną Schwarzkopf i to o niej chciałabym dzisiaj napisać kilka słów. Odżywka występuje w kilku wersjach przeznaczonych do różnych rodzajów włosów. Ja stosowałam wariant Color Freeze skierowany do włosów farbowanych. Zadaniem odżywki jest łagodne oczyszczanie włosów i skóry głowy połączone z działaniem pielęgnującym. 


Odżywka umieszczona jest w dużej butelce o pojemności 500 ml. Posiada pompkę, więc dozowanie jej nie sprawia problemów. Zapach produktu określiłabym jako typowo fryzjerski. Odżywka polecana jest do stosowania w profesjonalnej salonowej pielęgnacji, więc nic dziwnego. Konsystencja kosmetyku jest średniej gęstości. Na jedno mycie należy zastosować 5-10 pompek kosmetyku. Nie jest to dużo, więc wydajność odżywki można określić jako dobrą. Do omówienia pozostała kwestia najważniejsza, czyli działanie. Pod tym względem mam mieszane uczucia. Z jednej strony produkt dość dobrze radzi sobie z oczyszczaniem włosów i skóry głowy, a z drugiej trochę obciąża pasma. Myślę, że odżywka lepiej mogłaby się sprawdzić u osób mających włosy naprawdę zniszczone, które nie sposób jest przeciążyć kosmetykiem. Odżywka micelarna Schwarzkopf Color Freeze kosztuje ok. 60-70 zł. To dość wysoka cena, bo chociaż to kosmetyk salonowy to jednak nie daje efektu wow, którego by się oczekiwało. Tak jak pisałam wcześniej - być może sprawdziłby się na włosach bardzo zniszczonych. Na moich, które obecnie są w dobrym stanie, nie sprawdza się na tyle żebym mogła go polecić.


Znacie tą odżywkę bądź jej inną wersję? Sięgacie po profesjonalne salonowe kosmetyki do włosów?


Czytaj dalej

16 października 2017

Personalizowane etui z zaprojektujetui.pl - jak zamówić

Parę dni temu zmieniłam telefon, ponieważ mój wcześniejszy miał strasznie małą pamięć przez co mieściło się na nim ledwie kilka aplikacji. Jedyne czego brakuje mi w moim nowym to... etui. Jakoś przyzwyczaiłam się do tego, że telefon musi mieć swoje "ubranko". Dla mnie najwygodniejsze są te silikonowe. Nie tylko dobrze chronią obudowę urządzenia przez zarysowaniami, ale także sprawiają, że telefon lepiej trzyma się w dłoni. Nie czekając zbyt długo postanowiłam rozejrzeć się za jakimś fajnym etui i tak trafiłam na http://zaprojektujetui.pl/. Personalizowane etui to dla mnie najlepsza opcja, bo mogę maksymalnie dostosować je pod swój gust. 


Sklep zaprojektujetui.pl realizuje zamówienia w 24h od momentu złożenia, co moim zdaniem jest dużym plusem. Telefonu używamy każdego dnia, więc im szybciej otrzymamy zamówione etui, które ochroni przed uszkodzeniami, tym lepiej. Na stronie sklepu znajduje się prosty i intuicyjny edytor służący do stworzenia swojego projektu etui. Wybieramy model telefonu, przechodzimy do edytora, tworzymy projekt, opłacamy zamówienie i czekamy aż przyjdzie. Szybko i sprawnie. To lubię. Ja jeszcze nie zdecydowałam się jaką grafikę chciałabym mieć na swoim etui, ale myślę, że w najbliższych dniach podejmę decyzję i złożę zamówienie. Przy okazji może skuszę się na personalizowany powerbank, bo takowe też są w ofercie tego sklepu. 


A Wy znacie stronę zaprojektujetui.pl? Zamawialiście już etui stamtąd?

Czytaj dalej

14 października 2017

Zaległe zamówienie z DressLily.com


Dzisiaj zrobimy mały throwback do lata, ponieważ chciałabym Wam pokazać moje zamówienie ze sklepu DressLily.com, które dotarło do mnie już dość dawno temu. Rzeczy z tego zamówienia są w większości letnie, ale przecież nie będę czekać do kolejnego lata, żeby je zaprezentować na blogu.


Pierwsza rzecz to okulary przeciwsłoneczne ze szkłami ombre. Nosząc je można popatrzeć na świat w różowych barwach. Są bardzo ładne i solidnie wykonane.




Pokusiłam się też na zegarek na długim pasku, który należy zawinąć kilkukrotnie wokół ręki. Według mnie prezentuje się świetnie. Minusem jest to, że na początku pasek zegarka okropnie śmierdział i musiał przejść solidne wietrzenie.

W moim zamówieniu znalazło się również silikonowe jajko do makijażu. Niestety nie pokażę go Wam na zdjęciach, ponieważ gdzieś zaginęło. Do nakładania podkładu nie sprawdzało się zbyt dobrze, więc nie ma czego żałować.



Czas na ubraniową część zamówienia, czyli bluzkę i sukienkę. Bluzka, którą zamówiłam jest w białym kolorze i ma luźny fason (coś a'la hiszpanka). Wzięłam rozmiar M i okazała się za duża (normalnie noszę rozmiar S). Jakościowo jest naprawdę w porządku. Ma kilka odstających nitek wymagających przycięcia, ale poza tym nie ma się do czego przyczepić. 



Jeśli chodzi o sukienkę to materiał, z którego ją uszyto jest lejący i przyjemny w dotyku. Sukienka doskonale się prezentuje, ale mogłaby być nieco dłuższa. Jest przewygodna. 

Warte uwagi na DressLily.com są też sukienki o długości do połowy łydki (tea length dresses online). Niestety mi sukienki tej długości nie pasują, ale u kogoś ogromnie mi się podobają. 


Co sądzicie o moim zamówieniu? Wpadło Wam coś w oko?


Czytaj dalej