24 maja 2016

O kojącym żelu-maseczce na okolice oczu marki Floslek

Od jakiegoś czasu staram się codziennie na noc aplikować krem pod oczy. Wybieram kremy typowo nawilżające, lekkie. W kwietniu w moje ręce trafił kosmetyk o formule żelu. Jest to produkt marki Floslek - kojący żel-maseczka na okolice oczu. W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o tym kosmetyku. Zapraszam do poczytania.


Produkt umieszczony jest w wygodnym opakowaniu z pompką. Sama pompka działa bardzo sprawnie, nie zacina się. Jedynym mankamentem jest to, iż według mnie podaje zbyt dużą ilość kosmetyku jak na jedno użycie. Można z tym sobie poradzić, naciskając pompkę tylko do połowy.

Kosmetyk ma konsystencję żelu. Szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy na skórze lecz cienką, żelową powłoczkę. Produkt zwykle stosuję na noc, ale kilka razy używałam go na dzień, pod makijaż i nie sprawiał żadnych problemów w kwestiach estetyki makijażu. Zapach żelu-maseczki jest delikatny, po chwili się ulatnia. Kosmetyku używam od ponad miesiąca, ciężko mi stwierdzić ile go jeszcze pozostało w opakowaniu, ale jako, że 15 ml wystarczyło na ponad miesiąc to uważam, iż jest wydajny.


Rzecz najważniejsza - działanie. Produkt ma za zadanie koić i nawilżać okolice oczu. Faktycznie sprawdza się pod tym względem. Już po kilku użyciach zauważyłam poprawę nawilżenia skóry pod oczami. Z czasem było już tylko lepiej. Dodatkowo produkt bardzo fajnie koi skórę pod oczami po demakijażu. Kosmetyk jest lekki, nie obciąża delikatnej skóry okolic oczu. 

Muszę przyznać, że polubiłam ten kosmetyk. Nie dość, że dobrze nawilża skórę pod oczami to posiada praktyczne i higieniczne opakowanie z pompką oraz przyjemną, żelową konsystencję, która szybko się wchłania. Jeśli szukacie lekkiego kosmetyku nawilżającego do pielęgnacji skóry wokół oczu to powinniście wypróbować tą propozycję marki Floslek.


Kojący żel-maseczka na okolice oczu marki Floslek kosztuje ok. 25 zł/15 ml. Nabyć można go w aptekach i drogeriach kosmetycznych, a także online. 

Dodam na koniec, iż kosmetyk został laureatem Glamour Glammies 2016.



Czytaj dalej

22 maja 2016

Upominki ze spotkania blogerek w Krakowie

Dwa tygodnie temu byłam na spotkaniu blogerek w Krakowie. Relacja z tego spotkania pojawiła się tydzień temu, a teraz przyszedł (najwyższy) czas, aby pokazać upominki od sponsorów spotkania. Będzie sporo zdjęć, więc już nie przedłużam tylko przechodzę do prezentacji.







































Firmy, które przesłały upominki na spotkanie to:

AA CosmeticsAnida, Bielenda, Biobeauty, Bio-Kraina , Cureplex, Ducray, Eco Blik, Euro Fashion, Glov, Grota Bryza, Henkel, I Aroma, Indigo, Joanna, Joico , Kosmoart.pl, Korana, La Chinata, Lierac, Livioon, Maurer, Missha Polska, Pachnąca Szafa ,Oladi,  Phyto, Polpharma, Revitalash, Semilac, Tołpa, Unilever, Vianek

Bardzo dziękuję wszystkim firmom za wspaniałe upominki. Część produktów już jest w fazie testowania, systematycznie będą pojawiały się ich recenzje na blogu.


Czytaj dalej

18 maja 2016

5 miejsc, o których zapewne zapominasz przy sprzątaniu

Sprzątanie. Ta czynność jest obecna codziennie w życiu każdego z nas. Jedni przykładają się do niej bardziej, inni mniej. Ja jestem zdania, że lepiej mieć posprzątane "bardziej" niż "mniej". Wiadomo, że nikt nie będzie przez 24 godziny na dobę latał ze szmatką i pozbywał się każdego pyłku, ale jakiś standard trzeba utrzymywać, żeby w razie niespodziewanych gości nie musieć się wstydzić z powodu zaniedbanego domu. W dzisiejszym poście chciałabym zwrócić Waszą uwagę, na kilka miejsc, o których często zapomina się podczas sprzątania, a które dobrze jest, choćby raz na jakiś czas, oczyścić.


GÓRY DRZWI

Z reguły nie sięgamy wzrokiem nad drzwi, więc nie widzimy brudu, który gromadzi się na ich szczycie. Dlatego też, często zapominamy o systematycznym przecieraniu z zanieczyszczeń tego miejsca. Wystarczy wziąć zwilżoną szmatkę, przetrzeć góry drzwi i... zobaczyć, że naprawdę były brudne.

GRZEJNIKI

Kolejną rzeczą są grzejniki. Mało kto pamięta o tym, że one też wymagają systematycznego czyszczenia. Grzejniki lubią łapać kurz, a jako, że często mają wiele zakamarków, to są wręcz rajem dla kurzu. Najłatwiejsze w czyszczeniu są grzejniki łazienkowe, takie jak np. w ofercie firmy Mat-Dom. Składają się właściwie z samych rurek, które bez problemu można przeczyścić. Nie mają żadnych zagłębień, dzięki czemu utrzymanie ich w czystości jest naprawdę banalnie proste. Bardziej skomplikowane formy grzejników można wyczyścić specjalną szczotką na elastycznym przewodzie. Kosztuje kilkanaście złotych, a sprawdza się doskonale.

RAMY OBRAZÓW

Lubimy wieszać na ścianach ładne obrazy, zdjęcia i grafiki. Sama posiadam w swoim pokoju aż 5 ramek z grafikami oraz jeden obraz. Warto pamiętać, żeby od czasu do czasu przetrzeć szmatką wszystkie ramki. Najlepiej sprawdza się do tego szmatka z mikrofibry, bo niejako przyciąga do siebie kurz. Zanieczyszczenia z kurzu osiadające na ramkach nie rzucają się zbytnio w oczy (chyba, że są już grubą warstwą), więc nie pamiętamy o nich usuwaniu.

BIBELOTY

W każdym domu znajdują się jakieś ozdoby. Nie pełnią żadnej funkcji użytkowej, a jedynie cieszą oko. I tak sobie stoją i stoją, nawet przez lata (!), w tym samym miejscu. Stoją i zbierają kurz. A skoro zbierają kurz, to dobrze byłoby je czasem odkurzyć. Przedmioty, które mogą mieć kontakt z wodą najlepiej umyć, a te które straciłyby swoje walory wizualne przy zamoczeniu, trzeba dokładnie poprzecierać na sucho.

GÓRY SZAF

Na zakończenie, jako ostatnie omawiane miejsce, o którego czyszczeniu nie pamiętamy, podaję góry szaf. Dotyczy to zwłaszcza dużych szaf, sięgających prawie pod sam sufit. Mając sufit na wysokości 2,5 metra nic dziwnego, że nie chce nam się sięgać wysoko, żeby oczyścić z kurzu miejsce, na które się zwykle i tak nie patrzy. A jednak warto od czasu do czasu poświęcić kilka minut i pozbyć się zgromadzonego na wierzchu szafy kurzu.

Są jeszcze inne miejsca, o których zapominamy przy sprzątaniu. W zależności od domu ich ilość i rodzaje różnią się. Poza wymienionymi powyżej często zapominamy też o czyszczeniu:

  • kabli (np. od sprzętu rtv czy komputera),
  • gniazdek elektrycznych i włączników świateł,
  • kratek wentylacyjnych,
  • spodów nóg od stołów i krzeseł oklejonych filcem,
  • listw przypodłogowych (np. od paneli),
  • kubków na szczoteczki do zębów i inne drobne łazienkowe akcesoria,
  • karniszy,
  • okapu kuchennego,
  • pralki.


Pamiętasz o czyszczeniu tych wszystkich miejsc? Jakie inne miejsca są według Ciebie pomijane podczas sprzątania?





Czytaj dalej

17 maja 2016

Akwarium - żywa ozdoba wnętrza

Pomysł na niebanalną dekorację wnętrza? Akwarium. Internet pełen jest inspirujących zdjęć pomieszczeń, w których głównym elementem przyciągającym uwagę jest właśnie taki "domowy ocean". Szczególnie zachwycające są pomieszczenia, w którym akwarium pełni rolę... ścian. W dzisiejszym poście przygotowałam zestawienie zdjęć pięknych akwariów, wyszukanych w sieci. Zapraszam do pooglądania :)


Oczywiście zanim zdecydujemy się na akwarium, należy najpierw posiąść wiedzę odnośnie hodowli rybek i innych morskich żyjątek, bo choć przy amatorskich gatunkach to niezbyt skomplikowane zajęcie, to jednak warto co nieco wiedzieć. Nie można zapomnieć, że akwarium to żywa ozdoba, która wymaga od nas systematycznego pielęgnowania. Zaniedbane akwarium nie będzie wyglądało dobrze. Dlatego też, warto zainwestować w dobrej jakości, polecane przez ekspertów produkty akwarystyczne - czy to ozdoby, które posłużą przez długi czas, nie tracąc swoich walorów wizualnych, czy to środki do pielęgnacji, które ułatwią dbanie o czystość akwarium.

W sklepie http://www.plantica.pl/ znajdziecie wszelkie potrzebne rzeczy do założenia akwarium. Sklep oferuje ponad 5000 produktów, więc wybór jest naprawdę ogromny. Oprócz rzeczy związanych z akwariami, w asortymencie sklepu są też produkty przydatne do oczka wodnego. Zamówienia dostarczane są bezpośrednio do domu kurierem lub pocztą (małe gabaryty), toteż nie trzeba martwić się co i jak przewieźć. W dodatku sklep oferuje dostawę w 24h od zamówienia. Warto zapoznać się z ofertą tego sklepu.


Które z akwariów najbardziej Wam się podoba? Macie w swoim domu akwarium? A może planujecie założyć? 



 
Czytaj dalej

16 maja 2016

Makeup room - pokój, o którym marzą kobiety

Dzisiaj, na rozpoczęcie tygodnia, przygotowałam lekki i przyjemny post. Przeglądając, głównie amerykańskie, kanały na youtube zauważyłam, iż sporo youtuberek w swoich domach posiada... kosmetyczny odpowiednik garderoby. Pokój, który przeznaczony jest na przechowywanie zbiorów kosmetycznych i w którym, przy pięknej toaletce, można zrobić się na bóstwo. Zdarza się, że taki makeup room to jedynie wydzielona część garderoby, a nie osobne pomieszczenie. Wiele kobiet marzy o takim miejscu w domu. Można powiedzieć, że to taki kobiecy raj i absolutne zaprzeczenie modnego obecnie minimalizmu. Zapewne większość kosmetyków nawet nie doczeka się używania, ale już samą obecnością cieszą kobiece oko. Wyszukałam w sieci parę zdjęć takich kosmetycznych zakątków, które prezentuję w tym poście i zapraszam Was do pooglądania. Mam nadzieję, że nastroją Was pozytywnie na cały tydzień, bo przecież większość kobiet kocha kosmetyki i piękne wnętrza. Czyż nie?  


Co według mnie powinno znaleźć się w takim kosmetycznym pokoju? Albo inaczej: co ja bym tam umieściła?


Po pierwsze: toaletka. Główny element pokoju kosmetycznego to moim zdaniem właśnie toaletka. Wydaje mi się, że nie muszę wyjaśniać dlaczego. Wybrałabym model z dużym lustrem. Do tego dodatkowo mniejsze, stojące, dwustronne lusterko, z jednej strony powiększające, z drugiej klasyczne.


Kolejny element to komody z wieloma szufladami. Koniecznie białe, zresztą wspominana wcześniej toaletka też ma być w takim kolorze. Komody muszą pomieścić wszelkie zbiory kosmetyczne.


Ważny element stanowi oświetlenie pomieszczenia. Do wykonywania makijażu nieodzowne jest dobre światło, najlepiej dzienne. Robiąc makijaż przy kiepskim świetle możemy nie zauważyć, że np. mamy źle nałożony podkład. Odpowiednie lampy z żarówkami o barwie światła dziennego to must have wyposażenia kosmetycznego pokoju.


W moim kosmetycznym pokoju nie mogłoby zabraknąć czegoś wygodnego do siedzenia. Nie jestem perfekcjonistką w robieniu makijażów, więc malowanie zajmuje mi sporo czasu. Pomijam tutaj codzienny makijaż, na którego wykonanie zwykle nie ma wiele czasu, więc chcąc nie chcąc trzeba go wykonać szybko i sprawnie. Aczkolwiek wygodne siedzenie przyda się choćby 5-10 minut dziennie - dla relaksu. Do kosmetycznego pokoju świetnie sprawdzą się fotele fryzjerskie, które nie tylko są bardzo wygodne, ale też pięknie się prezentują. Przeglądając ofertę jednej z hurtowni fryzjersko-kosmetycznych LaPuella wypatrzyłam sporo modeli idealnych do takiego kosmetycznego pokoju.

Do dopełniania całości kilka dekoracji oraz kwiaty. I kobiece królestwo gotowe. Pozostaje tylko zapełniać kosmetykami.


A Ty marzysz o takim kosmetycznym pokoju? Co według Ciebie koniecznie powinno się w nim znaleźć? A może już posiadasz taki pokój w swoim domu? 

 

fot. pinterest.com & youtube.com
Czytaj dalej