30 sierpnia 2016

Herome - olejek do kąpieli paznokci oraz peeling do skórek


Parę dni temu publikowałam recenzję odżywki do paznokci marki Herome, która sprawdziła się u mnie rewelacyjnie. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam dwa inne produkty tej marki, które mam w posiadaniu. Są to: skoncentrowany olejek do kąpieli paznokci Herome Nail Bath Oil oraz odżywczy peeling do skórek Herome Cuticle Peeling Gel. Zapraszam do poczytania o tych dwóch kosmetykach.


Skoncentrowany olejek do kąpieli paznokci z pipetką, którą napełnia się wciskając przycisk pompujący na górze nakrętki to super sprawa. Olejek nawilża i natłuszcza paznokcie, a także skórki wokół nich. Wystarczy dodać kilka kropel do miseczki z letnią wodą i pomoczyć paznokcie przez kilka minut. Zapewne niejednokrotnie robiłyście olejkowe kąpiele swoim paznokciom wykorzystując zwykłe oleje naturalne. Ja często. Niemniej jednak produkt Herome znacznie lepiej sprawdza się na tym polu. Jest to olejek migdałowy, który dzięki skoncentrowanej formie ma silniejsze działanie.

Buteleczka olejku o pojemności 30 ml kosztuje 47,30 zł (aktualnie jest w promocji za 33,15 zł). Przy stosowaniu raz w tygodniu olejek powinien wystarczyć na dobre kilka miesięcy.


Peeling nie zachwycił mnie. Jego działanie jest przeciętne. Z cienkimi skórkami, takimi błonkami, radzi sobie dobrze, ale grubszych nie rusza. Peeling ma żelową konsystencję, w której zatopione są granatowe drobinki. Po wyschnięciu na skórkach zamienia się w taki jakby cukier. Według mnie zamysł stworzenia peelingu do skórek był świetny, ale sam produkt wymaga jeszcze dopracowania. 

Cena peelingu to 52,10 zł (obecnie promocja - 36,50 zł) za 10 ml. Opakowanie peelingu powinno wystarczyć na długi czas.


Obydwa produkty możecie nabyć na Bodyland.pl. Dostępne są tam również inne produkty marki Herome. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o samej marce to zajrzyjcie na polską stronę Herome oraz fanpage marki.


 
Stosowaliście któryś z tych produktów? A może mieliście do czynienia z innymi kosmetykami Herome?

 

Czytaj dalej

Zaful.com - biżuteryjna wishlista

Jakiś czas temu robiłam porządki w mojej kolekcji biżuterii. Trochę sztuk się pozbyłam, więc pora uzupełnić biżuteryjne zbiory. Zwykle sięgam po niedrogą, posrebrzaną lub pozłacaną biżuterię z sieciówek. Nie jest ona szczególnie trwała, z czasem traci kolor lub ciemnieje, ale nie obciąża zbytnio portfela i świetnie sprawdza się na sezonowe zachcianki biżuteryjne. 

Zdarza mi się też zamawiać biżuterię bezpośrednio z Chin. Przez internet można kupić piękne okazy dosłownie za grosze (a raczej centy). W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam trochę biżuterii ze sklepu zaful.com, która wpadła mi w oko podczas przeglądania jego asortymentu. Jestem ciekawa czy wybrana przeze mnie biżuteria trafia w Wasze gusta, czy jednak wolicie inne modele. Koniecznie dajcie znać.





Bardzo podoba mi się biżuteria z wykorzystaniem kamieni imitujących marmur. Świetnie prezentuje się zwłaszcza w geometrycznych kształtach - naszyjnik z trójkątnym lub prostokątnym wisiorkiem, bransoletka wykończona trójkątami czy trapezowe kolczyki. 



Pozostając w temacie kamieni używanych do wyrobu biżuterii, nie sposób jest mi przejść obojętnie obok tych przypominających zbrylone kryształki soli. Nie wiem jak fachowo nazywa się tego typu kamień, ale wygląda bajecznie. 



Wracając do geometrycznych kształtów, od dawna chodzą za mną kolczyki w kształcie trójkątów. Jakoś nie po drodze mi z ich zakupem, ale w końcu muszę się zebrać i dołączyć do mojej kolekcji przynajmniej jedną parę. 

 

Wishbone to bardzo popularny motyw biżuteryjny ostatniego czasu. Nic dziwnego, bo ta kostka, choć błaha i niepozorna w biżuterii prezentuje się interesująco. Podobną popularnością cieszy się motyw łapacza snów. Ten obecny jest nie tylko w biżuterii, ale również w wielu innych rzeczach (najczęściej natrafiam na etui na telefony z tym motywem). 




Rolę biżuterii z powodzeniem może pełnić stylowy zegarek. Mnie najbardziej podobają się srebrne i złote na metalowych paskach. Zamierzam kupić jakiś model tego typu w najbliższym czasie. Albo dwa, bo ciężko mi się zdecydować, który kolor wolę. 



Na koniec zostawiłam sobie przyciągający wzrok naszyjnik z niezwykle intrygującym i oryginalnym wzorem. Do niego drugi, może nieco mniej wyszukany, ale ciągle ciekawy i niebanalny.

Więcej typów biżuterii | All kinds of jewerly here.

Post powstał w ramach współpracy z wyżej wymienionym sklepem internetowym. Będę wdzięczna za poklikanie w linki.


Podoba Wam się taka biżuteria? A może wolicie biżuterię w innym stylu? Zdarza Wam się kupować biżuterię przez internet?


Czytaj dalej

29 sierpnia 2016

Miś na motorze, czyli pomysł na idealny prezent z okazji chrztu

Niektóre okazje i uroczystości wymagają wielu rozmyślań nad tym co podarować świętującemu. Jedną z nich jest chrzest. Często przeżywamy prawdziwe dylematy - co kupić, co będzie odpowiednie dla malutkiego dziecka, a oprócz tego ucieszy także rodziców. Doskonałym pomysłem jest wybranie spersonalizowanego prezentu. Będzie on wspaniałą pamiątką dla dziecka i rodziców. Możemy zdecydować się na podarunki bardziej lub mniej praktyczne. Według mnie prezentami niezbyt praktycznymi będą wszelakie figurki, statuetki itp. Nie znaczy to jednak, iż są one w złym guście. Wręcz przeciwnie - ich rolą jest bycie pamiątką, taką na lata. Mają cieszyć oko i przywoływać wspomnienia. Zaś prezenty praktyczne z reguły nie są przeznaczone tylko do oglądania i podziwiania, ale po prostu do użytku.


Dobrą wiadomością jest to, iż można połączyć piękne z praktycznym. Sama wybrałam na prezent z okazji chrztu rzecz cieszącą oko, a jednocześnie będącą użyteczną. Jest to niebieski motor z personalizowanym haftem. Zamówiłam go w sklepie ePrezenty.pl. Motor wykonany jest z... kocyka, 22 pampersów, pieluchy, skarpetek oraz kubka dla dzieci Canpol (12M). Na motorze siedzi pluszowy miś firmy SUN-DAY (ok. 25 cm wysokości). Motor ozdobiony jest kokardkami i kwiatkami. Całość zapakowana jest w celofan (opcja dodatkowa przy zakupie).

 
Motor jest solidnie zrobiony, nie rozpada się. Wszystko jest dopracowane i naprawdę nie ma się do czego przyczepić.


Personalizacja prezentu, w tym przypadku haft na kocyku może zawierać 30 znaków (3 wiersze po 10 znaków, optymalna liczba) i zostać wykonany w jednym z kilku kolorów nici do wyboru. Ja zdecydowałam się na nić w kolorze ciemnoniebieskim, bo ładnie zgrywała się z kolorem kocyka.
Do wyboru mamy również rozmiar pampersów, jakie mają zostać wykorzystane w projekcie: 3-6 kg lub 4-9 kg lub 7-18 kg.


Czas realizacji zamówienia wynosi 48 godzin. Zamówienie wysyłane jest kurierem DHL lub kurierem pocztowym (24 i 48). Do mnie zamówienie dotarło błyskawicznie, bo już na następny dzień od jego złożenia.


Jestem bardzo zadowolona z usług sklepu ePrezenty.pl. Mogę go Wam polecić ze względu na duży asortyment (znajdziecie tam nie tylko prezenty z okazji chrztu), szybkość realizacji zamówienia oraz profesjonalną obsługę. Z pewnością jeszcze nie raz zamówię jakiś prezent z tego sklepu.


Po wszelkie szczegóły dotyczące prezentów oraz ich personalizacji odsyłam Was na stronę sklepu. Poniżej przedstawiam jeszcze kolaż z prezentami, które tak samo jak miś na motorze, będą wspaniałymi podarkami z okazji chrztu. Sama nie mogłam się zdecydować, który prezent wybrać, bo wszystkie są bardzo kuszące.




Podobają Wam się takie personalizowane prezenty?


Czytaj dalej

28 sierpnia 2016

Regeneracja paznokci z Herome, czyli o odżywce Nail Hardener Strong

Jak wspominałam w poprzednim poście, od października zeszłego roku regularnie robię sobie manicure hybrydowy. W tym roku,  na wiosnę miałam do czynienia z lakierami, które okazały się być bardziej żelowymi niż hybrydowymi (choć na stronie producenta przedstawiane były jako hybrydy). Po uciążliwym zmywaniu lakierów z moich paznokci (40 minut odmaczania w acetonie (!) + ostateczne piłowanie, bo aceton nie rozpuszczał lakierów), stan moich paznokci uległ znacznemu pogorszeniu. Paznokcie stały się miękkie, a lakier hybrydowy wytrzymywał na nich nie dłużej niż tydzień. Na ponad miesiąc odpuściłam sobie malowanie paznokci w ogóle. Odrost wyglądał znacznie lepiej niż "stara" płytka. Ciężko jednak było czekać, aż cały paznokieć odrośnie, tym bardziej, że zaczęło się już lato i chciałam mieć ładnie pomalowane paznokcie. Przez około dwa tygodnie stosowałam odżywkę z Golden Rose, która zwykle się u mnie sprawdzała, ale tym razem okazała się za słaba. Wtedy w moje ręce trafiła odżywka do paznokci Herome w wersji mocnej, przeznaczonej do średnio zniszczonych paznokci. 


Odżywkę stosuje się następująco: w jeden dzień nakładamy warstwę odżywki, w drugi dzień kolejną, a trzeciego dnia zmywamy całość i rozpoczynamy nakładanie od początku. Tak przez 14 dni. Kuracji nie powinno przeprowadzać się częściej niż dwa razy w roku. Można jednak po zakończonej kuracji używać odżywki jako bazy pod lakier (1-2 razy w tygodniu).

Ja odżywkę stosowałam zaledwie przez ponad tydzień, ponieważ stan moich paznokci uległ wręcz niewiarygodnemu polepszeniu. Paznokcie stały się znacznie twardsze, przestały się wyginać i były w nieporównywalnie lepszej kondycji niż przed kuracją. Zauważyłam też przyspieszony wzrost płytki. 


Odżywka Herome w wersji mocnej, do średnio zniszczonych paznokci może powodować dyskomfort podczas kuracji (pieczenie, szczypanie), ale u mnie nic takiego nie miało miejsca. Produkt zawiera formaldehyd, który nie każdy toleruje. Jeśli nie możecie stosować kosmetyków z formaldehydem to jest też druga wersja odżywki - delikatna, bez formaldehydu. Ją stosuje się przez 21 dni.


A co z aspektami technicznych? Muszę pochwalić pędzelek służący do aplikacji odżywki. Jest bardzo precyzyjny, ma odpowiednio gęste włosie. Z łatwością maluje się nim paznokcie bez zalewania skórek. Nakrętka ma kształt kopytka i możemy nią odsuwać skórki. Odżywka szybko wysycha na paznokciach i nadaje im połysk. Buteleczka z produktem jest smukła i długa, przy czym bardzo stabilna. Zapakowana dodatkowo jest w kartonik. Odżywka ma dołączoną ulotkę. 

Produkt można kupić w drogerii internetowej Bodyland.pl. Cena regularna odżywki to 59,20 zł, ale obecnie jest w promocji za 38,50 zł. Buteleczka ma pojemność 10 ml.

Jeśli zaciekawiła Was odżywka Herome to koniecznie zajrzycie na polską stronę marki oraz fanpage. Dowiecie się tam o innych produktach marki.


Znacie produkty marki Herome? Używaliście tej odżywki lub jej delikatnej wersji?


Czytaj dalej

26 sierpnia 2016

Lakiery hybrydowe Semilac - swatche 17 kolorów z moich zbiorów


Od października zeszłego roku regularnie wykonuję manicure hybrydowy na swoich paznokciach. Przez moje ręce przewinęły się lakiery hybrydowe kilku marek: Semilac, Cosmetics Zone, Chiodo Pro, Bling, Indigo. Z nich wszystkich najlepiej współpracuje mi się z lakierami Semilac. Mają bardzo wygodny pędzelek, którym bez problemu aplikuje się lakier na paznokcie. Jeśli chodzi o konsystencję i krycie to różnią się one w zależności od konkretnego koloru. W tym poście chciałabym pokazać Wam swatche posiadanych przeze mnie lakierów Semilac. O każdym napiszę też kilka słów odnośnie konsystencji i krycia. Zapraszam do poczytania i pooglądania.


056 Pink Smile - bardzo jasny, pastelowy róż. Bardzo lubiłam nosić go wiosną. Pełne krycie daje po trzech cienkich warstwach. Konsystencję ma dość rzadką, ale nie rozlewa się na skórki.

046 Intense Pink - róż wpadający w neon. Intensywny, ale jeszcze nie rażący. Jego konsystencja jest średniej gęstości. Do pełnego krycia wystarczą dwie warstwy.

121 Ruby Charm - ciemny róż, wpadający w amarant. W zależności od światła zmienia trochę odcień. Ma doskonałe krycie (wystarczy nałożyć jedną warstwę), a także świetną konsystencję. To mój ulubiony lakier hybrydowy Semilac pod względem technicznym.

063 Legendary Red - klasyczny czerwony kolor. Jego konsystencja jest średniej gęstości. Tak samo, jak Ruby Charm, daje pełne krycie już po jednej warstwie.

006 Classic Coral - jak nazwa wskazuje, jest to klasyczny koralowy odcień. To jakby mieszanka czerwieni z różem. Bardzo ładny kolor. Z jednej strony jest wyrazisty, a z drugiej nie wyzywający.

012 Pink Cherry - mój jesienny faworyt, burgund. Trafił do mnie niedawno, ale już go kocham. Ma doskonałe krycie i konsystencję.

116 Blueberry Kiss - fiolet z dodatkiem granatu i mnóstwem shimmera. Ciężko oddać jego prawdziwy kolor na zdjęciach. W zależności od światła jest bardziej fioletowy lub bardziej granatowy. Moim zdaniem to najoryginalniejszy odcień marki Semilac. Do pełnego krycia potrzebuje dwóch warstw. Konsystencję ma średniej gęstości, bezproblemową w nakładaniu lakieru na paznokcie.

035 Bright Lavender - jasny, lawendowy fiolet. W celu uzyskania pełnego krycia należy nałożyć trzy cienkie warstwy tego lakieru. Jego konsystencja jest dosyć rzadka.

127 Violet Cream - rzekłabym, że to biel z dozą fioletu. Pięknie wygląda na paznokciach. Lakier daje pełne krycie po trzech cienkich warstwach lub dwóch grubszych. Konsystencję ma średniej gęstości.


094 Pink Gold - różowe złoto o brokatowym wykończeniu. Z początku nie byłam przekonana do tego odcienia, ale z czasem go pokochałam. Świetnie wygląda w połączeniu z bielą i nudziakami (np. 135 Frappe). Świetnie kryje już po jednej warstwie. Konsystencję ma dość gęstą, ale nie jest problematyczny w nakładaniu.

037 Gold Disco - klasyczne złoto w brokatowym wydaniu. Potrafi ożywić każdy manicure. Latem pięknie połączy się z miętą i bielą, a w okresie bożonarodzeniowym z czerwienią i... też bielą. Pasuje również do wielu innych kolorów. Mam wrażenie, że nie daje pełnego krycia, nawet po kilku warstwach, ale tak odbija światło, że wygląda jakby krył w pełni. Jego konsystencja jest średniej gęstości.

040 Canary Green - żółty neon. Intensywny, rażący. Najlepiej nakładać go na biały podkład. Pełne krycie daje po trzech warstwach. Ma rzadką konsystencję, ale nie spływa na skórki (jeśli nie przesadzimy z grubością warstwy).

000 Lazure Dream - błętkit, tudzież pastelowy niebieski. Jest to kolor limitowany, niedostępny w regularnej sprzedaży. Można dorwać go na szkoleniach marki Semilac lub na targach kosmetycznych. Jego konsystencja jest średniej gęstości, a pełne krycie osiąga po dwóch warstwach.

141 Lady In Grey - intrygująca szarość z taką ciepłą, nieco beżową poświatą. Na paznokciach wygląda bardzo ciekawie. Ładnie komponuje się z klasyczną czerwienią. Lakier ma średniej gęstości konsystencję. Pełne krycie dają dwie warstwy.

140 Little Stone - ni to beż, ni to szarość, ni to brąz. Powiedziałabym, że to mieszanka tych trzech kolorów. To odcień stonowany, ale nie nudny. Do pełnego krycia potrzebne są dwie warstwy.

135 Frappe - kolor kawy z mlekiem z delikatnymi różowymi tonami. Jest dosyć gęsty, ale pełne krycie dają dopiero trzy warstwy.

102 Pastel Peach - z nazwy pastelowa brzoskwinia, a z wyglądu niemalże neonowa brzoskwinia. W zależności od światła kolor jest bardziej różowy lub bardziej pomarańczowy. Jest to odcień intensywny, ale jeszcze nie neon. Świetnie wygląda przy opalonej skórze. W celu uzyskania pełnego krycia trzeba nałożyć trzy warstwy. Jego konsystencja jest średniej gęstości.



Tak prezentuje się moja kolekcja lakierów marki Semilac. Na oku mam jeszcze kilka kolorów, które mam nadzieję uda mi się dokupić w najbliższym czasie.



Nosicie manicure hybrydowy? Lubicie lakiery marki Semilac? Jaki jest Wasz ulubiony odcień?



Czytaj dalej