28 czerwca 2016

O lawendowych pałeczkach zapachowych marki Enviroscent

Nieco ponad miesiąc temu ze sklepu ZapachDomu przybyły do mnie pałeczki zapachowe Caption amerykańskiej marki Enviroscent o aromacie lawendowym. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moją opinią odnośnie tego produktu. Jeśli jesteście ciekawi jak sprawdziły się te pałeczki to zapraszam do poczytania.


Zapach pałeczek jest niezwykle intensywny. Już jedna pałeczka potrafi otoczyć zapachem całe pomieszczenie. Producent zapewnia, że pałeczki pachną aż przez 30 dni. Rzeczywiście tak jest. Zapach po miesiącu nie jest co prawda aż tak mocny jak na początku, ale jest wyraźnie wyczuwalny. Wersja zapachowa pałeczek, którą posiadam to prowansalska lawenda. Według mnie woń pałeczek nie do końca odpowiada zapachowi lawendy. Jest ostrzejsza i bardziej rześka, przypomina trochę męskie perfumy. Niemniej jednak aromat jest przyjemny i nie przytłacza. Takie pałeczki to ciekawe rozwiązanie i doskonała alternatywa dla świec zapachowych i odświeżaczy powietrza. Pałeczki nie tylko pachną, ale też neutralizują nieprzyjemne aromaty z powietrza.


Pałeczki zapachowe Caption kosztują 79 zł i możecie je nabyć w sklepie ZapachDomu. Cena jest dosyć wysoka, ale opakowanie zawierające 6 sztuk pałeczek wystarczy na 3 miesiące (dwie pałeczki na miesiąc do jednego pomieszczenia średniej wielkości w zupełności wystarczają). Ponadto pałeczki wykonane są z biodegradowalnego papieru i z naturalnych olejków eterycznych.




Lubicie zapachy do pomieszczeń w formie pałeczek? 

 
 
Czytaj dalej

Solina i Bieszczady w moim obiektywie

W zeszłym tygodniu kilka dni miałam okazję spędzić nad Soliną i w Bieszczadach. Byłam tam po raz pierwszy, ale z pewnością nie ostatni. W tym poście chciałabym pokazać Wam trochę zdjęć, które zrobiłam podczas mojego wyjazdu. Zapraszam do pooglądania.
























Byliście kiedyś nad Soliną i/lub w Bieszczadach?


Czytaj dalej

27 czerwca 2016

Kosmetyki mineralne Earthnicity Minerals - recenzja + swatche


Tak jak wczoraj obiecałam, dziś przychodzę do Was z postem ze swatchami posiadanych przeze mnie produktów Earthnicity Minerals oraz ich recenzjami. Jeśli jesteście ciekawi tych kosmetyków to zapraszam do zapoznania się z dzisiejszym postem.


PODKŁAD SUNRISE

Odcień Sunrise najbardziej pasuje kolorystycznie do mojej cery przez większą część roku (obecnie jest trochę za jasny, bo się opaliłam). Jest stosunkowo jasny, ale nie daje efektu trupiej bladości ;) Ma nieco żółtawy odcień. Jego konsystencja przy nakładaniu na skórę robi się jakby kremowa (na tyle na ile to możliwe w sypkim produkcie :)), dzięki czemu jest przyjazny w aplikacji i nie pyli jakoś szczególnie. Na cerze daje efekt półmatu - skóra nie wymaga pudrowania, a jednocześnie nie jest sztucznie matowa. Trwałość kosmetyku wypada bardzo dobrze - produkt utrzymuje się na twarzy przez cały dzień. Nie ma tendencji do ścierania się. Do pełnowymiarowego słoiczka dołączona jest tzw. gąbeczka. Ja nie używam jej do aplikacji produktu, ale wiem, że wiele osób lubi przy pomocy tego typu akcesoria nakładać podkład.




KOREKTOR HONEY

To korektor w dosyć jasnym, żółtym odcieniu. Jest znacznie bardziej suchy niż podkład. Nie sprawdza się u mnie pod oczy, ale na niedoskonałości jest świetny. Ma bardzo dobre krycie i nie odznacza się od podkładu. Jest trwały.


PUDER MATUJĄCY VELVET HD

Jest to puder transparentny. Doskonale utrwala podkład mineralny, aczkolwiek sprawdza się też do utrwalania zwykłego podkładu. Nie bieli skóry (chyba że przesadzimy z jego ilością). Jest bardzo suchy, w przeciwieństwie do większości pudrów tradycyjnych. Wydaje mi się, że nie sprawdzi się u osób z przesuszoną cerą. Ja stosuję go bardzo rzadko, gdyż wystarcza mi efekt samego podkładu mineralnego. Po nałożeniu podkładu mineralnego moja cera nie wymaga nałożenia dodatkowo pudru. Myślę, że Velvet HD spodoba się posiadaczom cer tłustych, bo bardzo fajnie pochłania sebum.

Poza pełnowymiarowymi opakowaniami mam też trzy próbki w mini słoiczkach. Są to: róż, bronzer i puder rozświetlający.



RÓŻ FLAMINGO

Produkt ten jest bardzo mocno napigmentowany i łatwo z nim przesadzić. Wystarczy użyć go dosłownie odrobinę, żeby uzyskać dobre krycie. Kosmetyk łatwo się blenduje. Róż Flamingo ma połyskliwe wykończenie. Nie blednie na twarzy w ciągu dnia. Współgra nie tylko z podkładami mineralnymi, ale również z tradycyjnymi.


BRONZER SUNKISSED SHIMMER

Bardzo lubię odcień tego bronzera. Nie jest ani zbyt ciemny, ani zbyt jasny. Nie jest też nazbyt pomarańczowy, co często zdarza się w przypadku bronzerów. Sunkissed Shimmer to kosmetyk o satynowym, nieco połyskliwym wykończeniu. Nie tworzy plam na skórze i łatwo się blenduje.


PUDER ROZŚWIETLAJĄCY SILK GLOW LIGHT

Kosmetyk posiada jasny, zimnawy odcień z dużą ilością srebrnych drobinek. Po nałożeniu na twarz daje wyraźny efekt rozświetlenia o satynowym wykończeniu (stosuję go tak jak rozświetlacz). Obecne w nim drobinki ładnie odbijają światło, choć na samej skórze drobinki są praktycznie niewidoczne. Silk Glow Light jest odpowiedni dla jasnych karnacji.


Kosmetyki mineralne Earthnicity Minerals sprawdzają się u mnie bardzo dobrze. Niezaprzeczalnie są świetnej jakości, a w ich składach znajdziemy tylko niezbędne substancje, bez niepotrzebnych dodatków. Składy są krótkie, 3-4 składnikowe. Jedyny mankament produktów Earthnicity Minerals to zabezpieczające opakowania przezroczyste nalepki na sitkach w słoiczkach. Są tragiczne w odlepianiu - trzeba się siłować paznokciami żeby podważyć naklejkę. Problem rozwiązałyby niewielkie ostające elementy przymocowane do naklejki (takie jak np. przy foliach do telefonów, za które chwytami przy odlepianiu zabezpieczenia z folii).


Mieliście już okazję używać kosmetyków Earthnicity Minerals? Co o nich sądzicie? A może chcielibyście je wypróbować?



Czytaj dalej

26 czerwca 2016

Jakie korzyści dają kosmetyki mineralne? + Sposoby aplikacji

Przez ostatni tydzień moja aktywność na blogu była znikoma. Spowodowane było to kilkoma rzeczami. Na szczęście już ze wszystkim się uporałam i wracam na dobre do blogowania. Mnóstwo produktów czeka na swoje recenzje, kolejne są w użytku, więc muszę trochę przyspieszyć tempo. Planuję w najbliższym czasie publikować po dwa posty dziennie - jeden rano, drugi wieczorem. 

Dzisiaj przygotowałam dla Was post dotyczący kosmetyków mineralnych. Będzie on swoistym wprowadzeniem do posta z moją opinią odnośnie produktów Earthnicity Minerals, który pojawi się jutro. Dziś chciałabym napisać Wam kilka słów o korzyściach płynących ze stosowania kosmetyków mineralnych oraz przedstawić sposoby aplikacji tego typu produktów. Zapraszam do poczytania.


KORZYŚCI

Ogromną zaletą kosmetyków mineralnych, zwłaszcza podkładów jest szeroka gama kolorystyczna. Kolor odpowiedni dla swojej cery znajdą pośród kosmetyków mineralnych osoby zarówno o jasnej, jak i ciemnej karnacji. Ponadto odcienie można ze sobą mieszać, co daje jeszcze więcej możliwości idealnego dopasowania koloru produktu do cery. 

Kosmetyki mineralne zawierają tylko naturalne składniki, które nie zapychają skóry i pozwalają jej oddychać. Obecne w nich tlenek cynku i dwutlenek tytanu zmniejszają stany zapalne i łagodzą podrażnienia. Kosmetyki mineralne mogą być stosowane przez alergików i osoby mające problemy skórne. Składy stanowią znaczącą różnicę pomiędzy kosmetykami mineralnymi, a kosmetykami tzw. tradycyjnymi. Mineralne opierają się na naturalnych składnikach, a tradycyjne często są naszpikowane różnymi konserwantami i innymi nieprzyjaznymi dla skóry substancjami. Regularne stosowanie kosmetyków mineralnych może poprawić stan cery.

Ponadto kosmetyki mineralne cechuje świetna wydajność. Opakowanie o wadze kilku gramów wystarczy nawet na kilka miesięcy.

APLIKACJA

W przypadku podkładów mineralnych można uzyskać lekkie, średnie lub mocne krycie. Efekty zależą od sposobu aplikacji. 

Jeśli chcemy osiągnąć lekkie krycie to wystarczy oprószyć twarz podkładem mineralnym przy pomocy pędzla do pudru

Dla uzyskania lepszego krycia zalecane jest użycie pędzla kabuki. Dzięki niemu możemy osiągnąć średnie lub mocne krycie. Ja jednak używam pędzla typu flat top (a konkretnie Hakuro h50s) i sprawdza się tutaj idealnie. Za jego pomocą również można uzyskać dobre krycie. Słyszałam, że podkład mineralny można aplikować też gąbeczką beauty blender, ale osobiście nie wypróbowałam jeszcze tej metody. 

Aplikacja podkładu mineralnego pędzlem kabuki (lub też flat top) powinna odbywać się w takich czterech krokach:


1. Na wieczko opakowania (lub np. mały talerzyk) odsypujemy niewielką ilość produktu.


2. Nabieramy pędzlem produkt z wieczka. Najpierw po prostu dotykamy wieczka pędzlem, a potem obracamy pędzel, aby produkt wszedł głębiej we włosie pędzla.


3. Pozbywamy się nadmiaru kosmetyku z pędzla, delikatnie stukając pędzlem o wieczko.


4. Nakładamy podkład na twarz wykonując ruchy stemplujące lub okrężne (polecam stemplujące, dają lepszy efekt, a sam produkt mniej pyli). Na koniec omiatamy pędzlem wokół twarzy, aby wyrównać podkład. 

W razie potrzeby możemy nałożyć kolejną warstwę produktu. Warstwy powinny być cienkie, żeby efekt był naturalny. 

Warto wiedzieć, że...
  • Pędzel kabuki lub flat top można delikatnie spryskać wodą przed nabraniem podkładu. Wtedy krycie kosmetyku będzie większe.
  • Jeśli Twoja cera jest sucha, to po nałożeniu podkładu możesz bardzo delikatnie spryskać ją wodą. Wodna mgiełka pozwoli na lepsze stopienie się kosmetyku z cerą.
  • Przed aplikacją podkładu możesz użyć kremu nawilżającego. Pamiętaj jednak, że musi się on dobrze wchłonąć.

Analogicznie aplikujemy korektor. Jeśli chodzi o aplikacje różu lub bronzera to nakładamy je ruchami omiatającymi (tak jak tradycyjne kosmetyki). Nie przyciskamy zbyt mocno pędzla do twarzy, żeby nie uzyskać przerysowanego, nienaturalnego efektu. Natomiast puder nakładamy ruchami omiatającymi, w naprawdę małych ilościach. Pośród kosmetyków mineralnych są też szminki i cienie do powiek, ale o nich napiszę więcej innym razem.


W kolejnym poście pokażę Wam swatche kosmetyków mineralnych Earthnicity Minerals oraz przedstawię moją opinię o nich.


Używacie kosmetyków mineralnych? Lubicie je? A może zamierzacie wypróbować?


Czytaj dalej

24 czerwca 2016

Nowoczesna elewacja - prostota czy ekstrawagancja?

Tak sobie czasem myślę, że może kiedyś zacznę studiować architekturę (+ wiele innych kierunków, które mnie fascynują, ale nie wiem czy na te wszystkie mi życia starczy ;) ). Bardzo lubię zajmować się różnymi kwestiami w tym temacie. Skoro nie mogę (jeszcze!) zajmować się na co dzień architekturą, projektowaniem i dekorowaniem wnętrz to chociaż na bloga przeleję trochę swoich spostrzeżeń i opinii związanych z tą tematyką. Dzisiaj chciałabym poruszyć, po raz kolejny, kwestie elewacji domów.

Projekt domu Zx22, źródło: extradom.pl

Elewacja domu nadaje mu charakter, kreuje jego wizerunek, stylizuje go. "Ubierając" stary dom w nową elewację możemy optycznie odjąć mu lat i odmienić go nie do poznania. Kolorowy tynk, drewno, płytki elewacyjne w przeróżnych wzorach, a może jeszcze coś innego? Obecnie w branży budowlanej aż roi się od możliwości udekorowania zewnętrznych ścian domu. Elewacja jest dekoracją, to nie ulega wątpliwości. Widać to zwłaszcza po wielkich centrach handlowych, które prześcigają się w coraz to bardziej wymyślnych elewacjach. Jednakże nie mniejszą rolę elewacja pełni w przypadku budynków mieszkalnych. Od tych największych, kilkunastopiętrowych, po stosunkowo niewielkie domy jednorodzinne. Każdy z nas chce mieć ładny dom nie tylko wewnątrz, ale i na zewnątrz. 

 Źródło: pinterest.com

W kwestii elewacji domów można wyróżnić obecnie dwa rodzaje: elewację prostą, klasyczną oraz elewację ekstrawagancką, niekiedy wręcz abstrakcyjną. Z pewnością nie raz widzieliście dom z oryginalną, totalnie nietypową elewacją, która od razu zapadała w pamięć. Niejednokrotnie natknęliście się zapewne też na budynki mieszkalne, które z ekstrawagancją przesadziły lub ich elewacja w ogóle nie pasuje do otoczenia w jakim się znajdują. Na szczęście znacznie częściej spotyka się domy, których elewacje są przepiękne. Powstaje coraz więcej takich domów, a także coraz więcej starych budynków zyskuje nowe "szaty graficzne".

Projekt domu Orbita, źródło: extradom.pl

Projekt domu Zx115, źródło: extradom.pl 

Projekt domu Zx59, źródło: extradom.pl

Mnie osobiście najbardziej podobają się elewacje z wykorzystaniem elementów drewnianych. Zwłaszcza połączenie białego tynku z drewnem w kolorze naturalnego dębu. Takie elewacje wyglądają nowocześnie, a jednocześnie nie są nazbyt nachalne i przytłaczające. Również wykorzystanie kamienia ozdobnego prezentuje się stylowo.

Projekt domu Siena DM-6463, źródło: extradom.pl

Elewacje ekstrawaganckie z reguły nie są w moim guście, jeśli chodzi o budynki mieszkalne. Nie mam nic przeciwko ekstrawaganckim formom w przypadku biurowców, obiektów handlowych czy usługowych. W kwestii elewacji domów wolę prostotę, bez nadmiaru szaleństw. Niemniej jednak podobają mi się niektóre projekty domów z dachem jednospadowym oraz z płaskim dachem, które mają wymyślą elewację, ale pasuje ona do nich idealnie i tworzy perfekcyjne dopełnienie. 

Źródło: pinterest.com

Jaka więc jest odpowiedź na pytanie: elewacja prosta czy ekstrawagancka? Według mnie: prosta, gdy dom znajduje się w otoczeniu przyrody, a sami cenimy sobie klasykę. Natomiast ekstrawagancka, gdy chcemy by nasz dom wyróżniał się spośród innych lub wręcz przeciwnie - wpasował się w otoczenie, gdy inne budynki w okolicy, w której mieszkamy są utrzymane w wymyślnych formach.


Projekt domu Zx57 P, źródło: extradom.pl



A Wam jakie elewacje podobają się bardziej? Proste czy ekstrawaganckie?



Czytaj dalej
Back to Top