5 grudnia 2016

Purina One - podejmij wyzwanie!

Dzisiejszy wpis kierowany jest głównie dla posiadaczy kotów. Wiem, że wielu z moich Czytelników posiada kota, często nawet nie jednego. Dlatego też zapraszam Was do poczytania i wzięcia udziału w wyzwaniu Purina One, o którym Wam opowiem.


Karma dla kotów Purina One zawiera w składzie 17% mięsa. Dla porównania większość karm z niskiej i średniej półki cenowej zawiera go zwykle zaledwie 4%. Mój kot chyba wyczuwa różnicę, bo jeśli tylko podam mu inną karmę niż właśnie ta Purina to nawet nie tknie.


Trwające 3 tygodnie wyzwanie Purina One to program dietetyczny, którego celem jest poprawa stanu zdrowia Twojego kota. Karmę Purina One wprowadza się do kociej diety stopniowo, a gdy już kot będzie jadł tylko tą karmę to wtedy rozpoczyna się okres trzech tygodni wyzwania. W ciągu tego czasu zaczynają być widoczne pozytywne zmiany w stanie zdrowia, wyglądzie sierści i skóry kota.


I Ty weź udział w 3 tygodniowym wyzwaniu i zobacz pozytywne zmiany w stanie zdrowia swojego kota! Testuj produkty PURINA ONE przez trzy tygodnie!

Co tydzień możesz wygrać:
- zapas karmy PURINA ONE dla Twojego kota
- bony o wartościach 150, 300, 500 zł do wykorzystania w partnerskim sklepie internetowym
- gadżety PURINA ONE: miska dla Kota, torebka na karmę dla Kota oraz kocia kanapa!

Aby wziąć udział w wyzwaniu Purina One należy zarejestrować się na stronie https://www.kociarze.pl/trzy-tygodniowe-wyzwanie. Wpisuje się swoje dane i dodaje zdjęcie kota. Rejestracja oraz późniejsza aktywność na stronie nie powinna sprawiać żadnych problemów, wszystko jest bardzo intuicyjne i wręcz zachęca do dzielenia się wrażeniami z wyzwania.


Jak już wspominałam, podczas wyzwania kot ma żywić się wyłącznie karmą Purina One. W trakcie wyzwania uczestnicy otrzymują porady, które pozwalają na lepsze poznanie potrzeb kota, a także inne materiały informacyjne. Gdy wyzwanie dobiegnie końca to spośród uczestników organizatorzy wyłonią dwunastu laureatów konkursu. Nagrodami są: roczny zapas karmy Purina One, gadżety Purina One, sesja zdjęciowa w domu zwycięzcy dla niego i jego kota oraz kalendarz ze zdjęciami 12 zwycięskich kotów. Jak widzicie, nagrody są bardzo zachęcające i ucieszą każdego kociarza.


I ja podjęłam wyzwanie Purina One. Mój kot od ponad tygodnia żywi się wyłącznie karmą Purina One w wersji Sterile, przeznaczonej dla kotów po sterylizacji. Już po paru dniach dostrzegłam, że sierść mojego kota jest bardziej lśniąca. Zauważyłam też więcej energii i chęci do zabawy u mojego kota. Kot bardzo chętnie je karmę Purina One i wyraźnie widać, że naprawdę mu smakuje. 
Karma umieszczona jest w torebce zamykanej na zatrzask, dzięki czemu nie wietrzeje i nie traci świeżości oraz aromatu.



Czytaj dalej

2 grudnia 2016

Relacja ze spotkania blogerek w Krakowie 20.11.2016

Jedno z listopadowych niedzielnych popołudni upłynęło mi w bardzo miłym towarzystwie i atmosferze. Było to dokładnie 20.11.2016, kiedy to miałam okazję brać udział w spotkaniu blogerek w Krakowie. Spotkanie miało miejsce w jednym z moich ulubionych krakowskich lokali - Tawerna Grecka Hellada przy ul. Królewskiej. Pyszne greckie jedzenie i klimatyczny wystrój to cechy charakterystyczne tego miejsca. 


Lista blogerek na spotkanie liczyła 12 osób:

Magda - organizatorka
Dominika - organizatorka 
Joanna (niestety nie dojechała)

no i ja :)

Większość dziewczyn już znałam z poprzednich spotkań, a resztę było mi bardzo miło poznać. Cieszę się, że mogę poznawać coraz to nowe koleżanki blogerki.


Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 13:00. Na pogaduchach upłynęło nam ładne parę godzin. Tematom jak zwykle nie było końca. 

Rozmowy urozmaicało nam zamówione jedzonko. Ja skusiłam się (już tradycyjnie) na pierogi z ciasta filo ze szpinakiem i fetą oraz latte.


Organizatorki zadbały, żebyśmy w drodze do domu spaliły zjedzone kalorie i obdarowały nas mnóstwem upominków od sponsorów. Bardzo dziękuję wszystkim firmom za przekazanie upominków na spotkanie, a Magdzie i Dominice za ich zorganizowanie. Będę się pielęgnować i malować całą zimę :) 

Uczestniczkom spotkania bardzo dziękuję za mile spędzony czas i mam nadzieję, że zobaczymy się na kolejnym spotkaniu. 

Na koniec pokażę Wam co przyniosłam ze sobą do domu. Jest tego trochę, więc bierzcie kubek z kawą czy herbatą i oglądajcie :)










































Czytaj dalej

30 listopada 2016

Tołpa Green Oczyszczanie - łagodny płyn micelarny-tonik 2w1

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy trafiło do mnie sporo nowości z kolorówki, toteż to ona zapewne będzie przeważać w recenzjach w najbliższym czasie. Niemniej jednak najważniejszą rolę zawsze odgrywa pielęgnacja, więc recenzji kosmetyków pielęgnacyjnych też nie zabraknie. Dzisiaj chciałabym napisać swoją recenzję o jednym z nich: łagodnym płynie micelarnym-toniku 2w1 Tołpa Green Oczyszczanie. Jego akurat mam w swoich zbiorach kosmetycznych od dość dawna, ale dopiero na początku listopada doczekał się swojego debiutu.


Łagodny płyn micelarny-tonik 2w1 Tołpa według obietnic producenta ma łagodnie oczyszczać, nawilżać, tonizować i odświeżać skórę. Czy te obietnice zostają spełnione? Mojej opinii w tym temacie dowiecie się z dzisiejszego posta. 
Kosmetyk przeznaczony jest do każdego rodzaju skóry, ze szczególnym ukierunkowaniem dla skóry wrażliwej. Składnikami przewodnimi tego produktu są bławatek i lukrecja. 


Płyn umieszczony jest w smukłej, przezroczystej, plastikowej butelce z nakrętką typu "press". Szata graficzna opakowania typowa dla produktów Tołpy - prosta, delikatna, zawiera wszelkie istotne informacje o produkcie. 
Skład produktu jest w porządku. Wysoko w nim umieszczone są ekstrakty z kwiatów bławatka i korzenia lukrecji. Nie zabrakło również wyciągu z torfu, który jest jednym z kluczowych składników kosmetyków marki Tołpa. 
Konsystencja kosmetyku jest wodnista, na co wskazuje już sama nazwa. To taka oczywista oczywistość, aczkolwiek zdarzają się nieco bardziej żelowe płyny, toteż o tym wspomniałam.
Wydajność określiłabym jako dobrą. Na jedno użycie wystarcza niewielka ilość płynu. To na ile wystarczy butelka płynu jest kwestią bardzo indywidualną - w zależności od tego czy i jaki make-up robimy możemy zużyć mniej lub więcej jednorazowo. Ja na zmycie całego makijażu zużywam zazwyczaj 3-4 płatki kosmetyczne. Po jednym na każde oko i dwa na zmycie makijażu z cery. Zdarza mi się stosować też ten płyn w ciągu dnia, gdy nie mam na sobie makijażu, w celu odświeżenia cery. 
W kwestii demakijażu kosmetyk Tołpy sprawdza się rewelacyjnie. Szybko i sprawnie zmywa makijaż, zarówno cery, jak i oczu. Przy tym jest niezwykle łagodny i ani trochę nie podrażnia. Działanie oczyszczające jest naprawdę świetne. Jeśli chodzi o odświeżanie to tutaj efekty też są bardzo dobre. Po przemyciu płynem cera jest widocznie odświeżona i nawilżona. 
Jak pisałam wyżej, kosmetyk nie podrażnia skóry. Nie zapycha porów ani nie powoduje żadnych innych nieprzyjemności. Jego działanie jest naprawdę super i z całą pewnością mogę go Wam polecić. 
Ponadto produkt ma przepiękny kwiatowy zapach, który zdecydowanie uprzyjemnia jego stosowanie. Zapach utrzymuje się na skórze przez jakiś czas, co potęguje uczucie świeżości.


Łagodny płyn micelarny-tonik 2w1 Tołpa Green Oczyszczanie można kupić na iperfumy.pl. Buteleczka o pojemności 200 ml kosztuje ok. 20 zł. 



Mieliście już okazję poznać ten płyn? Lubicie kosmetyki Tołpy?


Czytaj dalej

27 listopada 2016

O pudrze matującym Catrice All Matt Plus

Wczoraj pisałam o korektorze w płynie Catrice. Dzisiaj pozwolę sobie pozostać jeszcze przy tej marce i przedstawię Wam puder, który stał się jednym z moich ulubieńców w ostatnim czasie. Długo przymierzałam się do jego zakupu, wahałam się, aż w końcu postanowiłam go wypróbować. Wiele osób poleca ten puder, toteż byłam bardzo ciekawa czy i u mnie się sprawdzi. Mowa o pudrze Catrice All Matt Plus. 


Jest to puder matujący o jedwabistym wykończeniu. Odcień, który posiadam to 010 Transparent. Według mnie nie jest on do końca transparentny, bo wpada w nieco różowe tony. Niemniej jednak nie gryzie się z podkładem i nie odznacza się na twarzy. Zgodnie z zapewnieniem producenta, puder dobrze matuje cerę, ale nie jest to taki płaski mat, a właśnie jedwabisty, satynowy. Efekt matowej skóry jest długotrwały, utrzymuje się około 8 godzin. To według mnie naprawdę dobry wynik. Puder Catrice All Matt Plus nie pyli, co nieczęsto spotyka się przy tego typu kosmetykach. Jego konsystencja jest jakby nieco wilgotna. Nie osypuje się przy nabieraniu na pędzel lecz przylega do niego. Bardzo odpowiada mi ta konsystencja, bo dzięki niej naprawdę dobrze współpracuje się z tym pudrem. 


Po około miesiącu codziennego używania kosmetyku zużycie jest minimalne - nie starły się nawet jeszcze wytłoczone na pudrze napisy. Oznacza to dobrą wydajność produktu, co jest oczywiście plusem. Puder posiada bardzo delikatny, świeży zapach. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię subtelnie pachnące kosmetyki kolorowe, więc dla mnie jest to atutem.
Na koniec kwestia opakowania. Produkt umieszczony jest w przezroczystym, plastikowym puzderku zamykanym na zatrzask/klik. Opakowanie jest solidne, nic się z nim złego nie dzieje. Na wierzchu górnej klapki znajdują się srebrne napisy - marka, nazwa pudru i jego właściwości. Z kolei na dolnej klapce, z tyłu pudru zamieszczono szczegółowe informacje oraz skład. Jeśli chodzi o skład to jest on taki sobie. Nie jest zły, ale nie znajdziemy w nim też jakichś super dodatków. Ot, po prostu puder.


Słowem podsumowania. Jak pisałam na samym początku, puder Catrice All Matt Plus jest moim ulubieńcem w ostatnim czasie. Dobrze i długotrwale matuje cerę oraz ma świetną, trochę wilgotną konsystencję. Przyzwoicie wypada też pod względem cenowym. Można go kupić za ok. 20 zł na iperfumy.pl


Znacie ten puder? Używaliście go? Jak wrażenia?



Czytaj dalej

26 listopada 2016

Catrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer - hit?

Marka Catrice ma w swojej ofercie kilka kosmetyków, które od pojawienia się w sprzedaży cieszą się ogromną popularnością i są wręcz rozchwytywane. Dotyczy to głównie podkładów i korektorów. Na pewno kojarzycie słynny podkład All Matt Plus czy najnowszy HD Liquid Coverage. Jeśli zaś chodzi o korektory to jednym z hitów marki jest produkt Liquid Camouflage High Coverage Concealer. Sama mam go w posiadaniu od jakiegoś czasu i dzisiaj chciałabym przedstawić Wam moją opinię o tym korektorze. 


Korektor Liquid Camouflage High Coverage Concealer dostępny jest w dwóch odcieniach: 010 Porcellain i 020 Light Beige. Ja z myślą o nadchodzącej zimie wybrałam wersję 010. Moja cera zimą jest bardzo jasna, toteż skusiłam się na jaśniejszy odcień. 010 Porcellain jest neutralny, nie ma ani zbyt żółtych, ani zbyt różowych tonów. Doskonale stapia się ze skórą, nie odznacza się od podkładu. Natomiast odcień 020 Light Beige jest wyraźnie żółtawy, ciepły i nieco ciemniejszy.

Konsystencja kosmetyku jest płynna, ale dosyć gęsta. Nie sprawia problemów w aplikacji na skórę. Korektor posiada aplikator - patyczek z gąbeczką, którym z łatwością wydobywa się produkt z opakowania. Produkt nałożony na skórę daje pudrowe wykończenie, nie wymaga dodatkowego pudrowania. Korektor Liquid Camouflage High Coverage Concealer ma bardzo dobre krycie, przy czym nie jest ciężki. Nadaje się i pod oczy, i na niedoskonałości. Według zapewnień producenta jego formuła jest wodoodporna i rzeczywiście - sama woda go nie rusza. Za to z łatwością można go zmyć np. płynem micelarnym, więc demakijaż jest prosty i szybki. Korektor nie gromadzi się w załamaniach skóry i nie podkreśla zmarszczek mimicznych. Jest trwały i bez problemu wytrzymuje na skórze cały dzień.


Korektor Catrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer jest naprawdę godny polecenia ze względu na świetne krycie, trwałość i dobre dopasowanie do skóry. W mojej kosmetyczce z pewnością zagości na długi czas. Polubiłam go i mogę go Wam bez wahania polecić. Kosmetyk kosztuje ok. 15-20 zł i możecie kupić go na iperfumy.pl



Znacie ten korektor? Jaka jest Wasza opinia o nim? A może planujecie go wypróbować?


Czytaj dalej