Marchewkowa pielęgnacja, czyli recenzja linii bio-Karotka marki Ava Laboratorium


Ciąg dalszy marchewkowej pielęgnacji z Ava Laboratorium. Jakiś czas temu pisałam o kremie do twarzy i maśle do ciała z ekstraktem z marchwi, a w dzisiejszym wpisie przychodzę do Was z recenzją trzech kosmetyków z linii bio-Karotka.



Wygładzający krem pod oczy bio-Karotka Ava Laboratorium


Ten krem niestety nie przypadł mi do gustu. Co prawda pod względem działania jest w porządku - ładnie nawilża i wygładza skórę wokół oczu, nie zostawia tłustej warstwy i nadaje się pod makijaż, ale... Kompletnie nie polubiłam się z jego opakowaniem. To roll-on (pojemność 15 ml), więc niby powinno być fajnie, bo przecież chyba wszyscy lubimy taką formę opakowań w kremach pod oczy. Niestety, tutaj kuleczki rolujące są jakieś dziwne i zamiast sunąć po skórze, to drapią. Dla mnie to duży minus, taki nie do przejścia, bo jak tu inaczej aplikować? Podsumowując krótko: dobry produkt, ale opakowanie do zmiany.




Naprawczy krem do twarzy bio-Karotka Ava Laboratorium


Ponarzekałam, to teraz kolej na mojego faworyta z tej serii, czyli naprawczy krem do twarzy. Kosmetyk ma przyjemną, budyniową konsystencję i lekko waniliowy zapach. Po aplikacji szybko się wchłania pozostawiając delikatną warstwę ochronną. Krem bardzo dobrze odżywia skórę. Regularnie stosowany wyraźnie wygładza skórę, poprawia jej koloryt i sprawia, że cera wygląda zdrowo i promiennie. Po ten krem sięgam co drugi dzień, bo jest treściwy i używany u mnie każdego dnia mógłby trochę obciążyć skórę. Stosowanie co drugi dzień daje u mnie bardzo dobre efekty. Wydajność produktu jest średnia. Opakowanie kremu to szklany słoiczek o pojemności 50 ml, z plastikowym wieczkiem. Krem jest zabezpieczony sreberkiem. 



Odżywcze serum do twarzy bio-Karotka Ava Laboratorium


Dawniej sera były produktami, po które sięgałam okazjonalnie. Teraz bardzo chętnie stosuję je w swojej pielęgnacji. Serum bio-Karotka ma żelową formułę, dość gęstą. Lubię taką konsystencję, bo mogę spokojnie nałożyć na skórę bez obawy, że spłynie zanim zdążę zaaplikować. Zapach serum jest waniliowy, podobnie jak kremu. Serum wchłania się trochę dłużej niż krem i jest nieco lepkie w dotyku. Ja stosuję je na noc, więc mi to nie przeszkadza. Kosmetyk dobrze odżywia cerę i wygładza ją. Po kilku użyciach zaczęłam zauważać poprawę kolorytu skóry, która stała się bardziej jednolita i rozświetlona. Serum nie zapchało mojej skóry, nie obciążyło. Jest mniej wydajne niż krem, ale wciąż wydajność mogę uznać za przeciętną. Serum umieszczone jest w plastikowej buteleczce o pojemności 50 ml, z wygodną pompką.


Kilka słów podsumowania na koniec. Te kosmetyki sprawdziły się u mnie dobrze. Krem do twarzy i serum są naprawdę godne polecenia. Natomiast krem pod oczy pod względem działania ok, ale mam zastrzeżenia co do opakowania, które mnie zniechęciło do jego stosowania.


Znacie serię bio-Karotka marki Ava Laboratorium? Lubicie marchewkowe kosmetyki? 

26 komentarzy:

  1. pierwszy raz słyszę o tej firmie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na blogu było już sporo wpisów z recenzjami kosmetyków tej marki, więc zachęcam do poczytania :)

      Usuń
  2. Super że się sprawdziła tą seria 🙂

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie miałam okazji poznać marki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio sporo o produktach tej marki na blogach ale ja jeszcze nigdy nic od nich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam już wielu produktów tej marki i większość się sprawdzała :)

      Usuń
  5. Ciekawe jak produkty sprawdziłyby się u mnie :) Pozostaje tylko spróbować :)
    Wspaniała recenzja!
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta karotka pod oczy wydaje się być ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Krem do twarzy wygląda świetnie, ma cudną konsystencję i kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tej serii ale markę znam i lubię. Mam podobny krem pod oczy tylko i jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tych kosmetyków, ale powiem Ci, że normalnie nikt nie robi tak obłędnych zdjęć, jak Ty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki! Ja mam ostatnio jakąś niemoc twórczą i wydaje mi się, że wszystkie moje foty są marne :D

      Usuń
  10. Nie znam tej marchewkowej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie - pisz śmiało, odpowiem pod Twoim komentarzem :)

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce "Polityka prywatności".

Obsługiwane przez usługę Blogger.