TOP 10 kosmetyków na lato!

Wciąż trwają letnie wyprzedaże w sklepach, a to dobry moment żeby uzupełnić swoją garderobę i kosmetyczkę. W sklepach https://posnania.eu/sklepy/ obniżki są sięgają już 70%, więc zdecydowanie warto się wybrać na shopping. Ja najbardziej lubię końcówki wyprzedaży, bo ceny są wtedy maksymalnie obniżone, więc można się obkupić dosłownie za grosze.  W dzisiejszym poście przygotowałam zestawienie TOP 10 kosmetyków na lato, które są moim zdaniem must have na tą porę roku. Drogerie czy perfumerie również mają aktualnie spory asortyment w wyprzedażowych cenach, toteż to świetna okazja na zrobienie zakupów i skorzystanie z rabatów. Przejdźmy zatem do omówienia mojego zestawienia.


1. Krem nawilżający o lekkiej konsystencji


Lekkie, żelowe konsystencje kremów nawilżających do twarzy to najlepszy wybór na lato. Wchłaniają się błyskawicznie, nie pozostawiając lepkiej warstwy na skórze. Osobiście nie wyobrażam sobie nakładać ciężkich, tłustych kremów do twarzy w letnie dni. Podczas wysokich temperatur treściwe formuły lubią przeciążać skórę i efekt jest odwrotny od oczekiwanego. Kremy o żelowych konsystencjach warto przechowywać w lodówce. Będą działały jak kompres na rozgrzaną ciepłym powietrzem skórę. Moim faworytem z kremów nawilżających na sezon letni jest krem-żel Dermedic Hydrain 3 Hialuro.

2. Peeling kawowy do ciała


Latem odsłaniamy więcej ciała, więc chcemy, aby skóra była gładka i promienna. To może zapewnić nam regularne stosowanie peelingu do ciała. U mnie top peelingiem na lato jest kawowy, który dobrze radzi sobie z usuwaniem martwego naskórka i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Peeling kawowy można przygotować samodzielnie w domu lub kupić gotowy. Ja stawiam na gotowce: peelingi kawowe z Nacomi oraz Love Your Body.

3. Krem z filtrem


Ochrona skóry przed słońcem jest niezwykle ważna. Dermatolodzy uczulają, że filtry trzeba stosować przez cały rok, nie tylko latem. Ja nieśmiało przyznam się, że po kremy z filtrem sięgam tylko w sezonie letnim, ale staram się wtedy tego nie zaniedbywać. Poparzona od słońca skóra to nic przyjemnego. Tym bardziej, że niesie to ze sobą długofalowe skutki, takie jak np. szybsze starzenie się cery czy możliwość wystąpienia nowotworu skóry. Warto pamiętać, że filtr powinien być ostatnim kosmetykiem pielęgnacyjnym jaki nakładamy na skórę, aby mógł prawidłowo działać. Ja bardzo lubię kremy z filtrem Soraya oraz Dax.

4. Krem BB


Latem, podczas gorących dni najlepiej postawić na lekki makijaż, który pozwoli skórze oddychać. Zamiast sięgać po ciężki podkład, dobrze jest wybrać krem BB. Taki kosmetyk ujednolici koloryt cery, nada jej naturalnego blasku, a oprócz tego będzie miał właściwości pielęgnacyjne. Ja bardzo lubię krem BB z Bourjois oraz te marki Missha. Można je kupić w Rossmannie, więc są łatwo dostępne. W planach zakupowych mam natomiast krem BB z Resibo - podobno to hit, więc koniecznie muszę go wypróbować.

5. Balsam korygujący do ciała


Pozostając w temacie ujednolicania kolorytu, kolejny kosmetyk must have na lato to balsam do ciała z efektem kryjącym. To produkt, który oprócz właściwości nawilżająco-odżywczych typowych dla balsamów, pozwoli także na zakrycie niedoskonałości na ciele. Nie wiem jak Wy, ale ja latem ciągle mam jakieś siniaki czy otarcia na nogach. Używając balsamu korygującego można z łatwością je zamaskować. W razie potrzeby możecie wybrać odcień ciemniejszy niż Wasza skóra i zrobić sobie jednorazową, "sztuczną opaleniznę", która zejdzie podczas kąpieli. Pośród kosmetyków z tej kategorii warto zwrócić szczególną uwagę na krem do ciała Bielenda CC 10w1 Color Control oraz rozświetlające balsamy do ciała Resibo Mastertouch (jaśniejszy) i Superstar Body (ciemniejszy).

6. Samoopalacz


Dla mnie latem skóra musi być opalona. Oczywiście przesiadywanie na słońcu jest szkodliwe dla skóry, więc lepiej wybierać alternatywne metody opalania. Ja w tym roku stawiam na samoopalacze. Te jeszcze kilka lat temu dawały kiczowatą, pomarańczową opaleniznę, która wyglądała fatalnie. Jednak producenci samoopalaczy poszli do przodu i teraz z łatwością można uzyskać piękny, naturalny odcień bez smug i zacieków. Moim faworytem w tej kategorii jest pianka samoopalająca Bielenda Magic Bronze. Już po jednym zastosowaniu nadaje skórze piękny kolor. Jest łatwa w aplikacji i szybko się wchłania. Kosztuje ok. 20 zł, a moim zdaniem jakością nie ustępuje piankom z wyższej półki cenowej.

7. Płatki pod oczy


Latem często borykamy się z opuchlizną ciała spowodowaną upałami. Organizm nie radzi sobie z gorącem i bum - puchną nam stopy i nogi, a pod oczami pojawiają się worki. Szczególnie uciążliwe są te drugie, ponieważ podpuchnięte oczy wyglądają na zmęczone i traci na tym cała twarz. Ja latem regularnie używam płatków hydrożelowych pod oczy, które dodatkowo schłodzone w lodówce, szybko rozprawiają się z opuchlizną. Warto skusić się na takie w większym opakowaniu np. płatki marki Petitfee & Koelf (60 sztuk, czyli 30 par), bo lepiej się opłacają i jedno opakowanie wystarcza na cały miesiąc.

8. Mgiełka odświeżająca


Kosmetyk, którego nie może zabraknąć u mnie latem to mgiełka odświeżająca. W upały zużywam je dosłownie litrami. Wystarczy kilka psiknięć aby odświeżyć skórę i jednocześnie dodać sobie energii, której brakuje nam, gdy żar leje się z nieba. Ja najczęściej używam mgiełek marki Avon, bo są tanie i występują w wielu wariantach zapachowych.

9. Wodoodporny tusz do rzęs


Ogólnie to nie przepadam za wodoodpornymi tuszami do rzęs, ale latem uważam je za niezbędne. Zwykłe tusze, nawet te najtrwalsze nie zawsze radzą sobie podczas upałów. Te wodoodporne spisują się wtedy o wiele lepiej, dlatego sięgam po nie, gdy potrzebuję trwałego makijażu w gorący dzień albo wybieram się np. na basen. Moim ulubionym tuszem wodoodpornym jest Maybelline Lash Sensational Waterproof.

10. Żel aloesowy


Ostatni produkt w moim zestawieniu, który jest absolutnym must have - właściwie to nie tylko w sezonie letnim. Kosmetyk-rakieta, czyli żel aloesowy. Wielofunkcyjne cudo, które sprawdzi się w wielu sytuacjach. Żel aloesowy nawilża skórę i włosy, koi podrażnienia, łagodzi np. po opalaniu czy po ukąszeniach owadów, przyspiesza gojenie się ran... To tylko kilka z jego wspaniałych właściwości. Taki żel może stosować cała rodzina, więc super sprawdzi się np. podczas letnich wyjazdów. Najpopularniejszy jest żel aloesowy marki Holika Holika. Jednak coraz więcej marek ma taki produkt w swojej ofercie.


Tak wygląda moja lista TOP 10 kosmetyków na lato. Jestem bardzo ciekawa jakie produkty Wy uważacie za swoje must have na sezon letni. Koniecznie dajcie znać w komentarzach.

20 komentarzy:

  1. Kawoee peelingi uwielbiam, sa niesamowite i maja fajne działanie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Lekki krem, krem z filtrem i mgiełka to dla mnie najważniejsze trio :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Peelingi kawowe to i ja lubię i z reguły też są te gotowe:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Filtry to podstawa, płatki i mgiełka też są mile widziane, opalanis się u mnie niekoniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba nie używam tylko samoopalacza z Twojej listy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brakuje perfum do mojej top 10 😁

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię lekkie kremy na lato, bez wodoodpornego tuszu nie wyobrażam sobie lata :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja sobie lata nie wyobrażam bez zapachowych mgiełek do ciała :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie - pisz śmiało, odpowiem pod Twoim komentarzem :)

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce "Polityka prywatności".

Obsługiwane przez usługę Blogger.