Balsam do ciała w... sprayu? Lirene Azjatycki Lotos


Gdy tylko ujrzałam jeden z produktów Lirene to wiedziałam, że muszę go czym prędzej wypróbować. Ten produkt to balsam do ciała... w sprayu. Brzmi ciekawie, prawda? W dzisiejszym poście przygotowałam recenzję tego kosmetyku. Zapraszam do poczytania.


Jak się domyślacie, balsam umieszczony jest w metalowej butelce z dozownikiem w formie sprayu. Wizualnie przypomina standardowy dezodorant. Po naciśnięciu dozownika następuje charakterystyczne psiknięcie i z opakowania wydobywa się balsam o dosyć wodnistej konsystencji. Niestety kosmetyk nie jest dozowany równomiernie i lubi się rozpryskiwać na boki. Dlatego też lepiej aplikować produkt w łazience, bo w pokoju można pobrudzić meble czy podłogę. Sama forma sprayu jest świetnym pomysłem, ale wymaga jeszcze dopracowania. 
Balsam z Lirene przykuwa uwagę zapachem - pięknym, świeżym, intensywnym. Mogłabym go wąchać bez przerwy. Woń kosmetyku utrzymuje się na skórze dość długo, więc można się nią nacieszyć. Balsam szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Wydawało mi się, że balsam w sprayu będzie niezbyt wydajny, ale okazało się, że wydajność jest całkiem przyzwoita. Jeśli chodzi o działanie to kosmetyk wyraźnie nawilża i odżywia skórę, aczkolwiek efekt jest doraźny. Powiedziałabym, że to taki lekki balsam dla niezbyt wymagającej skóry. Ja aktualnie nie potrzebuję mocnych nawilżaczy, więc dla mnie jest wystarczający. Moim zdaniem balsam w sprayu Lirene Azjatycki Lotos to ciekawy kosmetyk, który warto wypróbować. Jak wspominałam, dopracowania wymaga dozownik produktu, ale poza tym to fajny gadżet, który będzie odpowiednim balsamem do codziennej pielęgnacji niewymagającej skóry ciała.




Używaliście już balsamu do ciała w sprayu z Lirene? Co sądzicie o takiej formie kosmetyku?

CONVERSATION

37 komentarze:

  1. Ale ciekawie wygląda.

    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o nim, ale ciekawa formuła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy produkt. Myślę ze sprawdziłby sie w lato

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam te balsamy w sprayu, no dla mnie to cudo !! tylko za szybko się kończy :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam tylko z vaseline podobny ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Prezentuje się świetnie! Jestem ciekawa jak by przypasował mojej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O oo co za ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam już o nim jakiś czas temu i jestem nim bardzo zaciekawiona. Niestety nie spotkałam go jeszcze w drogeriach, a może po prostu pomyliłam go z dezodorantem i nie wpadł mi w oko.
    Dobrze że mówisz, że trochę pryska na boki - przeważnie używam takich kosmetyków po kąpieli, ale... w pokoju ;) Będę wiedziała, żeby robić to w łazience.
    A szata graficzna mnie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z samej ciekawości sięgnę po ten kosmetyk, ponieważ nigdy nie miałam żadnego balsamu w sprayu. Myślę, że nawet dla krótkotrwałego efektu warto po niego sięgnąć, ponieważ i tak w codziennej pielęgnacji często zapominam o nawilżeniu skóry.

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że się tak rozpryskuje na boki bo sam pomysl sprayu jest fajny. Ja zawsze nakładam balsam w sypialni, wiec mogłabym mieć priblem z tym psikaniem. Dla mnie mógłby się rownież okazać za.lekki bo mam mega suchą skórę.

    OdpowiedzUsuń
  11. W drogeriach go nie widziałam, ale mieszkam na takim zadupiu ze to nic dziwnego:). Bardzo mnie ciekawi, a jesli rzeczywiscie pachnie tak fajnie to musze go miec :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ten spray i jestem z tego bardzo zadowolona. Te rozpryskiwanie się go to faktycznie mały problem, bo ostatnio pobrudziłam całe lustro. Wcześniej nie zwróciłam na to uwagi. Mimo to, jego zapach mi wszystko wynagradza :D

    OdpowiedzUsuń
  13. fajna opcja, lubię taka formę, ale jeszcze tych nie próbowałam. Wszystko przede mną

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawa forma i ja jestem jak najbardziej otwarta na nowości. Chętnie po niego sięgnę, gdyż lubię firmę Lirene za jakość w stosunku do ceny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Stosowalam juz tego typu balsam i bardzo lubie tą formę. Myślę że i z tym balsamem bym się polubila

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie spotkałam się jeszcze z taką formą dozowania balsamu, brzmi ciekawie, choć szkoda że rozpryskuje się na boki, jak by nie było jest to jakiś ubytek ;)Ale dla samego zapachu jestem skłonna go dorwać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. dla mnie bylby to hit na lato. nie mialam nigdy balsamow w sprayu.chyba sobie kupie, poniewaz lubie zapachy kosmetykow lirene. i nie sa drogie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. lubię gadżety także w kosmetyce, po takie produkty lubię sięgać zazwyczaj latem

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze nie słyszałam o tego typu kosmetyku! Ciekawa firma i aplikacja!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale teraz dużo fajnych produktów, balsam w sprayu, suchy olejek, no same fajne rzeczy, aż chce się je przetestować 😁

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze nigdzie się z nim nie spotkałam ale na pewno teraz jak będę w sklepie zwrócę uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj tak taka forma balsamu do ciała najbardziej mi odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie używałam nigdy balsamu w sprawy ale za to oliwki i była świetna! Aplikacja takim produktem jest zaskakująco szybka i dokładna! Pozdrawiam! Życzę udanego Sylwestra oraz szczęśliwego i owocnego nowego roku 2018!^^

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie używałam balsamu w takiej formie.. Co ciekawi mnie jeszcze bardziej :D Szata graficzna opakowania bardzo mi się podoba :D I na prawdę chciałabym po nabyć :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam chyba w życiu jeden balsam w sprayu, ale skończył się tak szybko, że nawet nie zauwazyłam kiedy ;D Co prawda było to jakiś czas temu :D Ostatnio jednak chętnie wróciłabym do takiej formy, bo pozwala na szybką aplikację ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Balsamu w spreyu jeszcze nie testowałam, więc chyba pora to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie słyszałam wcześniej o balsamie w sprayu. Muszę koniecznie rozejrzeć się za nim w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  28. O proszę, jakie ułatwienie w stosowaniu. Chętnie bym wypróbowała ten kosmetyk;>

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie znałam takiego rozwiązania. Ale dla mnie jest ono doskonałe. Mam sucha skórę, a rzadko mam czas aby się wysmarować. Taki produkt na pewno by mi się przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Akurat tego balsamu z Lirene nie miałam, ale ogólnie taka forma balsamu jest mi znana. To fajna opcja jednak jak dla mnie bardziej na lato np. po opalaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Taka form aplikacjii jest bardzo ciekawa :) Aczkolwiek ja jestem bardzo zakochana w różnych musach hihiih :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  32. Firma Lirene widzę, że sporo się rozwija ;) Jeszcze tego niestety nie znam, ale wszytsko przedemną ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeszcze się z taką formą nie spotkałam jednak wydaje mi się, że dużo szybciej się wchłania w takiej formie ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nigdy jeszcze nie słyszałam o czymś takim.

    OdpowiedzUsuń
  35. Dla mnie to całkowita nowość. Nigdy nie korzystałam z balsamu w spreyu. Chętnie przekonam się czy to dobre rozwiązanie

    OdpowiedzUsuń
  36. Taka forma kosmetyku mi się bardzo podoba! Jestem leniwa jeżeli chodzi o smarowanie się balsamami np. z pompką, dlatego uważam, ze tego typu "dezodorant" z pianką u mnie się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam i wprost kochałam. Zapach i fakt że szybko, od razu praktycznie się wchłaniał podbiło moje serce od pierwszego użycia.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie - pisz śmiało, odpowiem pod Twoim komentarzem :)

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce "Polityka prywatności".

Do
góry