17 czerwca 2015

3 zastosowania masła shea latem

Cześć! Już za kilka dni rozpocznie się kalendarzowe lato. To pora roku, którą uwielbia wiele osób. Sprzyja ona wystawianiu skóry na słońce, łapaniu pięknej opalenizny i przyjemnym kąpielom w wodzie. Niestety lato to nie tylko sielanka. Oprócz miłych zdarzeń mogą spotkać nas też niemiłe. Zapewne nie raz przydarzyły Wam się, tak jak i mi nieszczęśliwe wypadki podczas letnich wojaży, po których staraliście się nawet o odszkodowanie za wypadek.

Dzisiaj o trzech takich niemiłych, na szczęście zwykle niezagrażających w znaczący sposób zdrowiu, dotyczących tematów urodowo-zdrowotych i niezawodnym produkcie na radzenie sobie z nimi. Od razu zdradzę, iż tym produktem jest masło shea. Ja osobiście posiadam, stosuję i polecam masło shea z firmy Duafe. Miałam już masła shea kilku firm, jednakże to najbardziej przypadło mi do gustu (choć wydawało by się, że masło shea to po prostu masło shea i nie ma pomiędzy nimi różnic). Działanie każde masło shea ma takie samo, ale jedno od drugiego różnią konsystencje. To firmy Duafe ma taką jakby piankową konsystencję, nie jest zbite, dzięki czemu niezwykle łatwo wydobywa się je z opakowania i rozprowadza na skórze. Głównie z tego, wydawałoby się błahego powodu, tak je lubię.


1. NA PRZESUSZONĄ SKÓRĘ PO OPALANIU
Zapewne z doświadczenia wiecie, że letni dzień spędzony na plaży oprócz pięknej opalenizny często skutkuje przesuszoną skórą, która po kilku dniach zaczyna się łuszczyć. Masło shea dobrze nawilża, dlatego też dobrze jest po dłuższym opalaniu przez kilka dni smarować nim skórę. Aby działanie nawilżające było jak najlepsze to polecam stosować to masło na mocno zwilżoną skórę. Zastosowane na skórze suchej będzie miało działanie bardziej natłuszczające niż nawilżające.

2. NA UKĄSZENIA OWADÓW
Sezon letni często bywa nieustaną walką z komarami i innymi nieprzyjaznymi nam owadami. Wszyscy wiemy jak nieprzyjemne w skutkach bywają ukąszenia owadów - swędzenie, pieczenie, bąble. Masło shea pomoże uporać się ze skutkami takich ukąszeń - złagodzi świąd i pieczenie, a bąble o wiele szybciej znikną. 

3. NA SPĘKANE WARGI
Usta przed czynnikami atmosferycznymi trzeba chronić nie tylko zimą, ale też latem. Jeśli zapominamy o ochronie ust w słoneczne, gorące dni to potem miewamy problemy z przesuszonymi, a niekiedy wręcz popękanymi wargami. Masło shea to naturalny opatrunek na tego typu przypadłości. W mig ukoi i zregeneruje wargi, przywróci im miękkość i gładkość.


Na wymienione powyżej problemy masło shea sprawdza się perfekcyjnie. Poza tym ma szereg innych zastosowań, jest naprawdę wszechstronne. Ja masło shea stosuję nawet na podrażnioną katarem skórę wokół nosa - nawet w tym przypadku spisuje się rewelacyjnie.



Lubicie masło shea? Jakie jego zastosowania są Wam bliskie?



10 komentarzy

  1. Mam i uwielbiam, świetnie nawilża usta

    OdpowiedzUsuń
  2. słyszalam, że jest też dobre do skóry wokół oczu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię kosmetyki do ciała, które mają w składzie masło shea ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę wypróbować na komary. Ja stosuję głównie po depilacji.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam największy problem z ukąszeniami po komarach, lgną do mnie jak cholera i nie dość, że mam zawsze dużo ugryzień, to jeszcze mi się tak wszystkie paskudnie rozlewają...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo o nim słyszałam ;)
    pieknekosmetyki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Masło shea uwielbiam, mam Organique, jest cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam masełka zawsze na usta oraz na suche partie ciała takie jak łokcie, kolana czy kostki. Świetnie sprawdza się również do zmiękczania skórek przy paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie - pisz śmiało, odpowiem pod Twoim komentarzem :)

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących. Możesz zostawić w komentarzu adres swojego bloga - będzie mi łatwiej na niego trafić :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...