Eeny Meeny - kosmetyki dla dużych i małych z Topestetic

W dzisiejszym wpisie przygotowałam recenzję kilku kosmetyków marki Eeny Meeny, która dostępna jest wśród asortymentu sklepu Topestetic.pl. Eeny Meeny to polskie kosmetyki naturalne, które skierowane są zarówno dla dorosłych, jak i dzieci (w tym niemowląt). Ja wypróbowałam trzy produkty: żel do mycia niskopieniący, krem łagodzący na co dzień oraz balsam S.O.S., które trafiły do mnie dzięki współpracy ze sklepem Topestetic. Swoją drogą bardzo lubię ten sklep i nie kończy się na samej współpracy, bo często sama robię tam zakupy. Pod koniec wpisu napiszę kilka argumentów, dlaczego warto tam kupować. Tymczasem przejdźmy do recenzji kosmetyków Eeny Meeny. Po wrzuceniu wczoraj zdjęcia z tymi produktami na Instagram kilka sporo napisało, że czeka na recenzję, więc oto jest. Zapraszam do poczytania ❤
 

 

Żel do mycia niskopieniący

 

Ja raczej nie sięgam po produkty niskopieniące, ale od czasu do czasu warto wypróbować też coś takiego. Spodziewałam się, że ten żel do mycia Eeny Meeny faktycznie nie będzie się pienił, a tymczasem mile mnie zaskoczył. Konsystencja produktu jest przezroczysta, żelowa, dość gęsta. Po nałożeniu na skórę i kontakcie z wodą zabiela się i wytwarza piankę, ale taką bez pęcherzyków. Pianka jest jakby tłusta i lepka, ale łatwo ją spłukać. Żel oczyszcza skórę delikatnie, ale skutecznie. Nie wysusza ani nie powoduje uczucia ściągnięcia. Ja sięgam po niego rano, gdy chcę oczyścić cerę głównie z resztek kosmetyków pielęgnacyjnych aplikowanych na noc. Myję nim też buzię mojego synka - także w ciągu dnia np. gdy pobrudzi się po posiłku. Oczywiście można stosować go też do mycia ciała. Bardzo podoba mi się, że to łagodny produkt, który absolutnie nie wysusza. Ma dobrą wydajność. Zapach żelu jest subtelny, ledwie wyczuwalny. Opakowanie kosmetyku to butelka o pojemności 100 ml. Wyposażona jest w pompkę typu airless, więc użytkowanie jest bardzo wygodne. Butelka żelu kosztuje 69,00 zł. Do wyboru jest też większa pojemność - 200 ml, która lepiej się opłaca, bo kosztuje 89,00 zł. Jeśli szukacie produktu do mycia, który będzie dobrze oczyszczał, a przy tym będzie łagodny, to koniecznie zwróćcie uwagę na ten żel.




Krem łagodzący na co dzień

 

Ten krem łagodzący stał się moim jesiennym must have od pierwszego użycia. Rewelacyjnie koi podrażnioną skokami temperatur (chłodno na zewnątrz, ciepło w domu) i zaczerwienioną cerę. Poza tym bardzo fajnie nawilża. Nakładając ten kosmetyk czuję, jakbym zaaplikowała skórze jakiś kompres łagodzący. Krem szybko się wchłania pozostawiając delikatną, nietłustą warstwę ochronną. Nie obciąża skóry ani nie zapycha. Konsystencja jest średniej gęstości, bezproblemowa w aplikacji. Na jedno użycie wystarcza odrobina kremu, a to oznacza dobrą wydajność. Mały minusik za zapach - dla mnie nieco mdły, jakby migdałowy. Aromat po chwili się ulatnia, więc nie jest źle. Krem umieszczony jest w wygodnym i praktycznym opakowaniu z pompką typu airless. Pompkę można zablokować przekręcając w bok. Dodatkowo zabezpieczona jest przezroczystą, plastikową zatyczką. Buteleczka ma pojemność 50 ml i kosztuje 79,00 zł. Dostępna jest też wersja 100 ml w cenie 99,00 zł.


Jako, że jest to kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji zarówno dorosłych, jak i dzieci, to ja stosuję go też u mojego synka. Sprawdza się bardzo dobrze. Nawilża i chroni delikatną dziecięcą skórę.



 

Balsam S.O.S

 

To wielofunkcyjny produkt, który można stosować na różnego rodzaju otarcia i podrażnienia, a u dzieci także na odparzenia pieluszkowe. Balsam S.O.S bazuje na oleju ze słodkich migdałów, a oprócz tego zawiera też m.in. olej lniany, olej kukui, masło shea, olej tamanu, wit. E, woski z jojoby, mimozy i słonecznika. Skład jest rewelacyjny. Konsystencja balsamu jest tłusta - jak przystało na taki zlepek olejów. Zapach ma... olejowy, neutralny. Balsam doskonale radzi sobie z łagodzeniem wszelkich podrażnień oraz spierzchniętej skóry. Ja stosowałam go nawet po oparzeniu ręki żelazkiem i przyspieszył regenerację uszkodzonej skóry. Kosmetyk jest bardzo wydajny - po mniej więcej miesiącu używania zużycie jest minimalne. Produkt umieszczony jest w metalowym opakowaniu, słoiczku - takim jak ma np. znany chyba wszystkim krem Bambino. Moim zdaniem ten rodzaj opakowania jest najlepszą opcją dla tego typu produktu. Opakowanie balsamu ma 40 g i kosztuje 44,00 zł. Uważam, że ten produkt po prostu warto mieć w domu, bo przyda się w wielu sytuacjach i można stosować go bez ograniczeń wiekowych.






Na koniec wrzucam jeszcze fotkę pokazującą konsystencję poszczególnych produktów:

 



Kilka powodów, dla których warto robić zakupy w Topestetic

 

♡ Planując zakupy w Topestetic można skorzystać z pomocy kosmetologa przy doborze produktów. To doskonałe rozwiązanie, bo konsultacja ze specjalistą pozwala określić, czego w danym czasie potrzebuje skóra czy włosy i zaplanować sposób pielęgnacji. Warto podkreślić, że taka konsultacja jest bezpłatna. Ja kilkukrotnie korzystałam z takiej pomocy przy zakupach w Topestetic i zawsze byłam zadowolona. 


♡ Do zamówień dołączane są też fajnie dobrane próbki, które pozwalają na poznanie innych kosmetyków, które też mogą odpowiadać potrzebom naszej skóry lub włosów. Oprócz próbek trafiają się też świetne gadżety - ja tym razem dostałam płócienną kosmetyczkę, którą widzicie na zdjęciach.

 


 

♡ Dla mnie dużym plusem jest błyskawiczna realizacja zamówień. Zazwyczaj zamówienie wysyłane jest w ten sam dzień i na kolejny można już cieszyć się swoim zakupem. 

 

♡ W Topestetic zbiera się też punkty w programie lojalnościowym, które można wymieniać na produkty ze specjalnego katalogu dostępnego na stronie sklepu. 

 

♡ Kolejny ogromny plus zamawiania w Topestetic to darmowa dostawa i zwrot.



Zaciekawiły Was te produkty? A może już je wypróbowaliście? Znacie sklep Topestetic?



8 komentarzy:

  1. Mimo iż przestawiłam się na pianki do mycia twarzy to ten żel wydaje się być interesujący :) Ciekawi mnie ta powstająca tłusta pianka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam jeszcze produktów tej marki ale sklep topestetic bardzo lubię :) ten balsam z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam, jeszcze nic nie kupowałam w tym sklepie. Może uda się nadrobić jak mnie kaszel nie wykończy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam :( ale jestem ciekawa tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko wygląda bardzo zachęcająco. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Kompletnie nie znam tych kosmetyków, ale za to nazwę sklepu tak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaintrygowała mnie ta pianka. Nie potrafię sobie jej wyobrazić :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie - pisz śmiało, odpowiem pod Twoim komentarzem :)

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce "Polityka prywatności".

Obsługiwane przez usługę Blogger.