1 czerwca 2016

Ulubieńcy maja '16



W maju trafiło do mnie sporo nowych kosmetyków. Część z nich czeka jeszcze na swój debiut, a część jest już w trakcie używania. Spośród moich majowych nowości kosmetycznych kilka kosmetyków mogę zaliczyć do grona moich ulubieńców ostatniego miesiąca. O nich będzie dzisiejszy post. Zapraszam do poczytania.


Aby przygotować skórę do lata, zabrałam się za regularne peelingi. Stosowałam: ujędrniająco-detoksykujący peeling do ciała Vianek z ostropestem oraz peeling pod prysznic Tołpa (wersja nawilżająca). Obydwa sprawdzały się świetnie. Peeling Vianek pozostawiał na skórze delikatną, nietłustą warstwę ochronną, a ten z Tołpy wyraźnie nawilżał lecz nie tworzył żadnej warstwy na skórze. Zarówno Vianek, jak i Tołpa okazały się dobrymi zdzierakami. Wygładzały skórę oraz pozostawiały ją miękką i przyjemną w dotyku. Pełne recenzje tych kosmetyków pojawią się wkrótce.


Kolejni ulubieńcy to kremy BB marki Missha. Krem w czerwonej tubce daje nieco większe krycie niż ten w czarnej. Stosuję je naprzemiennie, w zależności od oczekiwanego stopnia krycia. Przez większą część maja zastępowały mi podkłady. Pewnie tak też będzie przez kolejne, już letnie, miesiące.  Kremy Missha posiadają SPF43, co jest według mnie wysokim filtrem, jak na kosmetyki kolorowe. Obydwie wersje mają działanie nawilżające i dobrą trwałość.


Pojawiło się też dwóch ulubieńców w kwestii demakijażu: rękawica do twarzy Glov oraz płyn do oczu Lierac. Do zmycia makijażu z całej twarzy oraz oczu przy pomocy rękawicy wystarczy jedynie ciepła woda. Super sprawa. Z pewnością sprawdzi się na letnich wyjazdach. Natomiast płyn Lierac przeznaczony jest typowo do demakijażu oczu. Oprócz właściwości usuwających makijaż, dodatkowo ma działać wzmacniająco na rzęsy.


Do majowych ulubieńców trafił też żel aloesowy Bjobj. Świetnie sprawdza się w łagodzeniu wszelkich uszkodzeń skóry, których w wiosennych i letnich miesiącach mam pod dostatkiem (prace w ogrodzie, hura).


Szczególną sympatię w maju zyskały również dwa kosmetyki marki Korana: krem do twarzy i balsam do ciała. Obydwa z serii miodowej. Kosmetyki doskonale odżywiają skórę i przyjemnie pachną. Do ich stosowania zachęcają dodatkowo cieszące oko opakowania. 

Tak prezentują się moi majowi ulubieńcy. W najbliższym czasie planuję zakupy kilku produktów z mojej wishlisty w drogerii internetowej iperfumy.pl, które mam nadzieję będę mogła zaliczyć do ulubieńców miesiąca czerwca.


A jakie kosmetyki i akcesoria Wy szczególnie polubiliście w maju?






13 komentarzy

  1. Peelingi Vianek chcę wypróbować :) moi ulubieńcy już na blogu :D pierwsza edycja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię Lierac i Vianek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. z produktami Vianek chętnie bym się bliżej zapoznała. Jak na razie mam tylko tonik-mgiełkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham prawdziwe azjatyckie kremy bb, mam aż 4 z skin 79 i korektor z holika holika. Muszę zapoznać się z produktami Missha. Miałam cudowny krem w metalowej puszce z bjobj. BARDZO DOBRZE WSPOMINAM TEŻ MIODOWY PEELING Z Korana. nie miałąm ich pielęgnacji twarzy

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubiłam ściereczki GLOV :).

    OdpowiedzUsuń
  6. mam ten peeling Vianek, ale czeka w kolejce ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym wypróbować peeling Vianek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czerwona Misshę mam w pełnym wymiarze i kocham ją całym sercem, ale miałam tez próbkę wersi czarnej i mozliwe, że na nia też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam niczego, ale produkty Vianek z przyjemnością bym wypróbowała ;:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze mówiąc nigdy nic z Twoich ulubieńców nie mialam.

    OdpowiedzUsuń
  11. wszystkie wyglądają ciekawie^^

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie - pisz śmiało, odpowiem pod Twoim komentarzem :)

Staram się odwiedzać wszystkich komentujących. Możesz zostawić w komentarzu adres swojego bloga - będzie mi łatwiej na niego trafić :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...