Jak schudnąć jesienią

Idzie jesień, która jest moją ulubioną porą roku. Lubię zarówno tą piękną, złotą, słoneczną odsłonę, jak i deszczowe dni, z kubkiem kakao, serialem czy książką. W tym roku mam postanowienie jesienne, dietetyczne. Planuję nieco schudnąć - niewiele, bo 3-4 kg, ale jednak. Wydaje mi się, że najciężej jest zrzucić tak mało, bo zawsze z tyłu głowy pojawia się głos "eee tam, co to tyle, od jutra zaczniesz". Czas się jednak ogarnąć i zabrać za działanie. A oto moje trzy zamierzenia, które mają mi pomóc osiągnąć cel. 


Jeść zdrowiej

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto tego lata nie zjadł żadnego fast-foodu. Ja będę na samym końcu, bo u mnie ciągle jakieś niezdrowe jedzenia na tapecie. Ciężko odmówić sobie pysznego burgera, frytek ze śmietanowym sosem czy innych jedzeniowych grzeszków. Oprócz fast-foodów lato nie może odbyć się u mnie bez gofrów z nutellą i śmietaną oraz lodów. Oczywiście jem też zdrowe rzeczy, warzywa, owoce i inne. Jednak daleko mi do zdrowego odżywiania. Jesienią chciałabym ograniczyć niezdrowe jedzenie i odżywiać się po prostu lepiej. 

Więcej ruchu

Latem przeogromnie mi się nie chce ruszać, chociaż oczywiście nie leżę całymi dniami. Wykonuję wszystko co mam do zrobienia, ale nie mam ochoty na aktywności ponad to. Wysokie temperatury i duszne powietrze skutecznie mnie zniechęcają. Za to jesienią, gdy temperatura jest umiarkowana, to już inna bajka. Dłuższe spacery, ćwiczenia na macie w domu, a może i na siłownię znajdzie się trochę czasu? Jedni przed zimą robią zapasy tłuszczu, a ja planuję się ich pozbyć. Tak oto więcej ruchu jesienią dopisuję do listy "to do".

Trochę suplementów

Zamierzam wdrożyć też jakieś suplementy, które pomogą mi w ograniczeniu rozhulanego po letnich imprezach apetytu. Jakieś wspomagacze muszą być, bo tak łatwiej się przyzwyczaić do jedzenia mniejszych porcji. Pewnie wjedzie młody jęczmień, który u mnie dobrze się sprawdza w takich sytuacjach. Moja waga ogólnie jest w normie, więc nie mam totalnego parcia na odchudzanie się. Inaczej pewnie wybrałabym jakieś tabletki lecznicze po konsultacji z lekarzem. Znam kilka osób, które stosowało tego typu produkty i szybko pojawiły się u nich pozytywne efekty. Z tego co słyszałam, to wiele środków na odchudzanie działa przede wszystkim na psychikę i trzeba je stosować z dużą rozwagą, żeby po prostu nie przegiąć. Zresztą nie dotyczy to tylko preparatów na odchudzanie, bo niebezpieczne mogą być nawet... krople na katar. Niedawno wyczytałam, że od popularnego środka na katar, dostępnego bez recepty można się uzależnić. Niby takie nic, a jednak. Tak jest ze wszystkim, więc do wszystkiego trzeba podchodzić z rozsądkiem.


Dajcie znać, czy Wy jesteście zadowoleni ze swojej wagi czy może chcielibyście zrzucić parę kilo. A może wręcz przeciwnie: przytyć? Jestem też ciekawa czy jesteście team odchudzanie na wiosnę, czy team odchudzanie na zimę.


http://www.smedyczny.pl/adipex-kupie/

4 komentarze:

  1. Ja strasznie przytyłam. Dopadł mnie efekt jo-jo.pora wziąć się za siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie utrzymanie wagi to spory problem Ty masz super figurę. ja zimą po operacji znów wezmę się za siebie

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne praktyczne porady, u mnie chudniecie nie jest powiazane z sezonem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze, szkoda że żeby przytyć nie wystarczy robić odwrotnie ;D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytanie - pisz śmiało, odpowiem pod Twoim komentarzem :)

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce "Polityka prywatności".

Obsługiwane przez usługę Blogger.